Archiwum

Sprzedawco, zanim polecisz IKZE rodzinie i znajomym …

… poznaj produkt, dokładnie policz i porównaj – i zastanów się jak będziesz czuć się gdy za jakiś czas osoba, która wpłaciła pieniądze na IKZE zrozumie (lub gdzieś przeczyta) ile przepłaciła dla „marketingowej” ulgi podatkowej.  Swoją drogą – czy ustawodawca takie właśnie działanie na rynku miał na myśli?

Po tym jak coraz więcej firm rzuca się na możliwość zarabiania na IKZE zaczynam się mocno martwić, że IKZE okaże się bardzo drogim rozwiązaniem.

Dlaczego mało osób inwestuje w IKE?

Nie, nie liczę na to, że jest to efekt świadomego wyboru innego produktu inwestycyjnego. IKE poprzez swoje ograniczenia dają bardzo małe i ograniczone możliwości inwestycyjne, szczególnie gdy mówimy o IKE opartych o fundusze inwestycyjne.

Powód jest inny.

Ponieważ (w przypadku IKE opartych o fundusze inwestycyjne) większość IKE nie pobiera żadnych opłat i dodatkowych prowizji. Fundusze w ramach IKE kupujemy po tej samej cenie co te same fundusze w formie zwykłego FI. Z jedynej opłaty, którą pobierają fundusze – opłaty za zarządzanie – nie da się wypłacać dużych prowizji dystrybutorom.

Mizerna sprzedaż to wynik właśnie braku pieniędzy do podziału dla dystrybutorów. Producent IKE nie ma za bardzo się czym podzielić. Tym bardziej, że Klient bez przeszkód po roku może zmienić IKE na inne. Zysk z opłaty za zarządzanie w funduszu w ciągu roku od niewielkiej kwoty zainwestowanej w IKE nie daje możliwości generowania dużej sprzedaży przez sieci zewnętrzne.

Firmy oferujące IKE liczyły na duże zainteresowanie Polaków. Nie było go. Mizerna zachęta podatkowa nie wystarczy – jeżeli nadal wiele osób nie odczuwa po prostu potrzeby oszczędzania na emeryturę licząc, że przecież „jakoś to będzie”.

IKZE od strony zysków jest gorsze od IKE!

Jakby nie liczyć – wynik inwestycji jest w obu przypadkach identyczny – jeżeli nie ma pobieranych dodatkowych opłat. No, może za jednym, wyjątkowym przypadkiem.

Dlaczego wynik jest identyczny? Dla przypomnienia:

  • w IKE nie ma żadnej ulgi podatkowej – ale po osiągnięciu wieku emerytalnego pieniądze wypłacamy bez podatku
  • w IKZE jest ulga podatkowa (18%/32% od wpłaty) – ale po osiągnięciu wieku emerytalnego płacimy … podatek dochodowy od całości wypłacanej kwoty (a nie 19% „Belki” od zysku)! Czyli – to co otrzymamy jako zwrot z podatku potem oddamy. Policzyłem to jakiś czas temu dokładnie na blogu.

Dodajmy – w IKZE także nie można dokonać wypłaty przed 65 rokiem życia. Wtedy czeka nas zapłata i podatku i zwrot ulgi podatkowej.

Bajki sprzedażowe w promowaniu IKZE

Opowieści i historie, których uczy się sprzedawców produktów są niestety mocno naciągane. Zresztą przeczytajcie – aby wiedzieć czego spodziewać się gdy odwiedzi was akwizytor…

Gwarantowany zysk 18% / 32%

Wpłacając na lokatę 1000 zł zarobisz po opodatkowaniu 4-5%. Wpłacając 1000 zł na IKZE masz gwarantowany zysk 18% a nawet 36% (Gdy jesteś w wyższym progu podatkowym).

Przedstawiciele firm mówią wprost: (…) nie trzeba być bardzo rozgarniętym, aby wybrać pomiędzy lokatą w banku, która daje gwarantowane 5% zysku rocznego, a IKZE, które daje gwarantowane 18-32% zwrotu z każdej wpłaconej składki, plus zysk z inwestycji.

[stextbox id=”alert” caption=”Takiego postawienia sprawy nie mogę pozostawić bez komentarza”]Nie jest to żaden zysk. A już porównanie do lokaty bankowej jest czystą manipulacją.[/stextbox]

Nasz 1000 zł inwestor wpłaca… nie na rok! Ale na kilkanaście, czasem 20 lat. Fakt – otrzyma te 180 zł zwrotu z podatku, ale … raz. A pieniądze inwestowane będą przez wiele lat.

I na końcu trzeba będzie oddać 18% – podkreślam: liczone nie od wypracowanego zysku! Ale od dokonywanej wypłaty! Jeżeli 1000 zł zarobi 150% i do wypłaty będzie 2.500 zł, zapłacony podatek wyniesie… 450 zł 🙂

Problem w tym, że wiele osób po prostu da się na to złapać. Podobnie jak na produkty 15 letnie z gwarancją kapitału…

Weź kredyt i w choćby w grudniu zainwestuj…

Nie, nie żartuję. Tego typu porady słyszałem osobiście na jednym ze spotkań sprzedażowych!

Czy warto brać kredyt na 1000 zł, po to aby otrzymać 180 zł? Dopóki się nie zastanowimy, może się to wydawać ciekawe. Niestety: otrzymamy 180 zł, a pozostałe 880 zł trzeba będzie spłacać. 1000 zł w IKZE musi tam pozostać przez wiele lat. I na końcu pozostanie jeszcze do zapłaty podatek. Dochodowy.

Jak sens finansowy ma zadłużanie się na 1000 zł po to aby otrzymać 180 zł, które trzeba będzie w przyszłości oddać?

Kto nie chciałby dodatkowych pieniędzy z PIT na zakupy…

To też ciekawy argument na przekonanie tych, którzy lubią wydawać pieniądze, aby jednak coś odłożyli.

Sam pomysł zachęcania do inwestowania, po to aby zaraz konsumować zyski jest … zaskakujący jak na edukację o budowaniu zabezpieczenia finansowego.

Zresztą nie tylko sposób, ale i brak logiki. Załóżmy, że uwielbiam zakupy. Wtedy argument: wpłać na IKZE na wiele lat 1000 zł (które mogę przecież wydać na zakupy) aby otrzymać w rozliczeniu PIT 180 zł. W tej sytuacji dziękuję – wolę wydać 1000 niż 180 🙂

Każdy lubi wydrzeć coś fiskusowi i chętnie skorzysta z ulgi

Z jednej strony miło jest móc odliczyć coś od podatku. Tylko, twórcy tego sloganu nieco pomylili sytuację. Ulgę na na korzystanie z internetu, odsetkową, kiedyś remontową otrzymujemy ponieważ i tak te wydatki już ponieśliśmy.

Argument aby inwestować w IKZE (nie patrząc na słabą jakość i koszty takiego produktu) tylko po to aby „otrzymać coś w rozliczeniu podatkowym” jest po prostu śmieszny (choć nie zdziwię się, gdy okaże się być bardzo skutecznym). Równie dobrze dostawcy internetu powinni zachęcać: załóż sobie stacjonarny internet – a będziesz mógł odliczyć sobie wydatki od dochodu. Weź kredyt na mieszkanie, mieszkanie wynajmuj a odsetki odliczaj od dochodu…

Dlaczego IKZE będzie znacznie gorszą inwestycją niż IKE?

Jestem o tym absolutnie przekonany. W artykule, w którym wyprowadziłem wzór dowodzący, że końcowy wynik inwestycji przy takich samych zyskach z instrumentu inwestycyjnego jest identyczny dla IKE i IKZE. Ale… pod jednym warunkiem. W obu przypadkach nie ma dodatkowych kosztów.

Gdy pojawia się MLM i inni dystrybutorzy…

… to w przypadku IKZE musi pojawić się kilka bardzo niekorzystnych dla inwestora elementów:

Po pierwsze: muszą pojawić się opłaty:

  • MLM to wiele poziomów wynagradzania. Przy ograniczonym poziomie wpłat na IKZE musi pojawić się jakiś „zysk” do podziału
  • to oznacza, że IKZE z którym współpracuje MLM musi wprowadzić jakieś dodatkowe opłaty
  • a jakakolwiek dodatkowa opłata powoduje, że IKZE przegrywa z IKE (od strony zysków Klienta)
  • osoby na najniższym poziomie w strukturach będą zarabiać grosze… oferując znajomym coś, w czym znajomi (nie)świadomie będą przepłacać.

Po drugie: opłaty te będą musiały być wysokie…

IKZE danego TFI to nie polisa inwestycyjna, gdzie niska opłata pobierana jest przez wiele lat dając duże możliwości inwestycyjne. IKZE można mieć tylko w jednym TFI. I jako inwestor mamy prawo IKZE zmieniać (tak samo jak zmieniać można IKE).

Stąd – opłata musi być wysoka – ponieważ IKZE musi na prowizję dla zewnętrzynch dystrybutorów zarobić już w pierwszym roku. Nie może liczyć na to, że inwestor nie przetransferuje pieniędzy do IKZE w innym TFI.

Do tego dojdą kary za przeniesienie pieniędzy w ramach IKZE do innego TFI

Zapewne pojawią się także dodatkowe ograniczenia mające zachęcić do pozostania w IKZE jednego TFI. Takie jak np. opłaty likwidacyjne – choć pewnie inaczej nazwane.

A w ten sposób:

  • Pozostawienie pieniędzy na dłużej w ramach jednego TFI to tak jak podpisanie lojalki z bankiem A, że lokatę roczną będziemy co rok odnawiać w tym banku, nieważne czy w innych bankach dają lepsze oprocentowanie. Czyli jest tak samo nierozsądne
  • Dodatkowo mamy ograniczenie inwestowania wyłącznie w fundusze jednego TFI – a to bardzo ogranicza możliwe zyski.
  • te opłaty będą musiały być wysokie – co znowu korzystne dla Klienta nie będzie

Pozostaje mieć nadzieję…

… że jednak inwestorzy będą choć starali się sprawdzić o co tak naprawdę chodzi w IKZE…

I zamiast mitycznej zachęty podatkowej w IKZE wybiorą inne rozsądne formy inwestowania na emeryturę. Możliwości jest wiele.

… że wielu studentów zachęcanych na każdym kroku do oferowania tych produktów rodzinie umie liczyć – i nie będą narażać się na to, że znajomi/ rodzina za jakiś czas zrozumieją jak przepłacają „inwestując” w IKZE.

Tym bardziej, że zarobić będzie tutaj ciężko:

  • na początku będzie łatwiej – zanim inwestorzy doczytają jak działa IKZE pewnie wielu da się skusić na „bezpłatną ulgę podatkową”
  • limit wpłat na IKZE powoduje, że potencjalna prowizja będzie niska
  • zyski pojawią się dopiero po osiągnięciu efektu skali
  • a osoby nie mające żyłki rasowego pracownika MLM nie mają szans na duży zarobek, szczególnie „startując” z niskiej pozycji czyli otrzymując jedynie niewielką część wynagrodzenia wypłacanego przez dane IKZE
  • wiele firm skoczyło do promowania IKZE, dołączyły się osoby, którym ustawodawca odebrał możliwość „zarabiania na przepisywaniu OFE”. Tak liczna grupa sprzedawców nie wróży dobrze pojedynczym osobom, które zainteresują się takim sposobem zarabiania

A co Ty o tym sądzisz – czytelniku bloga?

O autorze

Remigiusz Stanisławek

Witaj, z tej strony Remigiusz. Od 2006 roku uczę jak świadomie korzystać z funduszy inwestycyjnych i produktów inwestycyjnych. Czasem opiszę jakąś aferę :) Fundusze to nie lokata. To inwestycja. A inwestycją trzeba zarządzać. Ale wystarczy odrobina podstawowej wiedzy aby skutecznie inwestować. Jeżeli Twoje pieniądze są dla Ciebie ważne – może warto poświęcić im nieco więcej czasu?

Zostaw komentarz

komentarze 3

  • Witam,
    pisze Pan tutaj, reasumując, że IKE i IKZE jest do niczego.
    Ma Pan prawo, ale jeżeli porusza Pan temat kosztów związanych z programem, to należy pamiętać, że każdy produkt inwestycyjny kosztuje!!!
    Każda firma pobiera opłaty, które są wieksze i uciązliwsze tym bardziej im kupiony produkt jest przepuszczony przez pośredników (np.JU kupiona przez ubezpieczeniowy fundusz kapitałowy będzie droższa niż kupiona bezpośredniu w TFI – towarzystwa ubezpieczeniowe doliczaja swoje opłaty); dalej pisze Pan o możliwości wypłaty w wieku 65 lat…. a co jeżeli klientowi sprzedano produkt inwestycyjny na 25 , 30 lat ? Agenci takie produkty sprzedają.
    Kolejna uwaga : nie każdego stać na wpłatę regularną 200,300 i więcej złotych miesięcznie, więc biedniejszym pozostanie IKZE czy IKE….. lepiej odłożyc 100 zł niż NIC.Zawsze coś się uskłada.
    Pana usługi też są kosztem dla klienta, który już opłaca swój program….
    wydaje mi się, że u podstaw Pana opini leży biznes : klienci IKE i IKZE nie kupią u Pana produktu, bo ich nie będzie stac (inaczej : koszty poniesione przy korzystaniu z Pana pomocy , procentowo będą wyższe przy składce 100 niż 500 – świadomy klient jest dla Pana odbiorcą).
    pozdrawiam
    SP

    • Odpowiadając na komentarz @siemajed

      Dziękuję za komentarz i za jego szczegółowość.

      Wszelkie opinie opieram w swoich artykułach o fakty. I te fakty mogą być czasami bolesne, ale jednocześnie wielu osobom pozwoliły dokonać jednak lepszego wyboru lub zrozumieć pewne zależności rządzące rynkiem funduszy – co po wprost przekłada się na zyski.

      Nigdy nie zapisałem, że IKE jest do niczego 🙂 Wyraźne informuję natomiast, że IKZE, w którym mamy (teoretycznie) możliwość uzyskania takiego samego zysku przy podejmowaniu identycznych wyborów (doboru funduszy, dokonywania zmian) z uwagi na swoje dodatkowe opłaty (których w przypadku IKE nie ma) są po prostu całkowicie niekorzystne dla Klienta.

      Dlatego artykuł należy spuentować jednym zdaniem: jeżeli inwestor zamierza inwestować w IKZE, ponieważ usłyszał świetną reklamę, i nie chce wiązać się z obowiązkowością wpłat, to dla dobra własnych pieniędzy powinien po prostu założyć IKE. Ale pod żadnym pozorem IKZE.. IKE w porównaniu do IKZE daje: większe limity wpłat w ciągu roku, brak dodatkowych kosztów.

      Każdy produkt inwestycyjny kosztuje!!!
      ————————————————————-
      Oczywiście. Dlatego zachęcam do wybierania produktu w sposób świadomy, a nie w oparciu o pierwszą ofertę, którą nam przedstawią. Proszę zapoznać się z opracowaniem (jedyne na rynku), w którym prześwietlam kilkadziesiąt produktów inwestycyjnych kilkunastu towarzystw ubezpieczeniowych (jest to analiza produktów typu polisy-inwestycyjne).
      Różnice w warunkach, w kosztach produktów są naprawdę bardzo duże. Można (nie)świadomie przepłacać a można poświęcić nieco czasu na zbadanie rynku. Mogę w tym po prostu pomóc.

      np.JU kupiona przez ubezpieczeniowy fundusz kapitałowy będzie droższa niż kupiona bezpośredniu w TFI
      —————————————————————
      Tak nie jest. Cena jednostki w 99% jest identyczna (czasami nawet tańsza – ale to nie ma żadnego wpływu: kupując jednostkę po cenie o 1% taniej i zarabiając 10% w ciągu np. roku, sprzedajemy ją też po cenie 1% taniej, zysk z zakupu tej samej jednostki jest identyczny). Sytuacja jest wręcz odwrotna – kupując fundusz bezpośrednio w TFI zapłacimy opłatę dystrybucyjną 🙂

      Oczywiście polisy inwestycyjne pobierają opłaty – ale te opłaty są za coś – głównie za „korzyść podatkową” – zyski z braku podatku w trakcie trwania takiej polisy są często znacznie większe niż ponoszone koszty. Nie mówię tu a analizach teoretycznych tylko praktycznych – zainteresowanych odsyłam do dwóch bardzo szczegółowych raportów. Niezapłacone podatki dalej zarabiają – oczywiście o ile produktem zarządzamy.

      Zresztą tak samo zarządzać należy IKE opartym o fundusze, jeżeli chcemy coś z inwestowania uzyskać…

      a co jeżeli klientowi sprzedano produkt inwestycyjny na 25 , 30 lat ? Agenci takie produkty sprzedają.
      ——————————————————————–
      To inwestor ostatecznie decyduje się na produkt. Większość tego typu produktów to produkty o minimalnym czasie trwania 10 lat. Wynika to po prostu z braku chęci sprawdzenia czy są inne możliwości. Można znaleźć produkty typu polisa, w których od 4-go roku można wypłacać część/ całość środków bez opłaty likwidacyjnej.

      Kolejna uwaga : nie każdego stać na wpłatę regularną 200,300
      i więcej złotych miesięcznie, więc biedniejszym pozostanie
      IKZE czy IKE?.. lepiej odłożyc 100 zł niż NIC.Zawsze coś się uskłada.
      ———————————————————-
      Oczywiście – od zawsze zachęcam do tego aby cokolwiek oszczędzać. Ale w przypadku niskich kwot w IKE, nie IKZE. Po co dodatkowo przepłacać.
      Taki jest w moim zamiarze wydźwięk artykułu.

      Pana usługi też są kosztem dla klienta, który już opłaca swój program?.
      ——————————————————————
      To prawda. Z drugiej strony bardzo dużo wiedzy o tym jak inwestować udostępniam całkowicie bezpłatnie. Wszystkie te metody można śledzić „ręcznie”. Można też uznać, że lepiej nie zarządzać własną inwestycją.
      Tu kupuje się swój czas – około 30 groszy dziennie za pełną kontrolę nad inwestycjami. 10 zł miesięcznie zwraca się najczęściej przy pierwszej decyzji inwestycyjnej.
      Kilka analiz na temat ceny abonamentu umieściłem w tym artykule: https://blog.opiekuninwestora.pl/ile-trzeba-zyskac-aby-zarobic-na-abonament-standardowy/

      Dodatkowo: inwestorzy, którzy wybierają produkt inwestycyjny z moją pomocą (http://www.rodzinnefinanse.pl) nie ponoszą kosztu abonamentu.

      klienci IKE i IKZE nie kupią u Pana produktu, bo ich nie będzie stac
      (inaczej : koszty poniesione przy korzystaniu z Pana pomocy , procentowo będą wyższe przy składce 100 niż 500 ? świadomy klient jest dla Pana odbiorcą).
      ———————————————
      IKE czy IKZE to także rozwiązania, w których aby zarabiać warto być świadomym inwestorem. IKE czy IKZE oparte o fundusze (znajdziemy przecież IKE/IKZE oparte o lokatę bankową).

      Jest całkiem naturalne,że usługi portalu kosztują. To tak jak przykładowo ze sportowym samochodem, do bezpiecznej jazdy po drogach wystarczy standardowy kurs prawa jazdy. Do jazdy na torze wyścigowym warto jednak zapłacić za kurs jazdy sportowej. Coraz więcej mamy kursów jazdy zimowej – można uznać, że nas to nie dotyczy. Wybór pozostawia się kierowcy.

      Można uznać, że na rynku funduszy nie da się zarobić i po prostu wpłacać. Efekty (jak pokazuje historia) są z reguły opłakane. Straty (lu niewykorzystane korzyści) znacznie większe niż koszty usług portalu. W jednym z nowych IKZE prowizja od wpłat może wynosić … 10%. Przy kwocie 1000 zł wiedza o tym, że ten sam fundusz w ramach IKE zakupimy z pominięciem 100 zł prowizji wystarczy na abonament 🙂

      Usługi portalu oferujemy od 4 lat. To nie jest eksperyment. Korzystający z naszych rozwiązań nie mają problemy z wyborem: świadome inwestowanie + oszczędność czasu kontra wpłacanie i liczenie na szczęście.

      serdecznie pozdrawiam,
      Remigiusz Stanisławek

      PS. dopiszę w podsumowaniu artykułu cel, który chciałem nim uzyskać. Wkrótce omówię pierwsze oferty IKZE, które pojawiły się na rynku. Są … (ale o tym wkrótce).

  • Dziękuję za opublikowanie mojego komentarza, oraz za Pańskie ustosunkowanie się do tematu.
    Co prawda temat jest ogromny….
    ja boję się tylko jednego:
    oby „sprzedawcy” z MLM nie dokonali takiego spustoszenia na rynku ( patrz: sposoby na sprzedaż IKZE prezentowane na spotkaniach rekrutujących sprzedawców ), że klient na samo słowo IKZE/IKE będzie dostawał szału.
    Wyobraźmy sobie sytuację,kiedy w jeden dzień otrzymuję pięć telefonów w tej sprawie – będę zmęczony i odeślę wszystkich do stu diabłów, a przecież mógłbym kupić jakiś produkt inwestycyjny.
    No i jeszcze jedno :
    Pan może się przyczynić do podniesienia edukacji finansowej klienta/ów (z racji swojej wiedzy i doświadczenia) a sprzedawcy sieciowi „wyszkoleni” do sprzedaży czy pozyskania klienta czy współpracownika , raczej obniżą i tak nikły poziom owej edukacji.
    pozdrawiam czytających 🙂
    SP