Archiwum

Jak być kobietą zadbaną finansowo?

W ramach cyklu recenzji książek o tematyce funduszy inwestycyjnych i oszczędzania dziś o nowej publikacji „Jak być kobietą zadbaną finansowo?„. Tego typu książek nigdy za wiele, a książka Małgorzaty Bladowskiej-Wrzodak to prawdopodobnie pierwsza krajowa publikacja na temat zarządzania finansami dla kobiet, patrząca na finanse od strony kobiet. Już z tego powodu warto aby przeczytali ją … mężczyźni. Znajdziemy kilka analiz, których (osobiście) nie byłem do końca świadomy. Poniżej c.d. mojej opinii.

Kobieta zadbana finansowo

Czy zasady opisane w książce są dla mnie?

Z pewnością. Sprawdź. Małgorzata wprost informuje: jestem taka jak czytelniczki, nie jestem milionerką. Ale … stanowczo wdrażam w życie moje zasady finansowe. To tylko słowa czy też faktyczne działanie? Cóż, po kilku spotkaniach z autorką przyznaję, że swoje zasady systematycznie realizuje w praktyce. Kluczem jest tutaj doskonała organizacja i planowanie – zresztą te tematy Małgorzata często porusza w książce.

To nie jest książka o tym jak zdobyć milion w 7 lat!

I to w tej publikacji odbieram bardzo pozytywnie. To nie jest książka o tym jak inwestować. To poradnik jak wygospodarować pieniądze na oszczędzanie, inwestowanie i … na przyjemności. Prezentowane podejście jest bardzo praktyczne, jakże różne od cytatu z jednego ze światowych bestsellerów, gdzie odpowiedzią na pytanie jak powiększać majątek jedną z głównych porad jest „zwiększaj swoje dochody” 🙂

Cena? 20,90 zł w wersji pdf/ 34,90 zł w wersji drukowanej + pdf

Teoria czy praktyka?

To już musi ocenić czytelnik (czytelniczka). W mojej ocenie – to zestaw (zdecydowanie!) praktycznych, gotowych do zastosowania porad (i jak zwykle najczęstszym problemem czytelników jest właśnie zastosowanie tych porad). Dlaczego praktycznych? W poradniku autorka przywołuje wiele e-maili, które otrzymuje prowadząc swojego bloga (Kasa Kobiety). I porady są często odpowiedziami na te problemy.

7 kroków…

Przyszła Menedżerko Domowych finansów – w publikacji znajdziesz między innymi gotowy siedmio-etapowy plan działania. Diagnoza, analiza i plan naprawczy. Prościej już nie można. Choć często po lekturze tego typu publikacji stosujemy podejście najprostsze … „nic nie robienie”.

A co mówi się w książce o funduszach inwestycyjnych?

Nie byłbym sobą, gdybym nie sprawdził dokładnie tej części publikacji. Autorzy książek o tematyce stricte inwestycyjnej z 2007 roku pisali o doskonałych zasadach kup i trzymaj i zysków kilkadziesiąt procent w skali roku. A autorka poradnika? Konsekwentnie trzyma się podjętego tematu – czyli porad jak zarządzać budżetem, a nie jak inwestować. Przedstawiając w skrócie różne miejsca do lokowania zgromadzonych oszczędności bez wnikania w spekulacje na temat możliwych zysków.

To co zawsze mnie cieszy w tego typu publikacjach (choć szczerze – w poradnikach o budżecie domowym takie podejście pojawia się bardzo rzadk0) to zwrócenie uwagi na inflację. Z pewnością wiele czytelniczek (czytelników) przez chwilę zatrzyma się na stronie 134 zastanawiając się w jaki sposób 100.000 zł okazuje się mieć wartość jedynie 41.000 zł…

 

Moja recenzja dla wydawnictwa

?Gdzie się podziały moje pieniądze?” Gdybyśmy szczerze zadali sobie to pytanie na koniec każdego miesiąca (choć czasem okoliczności zmuszają nas do znacznie wcześniej), częstą odpowiedzią byłoby… nie wiem. Dotyczy to zarówno płci pięknej, jak przedstawicieli męskiego świata. Jak to zmienić? Jak sprawić, aby nasze wydatki i inwestycje były (świadomie) zarządzane, zamiast (tak bardzo polskiego) podejścia:  „Jakoś to będzie?”.

Cóż, jeżeli na pytanie: ?Czy zarządzasz swoim budżetem?? odpowiedź brzmi: „Nie, ponieważ nie wiem jak się za to zabrać, nie umiem, nie znam się, trzeba być ekspertem, zajmę się tym za jakiś czas…”, to po lekturze tej książki takie wymówki przestaną istnieć. Trzeba tylko zrobić pierwszy krok. I po prostu zacząć działać. 

To nie jest podręcznik ?jak stać się milionerką w 7 lat?. To przewodnik pozwalający stać się świadomą, zadbaną finansowo kobietą. To nie jest trudne, tym bardziej że autorka daje gotowy do zastosowania, konkretny 7-etapowy plan działania. Zaczynając od diagnozy (co się dzieje), poprzez kurację (zmiana nastawienia) po zdrowie finansowe (świadome działanie).

Wynik tej diagnozy dla wielu czytelniczek i czytelników (tak, to nie tylko książka dla kobiet ? po lekturze łatwiej – nam, facetom – zrozumieć jak na świat finansów patrzą kobiety) może być bolesny. Dlatego wiele rodzin podświadomie boi się takiego bilansu… Lepiej nie wiedzieć i żyć chwilą. Takie podejście niestety nic nie zmieni. Może jednak warto spróbować? Teraz?

Warto. I warto sprawdzić, co na ten temat ma do powiedzenia Małgorzata. Na blog ?Kasa Kobiety? trafiłem 2 lata temu i już wtedy gratulowałem tak otwartego i przede wszystkim praktycznego podejścia do tematyki finansów. A teraz autorce gratuluję świetnego przewodnika, a czytelni(cz)kom dobrego wyboru!?

O autorze

Remigiusz Stanisławek

Witaj, z tej strony Remigiusz. Od 2006 roku uczę jak świadomie korzystać z funduszy inwestycyjnych i produktów inwestycyjnych. Czasem opiszę jakąś aferę :) Fundusze to nie lokata. To inwestycja. A inwestycją trzeba zarządzać. Ale wystarczy odrobina podstawowej wiedzy aby skutecznie inwestować. Jeżeli Twoje pieniądze są dla Ciebie ważne - może warto poświęcić im nieco więcej czasu?

Zostaw komentarz