Blog Ustawa antylichwiarska

Limity kosztów w ustawie antylichwiarskiej – historia zmian

Pełną listę artykułów dotyczących ustawy antylichwiarskiej znajdziesz na tej stronie.

Historia ustawy antylichwiarskiej

Dwa lata temu weszła w życie obecnie obowiązująca ustawa ‘antylichwiarska’. Która wyczyściła rynek z wielu ‘najbardziej kosztownych’ firm pożyczkowych (nie jest tak że masowo bankrutowały – po prostu w nowych warunkach nie były w stanie działać). Oczywiście było kilka bankructw (w tym nawet niespłacanych obligacji) ale to były firmy ‘mocno chwilówkowe’ – gdzie zawsze ostrzegałem aby od takich inwestycji w firmy chwilówkowe trzymać się z daleka.

Ustawa sprzed 2 lat nakreśliła maksymalne limity kosztów (oprocentowanie do 10% a limit dodatkowych kosztów do 55%).


22 lipca 2017 – wejście w życie obecnie obowiązującej ustawy antylichwiarskiej

Czyli zmian w pakietach ustaw. Tu wszyscy są zgodni – te zmiany ucywilizowały rynek kredytów i pożyczek. Pakiet ustaw wprowadził wiele zmian. Najważniejsze to:

  • maksymalne odsetki uzależnione od stóp procentowych (aktualnie to 10% w skali roku)
  • pozaodsetkowe koszty pożyczki nie mogą przekroczyć 25% część stała + 30% w stosunku rocznym czyli część zmienna. (55%)
  • pozaodsetkowe koszty (łączne) w okresie trwania całej pożyczki nie mogą przekroczyć 100% pożyczki
  • reguła 120 dni – każdy kolejny kredyt dla tej samej osoby uruchomiony w ciągu 120 dni od udzielenia pierwszej niespłaconej pożyczki musi mieścić się w zakresie kosztów w ustawowych limitach. Ma to zabiegać zarabianiu na rolowaniu pożyczek poprzez wprowadzanie dodatkowych opłat
  • wszelkie opłaty za opóźnienia w spłacie pożyczki nie mogą przekraczać ustawowych odsetek karnych (dziś 14%). Czyli nie może być dodatkowych opłat tak chętnie kiedyś wykorzystywanych (koszty upomnień itp)

Ustawa wprowadziła też (w mojej ocenie całkowcie niezrozumiały dla pożyczkobiorców) obowiązek pokazywania RRSO czyli Reczywistej Rocznej Stopy Procentowej. Na tym wskaźnikiem będę pastwił się w osobnym artykule. W mojej ocenie na pewno nie pomaga w doborze pożyczki. Ale może ja się mylę…


Czerwiec 2019 – Rada Ministrów zatwierdza Projekt zmian w ustawach

Po miesiącach analiz, ustaleń międzyresortowych, konsultacji z branżą wypracowano Projekt Ustawy Antylichwiarskiej. Zmieniał nieznacznie poziom maksymalnych kosztów pożyczek to poziomu 10% (odsetki) + 25% (stała część kosztów pozaodsetkowych) i 20% (zmienna część kosztów pozaodsetkowych – tu poprzednio było 30%).

Historię zmian legislacyjnych zainteresowani sprawdzą tutaj.


I nagle 25 czerwca pojawia się autopoprawka

Całe ‘zamieszanie’ z nową ustawą pojawiło się 25 czerwca 2019. Tego dnia Minister Ziobro na prośbę Premiera Morawieckiego wprowadził do już zatwierdzonego projektu pakietu ustaw nowe, z nikim nie konsultowane parametry.

Był już wtedy ustalony (z resortami, z KNF itd) projekt nowej ustawy. Zakładający limit kosztów na poziomie 10% + 45%.

I nagle zupełnie znienacka (25.06) te zapisy zostały zmienione (bez żadnych konsultacji) na poziom 10% + 20% kosztów dodatkowych.

Minister Ziobro w wywiadach broni decyzji – porównując firmy pożyczkowe do lichwiarzy, którzy „strzygą Polaków jak owce”…

I jako przykład podając skargę, jaką skierował do Sądu Najwyższego. Sprawa dotyczyła osoby, która zaciągnęła kredyt w wysokości 15 tys. zł, musiała rocznie płacić 730 proc. kosztów pożyczki, a ta przerodziła się w należność o wysokości ponad miliona złotych.

To oczywiście przykład lichwy – ale na pewno nie przykład legalnie działającej firmy pożyczkowej (limit kosztów nie może przecież legalnie przekraczać 100% łącznie w całej pożyczce, nie mówiąc już o 730% rocznie. Osoba ta nie mogła zresztą zaciągnąć kredytu (kredyty udzielać mogą tylko banki), tylko podpisała umowę pożyczki (zapewne z firmą spoza rejestru legalnych firm pożyczkowych).


Porównanie obecnej ustawy oraz planowanych zmian

Najważniejszym w dyskusji o ustawie antylichwiarskiej i jednocześnie najważniejszym elementem biznesów pożyczkowych jest limit oprocentowania dla udzielanych pożyczek. Pozostałe elementy mają za zadanie walczyć z prawdziwą lichwą i nieuczciwymi firmami.

Ciekawostka z mojego portfela inwestycji – inwestuję np. w jedną z firm pożyczkowych (pozabankowych), której koszty pożyczek mieszczą się nawet w tym nowym restrykcyjnym limicie, który został w ostatniej chwili wrzucony do projektu… Czyli nie jest tak, że to spowoduje zakończenie działalności wszystkich firm pożyczkowych.


Jakie nowe ‘szalone’ limity w ostatniej chwili dodano do projektu?

Całe ‘zamieszanie’ z nową ustawą pojawiło się 25 czerwca 2019. Tego dnia Minister Ziobro na prośbę Premiera Morawieckiego wprowadził do już zatwierdzonego projektu pakietu ustaw nowe, z nikim nie konsultowane parametry.

Był już wtedy ustalony (z resortami, z KNF itd) projekt nowej ustawy. Zakładający limit kosztów na poziomie 10% + 45%.

I nagle zupełnie znienacka (25.06) te zapisy zostały zmienione (bez żadnych konsultacji) na poziom 10% + 20% kosztów dodatkowych.

Zmiany wprowadzono w formie reasumpcji. Dokument zaczyna się w taki sposób:

Jest też uzasadnienie:

Uzasadnienie ukazuje tu powszechny chyba brak wiedzy o działalności firm pożyczkowych. Jeżeli maksymalne oprocentowanie pożyczki to 10% i tylko to miałoby stanowić wynagrodzenie firmy pożyczkowej to firmy te mają problem – działając w dużej części na obcym kapitale – koszt jego pozyskania to nie jest kilka procent (banki poza wyjątkami nie dają kredytów firmom pożyczkowym…). Kolejny kwiatek: Koszty nie powinny przekraczać rzeczywistych kosztów ponoszonych przez pożyczkodawcę. Ustawodawca zapomniał że w to nie jest sklep spożywczy. Tutaj jest duże ryzyko niespłacalności pożyczek. Tym większe im trudniejsza sytuacja finansowa pożyczkobiorcy.

Jeżeli ktoś rozumie jaka jest matematyka biznesów pożyczkowych – to wie, że w przypadku chwilówek oraz pożyczek udzielanych dla osób z bardzo słabą sytuacją finansową wysokie koszty muszą po prostu pokryć ryzyko niespłacalności pożyczek.

Jeżeli koszty zostaną ograniczone do oprocentowana 10% i dodatkowych opłat 20% to firmy kierujące ofertę do pożyczkobiorców o najniższej ocenie skoringowej to… nie da się tutaj zarobić. I dlatego ten restrykcyjny zapis faktycznie zabiłby wiele firm chwilówkowych / pożyczkowych.

Warto  zauważyć, że przecież pożyczki w bankach mają często opłaty wstępne po kilkanaście procent lub więcej (a to są pożyczki kierowane do osób które mają zdolność kredytową aby starać się o pożyczki w banku). Pierwszy z brzegu przykład pożyczki z mBanku.


Pomysł na obniżenie dodatkowych kosztów do modelu 10%+10% nie jest nowy

Dyskutowano o tym już w 2017 roku. Najważniejsze instytucje wypowiadały się na ten temat. Wskazując ryzyka wzrostu szarej strefy, nadregulacji rynku i – co ciekawe wyjaśniając że lichwa to jednak nie są legalnie działające firmy pożyczkowe. Tu np. opinia NBP:


Co jeszcze się zmienia oprócz limitów kosztów?

Jest tutaj kilka ważnych (i bardzo pozytywnych) zmian. I to są właśnie te, które dotyczą walki z prawdziwą lichwą.

Wreszcie pojawiają się kary za prawdziwą lichwę. Po szczegóły tych dodatkowych elementów odsyłam do wielu publikacji w mediach.

O autorze

Remigiusz Stanisławek

Witaj, z tej strony Remigiusz. Od 2006 roku uczę jak świadomie korzystać z funduszy inwestycyjnych i produktów inwestycyjnych. Czasem opiszę jakąś aferę :) Fundusze to nie lokata. To inwestycja. A inwestycją trzeba zarządzać. Ale wystarczy odrobina podstawowej wiedzy aby skutecznie inwestować. Jeżeli Twoje pieniądze są dla Ciebie ważne - może warto poświęcić im nieco więcej czasu?

Zostaw komentarz