Archiwum

UniWIBID traci 2,71% Szok. Inaczej tego nazwać nie można!

Na krajowym rynku funduszy niskiego ryzyka fundusz Union Investment UniWIBID nie jest nowicjuszem. Od 2003 roku codziennie powoli pnie swoje wyniki w górę. Tu nie dorówna mu żaden fundusz pieniężny. Uwaga: na 2830 wycen tylko dwa razy minimalnie stracił (raz 0,11% a raz 0,04%), zarabiając średnio ponad 5% w skali roku. Niestety – wszystko musi się kiedyś skończyć.

Stabilne wyniki = sukces biznesowy funduszu

W funduszu tym zgromadzono ponad 2,3 miliarda złotych. Skąd taka popularność skoro w innych funduszach o podobnej charakterystyce można zarabiać więcej? W stabilności.

UniWIBID to fundusz o bardzo stabilnych wynikach. I tą stabilność zawsze promował na różnych konferencjach, materiałach informacyjnych. Bez trudu można co prawda znaleźć fundusze niskiego ryzyka, które zarabiają nawet połowę więcej – ale już przy minimalnie większej zmienności. W tych bardziej zyskownych funduszach rynku pieniężnego spadki rzędu 0,1%-03% nie są niczym nadzwyczajnym. UniWIBID w tej kategorii (stabilności wyników) był nie do pobicia.

Stabilność pozwalała reklamować fundusz jako alternatywę dla lokat. Alternatywę o bardzo dużej płynności – gdzie wypłata z funduszu (umorzenie jednostek) trwa bardzo szybko i oczywiście bez utraty odsetek. Zresztą – fundusz ten (poza polisami inwestycyjnymi, które nie mają limitów kwotowych) kierowany był do zamożniejszej grupy inwestorów (minimalna wpłata to równowartość 40.000 EUR) oraz do firm (100.000 zł). Fundusz pojawia się także w polisach inwestycyjnych Aegon, Axa oraz Skandia.

Na konferencji Fund Forum 2012 zarządzający mógł zapewniać o bezpieczeństwie i polityce inwestycyjnej dającej dobre i co najważniejsze stabilne wyniki.

Skąd nagła strata 2,71% w UniWIBID?

Przez upadłość spółki PBG budującej autostradę A1 pod Toruniem. Fundusz musiał posiadać znaczny pakiet obligacji tej spółki. Gdy firma została postawiona w stan upadłości fundusz (podobnie jak około 30 innych funduszy) musiała zaksięgować stratę na tych obligacjach.

Co na to Union Investment? Spodziewałbym się czegoś więcej!

Rys 1. Fragment notatki prasowej UnionInvestment

W swoich komunikatach prasowych Union Investment jest dość lakoniczny. Stwierdza jedynie fakt poniesienia straty. I przekonuje, że w „rekomendowanym czasie inwestycji przyniesie dodatnią stopę zwrotu”.

[stextbox id=”alert”]Drodzy marketingowcy z Union Investment. Pragnę przypomnieć, że rekomendowany okres inwestycji w funduszu UniWIBID to jeden miesiąc. I przy pełni szacunku do pracy zarządzających – ten fundusz w miesiąc tej straty nie odrobi. Odrabianie zajmie jakieś 6-7 miesięcy.[/stextbox] Dla przypomnienia – na rysunku obok zrzut z karty informacyjnej funduszu. (klikając rysunki na blogu uzyskamy duże powiększenie).

Należałoby się choć kilka słów wyjaśnienia. Także dla nowych inwestorów (wg. analiz.pl w ub miesiącu saldo nabyć i odkupień w funduszu to 100 mln zł). Oznajmienie faktu: nasz fundusz stracił 2,71%, i w długim okresie wyjdziemy na plus to w mojej ocenie stanowczo za mało.

Dla porównania fundusz IDEA Premium (o wynikach średniorocznych prawie 2x większych niż UniWIBID po ‚wpadce’ z obligacjami DSS systematycznie informuje inwestorów o postępach w próbach odzyskania środków, publikując choćby informacje z walnych zgromadzeń spółki DSS, komentarzy do upadłości likwidacyjnej DSS. 2 miliardy aktywów powierzonych funduszowi powinny zobowiązywać do nieco większego wysiłku.

Dla inwestujących w tym funduszu musiał to być szok! Także dla branży

Na moim drugim blogu określiłem tę sytuację jako koniec pewnego etapu na rynku funduszy niskiego ryzyka. Pokazujący, że jednak także tą grupą funduszy trzeba zacząć zarządzać.

Dlaczego tak mocno podkreślam moje zaskoczenie wynikiem tego funduszu? Ponieważ w całej swojej historii miał tylko dwie spadkowe wyceny. Obie w 2004 roku. W maju 2004 stracił jednego dnia 0,106%, i pod koniec roku 0,038%. Czyli kwotowo dla lepszego zobrazowania z inwestycji 100.000 zł ubyło odpowiednio 106 zł i 38 zł (zresztą odrobione w kilka dni).

Tu mówimy o nagłym spadku 2,71% (czyli 2710 zł).

To także szok dla branży. Fundusz ten stawiany był zawsze jako wzór stabilności (przy przyzwoitych zyskach).

Co dalej?

Na to pytanie postaram się odpowiedzieć w szkoleniu online, które poprowadzę jutro (środa 6 czerwca). Zapraszam do rejestracji na http://edukacja.opiekuninwestora.pl

W mojej ocenie nie można mieć pewności, że fundusz z uwagi na sytuację spółki PBG nie zanotuje dalszych spadków w najbliższych miesiącach. Jutro wystosuję zapytanie do Union Investment w tej sprawie. Problem jest następujący:

  • fundusz nie zaksięgował obligacji PBG w cenie 0 zł. Obniżył (znacznie) ich wartość w oparciu o szacunkowe możliwości odzyskania środków finansowych od emitenta obligacji. Cytując informację prasową: W wycenie  dokonaliśmy konserwatywnego przeszacowania  aktywów  uwzględniając  zarówno propozycje  spółki odnośnie  spłaty  należności  wierzycielom  jak  i  możliwe  ryzyka. I sformułowanie ‚konserwatywne’  jest odrobinę niepokojące. Jeżeli okaże się, że realizuje się scenariusz pesymistyczny … może nas czekać kolejne przeszacowanie wartości jednostek funduszu. Szkoda, że tego tematu Union Investment nie podjął w notce prasowej. Liczę, że uzyskam szybką odpowiedź w tej sprawie…
  • Dotychczasowe ‚wpadki’ były prostsze w interpretacji. Przykładowo kwietniowa upadłość DSS została w wycenach funduszy (case: Idea Premium) uwzględniona poprzez przeliczenie wartości obligacji DSS po cenie zero. Tam nie ma więc ryzyka dalszych spadków niezależnie od rozwoju sytuacji spółki DSS. Co najwyżej na plus, gdyby udało się część środków odzyskać.

 

 

O autorze

Remigiusz Stanisławek

Witaj, z tej strony Remigiusz. Od 2006 roku uczę jak świadomie korzystać z funduszy inwestycyjnych i produktów inwestycyjnych. Czasem opiszę jakąś aferę :) Fundusze to nie lokata. To inwestycja. A inwestycją trzeba zarządzać. Ale wystarczy odrobina podstawowej wiedzy aby skutecznie inwestować. Jeżeli Twoje pieniądze są dla Ciebie ważne - może warto poświęcić im nieco więcej czasu?

Zostaw komentarz

komentarzy 12

  • Tendencyjne Uwielbienie dla funduszu idea premium na jest nadal spore a ich komunikacja z klientami chwalona, pytanie zatem brzmi dlaczego nie odpisali jeszcze PBG którego w portfelu maja również ponad 3%. Dzisiaj, kto jeszcze posiada ten „bezpieczny” fundusz powinien w te pędy udać się do najbliższego POK’u i spieniężyć co zostało, nie czekając na kolejny odpis.
    Przy okazji bez zgody uczestników funduszu nie można odpisać papieru do 0% byłoby to nie rzetelne i niezgodne z rzeczywistą wartością – nie robi się tego od tak do zera, musi być model i odpis może być jednorazowy lub trwać przez jakiś okres.
    DSS nie jest równy PBG w tym pierwszym nie ma nawet na postępowanie syndyka. Przypisu tez nie będzie bo rodziło by to konflikt interesów między klientami którzy w funduszu zostali, a tymi którzy z niego wyszli po odpisie. Fundusz należy do klientów, a nie TFI i nie mają swobody odpisywania i przypisywania
    Przykład:
    Fundusz ma 10 klientów o równym udziale w funduszu, a portfel to  20% Obligacje PBG i pozostałych 4 emitentów po 20%. Dokonuje odpisu PBG do 50% cena jednostki spada o 10% –  5 klientów po tym fakcie wychodzi środki na umorzenia z aktywów płynnych a w portfelu zostaje PBG, zostaje 5 klientów. Spada wartość aktywów a udział procentowy PBG w portfelu wzrasta. Następnie TFI dokonuje przypisu bo przeszacowali straty lub dokonali błędnego odpisu. Przypis wartości będzie bardzo duża korzyścią dla klientów którzy zostali jednak Ci którzy wyszli powinni się udać do KNF z pismem o zwrot błędnie odpisanych środków i sprawę przed KNF wygrają bo przez błąd (wycenę, odpis X%) zarządzających stracili pieniądze. 
     
     

    • Nie wiem, czy nadal inwestorzy uwielbiają Idea Premium. Dość wyraźnie na bezpłatnych szkoleniach ostatnimi czasy pokazuję jak mocno bieżące wyniki (już po spadku) odbiegają od innych grup funduszy. I dlaczego nie ma tu miejsca na ‚sentymenty’, ale też na ‚obrażanie się na fundusz’. Przykładem tego pierwszego jest Idea Premium (wyniki po wpadce z DSS znacząco się osłabiły, przykładem drugiego jest Copernicus Obligacji Korporacyjnych (po korekcie w kwietniu – jego wynik nadal utrzymują się identycznym jak wcześniej poziomie 0,6-0,8% w skali miesiąca. Kto ‚na złość zarządzającym” pozbył się tego funduszu i wybrał inny z grupy niskiego ryzyka – nie jest specjalnie zadowolony.

      Co do ‚przypisu’ – w mojej ocenie nie ma żadnych problemów z taką sytuacją. Niedawno miała miejsce w przypadku funduszy Superfund. Chyba tydzień temu fundusze otrzymały pierwszy zwrot środków z MFGlobal (tu nie chodziło o obligacje – temat bardziej złożony- i:
      a) inwestorzy, którzy po spadkach Superfund z okazji upadłości MFGlobal ) sprzedali fundusze Superfund – wyrównanie dostali na konta bankowe
      b) inwestorzy, którzy po spadkach pozostali w Superfund – zwrot otrzymali poprzez dopisanie jednostek uczestnictwa
      c) wyceny historyczne funduszu nie są korygowane.

      Zdarzały się sytuacje ‚korekty’ jednej wyceny. Kilka lat temu odwiedził mnie listonosz z przelewem na około 60 groszy. Właśnie z tytułu ‚poprawy wyceny’.

      Nie będzie potrzeby zgłaszania problemu do KNF – fundusz w mojej ocenie wypłaci tę różnicę tym, których odpis dotknął bezpośrednio. Swoją drogą nie sprawdzałem jakie są tutaj formalne procedury, czy też zapisy ustawowe. Czy mógłby Pan wskazać jakieś źródła prawne?

      • Czekam na info ws UniKorony – mam Pieniezna i nie wiem, czy nadal ryzykowac jej trzymanie.

        Jak widac w dzisiejszych czasach TYLKO lokaty… [jak na razie…]

        • Sytuacja miała miejsce miesiąc temu 🙂 Bardzo szczegółowo omawiałem tę sytuację następnego dnia (była to chyba sobota) na dedykowanym szkoleniu internetowym zorganizowanym dla korzystających z portalu Opiekun Inwestora. Zależnie od posiadanego funduszu wcale nie było konieczności zmiany na inny (choć w niektórych wyraźnie wskazywałem dlaczego akurat pozostanie w takim funduszu będzie generowało bardzo powolne odrabianie strat). Na tego typu pytania czasem odpowiadam w cyklicznych konferencjach online. Więcej informacji na http://www.opiekuninwestora.pl i http://edukacja.opiekuninwestora.pl

          • Moze to zainteresuje: dzisiaj TFI Idea poinformowal, ze na 2 tygodnie zawiesza odkup Idea Premium.

        • Będę bardzo wdzięczna za informacje.
          Ja ze swej strony też napiszę do TFI, ale ostatnio na ich odpowiedź długo czekałam.

      • W zeszlym tygodniu Idea Premium skorygowala wycene obligacji DSS i cena JU wzrosla. Ergo zyskali  ich obecni posiadacze.
         
        Jak Pan pisal, ci ktorzy mieli JU w kwietniu a pozbyli sie ich w miedzyczasie  moga prawo do doplaty. Czy wie Pan, co ewetnualnei nalezy w tym celu zrobic, i Pan czekal na zwrot w przypadku Superfund? 
         
        [Moj poprzedni post w duzej czesci zniknal…]

        • @Anna – być może gdzieś przerwało się łącze internetowe (chodzi o ten znikający wpis)?

          Ja nie miałem Superfund ostatnio w portfelu – przytaczałem jedynie to jako przykład (to była oficjalna informacja Superfund TFI).

          W sprawie IDEA Premium należałoby się jednak skontaktować bezpośrednio z TFI. Jutro wykonam kilka telefonów i sprawdzę jaka jest odpowiedź. Nie wyobrażam sobie, aby na wzroście wartości jednostek ‚zarobili’ inwestorzy, którzy kupili ten fundusz po spadkach sprzed kilku miesięcy. Poziom korekty wyceny w stosunku do ówczesnego spadku niejako to potwierdza. Swoją drogą mamy tu bardzo ciekawą sytuację, podsyconą jeszcze decyzją o wstrzymaniu odkupień z tego funduszu.

        • W artykule pisałem: Swoją drogą nie sprawdzałem jakie są tutaj formalne procedury, czy też zapisy ustawowe.

          Dziś zweryfikowałem to bezpośrednio w IDEA TFI. Fundusz nie będzie wypłacał różnicy (wynikającej z przeszacowania wartości obligacji DSS) środków inwestorom, którzy wcześniej wycofali z funduszu pieniądze.
          IDEA TFI obiecała przekazać mi informacje od strony prawnej takiej decyzji – prawdopodobnie już w piątek.

          Choć po dokładniejszym zastanowieniu jednak przyznaję rację TFI. Co prawda przecena DSS (do zera) miała duży wpływ na jednostkę funduszu, ale podobnych sytuacji (w mniejszej skali) znajdziemy wiele. Wycena obligacji korporacyjnej jest wynikiem sytuacji rynkowej. A ten wynik tutaj skutkował nagłym spadkiem wyceny tej obligacji do poziomu 0%, a teraz (zmieniła się sytuacja rynkowa) wartość obligacji została przeszacowana na 28% wartości.

          Sytuacja MF Global (case funduszu Superfund) była sytuacją nieco inną. Tam nie dokonano korekty wyceny ‚na plus’. A różnicę wypłacono inwestorom (niezależnie od tego czy fundusz sprzedali czy też nie). W przypadku IDEA powodem spadków było inne zdarzenie (rynkowe) – i dokonanie korekty wyceny niejako zamyka drogę do zwrotu środków. Gdyby takie zwroty miałby być możliwe – co z inwestorami, którzy niedawno zainwestowali w ten fundusz? Czy tej grupie należałoby zyski w jakiś sposób odebrać?

          Od strony czysto praktycznej – pokazywałem w różnych szkoleniach w ostatnich miesiącach jak można poszukiwać funduszy o podobnym poziomie ryzyka dających ostatnimi czasy systematycznie lepsze wyniki niż np. IDEA Premium, W Idea Premium nawet gdyby (praktycznie niemożliwe) odzyskano 100% wartości obligacji DSS to wzrost wycen (zakładając, że poziom aktywów funduszu nie zmieni się znacznie) wzrost wyniósłby 3%. Aktywnie zarządzając funduszami niskiego ryzyka (zmiany portfela 2-4 razy w roku) można wypracować większy zysk niż wyniki Idea Premium w obecnej kondycji funduszu nawet uwzględniając pełen zwrot wartości obligacji DSS.