Archiwum

Standardyzacja zawodu doradcy finansowego

W ramach członkostwa w Europejskiej Akademii Planowania Finansowego (www.eafp.pl) włączyłem się w prace sejmowej komisji pracującej nad standaryzacją zawodu doradcy finansowego. Być może chciał(a)byś jako czytelnik bloga dodać tu coś od siebie?

Gowin dereguluje – my standaryzujemy:)

Niedawno minister sprawiedliwości triumfował po wygranym głosowaniu w sejmie. Natomiast prace nad regulacją mają na celu określenie standardów, które będą swego rodzaju wytycznymi – które nie będą oczywiście obowiązkowe na tym etapie – ale będą wskazówką pozwalającą zainteresowanym usługami doradcy mieć punkt odniesienia co do warsztatu pracy, wiedzy a także tego czego Klient może (powinien) oczekiwać / wymagać od osoby oferującej szeroko rozumiane rozwiązania finansowe (kredyty, leasingi, ubezpieczenia, inwestycje, podstawowe porady prawne itd).

Tym samym prace nad standaryzacją zawodu nie kolidują z deregulacją. Mówimy o pewnej standaryzacji – która z pewnością jest konieczna.

Czy zawód doradcy jest sklasyfikowany?

Tak. Jest wiele klasyfikacji.

Na świecie

  • Grupa wielka 2 ? Specjaliści
    W Międzynarodowej Klasyfikacji Standardów Edukacyjnych ISCED 2011? poziom 6
  • Grupa elementarna: 2412 ? Doradcy finansowi i inwestycyjni
    W Międzynarodowym Standardzie Klasyfikacji Zawodów ISCO-08 odpowiada grupie: 2412 – Financial and investment advisers .

Według Polskiej Klasyfikacji Działalności (PKD 2007) doradcę znajdziemy w Sekcji K? Działalność finansowa i ubezpieczeniowa, Dział 66 Działalność wspomagająca usługi finansowe oraz ubezpieczenia i fundusze emerytalne.

Moje wnioski dotyczące przedmiotowego dokumentu

Podobnie jak w przypadku innych zawodów standardy opisywane są z punktu widzenia pracodawcy.Tak samo w pracach nad dokumentem – gdzie dyskusja toczy się przede wszystkim od tej strony. W mojej ocenie warto standaryzować te wymagania, które doradcom będzie stawiać końcowy odbiorca usługi – czyli Klient.

Nietrudno zauważyć (zarówno w zawodzie doradcy jak i w wielu innych), że oczekiwania pracodawcy (co do cech potencjalnie zatrudnianego pracownika) a Klienta (także co do cech osoby, która oferuje produkt/usługę dowolnego rodzaju) nie zawsze będą zbieżne.

To jeden z moich postulatów dla grupy pracującej nad tym projektem.

A twoje oczekiwania?

No właśnie. Czy w Twojej ocenie jako końcowego Klienta (ale też być może jako pracodawcy z tej branży) są jakieś istotne oczekiwania, które warto abym przeanalizował i przedyskutował w ramach prac nad standaryzacją? Co Twoim zdaniem powinno cechować: doradcę kredytowego, pośrednika ubezpieczeniowego, osobę oferującą produkty inwestycyjne, wspierającą w rozmowach na temat sukcesji majątku i planowania spadkowego?

Zapraszam do dyskusji i dzielenia się swoimi spostrzeżeniami.

O autorze

Remigiusz Stanisławek

Witaj, z tej strony Remigiusz. Od 2006 roku uczę jak świadomie korzystać z funduszy inwestycyjnych i produktów inwestycyjnych. Czasem opiszę jakąś aferę :) Fundusze to nie lokata. To inwestycja. A inwestycją trzeba zarządzać. Ale wystarczy odrobina podstawowej wiedzy aby skutecznie inwestować. Jeżeli Twoje pieniądze są dla Ciebie ważne - może warto poświęcić im nieco więcej czasu?

Zostaw komentarz

komentarze 2

  • Cechy są troszkę za mocno nadużywane. Zawsze mówimy o profesjonalizmie i rzetelności. Zawsze przedkłada się również wiedza i doświadczenie. Czasami ważne szkolenia, kursy.
    Wiele osób w dzisiejszych czasach jest zbieraczami kursów i szkoleń. Czy są wtedy bardziej standaryzowani od lat doświadczeń? Pewnie wielu z nas miało na rozmowie kwalifikacyjnej takich kandydatów – z teczką świadectw i zerem kreatywności.
    Sam zastanawiałem się nad Akademią, lecz stwierdziłem, że wolę czerpać wiedzę praktyczną np od Ciebie. Uważam, że da mi więcej.
    Każda instytucja finansowa na swój sposób zły czy dobry sprawdza „jakość” pracy partnera. Może pójść w tym kierunku. Nie odchodzą ode mnie klienci lub odchodzą ze skargami…
    oni decydują o fachowości doradcy a nie rząd w ustawie:-)

    • Dziękuję – jednak mimo wszystko warto uczestniczyć w różnych szkoleniach. Kursy dotyczące branży doradztwa faktycznie nie uczą niczego na temat technik zarządzania funduszami, dają za to możliwość poznania nieco szersze perspektywy finansów domowych, aspektów prawnych itp. Plany szkoleń EAFP zawierają wiele innych cennych w mojej ocenie informacji. Natomiast teczka świadectw faktycznie nic nie znaczy, jeżeli nie idzie za tym praktyka. Czasem w bakach kierowano mnie do pokoju w którym obsługiwał mnie już jakiś manager nad którego głową na ścianie wisiały prestiżowe dyplomy „za najlepszą sprzedaż w 2012 roku produktów firmy A”, „za wygranie konkursu na największą sprzedaż w kwietniu 2007” 🙂 I co zastanawiające te dyplomy budują autorytet w oczach inwestorów…