Archiwum

Relacja z Fund Forum 2015 (cz.1)

17 marca zakończyła się konferencja Fund Forum. Jak zwykle doskonale dobrane prelekcje, dwie świetne debaty i – ważna dla mnie – możliwość kuluarowych rozmów bezpośrednio z zarządzającymi zagranicznych TFI, którzy jako wykładowcy występują na Fund Forum.

Dziś krótkie streszczenie konferencji, wraz z opiniami dotyczącymi poszczególnych rynków, które pojawiały się w trakcie części oficjalnej. Moje prywatne przemyślenia oraz wnioski z części nieoficjalnej zaprezentuję na początku kwietnia na zamkniętym bezpłatnym szkoleniu online dla abonentów portalu Opiekun Inwestora.

Depozyty kontra fundusze

Marcin Iwuć wskazywał na obawy inwestorów związane z inwestowaniem w fundusze. W pokazanych badaniach (CBOS, Wizerunek Funduszy Inwestycyjnych, 2013) 88% respondentów nie zamierza inwestować w fundusze inwestycyjne. Oszczędności Polaków rosną – a napływ środków do funduszy jest znacznie mniejszy. Te obawy to najczęściej brak wiedzy – takie wrażenie odnoszę z pokazanych przykładów obaw powstrzymujących przed inwestowaniem:

  • możliwość dużych strat,
  • inwestycje tylko dla bogatych,
  • wysokie i niezrozumiałe koszty
  • brak bezpieczeństwa środków w funduszach
  • i – moje ulubione „nieprofesjonalne zarządzanie powierzonymi środkami” (to ostatnie opisywałem wiele razy)

W prezentacji pojawiło się hasło „Klienci są bezbronni” z uwagi na skomplikowaność rynku. Pojawiła się zachęta do tworzenia produktów dla masowego odbiorczy – maksymalnie prostych, z małą liczbą możliwości inwestycyjnych.

Warto podkreślić, że w prezentacji pojawiło się także kilka uwag do samych inwestorów. Uwag tak rzadko poruszanych w mediach, które – tradycyjnie – wolą kontynuować narzekania inwestorów zamiast czasem powiedzieć wprost coś co może zaboleć. Marcin nie wahał się pokazać kilku problemów: inwestorzy nie rozumieją produktów inwestycyjnych (czyli inwestują w coś czego nawet nie próbują zrozumieć), kierują się głównie historycznymi wynikami funduszy, horyzont inwestycyjny zmienia się w trakcie w zależności od wyników – i ostatecznie jest często krótkoterminowy i – częste zjawisko – inwestorzy mają nierealistyczne oczekiwania co do możliwości realizowanych zysków.

Depozyty? Nie są złe. Przecież nigdy nie zawiodły! Powinny być uzupełnieniem inwestycji. A w inwestowaniu warto planować nie stopy zwrotu ale realizację celów: fundusz bezpieczeństwa, edukacja dzieci, prywatna emerytura, kupno domu.

Światowa gospodarka czyli Global Economy. Co dalej?

Keith Wade, Główny Ekonomista Schroder Investment swojej prezentacji dał bardzo wymowny podtytuł: Oil, Currency Wars and Liquidity. Stanowił główny motyw całej prezentacji. Rewelacyjnej prezentacji.

Co prawda ‚prognozowanie przyszłości jest trudne, szczególnie gdy dotyczy przyszłości‚, ale postanowiłem przedstawić kilka myśli przewodnich, ale także krótkich sformułowań, które padły podczas tej prezentacji.

Realny PKB jako miernik rozwoju gospodarczego pokazuje, że w strefie Euro i Japonii mamy poziom zbliżony do 4 kwartału 2007. Wielka Brytania i Niemcy to 4% powyżej a USA prawie 10% wyższy odczyt niż przed krachem 2008. Włochy utrzymują słabe 92% poziomu z 2007 roku a Hiszpania, jeszcze 2 lata temu idąca ‚w dół’ wraz z Włochami zaczyna poprawiać swoje wyniki.

Stąd pomysł aby przyglądać się tej gospodarce (Hiszpania).

Rynki wchodzące? Mocno zależne od cen surowców. Ale warto na nie zwrócić uwagę. Choć osobiście nie jest nimi zainteresowany.

Ceny ropy? Spadek cen ropy dla krajów rozwiniętych to z reguły dobra informacja – prognozuje się, że spadek cen ropy o 10% powoduje od 0,1-0,4 punktu procentowego wzrostu PKB w najbliższych 4 latach w USA, Chinach, Japonii, Wlk. Brytanii i strefie Euro.

Grecja? Omówione zostały trzy scenariusze rozwoju sytuacji politycznej w Grecji. Według zarządzającego Grecja nie może sobie pozwolić na wyjście ze strefy Euro – byłoby to ‚ekonomicznie tragiczne”.

Japonia – oceniana bardzo pozytywnie.

Jeżeli już jesteśmy przy Azji – to pojawiło się ciekawe spostrzeżenie dotyczące Chin. Według zarządzającego nie każdym danym z Chin można wierzyć wprost 🙂 Dotyczy to także PKB. Pojawił się tu ciekawy dodatkowy wskaźnik koniunktury w gospodarce. Chińczycy uwielbiają wydawać pieniądze w kasynach. Występuje korelacja (widać to wyraźnie na wykresie) między poziomem PKB Chin a wydatkami na hazard (Casino Macau Revenue). A te wydatki w kasynach istotnie maleją. Co jest kolejną oznaką spowalniającego PKB w Chinach. Ale – oczekuje się tu raczej powolnego spadku.

Zarządzający wypowiedział się także na temat dalszych losów dotyczących stóp procentowych w Polsce. Wskazując, że jest jeszcze miejsce na obniżkę o 0,5 do 0,75 pp.

Fundusze typu income

Elia Soutou z Fidelity przybliżyła tematykę funduszy typu income – dodatkowo omawiając temat funduszy wypłacających dywidendę.

Czego oczekują inwestorzy od funduszy Income? Fundusz ma dawać zyski, chronić kapitał i mieć małą zmienność. A co za tym idzie dawać bezpieczeństwo – ale jednocześnie oparte o aktywne zarządzanie. A to oparte może być o strategie Multi Asset.

Ocena bieżącej sytuacji an rynku w kontekście polityki inwestycyjnej funduszy multi-asset-income? To postawienie w dużej części na rynek obligacji – w oczekiwaniu na dołek inflacyjny, aby wtedy skierować pieniądze na rynek akcji.

W przerwie rozmawiałem z Elią Soutou m.in. na temat konstrukcji funduszy wypłacających dywidendę inwestorom. Krajowe TFI takich rozwiązań nie oferują. Na świecie są dostępne. To akurat nic nowego. Natomiast sporą ciekawostką dla mnie było istnienie funduszy (nie produktów inwestycyjnych, ale czystych funduszy), które wypłacają np. stałą stopę dywidendy – np. 5% rocznie – niezależnie od wypracowanego wyniku – czyli w czasach słabszych zysków wypłaty ‚podbierają’ także część kapitału. Ale – jest to odpowiedź na oczekiwania rentierskie – gdzie 100% zainwestowanego kapitału (nawet jeżeli w niektórych latach fundusz wypracuje mniejszy zysk niż stopa wypłacanej stałej dywidendy) wystarczy na wiele, wiele lat.

Fundusze dywidendowe Black Rock

Temat dość ciekawy – w kontekście zmiany polityki inwestycyjnej jedynego czystego funduszu dywidendowego w Polsce (Copernicus TFI), który uznał, że strategia dywidendowa na naszej giełdzie nie ma racji bytu dla funduszu walczącego z konkurencją o wynik 🙂

Ale na świecie sytuacja jest całkiem inna. Warto podsumować jak takie rzeczy robi się na świecie. Omawiał to James Lamont z Black Rock w oparciu o fundusz Black Rock Global Dyvidend fund.

Filozofia funduszu to:

  • wysoka jakość spółek – ale obserwowana w kontekście oczekiwanych dodatkowych przepływów z tytułu dywidendy
  • długoterminowa perspektywa – inwestycje na 3-5 lat (wcale nie kilkadziesiąt !) i rotacja portfela na poziomie 25%, dobór spółek generujących wyniki stabilnie lepsze od indeksów
  • brak benchmarku – a to pozwala na swobodne zarządzanie i np. poszukiwanie spółek o mniejszej zmienności

Skąd horyzont 5 letni? Ponieważ wpływ dywidendy na końcową stopę zwrotu jest wtedy znaczący (średnio 40% w 5 lat – choć to w mojej (RS) ocenie trochę na wyrost wyniki – ponieważ oparte o 5 letnie okresy analizowane w sposób kroczący od początku giełdy w USA). Ale – na pewno bardziej znaczący niż w inwestycji jednorocznej. Dodatkowo wypłata dywidend wpływa na nieco mniejszą zmienność wyniku inwestycji (fundusz reinwestuje dywidendy).

Podejście dywidendowe w długim okresie w zasadzie pozwala zarządzającemu nie ‚patrzeć’ na kurs akcji. Tu działa siła reinwestowania dywidendy. Oczywiście o ile dobrze dobrane będą akcje do portfela.

W prezentacji pokazano – słuszną i całkiem logiczną – zasadę. Spółki wypłacające wysokie stopy dywidendy nie są w stanie utrzymać tempa wzrostu dywidendy.

Polityka funduszu to niewielka dywersyfikacja. Zgodnie ze stosowaną w funduszu zasadą: nie chodzi o to aby kupować spółki dywidendowe. Chodzi o to aby wybierać stabilne, wysokiej jakości spółki wypłacające stabilne, rosnące dywidendy.

Uzyskiwana stopa dywidendy w całym portfelu to obecnie 3,4% brutto. A stopa wzrostu dywidendy to 11,6%.

Dobierając spółki dywidendowe do portfela zarządzający mocno analizują bariery wejścia dla konkurencji w branży, w której działa spółka.

Przykłady spółek z portfela z analizą kilku cech tych akcji omówię w dedykowanym szkoleniu online.

Zasłyszane w trakcie debat

W trakcie konferencji zrealizowano dwie debaty – gdzie wypowiadali się zarządzający krajowymi funduszami. Zamiast opisu dyskusji postanowiłem wypisać najciekawsze wypowiedzi i założenia dotyczące poszczególnych rynków i kierunków inwestycji.

Kilka ciekawych wypowiedzi spisałem na debacie poświęconej rynkowi obligacji. Panel dotyczący budowie portfela na dzisiejsze czasy upłynął na dyskusji na temat modelowego podziału portfela – czy w całości w akcje (2 zarządzających) czy też mocno na rynku obligacji skarbowych (1 zarządzający). Przynajmniej była dyskusja – a odpowiedzią na brak zainteresowania inwestorów rynkiem akcji padło sformułowanie „naród się jeszcze boi”. Co zresztą doskonale obrazuje pęd do inwestowania w fundusze akcji dopiero wtedy gdy zarobią kilkadziesiąt procent…

Ciekawsze tematy jednak dotyczyły rynku obligacji.

Rynek obligacji PL:

  • krajowi zarządzający także poruszali temat możliwej obniżki stóp procentowych na koniec 2015 lub na początku 2016 roku, tego też oczkują zagraniczni zarządzający patrzący na nasz rynek niejako z boku
  • oczekiwania co do powrotu inflacji w normalne widełki 2-3% rocznie to perspektywa kilkunastu kwartałów
  • niska inflacja i niskie stopy procentowe to nie tylko sytuacja Polski, pytanie: po co fundusze inwestują w obligacje oprocentowane blisko zera? Lub w obligacje z ujemnym oprocentowaniem? Ciekawostką może być dla wielu z nas to, że … trzymanie dużej gotówki kosztuje (np. jej ochrona) – czasem po prostu taniej jest stracić na ujemnie oprocentowanej obligacji niż płacić za przechowywanie gotówki 🙂 A obligacje – choćby z najniższym oprocentowaniem dają dużą płynność i bezpieczeństwo fizyczne kapitału
  • wiele obligacji krajowych jest w posiadaniu amerykanów – ale zmiany na rynku stóp procentowych powodują, że można oczekiwać odpływu tego kapitału. To ma nie być łatwy rok dla rynku obligacji. Kto mocno kupuje nasze obligacje w ostatnim czasie: kraje azajtyckie.

Obligacje korporacyjne:

  • tu można spodziewać się upadłości spółek – ale to jest normalna gra rynkowa. Fundusze obligacji korporacyjnych powinny sobie z tym poradzić. Przewaga funduszu nad inwestorem indywidualnym to jednak duża dywersyfikacja – niedostępna dla indywidualnego inwestora. Problemem funduszu staje się jednak płynność – tu łatwiej funduszom typu FIZ, które w tej branży mogą z wyprzedzeniem planować skalę umorzeń. Fundusz FIO musi dawać możliwość wypłat w każdej chwili – a to wpływa na sposób doboru obligacji do portfela. Co biorąc pod uwagę znikomą płynność na tym rynku w Polsce nie jest zadaniem łatwym.
  • Okazuje się, że w funduszach otwartych typu obligacji korporacyjnych trudniejsze jest zarządzanie płynnością niż ryzykiem kredytowym… Dlatego do tych funduszy można wstawiać zagraniczne fundusze czy też obligacje zagranicznych emitentów

Co dalej?

Część 2 relacji – omówię zaskakująco prostą strategię inwestowania na rynku akcji krajowych omawianą w trakcie konferencji.

A dla abonentów portalu Opiekun Inwestora (z aktywnym abonamentem) poprowadzę wykład online (bezpłatny) będący podsumowaniem konferencji, ale z moim prywatnym komentarzem oraz dodatkowymi informacjami i tematami, które od strony formalnej uznane zostały przez zagraniczne TFI jako materiał dla inwestorów profesjonalnych i nie uzyskałem zgody na ich publikację na szerokim forum.

Oprócz moich opinii będzie między innymi o:

  • zagrożeniach i okazjach związanych z ceną ropy – na które fundusze może mieć to bardzo pozytywny efekt…
  • co z tym dolarem?
  • co na rynku azjatyckim w tym Chiny
  • przykładowe scenariusze na 2015 rok
  • światowy rynek obligacji skarbowych

Termin – połowa kwietnia. Zaproszenia będą wysyłane e-mailem.

O autorze

Remigiusz Stanisławek

Witaj, z tej strony Remigiusz. Od 2006 roku uczę jak świadomie korzystać z funduszy inwestycyjnych i produktów inwestycyjnych. Czasem opiszę jakąś aferę :) Fundusze to nie lokata. To inwestycja. A inwestycją trzeba zarządzać. Ale wystarczy odrobina podstawowej wiedzy aby skutecznie inwestować. Jeżeli Twoje pieniądze są dla Ciebie ważne – może warto poświęcić im nieco więcej czasu?

Zostaw komentarz