Matematyka emerytalna

Sprawdź czy znasz te 4 proste triki w Excelu, które usprawniają pracę (gdy liczymy zyski)

W obliczeniach będę stosował wyłącznie podstawowe funkcje arkusza kalkulacyjnego. A to oznacza, że będą działać w każdym arkuszu kalkulacyjnym. Obejdzie się bez pisania kodu w Basicu. I – raczej będę pokazywał obliczenia ‚na piechotę’ – po to aby każdy mógł zrozumieć skąd biorą się takie a nie inne wyniki.

A – i byłbym zapomniał. Jestem trochę staroświecki (uwielbiam sprawdzone, stare programy, a nie najnowsze wersje). Więc obliczenia pokazywać będę w … Microsoft Excel 97 🙂 Ciekawe czy ktokolwiek z czytelników go jeszcze używa!

W przyszłości pojawią się kolejne wpisy z poradami dotyczącym Excela. Te są niezbędne aby opublikować dalsze lekcje z cyklu Matematyka Emerytalna.

Porada #01: nazwij w końcu te komórki!

excel-01

Wielu użytkowników arkusza kalkulacyjnego mozolnie prowadzi wszystkie obliczenia używając adresów komórek (np. C2*C3). Gdy trzeba taki adres użyć w wielu wierszach (np. kopiując adresy w dół) trzeba odpowiednio wstawić znaki $ przy adresach komórek.

To oczywiście absolutnie przydatna wiedza w budowaniu złożonych arkuszy. Ale … chcąc wyliczyć w przykładzie obok zysk w złotówkach o wiele przyjemniej byłoby napisać: =zysk*inwestycja zamiast =C2*C3.

Nie muszę tłumaczyć o ile czytelniejszy staje się wtedy taki arkusz kalkulacyjny (szczególnie gdy mamy w nim wiele obliczeń).

Jak to zrobić? To proste: wykorzystaj funkcjonalność nazywania poszczególnych komórek. Nadaj po prostu komórkom nazwy. W naszym przykładzie wystarczy:

excel-021) Zaznaczyć komórkę, dla której chcemy przypisać nazwę

2) w lewym górnym rogu, w polu adresu, gdzie widnieje adres C3 po prostu wpisujemy wymarzoną nazwę. Tutaj: zysk. I wciskamy ENTER. Gotowe.

Proste prawda? Potem tę samą operację przeprowadzamy dla komórki C2 wpisując zamiast C2 słowo inwestycja.

excel-03Teraz możemy wreszcie normalnie posługiwać się nazwami w arkuszu.

Chcąc policzyć zysk z inwestycji po prostu piszemy: =zysk*inwestycja.

O ileż przyjemniej!

Praktyczne porady:

  • używaj przemyślanych nazw komórek. Najlepiej nadawaj te same nazwy w każdym kolejnym arkuszu. W ten sposób wyrobisz sobie swój własny standard. I w czterdziestym szóstym arkuszu, bardzo skomplikowanym chcąc pomnożyć jakąś liczbę przez zysk po prostu bez zastanawiania napiszesz „*zysk„, ponieważ zawsze zysk nazywasz zysk
  • program typu Excel może pozwolić nadać tej samej komórce kilka różnych nazw. Nie, żebym polecał takie operacje. Raczej przestrzegam – że przypadkiem można takich kilka nazw nadać. To niestety przeszkadza. Warto wtedy w ustawieniach arkusza kalkulacyjnego (wyszukać to gdzieś w menu: w starym Excelu jest to ścieżka Wstaw -> Nazwa -> Definiuj) usunąć błędnie dodane nazwy. Tu można też zmienić ich nazwy.

 

Porada #02: po co mi ta siatka!

Nie lubię oglądać tej paskudnej siatki na całym ekranie. To paskudnie wygląda na wydrukach. Moje rozwiązanie jest trywialnie proste (mam to w moim szablonie – ale można oczywiście robić to przy każdym arkuszu).

excel-05Otwieram arkusz w Excelu

  1. Wciskam CTRL+A (Zaznacz wszystko)
  2. Klikam ikonę Kolor Wypełnienia (takie wiaderko z farbą) i wybieram kolor biały
  3. Gotowe – siatka znika.

Na pewno można to zrobić na sto innych sposobów. Ten jest dla mnie po prostu najszybszy.

 

Porada #03: Lubię kolory 🙂

excel-04Tworząc bardziej rozbudowane arkusze warto aby panował w nich porządek. Warto wprowadzić zasady formatowania. Dobrze, aby te zasady były konsekwentnie stosowane w każdym arkuszu. Ułatwia to znacznie pracę. Chodzi nie tylko o kolory, ale i o dodatkowe formaty. Przykładowo:

  1. w obliczeniach finansowych złotówkom ukrywam grosze. Po to aby zamiast 165708,89 zł widzieć 165709 zł. Ustawiam liczbę miejsc po przecinku na 0. W analizach inwestycji grosze nie mają żadnego znaczenia (tylko przeszkadzają)
  2. przy procentach lubię mieć dokładność do jednego miejsca po przecinku
  3. Nagłówki tabelek lubię mieć niebieskie – oczywiście Ty możesz wybrać inny kolor 🙂
  4. Pola do edycji, w które można wprowadzać wartości – oznaczam jakimś kolorem. Np. jasno szarym. Nie bawię się w blokowanie komórek…
  5. A pola, które są wynikiem obliczeń pozostawiam (z reguły) białe. Czasem są to istotne obliczenia – i oznaczam je np. na żółto.
  6. I maniakalnie (!) zostawiam kolumnę A oraz pierwszy wiersz puste (z reguły zmniejszając ich wysokość i szerokość). Taką białą ramkę wokół całego arkusza robiłem 20 lat temu. Robię to do dziś.
  7. Jeszcze jedną rzecz robię maniakalnie. To kolory obramowania tabelek. Nie jestem w stanie znieść koloru czarnego w tabelkach. W mojej ocenie bardzo utrudnia czytanie informacji. Dlatego moje tabelki zawsze mają obramowania koloru jasnoszarego.

 

Porada #04: Nie lubię scalać komórek!

Ale czasem chcemy wypośrodkować ładnie tekst. Tak jak słowo „Obliczenia” w nagłówku na rysunku w Poradzie trzeciej. Można oczywiście scalić komórki B2 z C3 i wyśrodkować tekst. Uzyskamy oczekiwany efekt.

Ale – jeżeli trochę dłużej żyjesz z Excelem za pan brat i realizujesz w nim wiele obliczeń, ‚ściągania w dół / prawo’ formuł’, często kopiujesz fragmenty arkusza t0 … nie muszę mówić jak bardzo utrudnia taką pracę scalanie komórek. Przynajmniej u mnie to bywał problem. Komunikaty: nie możesz nadpisać scalonych komórek itp. Nie wiem – może najnowsze Excele nie mają z tym problemu. Mój ma 🙂 ale i ja mam na to sposób.

excel-06Wystarczy zajrzeć do nie tak znowu bardzo zaawansowanych opcji. U mnie we właściwościach komórki: menu Format -> Komórki w sekcji: Wyrównanie-> Poziomo jest opcja: Wyrównaj zaznaczenie do środka. Czyli – wpisuję tekst do pierwszej komórki, zaznaczam kilka komórek, wybieram opcję „wyrównaj zaznaczenie do środka” i gotowe – teks wyrównuje się do środka kilku komórek – dokładnie tak jakby były scalone ale … scalone nie są. Taki drobiazg, którego czasem używam.

A twoje triki / ciekawe zasady korzystania z arkusza kalkulacyjnego?

Jeżeli masz jakieś sprawdzone rozwiązania – podziel się nimi w komentarzu!

O autorze

Remigiusz Stanisławek

Witaj, z tej strony Remigiusz. Od 2006 roku uczę jak świadomie korzystać z funduszy inwestycyjnych i produktów inwestycyjnych. Czasem opiszę jakąś aferę :) Fundusze to nie lokata. To inwestycja. A inwestycją trzeba zarządzać. Ale wystarczy odrobina podstawowej wiedzy aby skutecznie inwestować. Jeżeli Twoje pieniądze są dla Ciebie ważne - może warto poświęcić im nieco więcej czasu?

Zostaw komentarz

komentarzy 5

  • Czy arkusz dostosowany jest do pracy w LibreOffice (OpenOffice) Calc i autor sprawdził poprawność działania w tym programie? Np. w pracy mamy tylko darmowy pakiet biurowy i chętnie bym pobawił się tymi obliczeniami. Nie każdemu do szczęścia jest potrzebny akurat płatny MS Office (nie mówiąc już o użytkownikach innych systemów niż Windows)…

    • Bez obaw. Obliczenia które będę pokazywał w kolejnych lekcjach cyklu bazują na podstawowych operacjach arkusza kalkulacyjnego. Tak samo jak odmitologizowałem 🙂 inwestowanie w fundusze tak samo pokażę, że do realizacji tych obliczeń nie trzeba skomplikowanych formuł. To co pokazuję i będę pokazywał potrafi każdy arkusz kalkulacyjny (nie wiem jako to jest z nazywaniem komórek, ale tego trudno byłoby mi przetestować na każdej możliwej aplikacji, tym bardziej na Macach, których akurat fanem nie jestem :)).

      Używać -do nawet najbardziej skomplikowanych obliczeń będziemy takich funkcji jak: potęgowanie i … to chyba wszystko (poza dodawaniem mnożeniem odejmowaniem i dzieleniem). Tak – tylko to wystarczy aby liczyć wpływ inflacji na inwestycje i średnioroczne zyski z inwestycji. Pozdrawiam – i proszę testować. Zachęcam do komentowania które triki nie działają na innych arkuszach. Być może te pomocnicze (np. kolorowanie czy też nazwy komórek) mogą nie działać. ALe potęgowanie ma każdy darmowy arkusz kalklulacyjny!