Poduszka finansowa zwana czasem funduszem awaryjnym ma zapewnić Tobie bezpieczeństwo w razie chwilowych problemów finansowych. Zewsząd słyszymy o konieczności zgromadzenia kapitału dającego nam taki finansowy airbag – na to oczywiście potrzeba czasu. Ja pokażę metodę ultra-szybką.

Ale czym jest poduszka finansowa?

poduszka-finansowa-1Najczęściej finansowa poduszka bezpieczeństwa kojarzona jest z zapasem środków finansowych na wypadek utraty pracy (po to aby można było przez kilka miesięcy spokojnie poszukiwać nowego miejsca pracy, nie martwiąc się o bieżące wydatki czy też o spłaty rat kredytów itp).

To znacznie bardziej komfortowa sytuacja niż poszukiwanie gotówki na bieżące wydatki w napływie stresu i dodatkowych problemów finansowych (i potrzeby szukania pożyczek u znajomych, rodziny…).

Brak przygotowania funduszu awaryjnego może skończyć się spiralą zadłużenia i koniecznością (przykrą) korzystania z ‚chwilówek’ i wysokooprocentowanych kredytów w instytucjach pozabankowych.

Na jak długo ma wystarczyć poduszka finansowa?

W różnych publikacjach, książkach zaleca się aby była to kwota odpowiadająca od 3-12 miesięcznych wydatków gospodarstwa domowego. To słuszne założenia.

  • 3-miesięczna poduszka będzie wystarczająca dla singli, z dobrą pracą, w dużych miastach, w zawodzie dającym szanse szybkiego znalezienia pracy,
  • 6-miesięczna poduszka to taka uśredniona wartość – do której warto dążyć,
  • 12-miesięczna poduszka daje już bardzo duże zabezpieczenie.

Budowa poduszki finansowej – droga standardowa

Wymaga zgromadzenia odpowiedniej kwoty oszczędności. To co ważne – to szybka dostępność tych środków. Realizowana poprzez mniej lub bardziej systematyczne oszczędzanie (np. na osobnym rachunku bankowym – choć ja oczywiście polecam fundusze (np. ostrożne strategie inwestowania). Ale nie tylko. Warto poszukiwać sposobów na zwiększenie dochodów, stosowanie zasad T. Harv Ekera (system słoików, najpierw płać sobie). Cały proces nie będzie możliwy jeżeli wydajesz więcej niż zarabiasz. Dlatego (szczególnie w takim przypadku) warto monitorować domowe finanse, zarządzać zobowiązaniami. I – oczywiście – uczyć się. Choćby tego jak dobrze zaprząc (w sposób ostrożny) te pieniądze do pracy. Poduszka może przecież rosnąć!

Proszę nie czytaj dalej, jeżeli…

Nie żartuję. Jeżeli jesteś osobą, która jest w stanie wydać każde pieniądze, oszczędności się Ciebie ‚nie trzymają’ to … lepiej nie sprawdzaj proponowanej przeze mnie metody!

Budowa poduszki finansowej – droga szybka

To droga dla wszystkich, ale nie dla każdego. Proszę zapoznaj się dokładnie z pokazanymi informacjami i stosuj tę metodę w sposób rozważny!

Jest taki produkt…

kredyt-bezpiecznyProponowane rozwiązanie to „Kredyt Bezpieczny” dostępny w Raiffeisen-Polbanku. To specyficzny rodzaj ‚odnawialnego kredytu’. Ale o wyjątkowych cechach. Być może podobny produkt oferują inne banki – ale ja się z takimi rozwiązaniami nie spotkałem.

Zauważysz, że produkt nie jest jakoś specjalnie promowany przez bank. Nie znajdziemy reklam w TV. To taki trochę produkt spod lady. Nic dziwnego – gdy korzystasz z tego produktu w sposób opisany w tym artykule bank … nie zarabia. Na pewno wolałby zaoferować Tobie zwykły kredyt 🙂

Link do strony informacyjnej tego kredytu: http://www.opiekuninwestora.pl/skocz/bezpieczny

Czy to jest zwykły kredyt?

Nie. To nie jest ‚zwykły’ kredyt gotówkowy. Zwykły kredyt musimy spłacać. Zwykły kredyt udzielany jest na kilka lat. Biorąc w banku zwykły kredyt musimy cały czas płacić odsetki. A gdy kredyt spłacimy – w razie potrzeby musimy znów starać się o nowy kredyt. Co w trudnej sytuacji finansowej będzie trudne (możemy nie mieć już zdolności…).

Nie. To nie jest ‚kredyt w koncie’. Mając debet w ramach konta bankowego z reguły zapłacisz co roku opłatę za odnowienie takiej linii kredytowej.

Jak działa Kredyt Bezpieczny?

Kredyt Bezpieczny to kredyt … którego:

  • nie musisz wypłacać – otrzymujesz linię kredytową … której nie musisz wykorzystywać. Mając taki kredyt na kwotę np. 20.000 zł wiesz po prostu, że w każdej chwili z tych pieniędzy (lepiej z części niż z całości) możesz skorzystać. I tu wracamy do zastrzeżenia, które opisałem wcześniej: środki z kredytu bezpiecznego są bardzo łatwo dostępne, a to może rodzić pokusę ich wykorzystania w celach innych niż poduszka finansowa. Ostrzegałem 🙂
  • sam odnawia się co 3 lata – i co najważniejsze – nie pobiera prowizji za odnowienie limitu kredytowego
  • odsetki naliczane tylko od wykorzystanej kwoty kredytu 
  • nie ma harmonogramu spłat. Wystarczy spłacać odsetki. To kiedy spłacisz kapitał to Twoja decyzja. Może to być nawet za 10 lat. Aha – gdybyś wykorzystał np. połowę kredytu bezpiecznego i nie miał za co zapłacić odsetek … zawsze możesz tę kwotę pobrać z Kredytu Bezpiecznego

To oczywiście kredyt, a tym samym:

  • wymaga posiadania zdolności kredytowej – mając zdolność warto ją wykorzystać (po co ma się marnować). Jeżeli nie kupujesz co chwilę nowych mieszkań to Twoja zdolność kredytowa się marnuje. Możesz ją wykorzystać chociażby dla tego produktu,
  • obniża zdolność kredytową dla innych zakupów – jeżeli planujesz wkrótce zakup mieszkania lub kredyt samochodowy – lepiej z uruchomieniem Kredytu Bezpiecznego poczekaj,
  • oprocentowanie jest mniej atrakcyjne niż kredytu hipotecznego – ale … na pewno niższe niż w Providencie. I – nie zapominaj o tym – tego kredytu nie musisz wybierać (wtedy nic Cię nie kosztuje). A kredyt hipoteczny wymaga spłaty, wraz z odsetkami.

A koszty?

Stała opłata miesięczna 10 zł. Na szczęście pobierana tylko wtedy gdy z kredytu korzystamy! Jeżeli zgodnie z moim pomysłem traktujesz ten produkt jako finansową poduszkę bezpieczeństwa (czyli w praktyce nie korzystasz z tych środków) wtedy nie ponosisz kosztu 120 zł rocznie.

Jednorazowa prowizja za przyznanie kredytu. Kredyt Bezpieczny występuje w trzech wersjach (wersje zależą od wysokości dochodów – w jaki sposób nie chciano w banku wprost zdradzić – zależy to od oceny zdolności kredytowej Klienta). W wersji „Korzystny” prowizji za przyznanie nie ma.

W wersji Komfortowy / Optymalny występuje 5% prowizji od przyznania takiej wieloletniej linii kredytowej. Można próbować negocjować te opłaty. Nawet gdy się nie uda zmniejszyć prowizji nie martw się. Te 5% prowizji potraktuj jako ‚koszt bezpieczeństwa finansowego’. I pamiętaj – to produkt na wiele lat. Jeżeli będziesz używać go jako poduszki przez 20 lat to prowizja 5% od wpłaty staje się tak naprawdę nieistotna – to w uproszczeniu 0,25% rocznie za spokój finansowy.

Jak zawsze – bank chętnie dorzuci nam dodatkowe ubezpieczenia. Warto z nich zrezygnować. Tym bardziej że można. Zrezygnować ze wszystkich dodanych do tego produktu.

Oprocentowanie? Na dzień pisania tego artykułu (tuż po obniżce stóp procentowych) zmniejszyło się o około 2 punkty procentowe.

  • Dla zadłużenia do 10000% (choć tak naprawdę 12% i więcej – z uwagi na pobieraną miesięczną opłatę 10 zł).
  • Dla zadłużenia  1001 zł – 50000 zł :: 10%
  • Dla zadłużenia  ponad 50000 zł :: 10%

Wypłaty?

„Kredyt Bezpieczny’ funkcjonuje jak ‚zwykłe konto’. Można realizować przelewy internetowe, korzystać z karty bankomatowej czy też dokonać wypłaty w każdym oddziale banku.

Jak zamówić?

Najlepiej udać się do banku. Wcześniej można dopytać o szczegóły.

Numery infolinii to :: 801 180 801 (pn-pią 8:00 do 20:00) :: 22 549 99 99 (pn-pią 8:00 do 20:00)

[boxibt style=”info”]Link do strony informacyjnej tego produktu: http://www.opiekuninwestora.pl/skocz/bezpieczny[/boxibt]

Możliwe zastosowania…

Posiadam ten produkt od ponad 6 lat. W tym czasie przydał się jako:

  • pieniądze na niespodziewane wydatki
  • chwilowy zator finansowy w naszym domowym budżecie
  • środki na okazję inwestycyjną (kupno mieszkania)
  • gotówkę na gotówkę na samochód (gotówka na stole pozwoliła wynegocjować lepszą cenę od sprzedawcy, wystarczyło zrobić wypłatę w banku i po kilku dniach spłacić zadłużenie – zakup auta zbiegł się z długim weekendem i nie zdążyły umorzyć się środki z funduszy inwestycyjnych)
  • dodatkowa karta debetowa (zgubiłem kiedyś część portfela na wyjeździe zagranicznym i debetowa karta do rachunku była jak znalazł…)
  • i zapewne wiele innych

Finansową poduszkę bezpieczeństwa mam zorganizowaną na rynku funduszy inwestycyjnych. Ale absolutnie nie zamierzam rezygnować z produktu Kredyt Bezpieczny.

A gdy już masz taką szybką poduszkę finansową…

visa-raiffeisenPamiętaj – że jest to droga na skróty. W mojej ocenie szalenie ważna – dająca bardzo szybko dodatkowe poczucie bezpieczeństwa. Ale – nie oszukujmy się – trzeba zacząć budować ‚normalne’ oszczędności.

Myślenie o oszczędzaniu powinno być oczywiście łatwiejsze gdy mamy wstępnie zorganizowane takie szybkie zabezpieczenie. Taka poduszka finansowa powinna jeszcze bardziej zmotywować nas do oszczędzania. I faktycznego budowania kapitału na przyszłość.

Podaną metodę proszę traktować jako etap przejściowy. Ale – nie ma żadnych powodów aby z zaproponowanego rozwiązania rezygnować. Ja osobiście zamierzam posiadać Kredyt Bezpieczny jak najdłużej.

Jak podoba się Tobie to rozwiązanie?

Czy w Twoim budżecie domowym może być przydatne? A może widzisz ryzyka związane z tym rozwiązaniem? Czekam na Twój komentarz!

UDOSTĘPNIJ

23 KOMENTARZE

  1. Otrzymałem e-mailem ciekawy komentarz – i oczywiście doskonały w swojej prostocie sposób na oszczędzanie.

    ———————————-
    Podam prosty sposob na poduszke.
    Potrzebne: 20 zl i silna wola.
    Wziasc 20 zl.
    Wrzucic do sloika.
    Za tydzen czynnosc powtorzyc.
    Za rok wyciagnac ponad 1000zl.

    W razie potrzeby zmienic na 50, 100 czy tez 500 zl – jak kto woli. 20 zl z reguly jest dla kazdego dostepne.

    Ja tak robilem z 20 Euro – za pierwszy rok nabylem ekspress do kawy, za drugi laptop, a za trzeci ipad + wyjazd weekendowy.

    ———————————-
    Pomysł doskonały i uderzający prostotą.

    Z jednym zastrzeżeniem – wydane środki uszczuplają poduszkę finansową.

    Ale – gratuluję wytrwałości, systematyczności – i świadomego wyboru oczekiwania na zakup – bo przecież dla wielu łatwiej kupić na kredyt…

  2. Pomysł bardzo dobry. Sam już od dawna korzystam z podobnej metody, czyli dwóch kredytów odnawialnych. Szkoda, że nie wiedziałem o tym produkcie Raiffaissena wcześniej to by, zamienił jeden kredyt na ten produkt. A tak mój kredyt odnawia mi się w marcu i nie mogę zrezygnować bo przepadnie mi opłata. No nic może w przyszłym roku. Oczywiście można się czepiać o tą opłatę za odnowienie, ale z drugiej strony mam konto ze zwrotem i w sumie to jeszcze na plus wychodzę.

  3. Z dokumentów ze strony banku wynika, że opłata 10zł miesięcznie pobierana jest od czwartego miesiąca od podpisania umowy, niezależnie od tego, czy się z kredytu korzysta, czy nie. Tak więc „poduszka” kosztuje 90 zł w pierwszym roku i 120zł w następnych latach. Na dzień dzisiejszy nie ma opłaty wstępnej.

    • Opłata wstępna wynosi 5%. Z bez opłaty wstępnej jest wersja Korzystna (to Bank ustala kto może otrzymać wersję korzystną). Dlatego w nagraniu podkreślam że warto negocjować 🙂
      Co do opłaty miesięcznej – tych 10 zł. Zapis w tabeli opłat jest zapisem standardowym. Niestety – bank ‚zapomniał’ umieścić aktualnego regulaminu tego kredytu na stronie. Jest podobno dostępny w oddziałach. Z informacji na infolinii (kilka razy potwierdzanej) opłata nie jest pobierana gdy saldo kredytu wynosi 0.

      Nawet gdyby ta opłata była pobierana – to uważam, że koszt 120 zł za spokój finansowy gdy ktoś nie ma żadnego innego zabezpieczenia nie jest wygórowany. Taka cena bezpieczeństwa.

  4. sorry, przeoczyłem te 5%. ale 5% to dużo, bo za linię kredytową np. 50000 to jest 2500zł płatne od razu, więc się nie opłaca, lepiej wziąc gdzieś kartę kredytową.

    • Nie jest tak strasznie zakładając taką ‚poduszkę’ w wieku np. 30 lat będzie ona (teoretycznie – zawsze mogą zamknąć bank lub wycofać kredyt) ważna przez chociażby 30 lat. Wtedy te 2500 to tak naprawdę nieco mniej niż 100 zł rocznie. Tyle co 8 kaw na mieście 🙂 W zamian za spokój finansowy. Karta kredytowa może być jakąś alternatywą – oprocentowanie jest zbliżone do tego kredytu.
      Pokazałem jeden ciekawy moim zdaniem produkt, także po to aby pokazać że do standardowych wytartych szlaków można podejść niestandardowo. Pozdrawiam.

  5. Cześć
    Wg mnie szczytem nieodpowiedzialności jest traktowanie kredytu jako poduszki bezpieczeństwa.
    Kredyt to kredyt, nawet jeżeli jest niewykorzystany. Bezpieczeństwo mogą zapewnić jedynie relane pieniądze.
    To tak jakby proponować przy gaszeniu ognia dolewania benzyny. 🙂

    Poza tym obecnie ten kredyt genereuje opłaty nawet przy zerowym wykorzytstaniu.

    • W mojej ocenie jest całkiem inaczej 🙂 Przy czym – bardzo szczegółowo omówiłem to w nagraniu (https://www.youtube.com/watch?v=3sgR0PZlXKM) i w treści artykułów na ten temat. Podając pełne uzasadnienie.

      Natomiast zawsze ważne są argumenty – zarówno za jak i przeciw. To nie musi być rozwiązanie dla każdego. Pokazuję to z czego sam od lat korzystam, to z czego korzysta wiele osób.

      Natomiast zdanie, że jest to szczyt nieodpowiedzialności osobiście się nie zgadzam. Proszę o uzasadnienie skąd taka opinia?

      • Kilka argumentów:
        1. Kredyt to zawsze kredyt. One nie są dobrym rozwiązaniem; chyba że jest to kredyt hipoteczny lub inwestycyjney; przy prowadzeniu firmy czasami jest konieczny.
        2. Efekt psychologiczny: kredyt zawsze ciąży, uwiera, powoduje obawy czy ja go spłacę. Nawet niewykorzystana linia kredytowa.
        4. Osczędności to jedyna prawdziwa poduszka bezpieczeństwa dająca spokój i poczucie bezpieczeńśtwa.
        3. Koszty: Opłata roczna 120ZŁ (12×10 zł). Dodatkowo oprcentowanie wykorzytsanych środków w zależności może to być nawet kilkaset kilka tysięcy rocznie. Lepiej te „odsetki” odkładać niż płacić bankowi.
        4. Argument, że jak się coś sypie (zdrowie, brak pracy) to wtedy korzystamy jest dla mnie słaby. Korzystając z kredytu wpdamy w jeszcze większe kłopoty bo pojawią się jeszcze długi. Lepeiej mieć oszczędności. Korzystanie z kredytu pogarsza sytuację a nie polepsza. Poza tym gdy coś się sypie wyorzystamy cały kredyt i to wpędzi nas w jeszcze większe kłopoty. Koło się zamyka a spirala nakręca. Później pojawią się parabanki, to tylko kwestia czasu.
        5. Świadomość, że tworzenie poduszki może trwać nawet kilka lat może wpłynąć pozyztwnie. Motywuje to nas aby jak najszybciej ją zbudować. Kredyt wpływa demotywująco: po co się starać skoro mam „poduszkę”.
        6. PS masz jakąś prowizję za reklamę tego kredytu? Czy faktycznie wierzysz w jego zalety?
        To tylko kilka nie mam czasu na więcej.

        • Dziękuję – w zasadzie każdym Twoim punktem z jednego punktu widzenia się zgadzam. A z drugiego nie 🙂

          To jest rozwiązanie dla wszystkich. Ale nie dla każdego.

          1. W nagraniu wyraźnie ostrzegałem – jeżeli ktoś ma tendencje do nadmiernego wydawania to kredyt ten nie będzie dobrym rozwiązaniem. Natomiast dla osoby, która potraktuje go poprawnie – nie wiem czy jest to tak bardzo bolesne. Podkreślam – jest to zabezpieczenie przed koniecznością brania kredytu oprocentowanego 4 razy więcej w razie problemów finansowych.

          2. Efekt psychologiczny. Jeżeli ktoś źle się czuje z kredytem – to faktycznie nie ma potrzeby aby taki kredyt uruchamiać. Ja z tym problemu nie mam. I jeżeli linia kredytowa wykorzystana jest na 0, to psychologicznie nie jest to jakimś problemem. Tak mi się przynajmniej wydaje. Idąc tym tropem trzeba by unikać kart kredytowych – które też mogą być wykorzystane zbyt mocno.

          3. To, że oszczędności są najlepszą formą poduszki. Absolutnie zgadzam się. Ale … co zrobić, gdy ktoś tych oszczędności nie ma? I jeżeli praca, którą wykonuje nie jest do końca pewna długoterminowo. Brak takiej ‚nawet trochę niepopularnej – bo w formie kredytu’ poduszki może mieć poważne konsekwencje.

          4. Gdy coś się sypie z finansami. Tu akurat się nie zgodzę. Nie każdy w takim przypadku może liczyć na rodzinę. Skąd takie zainteresowanie różnymi parabankowymi pożyczkami oprocentowanymi na 40%? Często stąd, że ludzie nie mają poduszki bezpieczeństwa – i w razie problemów nie mogą już pójść do banku. I tak są zmuszeni zabrać kredyt. Ale już na całkiem innych warunkach.

          5. Nie wszyscy są w stanie szybko budować poduszkę bezpieczeństwa. Zapytajmy znajomych i najbliższą rodzinę – ile osób ma taką poduszkę w gotówce? Ile osób odkłada 10% dochodu? Motywacja bez kredytu – też nie działa. Nie w tym problem tylko w świadomości tego, że o własne oszczędności musimy zadbać sami. A często Polacy liczą, że jakoś to będzie.

          6. Nie mam żadnego wynagrodzenia od Polbanku. Co więcej – mam wrażenie że Bank nie jest zadowolony z takiego modelu korzystania z tego kredytu. Po prostu – posiadam go od lat, posiada go kilkanaście bliskich mi osób, i wiele osób, które po szkoleniach moich od 2009 roku z tego skorystało jest zadowololnych (przynajmniej Ci, którzy o tym do mnie napisali).

          Przedstawiam po prostu jakiś pomysł. Nie będzie to może najlepsze dla każdego. Ale nie zgodzę, się, że zawsze kredyt jest najgorszym rozwiązaniem.

          Zapewne po wakacjach przedstawię kolejne analizy i obliczenia pokazujące dlaczego … nie zamierzam spłacać ani nadpłacać moich kredytów hipotecznych przed terminem. Wtedy zapewne będzie jeszcze większa dyskusja – przecież z każdej strony nas do tego zachęcają.

          dziękuję za odpowiedź, pozdrawiam. Remigiusz

          • Pana pomysł na wykorzystanie tej linii kredytowej jako poduszki bezpieczenstwa jest bardzo dobry. Szkoda tylko, ze bank najwyrazniej tez sie w tym zorientowal XD. Warunki juz nie sa tak korzystne, jak te, ktore Pan opisuje. Trzykrotnosc miesiecznej wplaty to mały jasiek, a nie poducha 🙂 Nawet gdyby dali mi ten limit 50000 zlotych, to nie zaplacilbym 2500 prowizji, bo to za duzo, no i mam duzo wiecej, niz te 30 lat, o ktorych Pan wczesniej wspomnial. Dla mlodych ludzi to tez jest niezbyt wygodne, bo chociaz niewykorzystywany, to taki kredyt obniza zdolnosc kredytowa, a wiadomo, ze mlodzi ciagle na cos potrzebuja – mieszkanie, auto, meble itp.

          • Za moich czasów 🙂 prowizji się nie płaciło – wystarczyło ponegocjować. Osobiście – nawet gdybym miał zapłacić np. 2500 prowizji – nie byłoby to takie straszne. Zwykła linia kredytowa też pobiera prowizję. Co gorsza – co roku. Tu jest to opłata jednorazowa. A kredyt możemy mieć aktywny przez np. 20-30 lat (teoretycznie, o ile nie zlikwidują produktu). Wtedy 2500 / 20 to 125 zł rocznie za spokój i szybki dostęp do gotówki w przypadku różnych sytuacji, także okazji inwestycyjnych.

            Może kiedyś inny bank wprowadzi coś podobnego. Z tą obniżką limitu to oczywiście problem. Ciekawe czy komuś udało się wynegocjować więcej?

          • To ważna uwaga – dotycząca zmniejszania zdolności – wspominałem o tym w webinarze przy pytaniach – planując kredyt hipoteczny, lepiej z tym kredytem w formie linii debetowej poczekać. Natomiast dla osób już ‚opakowanych’ w kredyt hipoteczny – zdolność kredytową można na to, lub podobne zabezpieczenie wykorzystać.

          • „1. W nagraniu wyraźnie ostrzegałem ? jeżeli ktoś ma tendencje do nadmiernego wydawania to kredyt ten nie będzie dobrym rozwiązaniem. Natomiast dla osoby, która potraktuje go poprawnie ? nie wiem czy jest to tak bardzo bolesne. Podkreślam ? jest to zabezpieczenie przed koniecznością brania kredytu oprocentowanego 4 razy więcej w razie problemów finansowych.”

            Słuchałem nagrania. Tylko ani Ty ani ja nie jesteśmy w stanie powiedzieć kiedy ktoś racjonalny, oszczędny pomimo dobrej woli zadłuży się. Brak tego kredytu nie daje pokusy ani takiej możliwości a przynamniej ją utrudnia (pozwoliłoby to na ewnetulaną refleksję).

            „2. Efekt psychologiczny. Jeżeli ktoś źle się czuje z kredytem ? to faktycznie nie ma potrzeby aby taki kredyt uruchamiać. Ja z tym problemu nie mam. I jeżeli linia kredytowa wykorzystana jest na 0, to psychologicznie nie jest to jakimś problemem. Tak mi się przynajmniej wydaje. Idąc tym tropem trzeba by unikać kart kredytowych ? które też mogą być wykorzystane zbyt mocno.”

            Dla mnie każdy kredyt jest problemem nawet raty 0%. Po co brać kredyt jak lepiej nazbierać? (nie dotyczy to kredytu mieszkaniowego i firmowego)
            Przeciwnikiem kart kredytowych też jestem 🙂 Nie napisałem tego? 🙂

            „3. To, że oszczędności są najlepszą formą poduszki. Absolutnie zgadzam się. Ale ? co zrobić, gdy ktoś tych oszczędności nie ma? I jeżeli praca, którą wykonuje nie jest do końca pewna długoterminowo. Brak takiej ?nawet trochę niepopularnej ? bo w formie kredytu? poduszki może mieć poważne konsekwencje.”

            W tym punkcie jestem na granicy zgodzenia się z Tobą, że do czasu zbudowania 3 miesięcznego funduszu bezpieczeństwa taki kredyt byłby do przyjęcia. Ale później szybka rezygnacja. 🙂
            Choć z drugiej skoro ktoś przez wiele lat nie miał poduszki to może warto „zaryzykować” i w ciągu kilku miesięcy, roku zbudować wreszcie prawdziwą poduszkę?

            „4. Gdy coś się sypie z finansami. Tu akurat się nie zgodzę. Nie każdy w takim przypadku może liczyć na rodzinę. Skąd takie zainteresowanie różnymi parabankowymi pożyczkami oprocentowanymi na 40%? Często stąd, że ludzie nie mają poduszki bezpieczeństwa ? i w razie problemów nie mogą już pójść do banku. I tak są zmuszeni zabrać kredyt. Ale już na całkiem innych warunkach.”

            Zgoda. Jest na to jedna rada. Oszczędności, oszczędności, oszczędności.

            „5. Nie wszyscy są w stanie szybko budować poduszkę bezpieczeństwa. Zapytajmy znajomych i najbliższą rodzinę ? ile osób ma taką poduszkę w gotówce? Ile osób odkłada 10% dochodu? Motywacja bez kredytu ? też nie działa. Nie w tym problem tylko w świadomości tego, że o własne oszczędności musimy zadbać sami. A często Polacy liczą, że jakoś to będzie.”

            Nie są w stanie? Czy nie widzą takiej potrzeby lub nie chcą? A to jest już zupełnie inna sprawa :).
            Mogą zadawać sobie pytanie:
            Po co mam oszczędzać, robić wyżeczenia skoro mogę wziąść kredyt? Kółko się zamyka.

            „6. Nie mam żadnego wynagrodzenia od Polbanku. Co więcej ? mam wrażenie że Bank nie jest zadowolony z takiego modelu korzystania z tego kredytu. Po prostu ? posiadam go od lat, posiada go kilkanaście bliskich mi osób, i wiele osób, które po szkoleniach moich od 2009 roku z tego skorystało jest zadowololnych (przynajmniej Ci, którzy o tym do mnie napisali).”

            Ok tylko się pytam, 🙂 jak coś uważam za dobre, to też to polecam. 🙂

            PS. 1 Poza tym widzę, że jednak bank zepsuł już ten produkt 🙂

            PS.2 Co do hipotek też mam inne zdanie niż Ty 🙂 Jestem za nadpłacaniem 🙂
            Ale na określonych warunkach. Po spłaceniu ewetualnych innych długólw, posiadając fundusz bezpieczeństwa, środki odkładane są co miesiąc na emerytrurę, ewentualnie na dzieci, trochę na inwestycje i dopiero wtedy na nadpłacanie hipoteki.

    • Moja propozycja może wydawać się szokująca. Ale tylko dlatego, że takiego rozwiązania nie poproponuje żadna książka, publikacja czy też artykuł na temat finansów osobistych. Ale to, że nikt wcześniej czegoś takiego nie napisał nie znaczy, że jest to z założenia błędne rozwiązanie.

      Oczywiście – bezpieczeństwo zapewnią realne pieniądze. Dlatego od lat – i także w nagraniu zachęcam, aby taką realną poduszkę budować.

      Natomiast w sytuacji, gdy ktoś nie posiada żadnych oszczędności, i nie ma poduszki – to jej budowa może zając sporo czasu. Odkładając 10% dochodu miesięcznie półroczną poduszkę bezpieczeństwa zbudujemy przez … 2 lata (!). Jeżeli po kilku miesiącach takiej drogi stracimy pracę to co wtedy?

      Nie ma ani poduszki bezpieczeństwa w realnym pieniądzu. Nie ma też zabezpieczenia w postaci taniego kredytu. I pojawia się problem – providenty, pożyczanie od rodziny, i często spirala zadłużenia. Ile osób, które miało takie problemy musiało korzystać z instytucji parabankowych? I zamiast zajmować się szukaniem pracy musiało zajmować się szukaniem pieniędzy na bieżące wydatki?

      O takim zabezpieczeniu piszę – mając taki produkt (oczywiście, trzeba być zapobiegliwym wcześniej – nikt takiego kredytu nie przyzna gdy nie mamy już zdolności kredytowej) – nie musimy martwić się o pieniądze. Czyli: mniejszy stres, i więcej czasu na szukanie pracy, przebranżowienie itd – wiedząc, że mamy zabezpieczenie na kilka czy nawet kilkanaście miesięcy. Czy to kosztuje – oczywiście. Ale mniej niż provident 🙂

      A to, że jest jakiś koszt np. te 10 zł miesięcznie? Oferta banków zmienia się. Kiedyś tej opłaty nie było. Teraz jest. Ale – czy 10 zł miesięcznie za spokój finansowy w sytuacji, gdy ktoś nie posiada żadnych oszczędności i zaczyna dopiero budować poduszkę finansową jest duży? W mojej ocenie absolutnie nie. Odsetki od małej pożyczki w parabanku będą większe niż kilka lat tych 10 zł opłat. Czysta matematyka.

      Może być też tak, że taka opłata 120 zł rocznie może być dobrym motywatorem do tego aby szybciej budować tę realną poduszkę bezpieczeństwa. I gdy już ją mamy wtedy taki kredyt w tym czy innym banku wypowiedzieć.

      Choć – ja tego nie polecam – co więcej – polecam takie rozwiązanie posiadać nawet jak już mamy poduszkę finansową – takie środki często mogę się przydać (np. w razie poważniejszej choroby, czy też np. jakiejś dobrej okazji inwestycyjnej). Takich sytuacji może być wiele.

      To moje pełne uzasadnienie, które podałem też w nagraniu.

      Jakie są zatem argumenty na to, że takie podejście jest nieodpowiedzialne? Mam wrażenie, że wiele osób, które mają problemy finansowe i są zmuszone korzystać z usług parabanków wolałoby płacić kilka razy mniejsze odsetki.

  6. Pytalem w banku o ten kredyt i okazalo sie, ze wysokosc tej linii kredytowej moze byc max 3-krotnoscia miesiecznej wplaty pensji, tak wiec nieduzo i jeszcze trzeba by do banku wplacac cala pensje co miesiac, co wymagaloby przeniesienia kasy z innego banku, jesli pensja tam wplywa, albo comiesiecznej żonglerki przelewami duzymi kwotami. W moim przypadku moglbym tej linii kredytowej miec kilkanascie tysiecy, co dla mnie jest kiepskim zabezpieczeniem, ale dla kogos innego moze byc OK.

    • Nie jest to napisane wprost w regulaminie. Z moich rozmów z bankiem wynika, że jest to sprawa indywidualna. Ale – dla banku oczywiście wykorzystanie tego kredytu w sposób przeze mnie zaproponowany nie jest zbyt zyskowne.

      Ja swój kredyt w momencie gdy go aktywowałem miałem na 12-krotność dochodów.

      Na pewno inne banki też mają lub będą miały podobne rozwiązania. Przedstawiam pewną ideę, którą można wykorzystać.

  7. Zapewne po wakacjach przedstawię kolejne analizy i obliczenia pokazujące dlaczego … nie zamierzam spłacać ani nadpłacać moich kredytów hipotecznych przed terminem”
    Zrobiłeś tą Snake

    • Warunki się zmieniają – takie prawo ma producent. Ja w moim produkcie nie płacę tej opłaty. Ale nawet gdyby była – chętnie bym ją opłacał. To koszt poczucia bezpieczeństwa. W razie nagłej potrzeby posiadania środków finansowych – będzie to o wiele tańsze niż przysłowiowy Provident czyli chwilówki… To jedna kawa na mieście w miesiącu – za mocne zabezpieczenie dostępu do gotówki w trudnej sytuacji. Jeżeli nie mamy faktycznej ‚poduszki’ – czyli brak oszczędności – i nie zabezpieczamy się inaczej (na czas jej zbudowania) to stąpamy (w mojej ocenie) po bardzo cienkiej linie. Można mentalnie zaksięgować taką opłatę za kredyt jako ‚karę’ za brak zgromadzonych oszczędności.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here