Archiwum

?Opiekun Zysków? zarabiał średnio 11%. A w Internecie są strategie oferujące 25%! (cz. 4)

Z 25% średniorocznie „udało”  zrobić się 11%. Wystarczyło uwzględnić podatek i inflację. Nawet pokazanie zysku 11% ponad inflację jest moim zdaniem nieco zafałszowane. Z uwagi na podanie obliczeń dotyczących jednego badanego okresu. Ale nie tylko.

O kilku ważnych elementach, które „zawyżają” reklamowe wyniki strategii przeczytasz w dalszej części artykułu.

Wyniki strategii na podstawie danych sięgających przed 1999 rok

To jeden z przykładów „naciągania” wyników strategii.

Po pierwsze: wysoka inflacja

Przed 1999 rokiem inflacja w Polsce wynosiła od 9% do ponad 40% (rok 1992). To skutkowało znacznie wyższymi wynikami funduszy. Szczególnie funduszy pieniężnych i obligacji.

Przeniesienie pieniędzy do funduszy bezpiecznych zgodnie z zasadami strategii w tamtych latach skutkowało często zyskami ponad 20% rocznie.

Przykładowo: Fundusz Pioneer Obligacji w okresie 7.1995-7.1999 zarobił 101%! 100% w 4 lata. Podczas gdy w roku 2010 już tylko 6,1%.

Po drugie: bardzo mało funduszy na rynku

W roku 1992, 1993, 1994: był jeden fundusz (Pioneer Zrównoważony)
W roku 1995: były już cztery fundusze
W roku 1996: dołączył kolejny (razem: 5)
W roku 1997: 20 funduszy
W roku 1998: 38 funduszy
W roku 1999: 62 fundusze

Skutki? W latach 1992-1994 jakakolwiek strategia musiała inwestować w fundusz Pioneer Zrównoważony.

Pioneer Zrównoważony w ciągu jednego roku (1994) zarobił… 204%. To oczywiście nie może pozostać bez wpływu na pokazywanie wyników strategii w tamtym czasie.

Po trzecie: polski rynek kapitałowy był absolutnie początkujący

Wyniki giełdy były napędzane jej „nowością”, ciągłym napływem kapitału, szybszym rozwojem przedsiębiorstw, i do tego wysoką inflacją. Te czasy już nie wrócą.

Wyniki liczone od jednego, określonego dnia

To duże ryzyko „wypromowania” strategii w oparciu o wynik na jeden, określony dzień. O skuteczności strategii można mówić, gdy dobre wyniki uzyskuje zarówno gdy inwestor inwestuje „na samej górce” (w końcu po to jest strategia aby zaraz po górce zabezpieczać pieniądze w funduszach bezpiecznych), jak i gdy inwestuje w „dołku”.

Wystarczy pokazać zyski „od dołka” aby wyglądały lepiej niż przeciętne, które można uzyskać.

Dobrą praktyką jest pokazanie wyników inwestowania w okresach 10-letnich, zaczynających się w różne dni. Choć wystarczy aby były to np. pierwsze dni miesiąca. I publikacja wyników średniorocznych na każdy z tych dni. Oraz analiza rozkładu wyników – czyli jak często jakie wyniki były uzyskiwane.

Przykładowo (dla strategii Opiekun Zysku)

Analiza 10-letnich wyników. Wyniki uwzględniają podatek przy konwersjach (oraz podatek+koszty w polisie) i są skorygowane o inflację.

Stosując tę zasadę możliwe były zyski na poziomie od 8-12% średniorocznie.

Najczęściej występował zysk w przedziale 9-10% (w 2/3 przypadków)

Wyniki lepsze niż 11% zdarzały się raz na sześć przypadków.

Czasem wynik był niższy niż 9%. (12% przypadków).

Dobra strategia powinna charakteryzować się dobrym zyskiem także dla „największych pechowców”, którzy zainwestowali „na górce”.

O autorze

Remigiusz Stanisławek

Witaj, z tej strony Remigiusz. Od 2006 roku uczę jak świadomie korzystać z funduszy inwestycyjnych i produktów inwestycyjnych. Czasem opiszę jakąś aferę :) Fundusze to nie lokata. To inwestycja. A inwestycją trzeba zarządzać. Ale wystarczy odrobina podstawowej wiedzy aby skutecznie inwestować. Jeżeli Twoje pieniądze są dla Ciebie ważne – może warto poświęcić im nieco więcej czasu?

Zostaw komentarz