Dziś spojrzymy na dywersyfikację w trzech sytuacjach: gdy zarabiamy, gdy tracimy i gdy odrabiamy straty. Gdy spojrzymy na dywersyfikację okaże się, że…

… trzeba na nią patrzeć przez pryzmat liczb.

Założenia

Aby nie komplikować przyjmijmy następujące założenia:

  • jesteśmy inwestorem umiarkowanym. Chcemy dobrze zarobić, ale boimy się tego, że fundusze akcji mogą stracić nawet ponad 50%
  • zamiast strategii ochrony zysków i kapitału decydujemy się sprawdzić dywersyfikację
  • wybieramy prosty model: 50% w fundusze akcji i 50% w fundusze pieniężne
  • zakładamy do obliczeń, że fundusz pieniężny zarabia 5% rocznie
  • porównujemy siebie do inwestora, który całość pieniędzy wpłacił w te same fundusze akcyjne co my
  • i oczywiście zgodnie z zasadami dywersyfikacji inwestujemy według złotej zasady Kup i Trzymaj

Czyli do wyścigów startują:

  • pan Andrzej – wszystkie pieniądze w funduszu akcji
  • pan Karol – stosuje dywersyfikację (50/50)

3….. 2….. 1….. wpłacamy po 100.000 zł i start! Zaczynamy.

Przypadek 1. Wzrosty na rynkach finansowych (f. akcji zarobiły 50%)

W ciągu 12 miesięcy fundusze akcji w portfelach obu inwestorów zarobiły po 50%.

  • Pan Andrzej ma powody do radości. Dziś na koncie ma 150.000 zł. Czysty zysk 50.000 zł. W końcu po to wybrał fundusze akcji aby dobrze zarabiać!
  • Pan Karol też się cieszy, ale trochę mniej. Dziś na koncie ma 130.000 zł. Czysty zysk 30.000 zł. To nic, że Andrzej ma więcej! Przecież świadomie wybrałem dywersyfikację. I wiem, że zarabiać będę mniej, ale dzięki temu gdyby były spadki, stracę mniej.

Dywersyfikacja w funduszach inwestycyjnych

Przypadek 2. Spadki na rynkach finansowych (f. akcji straciły 50%)

W ciągu 12 miesięcy fundusze akcji w portfelach obu inwestorów straciły po 50%.

  • Pan Andrzej nie jest szczęśliwy. Dziś na koncie ma 50.000 zł. Strata 50.000 zł. Ale co tam! Na pewno w długim terminie uda sie odrobić straty. W końcu inwestuję w fundusz akcji, a tu jest długi horyzont inwestycyjny.
  • Pan Karol raczej zadowolony nie jest. Dziś na koncie ma 80.000 zł. Strata 20.000 zł. Można by się pocieszać, że Andrzej stracił więcej! Ale przecież świadomie wybrałem dywersyfikację aby mniej tracić. Fakt, straciłem mniej. Ale strata 20% nie jest powodem do zadowolenia…

Dywersyfikacja w funduszach inwestycyjnych

Komentarz do przypadków 1 i 2

Tu najczęściej analiza dywersyfikacji kończy się. Z następującym podsumowaniem. Wynik jest tak pół na pół. Stosując dywersyfikację udało się mniej stracić. A podczas wzrostów – cóż, też trochę zarabialiśmy. A przecież lepsza strata 20% niż 50%. Niby tak. Ale zobaczmy co będzie dalej…

Przypadek 3. Odrabianie 50% spadków funduszu akcji trwa długo

Po spadkach z punktu drugiego rozpoczęły się wzrosty.

Tu zadajmy inne pytanie. Jakich zysków potrzeba aby „wyjść na zero”?

  • Pan Andrzej nie jest szczęśliwy. Dziś na koncie ma 50.000 zł. Aby wyjść na zero jego fundusze akcji muszą zarobić 100%. Nie będzie łatwo.
  • Pan Karol także zadowolony nie jest. Właśnie zdał sobie sprawę, że przecież stratę będzie odrabiać wolniej – właśnie przez dywersyfikację. To, że dziś ma stratę 20.000 zł niższą o 30.000 zł niż Andrzej na niewiele się zda! Aby swoją 20% stratę odrobić i wyjść na zero, fundusz akcji w jego portfelu musi zarobić… 60%. Czyli… dywersyfikacja powoduje, że w przypadku straty, odrabianie strat będzie trwało dość powoli. Tylko niewiele szybciej niż w przypadku wszystkich pieniędzy w samym tylko funduszu akcji.

Dywersyfikacja w funduszach inwestycyjnych

Podsumowując

Skutki dywersyfikacji:

  • gdy na rynkach trwają wzrosty – my zarabiamy wolniej. Ale można było przecież zarabiać więcej!
  • gdy na rynkach trwają spadki – my tracimy, co prawda wolniej. Ale po co tracić?
  • a gdy trzeba odrabiać straty – to straty odrabiamy, ale wolniej niż gdyby wszystkie pieniądze mieć zainwestowane w f. akcji.

Jak dla mnie – w każdym z tych przypadków ocena sytuacji jest „na minus”…

UDOSTĘPNIJ

2 KOMENTARZE

  1. Rozumiem że ten artykuł miał za zadanie ukazać, że dywersyfikacja wcale nie jest taka wspaniała, ale ja wyciągam wnioski raczej odwrotne. Wykręcenie przez fundusz 60% zysków jest bardziej prawdopodobne niż wykręcenie 100% (czyli opcja Karola jest lepsza). Zysk 60 % jest bardziej realny, jeżeli wcześniej, jako sytuacja bardzo sprzyjająca założony był zysk 50 % .
    Na moje rozumowanie:
    Karol ma lepiej podczas- spadków i odrabiania strat
    Andrzej ma lepiej podczas- wzrostów
    Chyba że zakładamy: wzrosty na giełdzie są częstsze od spadków.
    Jeśli gdzieś popełniłem błąd w moim toku rozumowania to proszę o poprawienie mnie.

    • Artykuł jedynie pokazuje podstawowe zasady. W sposób obrazowy. Fundusze – to inwestycja. Można inwestować licząc na szczęście (dywersyfikacja pasywna – czyli taka ‚dla zasady’ jedynie zmniejsza potencjalne zyski, zmniejszając ryzyko – w efekcie gdy można zarabiać więcej – to zarabiamy mało, a gdy są spadki to … zamiast na nie reagować (to całkiem proste) tracimy … ciesząc się, że strata zamiast np. 50% wyniosła 25% 🙂 Takie jest przesłanie tego artykułu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here