Rentgen

Kwartalne Zyski (Getin Bank), znane jako Nature Premium (Noble Bank) – na co tradycyjnie zwrócić uwagę

To kolejny produkt, o który często pytają czytelnicy. Jak działa? Ile można zarobić? Co oznacza „gwarancja zainwestowanego kapitału”? O tym w krótkiej analizie tego produktu.

Reklama produktu kontra fakty. I drobny druczek też

Produkt „Kwartalne Zyski” to produkt 10 letni z wpłatą jednorazową.

Reklama mówi…

Na stronach Getin Banku znajdujemy następujące informacje:

  • Kwartalna wypłata potencjalnych zysków
  • Inwestycja w 100% chroniąca zainwestowany kapitał (w postaci zainwestowanej składki)**
  • Model dynamicznego zarządzania

A w zakładce ze szczegółami dowiadujemy się, że:

  • Opłata za zarządzanie: Zgodnie z Tabelą Opłat i Limitów
  • Opłata za ryzyko:  Zgodnie z Tabelą Opłat i Limitów

Próbowałem doszukać się tej tabeli na stronie GetIn Banku. Niestety bezskutecznie. Jest co prawda sekcja Dokumenty:

[stextbox id=”info” caption=”ale… są to jedynie opisy zasad gratisowej „lokaty” z wyższym oprocentowaniem oraz przyznawania gadżetów.”]Co prawdopodobnie zdaniem twórców produktu jest najważniejsze (informacje przy jakiej wpłacie otrzymamy gratis nawigację Tom Tom znajdziemy, ale załącznika z opłatami i szczegółami produktu już nie…)[/stextbox] Ale, kto by to czytał.

Czego często nie zauważy Klient?

Po pierwsze: faktyczny poziom gwarancji Kapitału

Pobieżna lektura oferty może sugerować, że po 10 latach Klient otrzyma 100% zainwestowanych pieniędzy. Niestety nie. Gwarancja obejmuje wyłącznie 100% Zainwestowanej Składki.

W różnych produktach tego typu Zainwestowana Składka liczona jest w różny sposób:

  • Czasem jest to wartość inwestycji pomniejszona o opłatę wstępną – która czasami wynosi 0% – i gwarancja dotyczy wtedy faktycznie 100% wpłaty (oczywiście z pominięciem inflacji)
  • Czasem jest to wartość inwestycji pomniejszona o opłaty za zarządzanie – czyli gdy opłata roczna to ok 2% to przez 10 lat uzbiera się więc 20%. I wtedy gwarancja dotyczy 80% wpłaconych pieniędzy.

Warto bardzo dokładnie zapoznać się z warunkami przed podjęciem decyzji o tego rodzaju inwestycji.

Choć dyskusja na temat akurat gwarancji kapitału nie ma specjalnie sensu – wierzę, że tego typu produkty jakiś, choćby niewielki zysk wygenerują. Być może niektóre nawet przyzwoity zysk, ale rozumiejąc zasady działania produktów z gwarancją kapitału wiele z nich po prostu musi zakończyć się wynikiem gorszy niż lokata.

Dodajmy do tego inflację w 10 lat przy poziomie 3% średniorocznie (34,4%) a to gdy użyjemy poprawnego wzoru da nam realną wartość równą: 80%/(1+0,3439) = 59,5% gwarancji wpłaconych środków. Aby realnie zarobić – produkt musiałby zarabiać chociaż tyle co inflacja. A tego nie można być pewnym.

Po drugie: to produkt 10 letni z opłatą likwidacyjną

W przypadku wcześniejszego zerwania inwestycji inwestor musi liczyć się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanego kapitału (opłata likwidacyjna). Na plus mogę tylko dodać, że nie jest ona drastyczna i wg. danych, które udało mi się zgromadzić zaczyna się od 16% w I-ym roku a potem maleje.

Po trzecie: to produkt 10 letni bez żadnej możliwości kontroli

Po prostu:  na wyniki produktu inwestor nie ma żadnego wpływu. Jeżeli wyniki będą niezadowalające jedyne co można zrobić to wycofać pieniądze z produktu, co z kolei jest mało atrakcyjne z uwagi na opłatę likwidacyjną.

Po czwarte – produkt oparty o indeks, który dopiero co powstał

Tym razem jest to: RBS VC Aquantum Pegasus Zeus Index (QuampoTM OQBITV 03 PLN) ER 7% (kod Bloomberg: RBSAQZP1:IND) – indeks opraty o ceny wielu surowców naturalnych.

Po piąte: wyniki historyczne – na co zwrócić uwagę

Jeżeli są pokazywane – to czy nie są to np. wyniki za ostatnie kilkanaście lat. Wtedy inflacja ma wielkie znaczenie – i zysk kilkunastoprocentowy kurczy się do kilkuprocentowego. Warto też sprawdzić do czego porównuje się wyniki hipotetyczne indeksu. Jeżeli do WIG20 – to porównanie jest błędne – gdyż WIG20 nie uwzględnia dywidend a tym samym do długoterminowego porównywania czegoś z giełdą w W-wie należy użyć indeksu WIG.

Po szóste: to produkt długoterminowy bez żadnego pola manewru

Oznacza to, że jeżeli po kilku latach inwestor nie będzie zadowolony z wyników … nic nie może zrobić. Nie może zmienić sposobu inwestowania, nie może zmienić indeksu/rynku o który oparty jest produkt. Po prostu musi (blokuje go opłata likwidacyjna) czekać i liczyć, że na koniec jednak pojawi się zysk.

O podobnych produktach…

pisałem kilkukrotnie:

Dlaczego tak dobrze się sprzedają? Ponieważ oferują mityczne: zyski większe niż lokata przy braku aktywności ze strony inwestora. Podając jako wyniki hipotetyczne obliczenia bez podania szczegółów, zawyżone poprzez nie uwzględnienia podatków, kosztów ani inflacji.

Ja proponuję: dokładne analizy, z uwzględnieniem kosztów, podatku i inflacji oraz narzędzia i wsparcie dla inwestorów.

Jeżeli bardziej przekonujące są materiały reklamowe – mogę jedynie pokazać kilka często przemilczanych informacji o tego typu produktach.

Jeżeli przekonująco brzmią jednak szczegółowe analizy i zamiast obiecywania zysków nic nie robiąc informacja, że można świetnie zarabiać, ale coś robić trzeba – i nie jest to trudne. Wystarczy odpowiedni produkt  (dający takie możliwości zarządzania) – to zapraszam do zapoznania się z ofertą mojego dodatkowego wsparcia na stronie Rodzinne Finanse.

Produkty te doczekały się własnego forum. Forum o wyrazistej nazwie: wrobieni.org

– Czy problemy inwestorów z Kwartalnym Zyskiem to sytuacje wyjątkowe? Wątpię. Świadczy o tym ilość dyskusji na stronie wrobieni.org
– Na forum wrobieni.org znajdziemy kilkaset wypowiedzi
– więcej artykułów o tym produkcie na stronie z Tematem Miesiąca.

 

O autorze

Remigiusz Stanisławek

Witaj, z tej strony Remigiusz. Od 2006 roku uczę jak świadomie korzystać z funduszy inwestycyjnych i produktów inwestycyjnych. Czasem opiszę jakąś aferę :) Fundusze to nie lokata. To inwestycja. A inwestycją trzeba zarządzać. Ale wystarczy odrobina podstawowej wiedzy aby skutecznie inwestować. Jeżeli Twoje pieniądze są dla Ciebie ważne – może warto poświęcić im nieco więcej czasu?

Zostaw komentarz

komentarzy 99

  • Remigiuszu – odnośnie gwarancji kapitału – to w żadnym produkcie do tej pory nie spotkałem się z gwarancją kapitału 100% + indeksacja tego o inflacje. o to akurat bym się nie czepiał to konstrukcja 100% ochrony kapitału wszędzie jest taka sama. Kwartalne Zyski / Nature Premium rzeczywiście mają gwarancję na zasadzie 100% – opłaty i to moim zdaniem powinno być wyraźnie napisane fakt.

    pozdrawiam,

    rafal-ferber.pl

    • Proszę nie filozofować tylko zapoznać sie z Regulaminem Natural Premium. W definicjach podstawowych Składka Zainwestowana to Składka wpłacona pomniejszona o Opłatę Wstepną, która w Natural Premium wynosi …. 0% Składki wpłaconej.
      Pozdrawiam.

      • prosze o pomoc wplacilam na kwartalne zyski i zlozylam w grudni trzeciego dnia roboczego rezygnacje do dnia 23 01 2012 roku nie otrzymalam zwrotu pieniedzy dlaczego moje pieniadze nie zostaly mi wyplacone

        • To już niestety pytanie do dystrybutora, który Pani ten produkt sprzedał. Być może w warunkach umowy jest podany termin na wypłatę (np. miesiąc lub dwa). Także tam proszę kierować pytania. Nie oferuję produktów tego typu stąd nie mogę na to pytanie odpowiedzieć. Na pewno jest dostępna jakaś infolinia, gdzie można takie pytanie zadać powołując się na numer umowy.

    • Witam,

      Rok temu wpłaciłam sporą kwotę na Kwartalne Zyski – UFK europa fund np/2011/06. Miały być kwartalne zyski, a zamiast tego cena cena jednostki w trakcie 12 m-cy poszybowala ze 100 pln na 55 pln. Nic z tego nie rozumiem! Czy jest ktos w stanie mi to wytlumaczyc?

  • Uściśliłem nieco moją analizę – natomiast dyskusja na temat gwarancji kapitału jest tu mało istotna. Inwestor wybierając taki produkt liczy na zysk, i obietnica, że otrzyma 100% wpłaconej kwoty po 10 latach nie jest jakoś specjalnie korzystna.

    Bardziej interesowałaby mnie dyskusja na temat możliwości faktycznych zysków w oparciu o mnożone w coraz to nowych wersjach produktów wirtualne indeksy.

    Nie ma nic złego w obliczaniu jak dana strategia inwestycyjna sprawdzała się w przeszłości w oparciu o dane historyczne. W końcu większość teorii ekonomii oparta jest o obserwacje przeszłości.

    Życzyłbym sobie tylko aby w reklamach tego typu produktów uwzględnić postulaty, które opublikowałem w tym tekście:

    https://blog.opiekuninwestora.pl/index.php/standard-analiz/

    Czyli aby uwzględniały:
    – podatki
    – inflację
    – opłaty
    – badały rozkład wyników w okresach np. 10-letnich zaczynających się w różnych miesiącach.

    • a ja uwazam ze w takim odstepie czasowym to musi zarobic ma to zalozone mnostwo osob i uwazam ze sam w sobie produkt nie jest zly a oszczedzac warto.Lepiej miec te niepewne 66% z nieograniczona mozliwoscia zysku niż 0 jak czesc spoleczenstwa polskiego.biorac pod uwage kryzysy z lat wspolczesnych i porownujac je do wczesniejszych zawirowan to mozna sie przekonac ze teraz kiedy swiat jest globalna wioska zadne panstwo, gospodarka nie moze sobie pozwolic na frywolne/kapryśne posuniecia więc uważam że gdy z upływem lat rozwiaza sie problemy Unii i USA to taki produkt moze rzeczywiscie w ciagu 15 lat zarobic 100 000 zgodnie z oczekiwaniami

      • Prawdopodobnie nie zostało to dokładnie wytłumaczone przy podpisywaniu umowy produktu. Jest to produkt strukturyzowany – którego konstrukcja wewnętrzna (nie wnikając w szczegóły) sama w sobie powoduje, że tylko część inwestorów zarobi więcej niż lokata bankowa. Większość – inaczej być po prostu nie może – zarobi mniej. Zależy to tylko od tego, w którym miesiącu (w której subskrypcji) ten produkt został założony.

        Z uwagi na swoją kwartalność wypłat – jakieś zyski będzie wypłacał. Ale proszę pamiętać, że zysk inwestora nie równa się wynikowi indeksu! Fundusz co kwartał wypłaca wynik indeksu dzielony przez liczbę dotychczasowych kwartałów.

        Oszczędzać i inwestować warto. Warto tylko przed wyborem produktu mieć do niego przekonanie i znać całość związanych z tym ograniczeń, możliwości. Jeżeli inwestor świadomie taki produkt wybiera, mając wiedzę (choćby podstawową) o tym jak produkt działa, jakie jest prawdopodobieństwo uzyskania zysku, ma także świadomość, że pokazywane wyniki historyczne zawierają sporo niedopowiedzeń itd – to tak – jest to wtedy świadomie wybrany produkt.

        I nie mówię, że produkt nie powinien być oferowany. Każda firma finansowa sama decyduje o tym jakie produkty ma w ofercie. Inwestor wybiera albo produkt A, albo produkt B, albo produktu A i D. Ale – przed jego zawarciem powinien poznać w jaki sposób taki działa. I to staram się w artykułach pokazać.

  • Tak, ma Pan rację. Choć Ja inwestując w NP liczę na zysk roczny, także zysk pomniejszony o inflację i Belkę. Innymi słowy mówiąc ja mam na mysli to, ze jak oddaję do Banku (przy inflacji 4%) na 5 % to mam 1 % – nie liczac podatku… W Natural Premium liczę na czysto na poziom 5-6% rocznie . Indeks nie jest nowy. Jest na Bloombergu już od lat 5. Historycznie- nie uwzględniajac inflacji średniorocznie jest 15% ( czyli 11% z inflacją), a że jestem pesymistą licze na 9% i 4% inflacji czyli na czysto 5 %.

    Opiekun mój wyraźnie w mailach napisał mi, że na koniec okresu np: gdy wpłacam 5000 PLN dostanę z powrotem 5000 PLN. Pana artykuł mnie zanipokoił… zacząłem czytać regulamin i wcale nie jest tak jak Pan Pisze… że 100% Zainwestowanej Składki. W regulaminie jest 100% Wartości Rachunku w dniu likiwdacji. A co To na Miły Bóg oznacza ???? Domyslam się, że jest to Składka minus Opłata Wstepna minus Za Zarządzanie. Choc mój opiekun zaklina się, że nie-że Nie ma wtym Składki Za Zarządzanie. Ale to są słowa… Tylko słowa. On twierdzi że jest to Składka minus Opłata likwidacyjna (na koniec okresu wynosi zero), ale z regulaminu wcale to nie jest takie jasne-ach ten pokręcony język.

    I jeszczejest tak. Dylemat… Ryzykować na czysto 5% w skali roku w NP czy ryzykować na czysto 0-1% w Banku ( albo i mniej) w banku
    Wiem , że w banku dostanę swoją kasę z powrotem. Natomiast teraz straciłem pewność czy dostanę z powrotem swoje pieniądze na koniec w NP. Powtarzam. Sprzedawca zapewnia mnie, ze tak! Byłbym wdzięczny, gdyby niezależnie przyjrzał się Pan temu zagadnieniu i dał mi odpowiedź . Ile dostanę z powrotem z zainwestowanej kasy.
    Co do rozkładu … jest interesujący-prawie linia prosta… i to mnie własnie zainetresowało. Proszę popatrzeć:
    http://www.bloomberg.com/apps/quote?ticker=RBSAQZP1:IND
    Dziękuje za odpowiedźi liczę na pana sugestię.

    • Niestety, zamiast słuchać tego , co MÓWI opiekun, trzeba zajrzeć na certyfikat, wiele wyjaśni też informacja na infolinii. Otóż mnie też w banku MÓWILI, że nie ma żadnych dodatkowych opłat, za wyjątkiem likwidacyjnej, która maleje w ciągu 7 mc-y do zera, Jednak na certyfikacie pojawiła mi się opłata za zarządzanie w wysokości 3,5372 %, którą pobiera się przez kolejnych 7 mcy, a opłata ta niestety zmniejsza wartość aktywów. Oznacza to, że z zainwestowanych przeze mnie 10 000 zł, ściągają ode mnie za zarządzanie w przeciągu 7 mcy kwotę blisko 2 500 zł. Zarabia więc na moje zyski nie 10 000, lecz 7500 zł. I tego mi przemiły pan w banku nie powiedział, tylko tyle, ze po 10 latach oddadzą mi 10 000 zł. Zaczynam liczyć straty. Przykro mo, ale wygląda na to, że mój pierwszy „skok” na głębszą wodę (dotychczas trzymałam oszczędności tylko na lokacie) okazał się fatalny w skutkach. Proszę poradzić, jak działać, by stracić jak najmniej.

  • Do mojego wpisu z 16 sierpnia. Pisząc o „opiekunie” miałam oczywiście na myśli doradce finansowego witusa1000, a nie pana Stanisławka.

    • Dziękuję za to wyjaśnienie – dla mnie było to oczywiste:) Wracając do Pani pytania – poradzić nic już nie można. I chyba trzeba potraktować to jako „przymusową dywersyfikację”. Konstrukcja kwartalnych wypłat raczej na pewno jakieś zyski wypłaci – i w najgorszym przypadku końcowy wynik będzie po prostu zbliżony do trzymania pieniędzy na mizernie oprocentowanej lokacie.

      Z tego powodu nie warto zrywać takiej umowy i ponosić opłat likwidacyjnych. Za kilkanaście lat wypłacając środki z tego typu produktu i tak będzie Pani w lepszej sytuacji niż osoby, które wcale nie inwestują. Z Moim zdaniem warto kontynuować taką inwestycję.

      Problem z tego typu produktami jest jeden – absolutny brak możliwości reagowania Klienta na np. słabe wyniki. Przy wyborze kolejnego warto po prostu dokonać szerszego rozeznania.

  • Czy jesli zrezygnuje z kwartalnych zysków w getin banku np po roku to czy bede miał zwrot opłat za zarządzanie ,oplaty za zarządzanie to 28 % zainwestowanych pieniedzy.Dziekuje za odpowiedź.

    • Podpisując umowę na Kwartalne Zyski inwestor potwierdza, że zapoznał się z tabelą opłat likwidacyjnych. Pobrana zostanie opłata (wysoka) w wysokości wskazanej w Tabeli Opłat będącej załącznikiem do OWU.

  • Chodzi o to ze opłata likwidacyjna jest bardzo mała po 7 miesiacach trwania inwestycji i wynosi tylko 0,3637%.Rozchodzi sie bardziej o opłate za zarządzanie która wynosi 28 % zainwestowanych pieniedzy tzn ze 100 tys zl wynosi 28 tys i te pieniadze mam na mysli.

    • Czy mógłby Pan przesłać na adres pomoc@opiekuninwestora.pl skan OWU + Tabeli Opłat. Zapisy w różnych produktach są czasem dość zaskakujące. Przykładowo w polisach Generali jest zapis, że alokacja składki wynosi 100%, co nie przeszkadza aby w innym miejscu był zapis, że (zależnie od wysokości wpłat) jest pobierana prowizja do wpłaty.

  • Co to jest ten współczynnik partycypacji który u mnie wynosi 90%-110% i jak ważny jest dla mnie.

    • W skrócie: Jeżeli współczynnik partycypacji wynosi 90%, to jeżeli indeks bazowy takiego produktu zarobi 150%, inwestor zarobi 90% z tego zysku. Czyli 0,9*150%= 135%. Jeżeli współczynnik wynosi 110% a wynik indeksu 150% to zysk z inwestycji wyniesie 1,1*150% = 165%! Czyli inwestor zarobi więcej niż zarobił indeks.

      Przed wyborem produktu strukturyzowanego (z gwarancją kapitału) trzeba mieć świadomość w jaki sposób taki produkt działa i w jaki sposób może np. oferować większy zysk niż zysk z instrumentu obserwowanego. Wiele razy wyjaśniałem jak takie produkty działają i dlaczego historycznie (a było już takich produktów kilkaset) wyniki większe niż zysk z lokaty zdarzają się rzadko. Tu można sprawdzić wyniki dotychczas zakończonych kilkuset struktur (proszę patrzeć na kolumnę zysk netto). Prawie połowa tych rozwiązań wyszła na zero, wiele było gorszych od lokat. https://blog.opiekuninwestora.pl/skocz/wynikistruktur Inaczej być nie może (z uwagi na sposób działania tych produktów skuteczność po prostu statystycznie musi być na tak niskim poziomie). Nie ma cudownych rozwiązań dających zysk bez ryzyka straty i dodatkowo na zasadzie: wpłacam i zapominam.

      Oczywiście współczynnik partycypacji dotyczy wyłącznie wyniku brutto takiego indeksu. Od końcowego wyniku trzeba odjąć wszelkie koszty.

  • U mnie wspólczynnik partycypacji wynosi 100 %.Co to znaczy ze indeks bazowy zarobi ? Chodzi o 10 lat calosciowo wynik koncowy plus wyplaty kwartalne ? Gwarancja kapitalu tzn ze dostane wlozone 80 000 zl na koniec obojetnie jak stoi indeks na gieldzie i obojetnie ile majac jednostek i wartosc tych jednostek?
    Jak wyjsc z takiej inwestycji obronna reka,czy np w momencie kiedy ten Pegas na gieldzie stoi wysoko to cena jednostki jest wyzsza i wtedy mozna sprzedac ? w ta inwestycje wszedlem przypadkowo. Nie znam sie na tym.Dziekuje jakby Pan odpowiedzial tak prosciej.

    • Proszę podać jaka jest nazwa tego produktu, gdzie Pan go kupił i przesłać skan lub dokument z opisem ogólnych warunków ubezpieczenia oraz tabelkę z kosztami. Wtedy można będzie coś więcej powiedzieć.

      Tak w skrócie:
      – 100% partycypacji nie gwarantuje żadnego zysku.
      – JEŻELI indeks ZAROBI np. 20% to Pan otrzyma 20% zysku, pomniejszonego o opłaty i inne manipulacyjne opłaty pobrane po drodze.
      – JEŻELI indeks nie ZAROBI otrzyma Pan wpłacone pieniądze (choć mogą być pomniejszone o różnego rodzaju opłaty). Ale tylko pod warunkiem wytrwania do końca trwania takiego produktu. Jeżeli jest to produkt 10 lat to gwarancja kapitału jest tylko przy dotrwaniu do 10-go roku. Wiadomo, że po 10 latach 80.000 będzie warte znacznie mniej. Przy np. 3% inflacji realna wartość 80.000 zł po 10 latach to 59.500 zł

      Nie można tak po prostu wypłacić gdy indeks jest wysoko… Pobrane zostaną wtedy opłaty likwidacyjne, i to raczej od sumy wpłat a nie od aktualnego wyniku. Byłoby to zbyt piękne… Proszę zauważyć, że jeżeli przez 9 lat indeks będzie zarabiał a w 10 roku bardzo dużo straci, to do wyliczenia końcowego zysku będzie brana wartość indeksu z końca 10-go roku. W tego typu produktach nie ma Pan żadnej możliwości kontroli tego jak są inwestowane Pana pieniądze. I końcowy wynik zależy w zasadzie od szczęścia, biorąc pod uwagę historię.

      Natomiast jeżeli jest to produkt z kwartalnymi zyskami – to niewykluczone, że w niektórych kwartałach zysk zostanie wypłacony – choć pewnie raczej niewielki (w OWU jest zapis – w uproszczeniu – że zysk na koniec kwartału dzielony jest przez ilość kwartałów, które już upłynęły.

  • Przeslalem panu wczesniej skany na emaila.Najważniejsza to jest ta opłata za zarządzanie,przez pierwsze siedem miesięcy po 4 % w skali miesiaca od skladki wplaconej.I pytanie jest takie czy w momencie zerwania umowy np po 7 miesiacach gdzie oplata likwidacyjna wynosi okolo 0,5% co dzieje sie z tą opłatą za zarządzanie,czy ona jest zwracana i pobierane jest tylko ta opłata likwidacyjna czy opłata za zarządzanie przepada czyli te owe 28% trace-28% ze skladki zainwestowanej,Czy mogą pobrac tak duza oplate na początku i nic z niej nie oddac ?

    Drugie pytanie.Czy w chwili odejscia poprostu moja ilosc jednostek jest mnozona przez aktualna ich wartosc i to jest wyplacane ?
    Czyli chodzi o to jak wyjsc z tej inwestycji i zminimalizowac straty,najlepiej mysle ze jak indeks stoi dosyc wysoko na wykresie.Jest to indeks Pegasus szkockiego banku Royal Bank.
    Dziekuje za prosta odpowiedz,nie jestem mocny w sprawach bankowych. Sylwester.

    • Dziękuję – odpowiedź już Panu wysłałem. Produkt jest „typową strukturą” z opłatami za wycofanie około 25%.
      1. Opłata za zarządzanie pobierana jest w pierwszych 7 miesiącach w wysokości co najmniej 3,74% MIESIĘCZNIE.

      Czyli po 7 miesiącach jest to ok 26%.

      2. W dokumentach znajduje się zestawienie wysokości Opłaty Likwidacyjnej. Naliczana jest od „Składki Zainwestowanej” i w pierwszych 7 miesiącach maleje o te właśnie 3,74% które podano w innym miejscu OWU.

      To ciekawy zabieg, gdyż gdyby patrzeć tylko na tabelkę opłat likwidacyjnych maleje przez pierwsze 7 miesięcy, i w 6-ym miesiącu wg. tabli opłat wynosi od 3,74 – 4,012%.

      Opłata za wycofanie zawsze będzie w tym rozwiązaniu ponad 25%, niezależnie od terminu. Jedynie dotrwanie do końca produktu daje gwarancję zwrotu kapitału.

      Trzeba też spojrzeć na to od strony biznesowej – rozumiejąc w jaki sposób działa taki produkt po prostu nie może być takiej możliwości aby po np. roku Klient mógł wycofać się z gwarancją kapitału – sposób w jaki pieniądze są zainwestowane na to po prostu nie pozwala. Prawdopodobnie właśnie ok 25% wpłaconej kwoty w tym produkcie jest wykorzystywane do bardzo ryzykownego obstawiania indeksu według określonego algorytmu i może generować (czasami) kwartalne zyski. A 75% zainwestowane bezpiecznie – co pozwala wypłącać osobom wyofującym się z produktu taką właśnie część wpłaconych środków.

  • Mam pytanie czy jest ruznica w kwartalnych zyskach jesli w papierach z TUEuropa pisze ze na koniec jest zwrot wartosci rachunku a w papierach z banku ze zwrot skladki zainwestowanej.Czy one sa sprzeczne ze soba ?

      • W banku powiedzieli,po uprzednim kontakcie z TU EUROPA ze zwrot bedzie jako wartosc jednostek rachunku a jesli bedzie mniejszy niz kwota wplacona wyrównają a jesli wartosc bedzie wieksza niz kwota wplacona to zostanie wyplacona wieksza kwota niz kwota wplacona.Pozdrawiam.

        • Tak. Taka jest konstrukcja tego produktu. Natomiast ta zasada jest spełniona pod warunkiem „dotrzymania” inwestycji do 10 lub 15 roku (zależnie od wersji tego typu produktów). To standardowa zasada w produktach typu ‚struktura’.
          Czyli: zwrot kapitału (ale bez uwzględniania inflacji) lub – gdy indeks zanotuje zysk – wypłata wartości indeksu wg. ustalonego współczynnika partycypacji.

          Wypłata pieniędzy wcześniej „nie działa” według powyższego schematu.

          Konstrukcja produktu niejako wymusza niską skuteczność – szanse na zysk > lokata bankowa to 15-25%. Historyczne wyniki struktur opisałem w tym artykule: https://blog.opiekuninwestora.pl/struktury-2011/

        • Tak, tylko,że kwota gwarantowana to nie ta którą wpłaciłeś, lecz ta po potrąceniu w pierwszych 6 miesiącach ok 30 %. Uwzgledniając jeszcze inflację, to gwarantowany zwrot realny wartości to ok 55%.
          Ogólnie ostrzegam !!!

          • Na koniec inwestycji – po 10 latach gwarantowana jest pełna wartość (100%) nominalna jednorazowej wpłaty. Opłaty za zarządzanie do gwarancji kapitału nie są wliczane.

            Regulowane to jest różnymi zapisami, zależnie od daty podpisania umowy. Kiedyś był to punkt 2. dokumentów podpisywanych przez Klienta (Zwrot 100% Składki Zainwestowanej gwarantowany jest na koniec okresu ubezpieczenia), czasem to samo, też w punkcie 2 oświadczeń Klienta jest zapisane nieco inaczej (choć znaczy to samo): Niezależnie od kształtowania się wartości indeksu celem Funduszu jest uzyskanie co najmniej 100% Składki Jednorazowej (…).

  • Czy jest mozliwy zwrot czesci oplaty za zarzadzanie za niewykorzystany okres ? np.umowa jest na 10 lat a rezygnacja po 1 roku.(kwartalne zyski)olata za 10-letnie zarzadzanie to 28% wplaty.

    • Pobrana zostanie wtedy opłata likwidacyjna zgodna z tabelą, która powinna być przekazana jako załącznik do podpisanej umowy tego produktu (zaznajomienie się z tą opłatą potwierdza się złożeniem podpisu). Zwrot opłaty na pewno nie będzie możliwy – pobrana zostania taka opłata jak w tabeli opłat.

      W tym produkcie ta opłata wg mojej wiedzy maleje z czasem. Początkowo musi być wysoka – gdyż wysoka część zainwestowanej kwoty została zainwestowana w opcje i jest nie do odzyskania przez twórcę produktu strukturyzowanego. Sama konstrukcja produktu uniemożliwia, nawet przy dobrej woli twórcy produktu taki zwrot.

      Byłoby zbyt pięknie, gdyby można było po kilku latach bez większych problemów wycofać się z inwestycji typu Produkt Strukturyzowany. Cała idea tych produktów polega bowiem na obstawieniu zakładu/ zakładów – w tym przypadku na 10/15 lat. I o wyniku można mówić dopiero na samym końcu inwestycji. Nie mając możliwości zarządzania ani podejmowania decyzji. Produkt tego typu nie może pozwalać na wycofywanie się w jego trakcie z niskimi opłatami. Uniemożliwia to czysto-biznesowa jego konstrukcja.

      I nie ma tu nic dziwnego. Można to porównać do kredytu mieszkaniowego w CHF zaciągniętego kilka lat temu na 30 lat. Jeżeli dziś, po np. 4 latach przestajemy taki kredyt spłacać, bank sprzeda nieruchomość (zlicytuje) poniżej obecnej ceny rynkowej, a pozostałą kwotę (bardzo wysoką z uwagi na wzrost ceny CHF) trzeba będzie zwrócić. Chociaż z bankiem można (i warto) negocjować w tego typu sytuacjach. Ze strukturą raczej negocjacji nie ma.

  • zainwestowalam w kwartalne zyski 20 tysi chce sie z tego wycofac jakie poniose straty prosze o informacje chce dodac ze jest to okres 5 miesiecy

    • Wraz z umową musiała Pani być przedstawiona (i mam nadzieję dołączona do dokumentów) tabela z kosztami, w której znajdują się opłaty za wycofanie się z takiej inwestycji. Przy wypłacie potrącona będzie ta właśnie opłata. Wg. mojej wiedzy około 20%. Te informacje wyraźnie powinien przedstawić Pani sprzedawca produktu przed podpisaniem umowy. I jak to często bywa przedstawić prawdopodobnie zapomniał.

      Dlatego tak ważnym jest aby dokładnie zapoznać się z warunkami produktów inwestycyjnych. Wszystko co wykracza poza lokatę bankową ma nieco większy sposób skomplikowania – i decyzji o wyborze produktu inwestycyjnego nie należy podejmować po jednej/ dwóch rozmowach.

      Jeżeli chodzi o ten konkretny produkt – to jakieś zyski przyniesie. Jedynie w mojej ocenie nie liczyłbym raczej na coś więcej niż lokata bankowa. To zależy od tego w której edycji tego produktu uczestniczy inwestor (nowe edycje pojawiają się co miesiąc). Jednym inwestorom uda się zarobić więcej niż na lokacie, innym nie. Kwestia szczęścia.

  • Z pewną przykrością odczytałem opinię jednej z Pań że za moją nomową kupiła certyfikat Nature Premium. Proszę mi wybaczyć, ale doszło do nieporozumienia. Nie jestem doradcą i przyznam się, że niechciałbym być takim doracdcą. Jestem po prostu uczciwym człowiekiem , który przyjął za dobrą monetę namowy doradcy z Open Finace. Kupiłem certyfiakt za bardzo poważną kwotę. Kupiłem i…. I indeks zaczął spadać. Jest mi przykro , że dałem się zrobić tak na szaro ( a przy okazji i Pani ma straty). Mimo, że umowę z każdej strony oglądałem , z każdej strony analizowałem i widziałem za i przeciw kupiłem to i bardzo, bardzo żałuję. uzasadniają to kryzysem. Skoro tak to dlaczego w kryzysie 2008 roku to rosło? No chyba, że nie mamy do czynienia z indeksem rzeczywistym tylko symulacją wstecz i nie mam mowy o historii 5 albo 10 letniej. Zdaje się, że ktoś wyżej napisał, że jest to nowy indeks.
    Oto ten wykres
    http://www.bloomberg.com/apps/quote?ticker=RBSAQZP1:IND

    Wracając do wszystkich wypowiedzi to nie mam wątpliwości,że zwróca to w nominale zakupu za 10 lat. Chyba że….. Chyba że nie dożyję. A wtedy rodzina po procesach sądowych odzyska tyle ile bym zyskał gdybym zrezygnował plus jeden procent ( czyli około 76% wartości). Miejmy nadzieję, że tak nie będzie.

    Chciwość jak widać jest ślepa.

    • Kilkukrotnie pisałem, że idea wypłaty zysków kwartalnych w tym produkcie jest pewną zaletą. I raczej nie ma co się obawiać, że produkt nic nie zarobi.

      Indeks o który oparty jest produkt faktycznie – ma doskonałe wyniki historyczne. Tylko… jeżeli teraz przestanie się sprawdzać inwestor nie ma żadnej możliwości manewru i niejako musi kontynuować inwestycję w indeks, który zarabia mniej niż oczekiwano.

      Warto pamiętać jak liczone są miesięczne wypłaty. Jeżeli przykładowo teraz indeks będzie przez rok tracił, a na koniec drugiego roku nagle zacznie zarabiać i na koniec 8-go kwartału nagłym wzrostem uzyska wynik 12% – czyli tyle co lokaty bankowe, to inwestor nie otrzyma w tym kwartale 12%, a jedynie 1,5% (pomijam tutaj opłaty pobrane po drodze przez ten produkt). Wypłata miesięczna liczona jest według wzoru:

      wyplata = (wartość_indeksu_na_koniec_kwartału MINUS wartość_indeksu_na_początku) DZIELONE PRZEZ ilość_kwartałów.

      Czyli 12% zysku / 8 kwartałów = 1,5%.

      Takich kwartałów z zyskami będzie wiele, być może nawet prawie wszystkie kwartały będą zyskowne, ale każdy kwartał gdzie wartość indeksu spadnie spowoduje osłabienie wyniku – w takich kwartałach wypłaty będą niższe (ponieważ są to kolejne kwartały i w mianowniku będzie większa liczba, przez co i wypłata proporcjonalnie niższa) – to, że potem indeks „odrobi” chwilowe obsunięcie nie jest w żaden sposób rekompensowane.

      Co do gwarancji czy też wypłaty ubezpieczenia w przypadku śmierci ubezpieczonego – nie będzie z tym żadnych problemów ani potrzeby sądzenia się. Ubezpieczyciel w krótkim czasie bez żadnych problemów tego typu wypłatę zrealizuje.

      Jeżeli dla inwestora wynik lokaty jest mało satysfakcjonujący, ale z drugiej strony oczekuje gwarancji kapitału – to zamiast zaszywania się w produkcie wieloletnim bez możliwości żadnej reakcji można taką strukturę zbudować samodzielnie – w oparciu o fundusze inwestycyjne. I także mieć gwarancję kapitału a równocześnie szansę na zyski nawet 10-12% lub przy wyjątkowo dobrej sytuacji na rynkach finansowych (i nie mówię tu o funduszach akcyjnych).

  • Radzę się z tej inwestycji wycofać i nie wierzyć w zyski. zawsze zyskują pierwsi jak w łańcuszku św. Antoniego ja już straciłem i to sporo.
    E.T.

    • Pomimo, że absolutnie nikomu z osób, którym pomagam dobrać produkt inwestycyjny tego produktu bym nie zaoferował, to jednak należy się tu małe sprostowanie. Nie ma tu mowy o żadnym łańcuszku. To standardowy produkt strukturyzowany, bez żadnych kantów itp. I absolutnie nie ma możliwości aby w tym produkcie wypłacić mniej niż się wpłaciło (pomijam tu inflację) – jest to produkt z gwarancją kapitału. Fakt, że po 10 latach 🙂 Ale to dokładnie tak samo jak z lokatą. Jeżeli ktoś wpłaci pieniądze na lokatę roczną, i lokatę zerwie po pół roku – to nie widzi w tym nic dziwnego, że nie otrzyma (najczęściej) żadnych odsetek.

      Kwartalne zyski dają inną gwarancję: zamiast gwarancji zysku dają gwarancję kapitału, pod warunkiem dotrzymania do końca produktu. Czyli… 10 lat. A w międzyczasie wypłącają (lub nie) „kwartalne zyski”, które (ale tu trzeba mieć podstawową wiedzę o tym jak działają produkty strukturyzowane) po prostu mają naprawdę niewielkie szanse na generowanie zysku ponad lokatę.

      Nie można mówić więc o stracie – chyba, że zrywając umowę, którą się wcześniej podpisało i płacąc opłatę likwidacyjną (lub ponosząc koszty z pierwszych 6 miesięcy) i wypłacają nieco ponad 20% mniej niż się wpłaciło. Ale to nie wina produktu, tylko świadome działanie inwestora – który zrywa wcześniej podpisaną umowę.

      Oczywiście (i jestem absolutnie przekonany, że tak jest) przy sprzedaży tego produktu wiele informacji się przemilcza, Klient często nie doczyta, nie dopyta, otrzyma wymijające odpowiedzi. Ale to niestety nie zwalnia z odpowiedzialności za własne pieniądze. Złożenie podpisu pod czymś czego nie rozumiemy z reguły jest szkodliwe w skutkach. Poza tym wielu inwestorów chce uwierzyć w to, że jest produkt, który gwarantuje 11% rocznie, dając jednocześnie gwarancję kapitału i do tego nie wymagając żadnej aktywności. Zapewniam – nie ma takiego produktu.

      W produktach inwestycyjnych można takie i lepsze wyniki uzyskać. Ale na pewno nie zasadą wpłać zapomnij. Trzeba choć odrobinę wiedzy i chęci. I do tego zachęcam, zamiast wierzyć w mityczne produkty, które sprzedają się w oparciu po prostu o emocje i niedopowiedzenia. Ale proszę też (tu muszę trochę bronić te produkty) nie posądzać tych rozwiązań o piramidy finansowe itp. Wszystko jest dokładnie opisane w umowie. A, że jest to trudnym językiem, i w dość zagmatwany sposób? Cóż. Taka polityka firm. A ostateczną decyzję podejmuje inwestor.

  • Niestety, trzymam ten produkt już pół roku. Od 10 000 zł mam zysk w pierwszym kwartale 13,73 zł. W drugim kwartale indeks mocno zjechał w dół, więc jest 0 zł. Naprawdę nie wiem, czy się nie wycofać mimo wszystko. Stracę 2500 zł – siedmiomiesięczną opłatę za zarządzanie. To na pewno. Ale co jeszcze? Czy pozostałe 7500 może być uszczuplone (i o ile) w związku z kiepskim indeksem, znacznie niższym niż w chwili, gdy zakładałam tę „inwestycję”?

  • Jestem w podobnej sytuacji jak większość.
    Nie jestem zadowolona z Kwartalnych zysków, ponieważ dostaję niewiele ponad 20 zł przy dość sporym wkładzie.
    Interesują mnie te myślniki na początku artykułu.
    Moja tabela opłat zawiera opłaty za zarządzanie 3,53% przez okres pierwszych 7 miesięcy.
    Czy jeżeli wytrzymam do tego okresu 10 lat i wyciągnę w momencie, kiedy okres odpowiedzialności mi się skończy, to czy dostanę taką sama kwotę, którą wpłaciłam, czy będzie to moja kwota 15 tys pomniejszona o jakieś koszta??

    • Po 10 latach otrzyma Pani dokładnie tyle ile wpłaciła. A w międzyczasie czasami jakiś zysk kwartalny. Natomiast po 10 latach wartość realna tych pieniędzy będzie niestety sporo niższa. Przy 3% inflacji będzie to realnie ok 9.600 zł. Natomiast nominalnie na pewno będzie to okrągłe 15.000 zł. Koszta i opłaty likwidacyjne są tylko po to aby zabezpieczyć zysk producenta tego produktu – gdyby inwestor chciał go zakończyć przed terminem.

      I inflacja właśnie jeszcze bardziej ogranicza możliwość realnego zysku w tym produkcie. W każdym kolejnym kwartale potencjalne zyski do wypłaty są mniejsze – liczone są one od wartości wpłaty, a wartość kwartalnego zysku liczona jest wzorem „zysk indeksu od rozpoczęcia produktu/ ilość kwartałów od rozpoczęcia produktu”.

  • Czy w związku z tym, że ostatnio (od 10.01.2012) zmienił się regulamin Funduszu UFK Open Life AP a co za tym idzie warunki umowy ubezpieczenia związanego z Kwartalnym Profitem, można wypowiedzieć taka umowę? Ja też nie jestem zadowolona z tej inwestycji jak większość z tu piszących i chciałabym się z niej wycofać ponosząc jak najmniejsze koszty. Czy Getin musi uzyskać moją zgodę na tą zmianę w formie pisemnej i co będzie jeśli tej zgody nie wyrażę? Czytam umowę już któryś raz i nie mogę znaleźć nic na ten temat.
    Pozdrawiam
    Hanka

    • Niestety nie można. Nowe warunki umowy dotyczą nowo zawieranych umów. Ma tu zastosowanie dokładnie ta sama zasada jak np. w przypadku lokat bankowych. To, że pojawi się nowa lokata na wyższe oprocentowanie nie upoważnia do wypowiedzenia umowy poprzedniej lokaty.

      W produktach inwestycyjnych warunki kosztowe (dotyczące najważniejszych kosztów) nie ulegają zmianom (mowa tu o tradycyjnych Polisach Inwestycyjnych opartych o UFK). Jedyna zmiana, której możliwość wprowadzenia podana jest w OWU to możliwość podnoszeni kwotowej opłaty administracyjnej, najczęściej z zastrzeżeniem, że nie będzie to więcej niż wskazany w OWU odnośnik do wskaźnika inflacji.

      Jest to swego rodzaju gwarancja dla inwestora, że nie zostaną wprowadzone podwyższone koszty w produkcie. Co, przy dobrze dobranym produkcie o dobrych, niskich kosztach ma kolosalne znaczenie – firma ubezpieczeniowa nie może uznać, że to była kilkuletnia promocja i podnieść opłat dla dotychczasowych posiadaczy produktu.

      Natomiast może podnieść (ale też obniżyć) opłaty. Przy czym dotyczy to nowozawieranych umów.

  • Panie Remigiuszu.
    W poprzednim wpisie chyba niedokładnie wytłumaczyłam w czym problem.
    Dostałam z Genin Banku pismo z powołaniem na odpowiedni punkt Warunków Ubezpieczenia, oraz Ustawę o działalności ubezpieczeniowej cyt.?Getin Bank jako ubezpieczający przekazuje Pani informację odnośnie zmiany warunków Umowy Ubezpieczenia przed wyrażeniem zgody na ich zmianę? Chodzi o zmianę wzoru do wyliczania wartości tego nieszczęsnego kwartalnego zysku.
    Z tego co wiem to ustawa nakłada taki obowiązek na ubezpieczającego w przypadku zmiany warunków umowy. Stąd wynikało moje pytanie umieszczone w poprzednim poście.
    Pozdrawiam
    Hanka

    • Wtedy tak. Umowa może zostać zmieniona za obopólną zgodą jeżeli dotyczy elementów umowy, do których zmiany nie zastrzegł że mogą być wykonane bez Pani zgody. Byłbym zobowiązany za przesłanie tego pisma – będę mógł coś więcej na jego temat napisać.

      W mojej ocenie: jeżeli chodzi o wzór na wyliczanie „kwartalnego zysku” – czyli ile jest do wypłaty gdzie jedną ze zmiennych we wzorze jest wartość indeksu to na taką zmianę musi wyrazić Pani zgodę.

      Natomiast gdyby chodziło o zmianę nazwy idenksu, którego dotyczy produkt to pod określonymi warunkami (tylko wtedy taka zmiana jest mozliwa) nie ma Pani możliwości nie wyrazić na to zgody. W OWU tego produktu jest zapis, że twórca produktu może zmienić indeks bez pytania inwestora – zgodnie z par. 5 umowy. I tu nie musi się o nic pytać.

    • Dziękuję za przesłany e-mail. Zmiana wzoru dotyczy wyłącznie okresu i=1, czyli pierwszego kwartału trwania tego produktu. Nowy wzór gwarantuje wypłatę większej z wartości: 1% lub zysk z indeksu (jeżeli był większy niż 1%). Zysk liczony od kwoty zainwestowanej razy współczynnik zysku (wydaje mi się, że jest bliski 1 w tym produkcie). Czyli niejako gwarantowany zysk w I kwartale wynosi 1%. Dla pozostałych kwartałów sposób naliczania zysku się nie zmienia. Czyli tak naprawdę niewielki bonus od firmy (mniejszy niż roczny koszt produktu…)., 1% to mniej niż zysk z lokaty kwartalnej. Ale zdecydowanie warto skorzystać z tej zmiany wzoru.

  • Witam! Dzis podpisałam umowe KWARTALNE ZYSKI i po przetyczaniu tylu wpisow chce jutro odstapic od tej umowy ,w regulaminie pisze do 4 dnia roboczego po zakończeniu Okresu subskrypcji czy poniosę jakieś koszty.Dziekuje z gory za odpowiedz .

    • Jeżeli informacje na temat produktu, które Pani posiada, własna analiza tego rozwiązania pokazują, że w Pani ocenie nie był to dobry wybór, lub odwrotnie: brak przedstawienia Pani dokładnych i rzetelnych informacji na temat tego rozwiązania w procesie sprzedaży i/lub niedopowiedzenie pewnych informacji spowodowało taką decyzję to oczywiście bez żadnych sentymentów może Pani umowę produktu wypowiedzieć. Nie chciałbym aby moje artykuły były odbierane jako zachęta do zakończenia takiej inwestycji. To, że osobiście nikomu tego rodzaju rozwiązania bym nie polecał (z uwagi na choćby konieczność całkowitego zdania się na szczęście) nie jest tu istotne.

      Jeżeli zgodnie z formalnościami (proszę bardzo szczegółowo wypytać sprzedawcę, a odpowiedź najlepiej jeszcze poprosić na piśmie) – w zapisach tego produktu znajduje się (proszę sprawdzić) paragraf opisujący w jaki sposób należy wypowiedzieć taką umowę. O ile dobrze pamiętam musi to być na jakimś specjalnym formularzu. Teoretycznie producent produktu mógłby uznać, że pismo w innej formie jest niezgodne z umową i nie uwzględnić takiego polecenia zerwania umowy (lepiej się upewnić). Jeżeli wszystko formalnie będzie poprawne i takie oświadczenie złoży Pani w okresie do 4. dnia roboczego po zakończeniu Okresu Subskrypcji odzyska Pani wszystkie dokonane do produktu wpłaty. Nie powinny być pobrane żadne koszty. I oczywiście proszę zachować potwierdzenie, że takie pismo Pani złożyła. Na wszelki wypadek.

      Szczegóły tej procedury oraz informację jaka kwota i kiedy zostanie zwrócona na Pani rachunek bankowy z pewnością przedstawi doradca w miejscu zakupu tego produktu.

    • Pani Katarzyno,niech sie Pani z tego jak najszybciej wycofa ,ja podpisałam kwartalny zysk i za pozno bym mogła sie wycofac ,na dzien dzisiejszy jestem stratna 10 tysiecy jezeli chcialabym odstapic od umowy po okresie subskrypcji ,po 6 miesiacach strace około 3 tysiecy …wiec ja musze poczekac.Prosze sobie wpisac  w google wrobieni w getin ,sama sie Pani przekona ze to nie korzystna inwestycja .

      • Witam! Dziekuje pani Remigiuszu za odpowiedz.Pojechaliśmy z męzem na drugi dzien czyli 7 podpisałam a 8 lutego zrezygnowałam,do tygodnia maja mi przesłać pieniążki z powrotem.Napisze jak pieniązki zostana zwrocone.

        • Uciekajcie z tego jak tylko możecie ,albo trzymajcie się od tego z daleka. Ja po 5 miesiącach a wpłaciłem 9 tys mam na koncie 6200 i nie wiem co dalej robić. Mam Kwartalny profit UFK Open Life AP1. W banku powiedzieli mi że można zrezygnować po 6 miesiącach bez żadnych kosztów ,ale czytając stracę z 3000 zł . Pójdę jeszczę do banku zrobię zadymę bo wprowadzili mnie w błąd bo nie chciałem na tyle lat lokować pieniędzy, a sprawy nie opłaca mi się im robic przy kwocie 9000 zl
          Oszukują ludzi na maksa w tym Getin banku…. 

          • O ile sam produkt (w mojej prywatnej ocenie) jest absolutnym ‚potworkiem inwestycyjnym’ to zawsze staram się wyjaśnić pewne informacje, które mogą być nadinterpretowane.

            1) Cytat: Ja po 5 miesiącach a wpłaciłem 9 tys mam na koncie 6200 i nie wiem co dalej robić.

            Jeżeli akceptuje Pan założenia produktu – czyli gwarancję zwrotu zainwestowanego kapitału po 10 latach to nie ma żadnego sensu patrzeć na wyniki tego indeksu. Spadki tego funduszu mogą co najwyżej budzić obawy co do tego czy przez 10 lat będą czasem wypłacane jakieś kwartalne zyski, natomiast wycena tego funduszu nie ma nic wspólnego z gwarancją kapitału. To znaczy, nawet, jeżeli po 10 latach wycena tego funduszu będzie na poziomie -95% wartości początkowej, czyli na ‚rachunku’ w panelu internetowym będzie widniała wartość 180 zł (z wpłaconych 9.000) to i tak w dniu zakończenia produktu otrzyma Pan do wypłaty kwotę 9.000 zł.

            2) W banku powiedzieli mi że można zrezygnować po 6 miesiącach bez żadnych kosztów ,ale czytając stracę z 3000 zł .

            Tu więcej na ten temat:
            https://blog.opiekuninwestora.pl/jak-ukryc-oplate-likwidacyjna/
            https://blog.opiekuninwestora.pl/kwartalny-profit-kwartalne-zyski/

            Zasady naliczania tej opłaty są tak skomplikowane, że nie zdziwiłbym się gdyby ‚sprzedawca’ był przekonany, że faktycznie nie ma żadnej opłaty po 6 miesiącach. Niestety – opłata jest. I odpowiedzialność ‚sprzedawcy’ formalnie jest niestety zerowa – nie liczy się to co powiedział – liczy się podpis złożony na umowie. Choć zawsze warto wyraźnie pokazać te okoliczności zawarcia tego produktu.

            Jeżeli więcej osób słyszało tego typu zapewnienia od tego samego sprzedawcy zawsze można próbować dochodzić swoich praw. Jeżeli będzie to placówka własna Getinu może być łatwiej, jeżeli będzie to franszyza – w mojej ocenie może być nieco trudniej.
            Otrzymałem kilka zgłoszeń od osób w wieku ponad 65 lat, które chciały na krótko zainwestować (w jednym przypadku oszczędności całego życia) – i wtedy pojawia się problem (wynikający albo ze świadomego wprowadzania w błąd, albo z niewiedzy o zasadach działania produktów przez sprzedawców).

          • Witam, również zostałem oszukany na produkcie „kwartalny profit”, wygląda na to, że jestem stratny ok. 60 tys zł, dowiedziałem sie o tym dopiero dzisiaj, i nie bardzo wiem jak się za to zabrać, w każdym razie nie mam zamiaru tak tego zostawić, jutro wybieram się do prawnika, w razie jakiś pomysłów typu grupowe zażalenia, pozwy, itp., proszę o kontakt, chętnie się dołączę. Pozdrawiam Tomasz  jackdaniels@onet.eu

  •  jak najszybciej sie wycofac […] to jest niedobra inwestycjai zysku nigdy nie bedzie ja zostalam wrobiona  podpisalam nie czytajac itez stracilam

    • Kwartalne zyski to jedno wielkie oszustwo. nie inwestujcie w ten produkt on wogóle nie przynosi zysku mam go od roku i chce zrezygnować. lepiej zadowolić się mniejszym zyskiem na lokacie niż żadnym.

      • Moje zdanie o tym produkcie (zresztą jest to także zdanie z ‚branży) jest jak najbardziej negatywne. Ale aby przedstawić jednak rzetelny obraz sytuacji nie można tego produktu nazywać oszustwem.

        Zasady działania tego produktu są zapisane w warunkach (co prawda na pewno nie przejrzystym i prostym językiem), powinny być poprawnie przekazane przez sprzedawcę (niestety najczęściej nie są) a inwestor przed podpisaniem umowy powinien wiedzieć gdzie inwestuje własne pieniądze. System sprzedaży jest tak skonstruowany, aby działać na emocjach – i widząc obroty sprzedażowe dystrybutora – to akurat działa bardzo skutecznie.

        kwartalne zyski to po prostu produkt strukturyzowany, nie lokata o pewnym zysku. I jak każda ‚struktura’ jest po prostu swoistym zakładem. Działa to w ten sposób:
        – jeżeli wirtualny indeks zarobi – to w poszczególnych kwartałach inwestor otrzyma zysk
        – jeżeli indeks nie zarobi – to inwestor nie będzie otrzymywał kwartalnych zysków
        – na końcu 10-letniego okresu inwestycji nieważne czy indeks zarabia czy nie zarabia inwestor otrzyma 100% dokonanej wpłaty (co prawda mocno zjedzonej przez inflację…)

        I to są warunki, na które inwestor się zgadza.Rodzaj loterii. Kilka tygodni temu podałem zestawienie wyników ponad 700 struktur, które już zakończyły swoją działalność. Jedynie co piąta zarabia więcej niż lokata, połowa zarabia 0%. Statystycznie patrząc szanse na zyski są niewielkie. I inaczej być nie może – w tym rodzaju loterii.

        Sprzedawcy przedstawiając produkt (tak mi się wydaje) mówią o gwarancji kapitału, co prawda potem rysują hipotetyczne wykresy dużych zysków. W taki sposób, że Klient zapomina o tym, że jest to loteria: albo zysk, albo zwrot kapitału po 10 latach. I jedyne co pozostaje po rozmowie ze sprzedawcą – to duże zyski bez żadnego ryzyka do tego nic nie robiąc – po prostu wpłacając.

        Dlatego proponuję zamiast loterii w tego typu produktach podejście do własnych pieniędzy w sposób rozważny – czyli inwestowanie a nie po prostu wpłacanie. Do tego doskonale nadają się fundusze inwestycyjne (ale też nie na zasadzie – wpłacamy i zapominamy. To także nigdy nie działało. nawet funduszami należy zarządzać.

  • Witam, proszę o podpowiedź jak mam się wycofać z kwartalnego profitu plus ponosząc jak najmniejsze koszty? we wrzesniu 2011r zgłosiłam się do getin banku by założyć lokatę na rok, przedstawiono mi ofertę 70% sumy na 7% a 30 na nawet wyższy, najwazniejsze dla mnie było że na pewno po roku będę mogła wypłacić pieniądze. dałam się otumanić bo jestem młoda i zielona. teraz po przeczytaniu artykułu chciałabym sie z tego wycofać, jakie koszty poniosę wycofując się po pół roku a jakie po roku, 10 lat nie mogę czekać. proszę o pomoc.

    • Witam, wycofanie się z tego produktu zawsze skończy się opłatą likwidacyjną zgodną z warunkami umowy – czyli po dokładnej lekturze około 30% nieważne w którym roku (przed końcem 10 letniego okresu trwania produktu) taką wypłatę chce Pani zrealizować. Szczegółowych inforacji powinien udzielić sprzedawca.

      „przedstawiono mi ofertę 70% sumy na 7% a 30 na nawet wyższy, najwazniejsze dla mnie było że na pewno po roku będę mogła wypłacić pieniądze.”

      Doradca prawdopodobnie był tutaj szczery ale albo:
      a) ‚poprzez niedopowiedzenie’ – czyli „tak może Pani wypłacić po roku” – ale już zapomniał dodać o opłatach, które występują (wypłacić przecież można)
      b) i to jest bardziej prawdopodobne – sprzedawca sam nie do końca rozumiał produktu i spojrzał na tabelkę opłat ‚likwidacyjnych’ zauważając, że nie ma opłat po 6 miesiącu – niestety – zapomniał o dodatkowej opłacie, które ‚wyrównuje’ tę malejącą opłatę likwidacyjną. Przyznaję, że zapisy są tu bardzo skomplikowane. I mam powody przypuszczać, że sprzedawcy na szkoleniach wewnętrznych nie są informowani o tym jak ta opłata jest pobierana (albo są instruowani o tym jak ten element przemilczeć).

      • Posiadam produkt kwartalny profit plus i nie ma tam mowy o opłat likwiadcyjnych pobieranych po 6 miesiacach wiec chyba ma Pan złe dane. Wiadome mi jest, że jesli zdecyduje sie zrezygnowac z produktu przed upływem 10 lat dokonywana jest wycena jednostki.
        PANIE Remigiuszu jesli chce Pan udzielac rad Klientom to niech pan to robi rzetelnie, a nie straszy nas błednymi informacjami.

        • Pani Anno,

          faktycznie – opłaty likwidacyjnej nie ma po 6 miesiącach. Natomiast dodatkowo, w momencie wycofywania się z umowy przed 10-tym rokiem pobierana jest inna opłata (nieco ukryta i nieco zagmatwana). Efekt jest taki, że zawsze pobrana zostanie dodatkowa, wysoka opłata – liczona od wartości funduszu o ile rozwiąże Pani umowę przez pierwszych 10 lat.

          Wielu inwestorów (nie)świadomie wprowadzonych zostało w błąd. Pytając sprzedawcę „Czy jest opłata likwidacyjna po 6-ym miesiącu?” usłyszy „Nie, nie ma opłaty likwidacyjnej”. Niestety – zapomni już powiedzieć, że jest to inna opłata. Lub, takie odnoszę wrażenie – czasami o tej opłacie nie ma wiedzy. A z lektury szczegółowych zapisów umów tego produktu wprost wynika dodatkowa opłata, choć – faktycznie (wygląda to na świadomy zabieg) opłata likwidacyjna po 6 miesiącach maleje do zera. Co nie jest niestety jednoznaczne z tym, że nie ma żadnej opłaty.

          Dokładnie opisałem to tutaj:
          https://blog.opiekuninwestora.pl/kwartalny-profit-kwartalne-zyski/

          Proszę porównać te informacje (dotyczą produktu Kwartalny Profit, a nie Kwartalny Profit Plus – ale nie powinno tu być znaczących różnic) ze szczegółowymi zapisami OWU Pani produktu.

          To pokazuje, że warto oprócz tabeli opłat przeczytać bardzo szczegółowo także pozostałe zapisy umów o produkty finansowe – a te czasem (jak widać) potrafią być bardzo skomplikowane.

          Proszę poprosić sprzedawcę Pani produktu o potwierdzenie na piśmie, że wycofując się w dowolnym momencie przed 10 laty z tego produktu może Pani wypłacić wartość indeksu, liczoną od całej (100%) zainwestowanej kwoty, i że nie będą pobrane żadne opłaty.

          Gdyby tak było byłby to niesamowity produkt:
          – standardowo wypłaca kwartalny zysk, liczony jaki zysk od początku trwania produktu dzielony przez ilość kwartałów.
          – gdyby można było wycofać się w każdej chwili opłacałoby się po prostu wycofać całość środków – wypłacając po prostu więcej (100% zysku, a nie 100% zysku liczone przez ilość kwartałów).

          Produkt strukturyzowany nie może pozwalać na wycofanie się ze struktury przed końcem jej trwania bez żadnych opłat. Od strony czysto teoretycznej nie jest to możliwe. Tak samo jak nie ma możliwości aby otrzymać kredyt hipoteczny bez prowizji i z oprocentowaniem 0%.

  • a ja mam pytanie czy kwartalne zyski są objęte bankowym funduszem gwarancyjnym?
    Czy może być taka sytuacja, ze po 10 latach będę chciała wypłacić wpłaconą kwotę, a to Towarzystwo ubezpieczeniowe TU EUROPA ogłosi upadłość i nie dostanę ani grosza??

    • Nie są objęte BFG – nie jest to bowiem lokata bankowa. Natomiast od strony konstrukcji produkt jest pod względem ‚bezpieczeństwa’ bezpieczny – proszę nie sugerować się wynikami ‚indeksu’, o który oparty jest produkt. Jeżeli w dniu końca trwania tego produktu wartość indeksu będzie o 90% niższa od dnia rozpoczęcia otrzyma Pani zwrot 100% składki (5x wpłata pierwsza). TU Europa nie kupuje tego indeksu. Jedynie zakłada się z kimś na rynku, że wartość tego indeksu WIększość wpłaconej kwoty wpłacona jest w obligacje, jest to tak wyliczone, aby te obligacje po 10 latach dały zysk gwarantujący wypłatę 100% gwarancji. A opcja na indeks albo się zrealizuje albo nie. Cena jednostki tego funduszu służy wyłącznie do sprawdzenia (ale w 10 roku) czy nalezy się coś ponad gwarancję ‚kapitału. Używana jest też w przypadku chęci wcześniejszej wypłaty.

  • Witam,
    niestety ale mój tata też został w to wrobiony. I mam takie pytanie. Co w przypadku śmierci osoby ubezpieczonej (tata zmarał kilka dni temu). Z tego co wyczytałem to suma ubezpieczenia to 100zl:( Generalnie, jeśli tata wpłacił na kwartalny profit 10 000 zł to czy teraz po 3 miesiącach mozemy wypłacić to te 10000 czy tez bedą liczne koszty jakies? 

    • Panie Arturze, proszę przyjąć wyrazy współczucia. W przypadku tego typu produktów pojawia się suma ubezpieczenia (najczęściej na znikomym poziomie – tu 100 zł – po to aby formalnie produkt mógł się nazywać ubezpieczeniem). W produktach opartych na funduszach UFK wypłata z tytułu ubezpieczenia obejmuje sumę ubezpieczenia (tutaj 100 zł) plus aktualną wartość jednostek funduszu. Bardzo rzadko zdarza się, że pojawia się ubezpieczenie od strat wartości funduszu (np. Aegon). Ale ostatecznie niestety nie potrafię odpowiedzieć na pytanie jakie zasady obowiązują przy tym produkcie (czy uwzględniane są opłaty za zarządzanie – tu około 30% w pierwszych 7 miesiącach). Tu musi Pan zapytać producenta lub sprzedawcę i rozpocząć procedurę wypłaty środków z ubezpieczenia.

  • Witam Panie Remigiuszu.
    Pepełniłem ten sam błąd co większość osób z tym, że podpisałem Kwartalny Profit Plus. Wiem, że różni się on od Kawrtalnego Profitu tym, że w kwartalnym Proficie całość ulokowanych środków szła na inwestycje i z całości pobierali opłatę 5%, natomiast w kwartalnym Proficie Plus tylko 30% idzie na inwestycje. I tylko z tego 30% pobierają mi opłatę za zarządzanie (tak jest na razie przez te 4 miesiące), a nie z całości. Robi to wielką różnice. Zatem przy założeniu, że będę płacił przez 6 miesięcy opłatę za zarządzanie tylko z tych 30%, a po 6 miesiącach zakładam, że mogę ją zlikwidować bez dodatkowych konsekwencji to przepada mi tylko ta część z tytułu opłaty za zarządznie, ale już nie 30% z całej 100% kwoty, lecz tylko z tych 30%. Czy dobrze rozumuję?.  Mam jeszcze jedno pytanie, czy jest sens w ogóle na dłuższą metę trzymać na tym kwartalnym plusie te pieniadze, czy może lepiej wcześniej się wycofać. Nie ukrywam, że póki co nie są mi one jakoś mega niezbędne i jakiś czas mógłby je potrzymać, pytanie tylko czy to ma uzasadnienie. Aha i jeszcze jedno pytanie, nie mogę się jakoś dotyczać, lub znajduję różne wersje, czy ten mój wkład pienieżny pomniejszony oczywiście o opłaty za zarządzanie to jest pewny, gwarantowany, czy jest możliwość, że mogą wszystkie moje środki przepadnąć,
    pozdrawiam i czekam na info,Grzegorz

    • Proszę o przesłanie szczegółowych OWU i TO Kwartalny Profit Plus. Opłaty za wycofanie pobierane są wyłącznie w momencie zerwania podpisanej umowy 10 letniej. Przy dotrwaniu do 10 roku nie są pobierane. Tak samo jak opłaty za zarządzanie – używane są w mojej ocenie (ale o szczegóły proszę pytać sprzedawcę) tylko w przypadku wcześniejszego zerwania umowy (proszę to zweryfikować). Wypłata kwartalnych zysków liczona powinna być według określonego współczynnika partycypacji. Producent produktu zarabia w innym miejscu.

  • Jestem ofiarą Getin Banku „Kwartalne Zyski”.
    Otrzymałam pismo, które przychodzi kwartalnie z podsumowaniem „osiągnięć”.Zastanowiło mnie jedno zdanie, które jest zastanawiające podparte odnośnikiem do regulaminu a mianowicie
    „Podkreślamy iż bierząca wartość rachunku nie ma wpływu na ostateczną wypłatę z FUNDUSZU na koniec inwestycji(i tu nad literką „i” mamy jedyneczkę, która odsyła do druczku napisanego małymi literkami
    „z zastrzeżeniem ryzyk wskazanych w REGULAMINIE UBEZPIECZENIOWEGO FUNDUSZU KAPITAŁOWEGO”

    więc czytam w regulaminie treść RYZYK związanych z inwestycją w ubezpieczeniowy fundusz kapitałowy:

    Inwestycja w Ubezpieczeniowy FUNDUSZ KAPITAŁOWY  wiąże się z ryzykiem, w szczególności z ”

    a) ryzykiem kredytowym, przez ryzyko kredytowe rozumie sie możliwość wystąpienia trwałej lub czasowej niezdolności kontrahenta do obsługi zadłużenia, w tym do realizacji zobowiązań z tytułu transakcji zawartych na rynku finansowym (umów depozytów terminowych, wystawionych instrumentów pochodnych,
    b) ryzykiem nie osiągnięcia zysku, ponieważ wyniki Ubezpieczeniowego Funduszu Kapitałowego jest zależny od zmiany wartości instrumentu pochodnego i nie jest z góry określony,
    c) ryzykiem ograniczonej płynności, które nie jest związane z dokonywaniem Całkowitego wykupu jeden raz w danym miesiącu kalendarzowym lub automatycznym częściowym wykupem, o którym mowa w rozdziale „częściowy wykup” warunków ubezpieczenia,
    d)ryzykiem utraty Składki Zainwestowanej,w  przypadku rezygnacji z ubezpieczenia przed końcem okresu odpowiedzialności 

    i teraz takie moje pytanie, które jest dla mnie najważniejsze i nie wiem czy dobrze rozumie, ale czy to oznacza że nawet po 10 latach może być takie ryzyko, że nie otrzymam całości mojego wkładu.
    Co wynika z tego regulaminu, który jest dla mnie trochę nieczytelny.
    Bardzo proszę o pomoc o odpowiedź czy w tym regulaminie jest napisane między wierszami, że istnieje ryzyko , ze po 10 latach nie otrzymam pieniędzy, które wpłaciłam.Z góry dziękuję. 

    • W przypadku funduszy zawsze podaje się tego typu listę ryzyk. Bieżąca wycena, jak wiele razy pisałem, nie ma wpływu na wypłatę 100% wpłaty po 10 latach. Ryzyko istnieje, ale jest mniej więcej podobne do możliwości spadku meteorytu na samochód jadący autostradą. Konstrukcja produktu zakłada wypłatę kapitału (po 10 latach) niezależnie od tego jaki wynik ma fundusz. A ryzyka muszą być po prostu podane i wymienione w dokumentach produktu.

  • Witam. Chciałbym zapytać po jakim czasie Getin oddaje pieniądze. Wniosek został złożony 23 marca 2012 roku i do tej pory nie mam pieniędzy na koncie. Na infoliniach i w placówce oczywiście nic nie wiedzą i karmią mnie sprzecznymi opiniami. Proszę bardzo o informację. Pieniądze miały być przelane na konto. Rezygnację złożyłem po 6 miesiącu.

  • Witam,Pana Remigiusza
    i formuowiczów

    Też zostałam ‚wrobiona w kwartalne zyski’,obecnie jestem na takim etapie wiedzy o tym fundusze że najchętniej uratowałabym chociaż to co pozosało,problem w tym że składając wypowiedzenie jak mówi regulamin do 4 dnia m-ca wycena jednostki jest brana z 15-go danego miesiąca  czyli trzeba ‚zagrać w ciemno”,reasumują, nigdy nie mam wiedzy ile otrzymam pieniędzy i jaką poniosę stratę.
    Moje pytanie jest takie.Czy mam prawo wycofać rezygnację jeżeli notowania drastycznie spadą i kto decydyje o wartości danej
    jednostki  ,bo oprócz notowań na stonie http://www.TU Europa ,nic nigdzie nie znalazłam.Zainewstowałam tam 6000 zl,więc zbyt mało na idywidualne rozszenia ale chętnie bym się za opłatą dołaczyła do zbiorowego wniosku.

    pozdrawiam,wdzięczna za jakąkolwek podpowiedź

    • Tu ponownie: odsyłam po odpowiedzi do Doradcy. Zerwanie umowy w okresie subskrypcji w mojej ocenie powinno skutkować wypłatą równą 100% dokonanej wpłaty. Okres subskrypcji się nie rozpoczął, więc pieniądze nie powinny być jeszcze w ten ‚fundusz’ inwestowane. Spadki wartości tego funduszu nie powinny mieć żadnego wpływu na wartość wypłaty przy wycofaniu się z umowy.

      Kto decyduje o wartości jednostki: nikt. Wartość jednostki to odzwierciedlenie pewnego wirtualnego indeksu, który swoją wartość oblicza w oparciu o jakiś skomplikowany wzór.

  • Panie Remigiuszu.Umowe na „Kwartalny Zysk” w getinbanku podpisałam w czerwcu 2011 roku i dostałam aż 13 zł zysku przez cały okres. Chciałabym się wycofać,z najmniejszymi stratami.W kwietniu tego roku dostałam pismo że wartość rachunku wynosi 6520,65zł czy to znaczy że jeszcze od tej kwoty  odejmą mi opłate likwidacyjną.Wpłaciłam 10000 zł i nie wiem co teraz robić?Czy jest jakaś szansa że będzie lepiej? Proszę o pomoc,pierwszy raz zainwestowałam i to tak fatalnie,pani w banku roztaczała wielkie zyski,a teraz same straty.

    ‚ 

    • Tak. Niestety działa to w ten sposób: opłata likwidacyjna liczona jest od aktualnej wartości funduszu. Czy jest szansa, że będzie lepiej – jak w każdym produkcie strukturyzowanym – szans jest. Niestety niewielka. Natomiast niezależnie od tego ile ten ‚fundusz’ straci, choćby i 90%, to na koniec okresu na który zawarta jest umowa tego produktu (z reguł 10 lat) otrzyma Pani zwrot kwoty 10.000 zł (niestety wartej znacznie mniej z uwagi na inflację).

      Proponuję raczej traktować to jako rodzaj 10 letniej ‚wpłaty do skarpety’, która być może po drodze w niektórych kwartałach jednak coś zarobi. Czyli potraktować to jako część bezpieczną portfela inwestycyjnego – a kolejne środki inwestować już w oparciu o świadomy wybór produktu inwestycyjnego i zarządzanie nim aby wynik inwestowania nie zależał tylko od szczęścia.

      • Dziękuje za odpowiedż,niestety jestem ‚ugotowana’, chyba wyleczyłam się z wszelkich inwestycji(bo na razie nie mam co inwestować). Będę czekać na lepsze czasy. Pozdrawiam.

  • Odbyłam spotkanie z panią, próbującą zachęcić mnie do skorzystania m.in. z „Kwartalnego Zysku”… Oczywiście usłyszałam „dobrą” wiadomość, że po 6 miesiacach mogę wycofać „całą zainwestowaną składkę”… Gdybym nie spytała, czy „zainwestowana składka” oznacza całą wpłaconą kwotę, pani z własnej woli nie uświadomiłaby mnie, że to nie to samo… A przecież klient, nie parający się zawodowo finansami, ma prawo nie rozróżniać tych pojęć… I na to, najwyraźniej, doradcy mają nadzieję… Ale skoro spytałam, nie było wyjścia, trzeba było odpowiedzieć, że zainwestowana składka to wpłacona kwota, pomniejszona o opłaty. I znów, gdybym nie spytała, w jakiej wysokości, nie dowiedziałabym się, że to aż 4,99 miesięcznie… Razy 6 miesięcy i mam prawie 30% mniej, niz wpłaciłam… Zgroza… Oczywiście usłyszałam, że wyniki finansowe tego produktu ZAWSZE (bodajże od kilkunastu lat) są bardzo dobre i że na tym stracić nie można, bowiem jeśli jakiś składnik portfela przynosi zysk niższy, niż 8%, automatycznie jest z niego wyrzucany i zastępowany innym, rentowniejszym… Słowem, nic, tylko inwestować… Dać się okroić na wstępie z 30% od wpłaconej kwoty, a potem czekać z nadstawioną kieszonką na mannę z nieba… A jak manna nie poleci, na pocieche mam świadomość, ze po 10-ciu latach otrzymam „zainwestowaną składkę”, czyli po uwzględnieniu inflacji marne resztki własnej kasy… Baaaardzo ciekawy produkt…

    • Do samego produktu – od strony konstrukcji – nie można mieć zastrzeżeń. Nie, żebym tu bronił firm typu OF czy GB. To dobry produkt (!) ale tylko dla inwestora, który dokładnie rozumie zapisy umowy i sam ma przekonanie, że zasady działania indeksu, w oparciu o który ten produkt jest tworzony mają bardzo duże szanse na duże zyski. Wtedy świadomie wybiera ten produkt. Jeżeli nie znamy się na rynkach finansowych to wybór takiego produktu to czysta loteria (z mizerną szansą na zysk > lokaty bankowej).

      Niestety – to sposób oferowania tego produktu jest koszmarny. Zapis, że ‚pozostawia wiele do życzenia’ byłby komplementem. Udając się do punktu finansowego na rogu ulicy trzeba mieć świadomość, że celem takiej instytucji jest sprzedać produkt. Nie znam osoby (ani z branży, ani spoza branży), która świadomie, gdyby otrzymała pełną wiedzę o tym produkcie, świadomie dokonałaby takiego wyboru… Zresztą – sami sprzedawcy w większości całkowicie tego produktu nie rozumieją – i sami (mam takie wrażenie) wierzą, że jest to doskonała inwestycja.

      Problem w tym, że wiele osób udając się do ‚najlepszych w Polsce doradców finansowych’ oczekuje dużych zysków przez po prostu wpłacanie pieniędzy. ‚Najlepsi doradcy’ wiedzą, że takie są oczekiwania inwestora – więc … dokładnie to mówią: mamy świetny produkt, wystarczy wpłacać pieniądze. A inwestor – cóż – nie wiedzieć czemu wierzy na słowo, bez żadnego sprawdzenia tych informacji, słysząc o ‚możliwości’ dużych zyskach i w najgorszym razie ‚gwarancji kapitału’ z takiego zdania zapamiętuje wyłącznie ‚duże zyski’. Zapominając, że to tylko ‚możliwe zyski’ i tego, że mając rozwiązanie dające możliwe zyski i jednocześnie gwarancję kapitału – musi po prostu takie zyski generować bardzo rzadko. Inaczej mielibyśmy finansowe perpetuum mobile.

      Ja mogę co najwyżej opisać pewne informacje, o których nie mówi się na spotkaniach sprzedażowych. To są twarde fakty. Ale pozwalające inwestorom podjąć rozsądną decyzję w co inwestować.

  • Czytam ze smutkiem te wpisy, też się dałam namówić na ten produkt.Zysków nie ma z tego żadnych, jak na razie tylko strata. Kupiłam ten produkt mając pełne zaufanie do banku. Bo kiedyś się mówiło „pewne jak w banku”. Czuję się oszukana i mocno się zastanawiam nad tym , czy nie wycofać się z tego.Przecież po 10 latach, wypłata po uwzględnieniu inflacji też będzie pomniejszona o ok. 40%. Zastanawia mnie jeszcze tylko , czy na taką „konstrukcję” produktu pozwala prawo. Pozdrawiam wszystkich Forumowiczów!

    • Pani Ewo, po 10 latach nie ma żadnych opłat przy wypłacie. Te dodatkowe opłaty obowiązują tylko przez okres podpisanej umowy – czyli 10 lat. Mają one uzasadnienie – to nie jest tak, że bank zarabia te 40%. Konstrukcja produktu wymaga aby bank właśnie te 30-40% zainwestował w rodzaj ‚zakładu’ z którego sam nie może się wycofać. Dlatego musi pobrać te 30-40% przy zerwaniu umowy – inaczej musiałby do tego produktu dokładać.

      A konstrukcja jest bardzo prosta (niestety nie mówią o tym sprzedawcy – wtedy pewnie znacznie mniej osób wybrało by taki produkt). I zgodna z prawem. Takich produktów na świecie są tysiące (no, może 1-5 letnich, o takich jak Paretu/Kwartalne zyski na świecie nie słyszałem co nie znaczy, że nie istnieją). To czysty produkt strukturyzowany – dający [b]gwarancję kapitału[/b] (co prawda mizerną po uwzględnieniu inflacji) i jednocześnie [b]możliwość zysków kwartalnych[/b] – i tu też zapomina się dodać, że jest to [b]jedynie możliwość[/b]. Z uwagi na to, że jest to swoisty zakład to po prostu rzadko się to sprawdza. Produktów strukturyzowanych w Polsce zakończyło się już prawie 800. Ich wyniki są ogólnodostępne – tylko oczywiście sprzedawca w Banku nie powie o tym inwestorowi. Widząc jaka jest skuteczność takich rozwiązań (2/3 zarabia mniej niż lokata bankowa – zresztą inna być nie może przy tym modelu inwestowania – duże potencjalne zyski i jednocześnie gwarancja kapitału) nie wiem, czy taki sprzedawca brzmiałby przekonująco.

      Jego długoterminowość ma wbudowany doskonały aspekt sprzedażowy – dopiero po 10 latach będzie widać prawdziwe wyniki – do tego czasu będzie się świetnie sprzedawać…

      O wynikach struktur pisałem tutaj: https://blog.opiekuninwestora.pl/struktury-2011/
      A bieżące wyniki zakończonych produktów można sprawdzić tutaj: http://www.analizy.pl/fundusze/produkty-strukturyzowane/wyniki/instytucja/–/rodzaj/–/nazwa/–/limit/30/strona/1/sort/6/sort_dir/ASC/

      Nie jest tak, że struktury są złe. Ale jedyny przypadek, gdy warto wybrać strukturę to taki, gdzie inwestor doskonale zna się np. na cenach ropy i sam ma przekonanie, że ceny ropy w ciągu 2 lat będą rosnąć – i jeżeli wtedy znajdzie strukturę, która obstawia (w formie zakładu) właśnie wzrost cen ropy – wtedy inwestor inwestuje świadomie w taki produkt i może zarobić więcej niż gdyby sam inwestował w zaawansowane instrumenty rynku finansowego. Ale gdy strukturę na wzrost ropy sprzedaje się na zasadzie ‚mamy w promocji ciekawą strukturę’ i inwestor nie zna się na cenie ropy cóż – wtedy jest to czysta loteria.

      Tak samo kwartalne zyski – jeżeli inwestor dokładnie zapoznał się z zasadami działania indeksu, o który oparty jest ten produkt i ten indeks inwestora przekonuje to wtedy taki produkt jest dobrym rozwiązaniem. Ale szczerze wątpię, aby znaleźć choć kilka osób, które wybrało ten produkt w sposób w pełni świadomy a nie oparty o różne delikatne lub mniej zabiegi sprzedawców.

      Jeden z czytelników podzielił się informacją, że sprzedano mu dwa produkty: Pareto (pisałem o tym tutaj:https://blog.opiekuninwestora.pl/rentgen/pareto-i-lucro/) i dodatkowo Kwartalne Zyski – gdzie ‚gwarantowane’ zyski z Kwartalnych Zysków miały być wykorzystywane na wpłaty systematyczne do produktu Pareto. Ten sposób sprzedażowy pozostawię bez komentarza…

  • Niestety, ale Getin Bank naciąga klientów. Tzw. „opiekunowie klienta”(sic !) nie mówią do końca prawdy. Ale jeszcze bokiem im wyjdzie ludzka krzywda !. Wszyscy wcześniej czy później umrą. Od tego nikt się nie wykupi nawet nieuczciwie zarobionymi miliardami. Ale krzywdzenie i naciąganie nieświadomych ludzi jest co najmniej godne potępienia. Getin Bank tworzy nadal pseudoprodukty i naciąga naiwnych. Ile Bank ten płaci co miesiąc kar, które mu wymierza UKKiK nie powie i nie napisze. Można to przeczytać na stronie UKKiK -np. 5,9 mln zł, 2 mln zł, 6 mln zł. itd. Z czyich to poszło pieniędzy ?. Zapewne nie z kieszeni Zarządu GNB. Płacą i płaczą oskubywani klienci !.

    • Przy obrocie ze sprzedaży produktów na poziomie 1 mld kwartalnie zapłacenie kilku milionów kary nie jest specjalnie uciążliwe. Ale akurat te kary są za inne działania.
      Od strony formalnej Kwartalne Zyski to zwykłą struktura. Nie ma w tym produkcie nic dziwnego. To czysty rodzaj zakładu, że przez 10 lat jakiś wirtualny indeks będzie w pierwszy dzień kwartału miał wynik na plusie. To, że w mojej ocenie wybór tego rozwiązania jest czystą loterią nie znaczy, że być może kogoś merytorycznie nie może przekonywać. Obawiam się jednak, że mało kto podpisuje umowę tego produktu dlatego, że ma własne przekonanie, wynikające z doskonałej znajomości i umiejętności prognozowania, że ten właśnie indeks będzie co kwartał przynosił zyski).

      Są struktury robiące ‚zakłady’ na indeks giełdowy, na cenę pszenicy, na wibor, na kurs liry do dolara. Od lat wiadomo (co wynika z konstrukcji takiego zakładu), że połowa struktur zarabia 0%, a tylko jedna na cztery zarabia trochę więcej niż lokata (https://blog.opiekuninwestora.pl/struktury-2011/). Kwartalne Zyski to tylko jeden z produktów (fakt, bardzo dobrze marketingowo opakowany). Oczywiście o tym, jakie są wyniki takich produktów inwestor nie dowie się w okienku… Ale trudno też oczekiwać, że w salonie samochodowym X sprzedawca zacznie rozmowę od statystyk awaryjności.

      Co do ‚opiekunów klientów’ – w wielu przypadkach trudno tu mówić o opiekunie, gdy trzeba sprzedawać jedyny narzucony z góry słuszny produkt. Ale to w końcu osoba, udając się do punktu na rogu ulicy musi samodzielnie ocenić jakość takiej obsługi, dokonać porównania. To są inwestycje na lata, więc podpisywanie umów (bo akurat trwa promocja) nie jest rozsądne.

      To, że w GB oferuje się akurat te produkty a nie inne to wybór Banku. I nie można do samego produktu mieć zastrzeżeń merytorycznych, że jest to coś niezgodnego z prawem. To (pisałem wiele razy) zwykła, no może trochę udziwniona, struktura działająca tak samo jak ponad 800 takich produktów na rynku. Natomiast należy mieć bardzo duże zastrzeżenie co do sposobu oferowania tych rozwiązań.

      Niestety faktem jest, że wykorzystuje się tutaj to, że
      – poszukujący miejsca do lokowania oszczędności dają się ‚złapać’ na promocje,
      – nie sprawdzą z innych źródeł, czy dany produkt jest dla nich odpowiedni,
      – nie porównają oferty rynkowej wierząc w magię marmurów i garnituru sprzedawcy
      – nie przeczytają warunków OWU zaskakująco ufając zapewnieniom, że nie ma tam nic ciekawego,
      – podpiszą umowy nie rozumiejąc ich zapisów
      – nie dopytają o szczegóły nie starając się zrozumieć zapisów umowy
      – a nawet gdy uzyskają odpowiedź często nie mogą (nie pracując przecież w branży finansowej) sprawdzić czy odpowiedź sprzedawcy jest poprawna
      – i gdy mają wątpliwości co do odpowiedzi to zamiast je sprawdzić zakładają, że przecież na pewno sprzedawca wie co mówi
      – dają skusić się promocjami
      – bezgranicznie ufają sprzedawcom
      – nie mają wiedzy aby sprawdzić, czy to co mówi sprzedawca jest w ogóle prawdziwe
      – nie są świadomi tego, że sprzedawca nie musi kłamać, wystarczy że (świadomie lub nie) pewnych informacji nie dopowie (klasyczny przykład opisałem tutaj: https://blog.opiekuninwestora.pl/struktury-2011/)
      – chcą usłyszeć, że wystarczy wpłacać, nic nie robić i zarabiać 15% rocznie gwarantowane

      Proszę pamiętać,że najczęściej osoby pracujące w tych instytucjach przechodzą szkolenia sprzedażowe, po których mają absolutne przekonanie, że są to doskonałe produkty. A samodzielnie nie mają czasu na to aby weryfikować to co mówi się na takich sprzedażowych szkoleniach.

      To zadaniem klienta tych instytucji jest jednak posiąść choćby podstawową wiedzę i mieć choćby podstawową czujność, gdy ktoś zapewnia o gwarantowanych zyskach 15% rocznie!

      To tak jakby mieć pretensje do pracowników salonu Volvo, że będą zachęcać do zakupu tej właśnie marki, że będą zachwalać te cechy, którymi się wyróżnia i nie powiedzą, że są też dostępne salony innych marek. Tutaj mamy jako konsumenci świadomość. A w przypadku usług finansowych często tej świadomości nie ma. I to co mniej najbardziej martwi – nie ma chęci do budowania tej świadomości.

      Podpisując umowę akceptujemy warunki tej umowy. To, że sprzedawca Volvo będzie nas przekonywał, że te samochody palą 1 litr paliwa na 100 km, jeżeli po zakupie okaże się że jest to znacznie więcej nie jest to podstawą do odstąpienia od umowy. Zresztą – w spalanie 1 litr/100km nikt nie uwierzy. A w finansach zaskakująco często w to wierzymy – gwarantowane zyski 15% rocznie.

      Neguję – i dlatego tak silnie to naświetlam – działania instytucji finansowych wykorzystujących ten brak świadomości. Ale muszę też (to przykre, ale prawdziwe) podkreślić, że to my odpowiadamy za podejmowane decyzje. Jeżeli cokolwiek w takiej umowie produktu jest niejasne – trzeba to wyjaśnić. A nie podpisywać coś co podsuwa sprzedawca.

      Dlatego przykładowo w moim podejściu do oferowania produktów finansowych produkt taki dobieramy czasami przez miesiąc lub dłużej (http://www.rodzinnefinanse.pl/9-krokow/)

  • Witam
    Rok temu wkopałem sie na 15tys w Kwartalne „zyski”
    dodam ze nie ma tych zysków !
    Moje pytanie jest czy po tych kolejnych 9latach odzyskam swoje 15tys w całości,czy tez mi dołożą jakis podatek czy opłate za prowadzenie,
    jest tego teraz tyle na forach ze juz całkiem nie wiem co myślec,a do tej pi… która mnie w to wrobiła twierdząc ze na początku 2013 roku bede módł rozwiązac umowe tracąc jedynie 1 koma ileś tam procent nie chce juz iść .

    • Jeżeli twórca produktu strukturyzowanego nie upadnie to odzyska Pan 15.000 – oczywiście realnie będzie to o jakieś 30-40% mniej z uwagi na inflację. W międzyczasie jakieś wypłaty kwartalnego zysku powinny się pojawić. Ale czy i w jakiej wysokości to rodzaj czystej loterii. Szanse na zysk > lokata bankowa są mniej więcej na poziomie 1/4. Tu pewnie mniejsze – Kwartalny Zysk wypłacany jest w taki sposób, że jeżeli np. po 2 latach wirtualny indeks zarobi 20% – to w tym kwartale wypłata wyniesie 2,5% (wynika to z wzoru wpisanego w umowę: wypłata = zysk sprawdzany w danym kwartale / numer kwartału). Tej informacji też zazwyczaj nikt nie przedstawia w momencie podpisywania umowy… W ten sposób im później indeks zacznie zarabiać – tym mniejsze będą wypłaty.

  • Bardzo proszę o skan załącznika nr1 Kwartalnego Profitu Plus Nie podano mi go podczas podpisywania deklaracji( miała być to lokata,) .Nie potrafię samodzielnie odzukać go w internecie. Oszukano mnie w październiku 2011r. Chciałabym też uzyskać informację, czy na załączniku podano zapis o lokatach promocyjnych, lub nagrodach. Jakie dokumenty powinnam otrzymać ? Na deklaracji nie zamieszczono nazwy załączników, a jednak one istnieją. Dlaczego nie podano pełnej nazwy dokumentów?
    Nie podpisywałam załącznika nr1. Czy mogę odstąpić od umowy?

    • O tego typu szczegóły pozostaje składać żądanie udostępnienia dokumentów w Banku. Nie posiadam tego typu informacji, załączników itp – tego typu produktów, gdzie zamiast inwestowania musimy liczyć na szczęście nie mam w swojej ofercie.

      Lokaty promocyjne czy nagrody nie mają przy tym produkcie znaczenia. To w końcu bonusy do podpisanej umowy. Czasem może być tak, że podpis jest wymagany jedynie na deklaracji przystąpienia, gdzie znajduje się informacja, że inwestor zapoznał się z zapisami OWU – a z kolei w OWU może być zapis, że integralną część OWU stanowi Załącznik 1 – i też są produkty, gdzie nie ma konieczności złożenia podpisu na załączniku.

      Mogę tylko powtórzyć: jeżeli wersje dokumentów (bank musi je posiadać) w wersji z dnia, gdy podpisywała Pani umowę wymagały złożenia podpisu na załączniku (czyli na załączniku jest wyszczególnione miejsce na podpis) a takiego podpisu nie ma – wtedy sprawa do wygrania jest prosta.

      Poruszyła Pani temat: Pewne jak w Banku. W jednej z debat w TVP poruszyłem temat bankowości – do czasu gdy banki oferowały kredyty i lokaty wszystko było proste. Od kiedy w bankach pojawiły się skomplikowane produkty inwestycyjne (skomplikowane – wcale nie oznacza idealne dla inwestorów), nie poszła za tym edukacja pracowników (co najwyżej sprzedażowa) pojawił się problem.

  • Przed chwilą dotarłam do materiałów z Konferencji, która odbyła się 16.08.2012r.Dziękuję za nadzieje. Obiecuję czytać wszystkie umowy i staranniej sprawdzać,czy otrzymałam komplet dokumentów. Zyczę inwestorom trafnych decyzji. Mam również nadzieje,że twórcy deklaracji Kwartalny Profit Plus nigdy więcej nie stworzą tylu pułapek i dostosują się do polskiego prawa,zaś kierownictwo banku podejmie prewencyjne działania w stosunku do nieuczciwych sprzedawców.Wierzę, że kiedyś bez ironii znów będę mówiła pewne jak w banku. (tylko czy moja radość nie jest przedwczesna?)

  • Panie Remigiuszu,
    podziwiam Pana, że ma Pan cierpliwość tłumaczyć o co chodzi w tym produkcie dziesiątki razy – choć niektóre osoby wydają się nie rozumieć tego, mimo że jest to przedstawione momentami jak dla kompletnego laika.
    Osobiście współczuje tym osobom, ale nie strat które poniosą na wycofaniu sie ze struktury, ale braku rozumu i życiowej niedołężności. Nie robią zupełnie nic w celu dowiedzenia się o tym na jaka inwestycję się decydują, a pożniej jedyne co mogą napisać to to, że są oszukani, że okradli ich z pieniędzy, itp.
    Taka bezmyslnośc, że szok!!!

    • Cierpliwość mam wrodzoną 🙂 I w przypadku wielu produktów inwestycyjnych problemem może być to, że nie poświęca się zbyt wiele czasu na zrozumienie tego w co się inwestuje, czasem zbyt duże zaufanie do instytucji bankowej.

      Natomiast w przypadku Kwartalnych Zysków mamy do czynienia z inną sytuacją. Z tak (być może przypadkiem) zakamuflowanymi opłatami, i tak skomplikowanymi zapisami – że naprawdę nawet chcąc dokładnie zapoznać się z umową można bardzo łatwo ulec złudzeniu, że ten produkt pozwala po 6 miesiącach wycofać się bez żadnych opłat.

      Natomiast po (nawet świadomym) podpisaniu umowy z pełną świadomością, że jest to produkt 10 letni – czasem zdarza się, że po lekturze informacji czym jest taki produkt okazuje się, że inwestor nie miał świadomości w co wpłacił własne oszczędności – to osobny temat. Ten wynika najczęściej z zaufania sprzedawcy (‚gwarantowane zyski’), i przyjęcia postawy: nie znam się, i na pewno to bardzo skomplikowane, skoro bank to oferuje to musi to być dobre rozwiązanie. Wtedy tak – jest to błąd leżący u podstaw: inwestowanie w coś, czego nie rozumiemy. Natomiast sytuacja wielu osób wypowiadających się na forach wynika z błędnej interpretacji zapisów umowy (w mojej ocenie naprawdę trudnych do interpretacji zapisów) nie tylko przez inwestorów, ale także przez sprzedawców (w tym drugim przypadku mogło to być działanie celowe lub nie). Proszę spojrzeć jak to zostało w umowie produktu sformułowane: https://blog.opiekuninwestora.pl/jak-ukryc-oplate-likwidacyjna/

  • A co w przypadku wycofania wyłącznie części zwanej funduszem depozytowym – czy po 3-6 miesiącach zostanie wypłacona pomniejszona wyłącznie o kwartalną wypłatę (moja część depozytowa została podzielona na 72 części i co kwartał wraz z odsetkami ma być przelewana na konto, tak mnie zapewniono w banku), pozostaje w produkcie wyłącznie fundusz inwestycyjny. Wówczas bank od wypłaty kwoty depozytowej też pobiera opłatę? Wg zapewnień pracownika banku, ta część będzie wypłacona w całości w każdej chwili. Czy to prawda? Niestety też zainwestowałam w ten produkt, ale tą część inwestycyjną planuję pozostawić a tą depozytową wycofać. Jak to w tej sytuacji będzie wyglądać? Przyjmijmy, że całość to 10000 zł, część depozytowa 7000 zł a inwestycyjna 3000 zł.

  • Mnie na ten sam produkt namówił w lipcu ubiegłego roku pracownik IIDEA BANKU w Gdyni.
    Obiecywał dobre zyski.Teraz po 8-miu miesiącach wartość rachunku mojego udziału wynosi 6240,80zł.Uwierzyłem słowom i zapewnieniom pracownika banku i zostałem zrobiony w „konia”
    na własne życzenie bo nie czytałem regulaminu tego ubezpieczenia.Dzięki Panu zostałem
    uświadomiony,że tych pieniędzy bez dalszej straty nie da się wycofać.Pozostaje mi czekać
    do dziesięciu lat i łudzić się,że może straty będą mniejsze.

  • Mnie oszukali na dosyć sporej lokacie w tym para banku i wycofałem sie szybko.Ale gdzie są organy kontrolne że takie jawne oszustwa mogą być bezkarne przez tyle lat.Mnie oszukano w 2008r.Reklama kosztowała to klient musi zapłacić a że żyjemy w kraju oszustów i złodzieji [znani jesteśmy z tego gdzie się pojawimy]Jedynie prawdą jest na przykładzie amber gold ,jeżeli proponują ci oprocentowanie dużo większe niż inne banki to nie może to być oferta racjonalna wczesniej czy póżniej okażę się oszustwem.Dlatego istnieją wszystkie szkoły marketingu by wypuszczać na rynek coraz to lepszych w tym fachu.!!!