Archiwum

Ile warta jest korzyść podatkowa w IKE? cz.1 (wstęp)

Jeżeli inwestujemy (a nie po prostu wpłacamy) jest nic nie warta! Zaraz – przecież w IKE nie płacimy podatku! To prawda. Ale … zanim wyjaśnię gdzie ‚znika’ korzyść podatkowa IKE potrzebne jest krótkie wprowadzenie do analiz.

Dla przypomnienia (w skrócie) czym jest IKE

IKE to dobrowolny sposób na oszczędzanie na emeryturę z wbudowaną zachętą podatkową. Pod pewnymi warunkami w IKE nie zapłacimy podatku Belki.

  • limit wpłat do IKE – całkiem przyzwoity. W 2013 roku wynosi 11.139 zł.
  • możliwość wypłat – w (prawie) każdej chwili. Jeżeli mniej niż rok wcześniej zmieniliśmy IKE zapłacimy opłatę – czasem kilkaset złotych, czasem 50% tego co wypłacamy…, należy z wypłatą poczekać aż upłynie rok od zmiany IKE
  • jeżeli wypłata następuje przed 60 rokiem życia (ew. 55 gdy nabyliśmy już uprawnienia emerytalne) – płacimy podatek Belki. Czyli inwestując w IKE w wieku 30 lat korzyść podatkowa pojawia się po 30 latach (a w dyskusjach tak często inwestorzy nie chcą myśleć o długoterminowym oszczędzaniu, gdzie 15 czy 20 lat wydaje się być wiecznością)
  • dopiero wypłaty po osiągnięciu wieku 60 (lub 55) lat wypłaty zwolnione są z podatku Belki

IKE – lista ograniczeń, o których nie mówią w banku…

IKE to nie jest platforma do zarządzania funduszami. Jest wiele IKE, oferowanych przez poszczególne TFI i to generuje bardzo duże ograniczenia możliwości inwestycyjnych. Zarządzać funduszami można ale tylko w ramach oferty tego IKE, w którym mamy zainwestowane pieniądze.

  • w danym roku możemy inwestować tylko w fundusze jednego TFI
  • nie ma możliwości zakupu funduszy zagranicznych TFI, możemy zapomnieć o dostępie do różnych rynków
  • nie można w jednym momencie mieć np. dwóch funduszy obligacji różnych TFI…
  • nie można w jednym momencie mieć kilku funduszy akcji różnych TFI
  • poszczególne TFI do oferty IKE często ‚wkładają’ tylko część własnych funduszy – rzadko ich ilość zbliża się do 10-ciu…
  • poza wyjątkami nie mamy możliwości inwestowania w różne rynki zagraniczne (czasem trafi się jakiś fundusz rynku zagranicznego, ale na prawdziwe inwestowanie nie ma co liczyć)
  • aby zmienić TFI w ramach IKE – musimy zmienić IKE jednego TFI na i IKE innego TFI. To możliwe jest bezpłatnie dopiero po 12 miesiącach od poprzedniej zmiany. Wcześniejsza zmiana kosztuje. Koszt podany jest kwotowo, albo procentowo
  • IKE często pobierają prowizję od środków wpłacanych na IKE, np. 3,4% w przypadku IKE PZU, do 5% w IKE Investors ale często znajdziemy IKE z chwilowymi promocjami (wpłaty bez prowizji) – jeżeli po 10 latach na IKE zgromadzisz 100.000 zł to przeniesienie środków do IKE innego TFI może kosztować Cię kilka tysięcy (które w kolejnych latach już nie będą zarabiać).
  • Prowizje od wpłat na dane IKE skutecznie niwelują zyski a jednocześnie niejako ‚zachęcają’ do pozostawania w ramach IKE jednego TFI
  • żaden fundusz nie jest liderem przez lata – stąd zmiana między poszczególnymi IKE przy inwestowaniu jest po prostu niezbędna

Czy warto wybrać IKE?

W mojej ocenie (tak podpowiadają liczby) tylko w dwóch przypadkach:

  • Dla inwestujących w akcje – wybór dla części tych inwestycji w formie IKE opartego o rachunek maklerski – coś wspaniałego. Jeżeli ktoś pasjonuje się giełdą, wie, że potrafi generować zyski z inwestycji na giełdzie nie powinien ani chwili się zastanawiać tylko znaleźć IKE z rachunkiem maklerskim
  • Dla inwestujących w fundusze – IKE dobre będzie tylko w jednym przypadku: jeżeli inwestor nie zna się, nie chce znać się na podstawach (absolutnych podstawach) inwestowania w fundusze i po prostu chce wpłacić pieniądze do jakiegoś funduszu i wypłacić ‚to co się uzbiera’ po uzyskaniu uprawnień do wypłaty bez podatku Belki

Jeżeli masz podstawową wiedzę (można ją bez trudu zdobyć) to zanim zdecydujesz się na IKE zapoznaj się z obliczeniami, które przedstawię w kolejnych artykułach tego cyklu.

Inwestowanie a wpłacanie

To dwa różne podejścia do pomnażania (przy wpłacaniu – raczej prób pomnażania) oszczędności.

  • wpłacanie – polega na po prostu wpłacaniu pieniędzy do funduszu (funduszy) i liczeniu na to, że w momencie wypłaty będzie zysk- wiele razy pokazywałem jakie są ‚efekty’ takiego inwestowania, także w długim okresie w funduszach akcji
  • inwestowanie – polega na świadomym wykorzystywaniu funduszy inwestycyjnych do tego aby zarabiać, zamiast liczyć na szczęście. Fundusze to nie giełda – nie trzeba tu zaawansowanej wiedzy, wystarczy kilka razy w ciągu roku dostosować portfel do bieżącej sytuacji, unikać dużych strat itp.. Czytelnicy bloga, użytkownicy Opiekuna Inwestora i uczestnicy moich szkoleń wiedzą o co chodzi.

Długoterminowe (10-letnie) wyniki inwestowania w fundusze akcji na zasadzie kup i trzymaj przynosiły historycznie od 0 (zera!) do 10% średniorocznie ponad inflację. Aby uzyskać 10% wystarczyło trafić najlepszy fundusz akcji, i dodatkowo zakupić go blisko ‚dołka’ po 10 latach mieć szczęście, że jesteśmy blisko ‚górki’. Nie muszę tłumaczyć dlaczego do dalszych obliczeń użyję innej niż 10% wartości: 5% ponad inflację – czyli w dużym uproszczeniu (przy założeniu 3% inflacji) będzie to wynik 8% średniorocznie (przed opodatkowaniem).

Aktywne inwestowanie to wyniki z reguły w przedziale 8-18% średniorocznie (ponad inflację). Średnio 13% ponad inflację, ale – zaniżmy to do 10%, co po doliczeniu inflacji w uproszczeniu da wynik 12% średniorocznie (przed opodatkowaniem).

W kolejnych artykułach przedstawię

Porównanie zysków i ‚efektu’ braku podatku w IKE kontra  inwestowanie w fundusze w innych miejscach.

  • IKE kontra platforma typu mBank – czyli brak podatku Belki kontra podatek przy transakcjach
  • IKE kontra polisa inwestycyjna – czyli brak podatku Belki kontra podatek z polisy inwestycyjnej przy wypłacie

Uwzględnię możliwe do uzyskania wyniki oraz koszty poszczególnych inwestycji (np. koszty polisy inwestycyjnej).

A w międzyczasie

Zapraszam do dyskusji. Czy Waszym zdaniem korzyść podatkowa w IKE (przy choćby najprostszym aktywnym inwestowaniu) faktycznie istnieje? Jakie są Wasze przemyślenia? Wątpliwości?

O autorze

Remigiusz Stanisławek

Witaj, z tej strony Remigiusz. Od 2006 roku uczę jak świadomie korzystać z funduszy inwestycyjnych i produktów inwestycyjnych. Czasem opiszę jakąś aferę :) Fundusze to nie lokata. To inwestycja. A inwestycją trzeba zarządzać. Ale wystarczy odrobina podstawowej wiedzy aby skutecznie inwestować. Jeżeli Twoje pieniądze są dla Ciebie ważne – może warto poświęcić im nieco więcej czasu?

Zostaw komentarz

komentarzy 11

  • Moim zdaniem inwestowsnie w IKE jest bez sensu co z tego ze po 55 roku niezaplacimy podatku majac np. Jak ja 40 lat wplacajac pewna kwote np 200 zl miesiecznie to po 5 latach jest juz pokazna ok 12000 zl pdzypusmy ze dany fundusz zarobil ok 10% to jest nie wiele.jesli bede wplacal ta sama kwote do np mbanku w fundusze I korzystal z portalu opiekun fundusz.gdzie informuje mnie ile dany fundusz zarobil .albo ile moge stracic poprzez stop loss.to po skorzystaniu z magi procentu mysle ze bede misl wieksze zyski niz wplac I zapomnij.pozdrawiam serdecznie.Andrzej.

  • @ Remigiusz

    widze ze krytyka IKE rozpoczeta.

    1. IKE daje zwolnienie od „belki” z zyskow uzyskiwanych w trakcie inwestycji
    … czyli reinwestujemy calosc zyskow ( jak w polisach inwestycyjnych )
    2. Ostatecznie ( osiagniecie celu) tez nie ma podatku
    …. takiego bonusu nie oferuje zadna forma inwestowania.
    3. podatek pojawia sie jesli ktos wyplaca wczesniej czyli kiedy z jakis przyczyn jego plan sie zawalil ( ale tu najwazniejsza zaleta ze dysponujemy srodkami i fakt ze np z przyczyn losowych nie mozemy kontynuowac planu oszczedzania nie powoduje ze tracimy calosc lub znaczna czesc dotychczasowych wplat ( wnoszonych w dobrej wierze, nikt nie planuje ze straci pracy lub zachoruje ciezko). Tak wiec to jest najwieksza zaleta.
    4. nie musimy wplacac w kolejnym roku jesli jest krotko z kasa, tracimy mozliwosc zasilenia IKE kolejna kwota ale wczesniejsze wplaty pracuja a w kolejnych latach mozemy wplacac dalej.
    To kolosalna zaleta wobec polis inwestycyjnych.
    5. przedstawiasz IKE w niekorzystnych wariantach IKE bankowe, IKE TFI , wkitujac IKE Maklerskie jako swietne ale tylko dla znajacych sie na akcjach.
    Buuuu….
    6. najkorzytsniejsza forma IKE jest IKE maklerskie ale nie po to zeby nabywac akcje ale
    odpowiedniki jednostek funduszy inwestycyjnych czyli ETF-y i Trakery.

    Sa to instrumenty ktore generuja zyski identyczne z indeksami ktore nasladuja ( Wig20, Dax, EuroStoxx50, ROPA, Zloto, Srebro, SP500 etc).

    Sa wielokrotnie tansze niz jednostki funduszy ( prosze porownac oplate 0,15%-0,5% w ETF w stosunku do ok 3,50% w funduszach).

    Jednoczesnie oferuja mozliwosc gry na tych rynkach na wzrosty (certyfiktaty Long i ETF) lub na spadek ( certyfikaty Short). Mozliwosc gry na spadek jest bardzo rzadka w funduszach inwestycyjnych i jesli juz to dotyczy indeksu wig20 albo sa to pseudofundusze short bardziej chcace skorzystac z nazwy niz grajace na spadki. O mozliosci gry na spadek surowcow w funduszach mozna zapomniec.

    Dodatkowo mozna mozna uzywac lewarowania inwestycji np razy 2 ( ale tez czasem 3 i 4 ).
    Chcac miec ekspozycje porownywalna z funduszami ( nielewarowana) wybieramy instrumenty z faktorem ( lewarem ) 1. W polisach tylko w nieliczych mamy mozliwosc lewarowania ( Quercus lev dostepny w dwoch polisach ) , i to by bylo na tyle.

    wiekszosc argumentow antyIKE jakie podales sa naciagane,
    albo poprostu nie masz wiedzy o tym jak mozna wykorzystac maklerskie IKE z ETF i Trakerami.

  • To ciekawe co Pan pisze, czy na rachunku maklerskim w mbanku można takie etf-y nabywać?
    Czy może są inne miejsca gdzie takie IKE założyć? Proszę przybliżyć sprawę.
    A może Pan Remigiusz coś napisze na ten temat?

    • Napisze, napisze – tylko nie wszystko na raz 🙂

      Tak jak pisałem – IKE z rachunkiem maklerskim dla korzystających obecnie z inwestycji giełdowych to idealne rozwiązanie. Jest to dokładnie to samo co zwykły rachunek maklerski – a nie ma podatku po tych 20-30 latach.

      Dla innych modeli inwestowania (np. fundusze) IKE niestety ma wiele niedogodności. Gdyby pojawił się produkt oferujący kilkadziesiąt funduszy, różnych TFI, także zagranicznych w formie IKE, z warunkami kosztowymi takimi jak obecnie dostępne produkty (a najlepiej bez kosztów) wtedy korzyść IKE byłaby faktycznie do wykorzystania.

      Na początek trzy uwagi do dyskusji – tak na gorąco:

      1) W przypadku rachunku maklerskiego od każdej transakcji płacimy prowizję (około 0,4%) to przy kilku zmianach w skali roku daje 1,5-2%…

      2) Koszty w funduszu nie mają znaczenia – wliczone są w cenę. Fundusz ETF odzwierciedla indeks, nie jest czymś bardzo skomplikowanym korzystać z funduszy aby zarabiać więcej niż indeks giełdowy…

      3) inwestowanie z lewarem 2-3-4x? Chyba trochę zbyt ryzykowne. Idąc tym tropem lepiej wybrać Forex: lewar nawet ponad 100x, co może dać takie zyski, że zapłacenie podatku będzie i tak lepsze niż małych lewarów IKE bez podatku

  • Najefektywniejszym rozwiazaniem jest IKE Maklerskie i spekulacja na nim ETF-ami lub Trakerami ( certyfikaty faktor) na indeksach gieldowych lub surowcach.

    To rozwiazanie jest niepopularyzowane przez „niosacych kaganek finansowej oswiaty w internecie” poniewaz…. nic nie moga na tym zarobic, ale za uzytkownik takiego rozwiazania ma wieksze zyski.

    Etfy i Trakery ( Certyfikaty Turbo) sa dostepne na KAZDYM rachunku maklerskim podstawowego typu takiego na ktorym mozemy nabywac akcje. ETF i Trakery maja nadane numery ISIN przez GPW jak kazda inna akcja czy instrument gieldowy. Nie trzeba zakaladac rachunku do kontraktow co wykluczaloby te instrumenty z IKE.
    W konkretnym Biurze Maklerskim moge byc niedostepne konkretne certyfikaty, nalezaloby wtedy interweniowac w Biurze ( nie wiem czy biuro moze sobie zadecydowac ze nie udostepni swoim klientom instrumentu ktory jest oficjanie dopuszczony do obrotu gieldowego przez GPW). W Domu Maklerskim BOSSA sa dostepne.

    Zeby prowadzic transkacje na instrumentach odwzorowujacych indeksy czy surowce jak ETF czy Trakery trzeba miec jakis model decyzyjny.

    [reklama]

  • Poszukałem trochę na temat ETF-ów i doszedłem do następujących wniosków – jeśli błądzę proszę mnie z tych błędów wyprowadzić.
    Na GPW można kupić ETF-y na Wig20, Dax, S&P 500, dostęp do większej liczby można zdobyć zakładając konto u brokera i kupowanie ich na rynkach zagranicznych.
    Moim zdaniem dostęp do trzech ETF-ów to mało by aktywnie inwestować, a kupowanie na długi termin może skończyć się przeciętnymi zyskami a czasami nawet niskimi – o tym kiedyś pisał pan Remigiusz. Oczywiście można kupić taki ETF jeśli się przewiduje w danym horyzoncie wzrost indeksu i trochę na tym zarobić.
    W związku z tym teraz pytanie do obeznanych w temacie. Jak wygląda handel przez brokera?
    Jakie są u nich minimalne ceny zakupu takich ETF-ów?
    Czy w IKE Maklerskim są dostępne tylko te ETF – y co na GPW.

    • @ Tomasz

      ETF faktycznie sa 3 tak jak piszesz.
      Tysiace Etf sa dostepne u brokerow zagranicznych.

      Ale… na GPW sa dostepne ETF-y ( tu faktycznie wybor marny) ale sa tez instrumenty prawie identyczne jak ETF.
      Sa to tzw. Trakery czyli instrumenty ktore maja nasladowac notowanie jakiegos indeksu, surowca.
      Roznica polega na tym ze:
      + w ETF jest pobierana prowizja ( nie 3,5% jak w funduszach ale np 0,35% ) a w Certyfikatach nie ma takiej prowizji.
      + w ETF jest wyplacana dywidenda od spolek wchodzacych w sklad indeksu ( np wig20) w trakerach jest tylko odwzorowanie wartosci indeksow.
      ale…
      w Trakerach dostepnych w rachunku:
      + masz instrumenty na Wig20, Dax, Eurostoxx50 ( najwiekszy indeks europejski), zloto, srebro, rope etc)
      + mozesz grac na wzrost kupujac Trakera Long lub na spadek kupjac trakera short
      + mozesz grac jak w 99% funduszy i ETF dostepnych bez dzwigni ( przy zmianie indeksu, surowca o 1% nasz 1% zysku) lub z lewarem ( tu zwanym faktorem) wiekszym niz 1, np
      faktor 2 mnozy zmiane razy 2 ( wig20 wzrosl o 2%, masz 4% zysku)
      faktor 3 mnozy zmiane razy 2 ( wig20 wzrosl o 2%, masz 6% zysku)
      faktor 4 jest dostepny w czesci walorow

      jest to najefektywniejsze kosztowo rozwiazanie, analogiczne do ETF-ow.

      • Czyli – tak jak pisałem doskonałe dla pasjonatów.

        Problemy:
        1) Koszty transakcji – chyba, że zakładamy ‚kup i trzymaj’ i liczenie na szczęście
        2) Koszty czasu i wiedzy – nie wyobrażam sobie kupowania indeksu ceny ropy, pszenicy, srebra, giełd zagranicznych nie mając na ten temat podstawowej wiedzy oraz narzędzi do monitorowania inwestycji
        3) Instrumenty z 2-3-4 krotnym lewarem – wchodzimy trochę w sferę hazardu – chyba, że ktoś ma dużą wiedzę i dużo czasu aby mieć taką inwestycję pod ciągłą kontrolą.

        W mojej ocenie czas (koszt czasu i wiedzy) potrzebnej aby żyć z inwestycji giełdowych nijak się ma do limitów inwestycyjnych IKE/IKZE.

        I zapewne z powyższych powodów:
        – na 800.000 otwartych IKE mamy 20.000 IKE opartych o biura maklerskie, średni rejestr uczestnika to 8 tys zł.
        – na 500.000 otwartych IKZE mamy … 559 rachunków maklerskich. Średni rejestr 3,3 tysiąca.

        • Czyli ? tak jak pisałem doskonałe dla pasjonatów.

          ZDECYDOWANIE NIE

          Problemy:

          1) Koszty transakcji ? chyba, że zakładamy ?kup i trzymaj? i liczenie na szczęście

          AKURAT ODWROTNIE, KOSZTY TRANSAKCYJNE SA NAJNIZSZE Z MOZLIWYCH.
          JESLI PROWIZJA ZA TRANSAKCJE TO NP 0,19% OD WARTOSCI INSTRUMENTU TO JUZ JEST MALO, ALE JAK WEZMIEMY POD UWAGE ZE MAMY INSTRUMENTY Z LEWAREM X4 TO MOZEMY ZAJAC POZYCJE ZA 25% WARTOSCI RACHUNKU I UZYSKAMY EFEKT ROWNOWAZNY Z KUPNEM FUNDUSZU INDEKSOWEGO ZWYKLEGO. POZOSTALE 75% MOZE PRZYNIESC NAM DODATKOWY ZYSK TYPU „4%”.LICZYMY:
          ZALOZMY ZE ROBIMY 1 TRANSAKCJE MIESIECZNIE
          25% W TRAKER Z LEWAREM X4 * 0,19%*2 ( OTWARCIE I ZAMKNIECE) TO PO STRONIE MINUS DAJE – 0,10%
          75% POZOSTALE * 4%/12 TO PO STRONIE PLUS DAJE + 0,25% CO POKRYWA KOSZT TRANSAKCJI I JESZCZE ZOSTAJE EKSTRA 1,86% ZYSKU ROCZNEGO

          2) Koszty czasu i wiedzy ? nie wyobrażam sobie kupowania indeksu ceny ropy, pszenicy, srebra, giełd zagranicznych nie mając na ten temat podstawowej wiedzy oraz narzędzi do monitorowania inwestycji

          NIE MA ROZNICY MIEDZY FUNDUSZAMI I ETF/TRAKERAMI.
          SA FUDUSZE NA WIG20 I ETF/TRAKERY NA WIG20
          SA FUDUSZE NA SUROWCE I ETF/TRAKERY NA SUROWCE
          TRZEBA MIEC TEN SAM WARSZTAT ANALITYCZNY ZEBY PODEJMOWAC TRANSAKCJE NA FUNDUSZACH LUB ETF/TRAKERACH.
          TO CHYBA LOGICZNE, KTOS KTO NIE MA METODY DECYZYJNE NIE ZAROBI ANI W FUNDUSZACH ANI W ETF/TRAKERACH. JEST SKAZANA NA PORAZKE, TYLE ZE NA ETF/TRAKERACH BEDZIE TO DLUZEJ TRALO BY SA NIZSZE KOSZTY.
          MODEL DECYZYJNY TO OCZYWISCIE PODSTAWA.

          3) Instrumenty z 2-3-4 krotnym lewarem ? wchodzimy trochę w sferę hazardu ? chyba, że ktoś ma dużą wiedzę i dużo czasu aby mieć taką inwestycję pod ciągłą kontrolą.

          TAK JAK PODALEM WYZEJ UZYCIE INSTRUMENTU Z LEWAREM NIE OZNACZA ZE LACZNIE MAMY ZWIEKSZONA EKSPOZYCJE NA RYZYKO.
          25% W TRAKERZE X4 = 100% W ETF/TRAKERZE BEZ LEWARA LUB W FUNDUSZU INDEKSOWYM/AKCYJNYM.

          W mojej ocenie czas (koszt czasu i wiedzy) potrzebnej aby żyć z inwestycji giełdowych nijak się ma do limitów inwestycyjnych IKE/IKZE.

          TRANSAKCJE NA ETF/TRAKERACH MOZNA ROBIC POZA IKE I NA WIEKSZYCH KWOTACH,
          ALE ROBIENIE TEGO W IKE/IKZE DAJE DODATKOWA KORZYSC PODATKOWA.
          CZYLI PIERWSZE 15 TYS ROCZNIE W IKE/IKZE A JAK JEST WIECEJ TO NA NORMALNY RACHUNEK
          I zapewne z powyższych powodów:
          – na 800.000 otwartych IKE mamy 20.000 IKE opartych o biura maklerskie, średni rejestr uczestnika to 8 tys zł.
          – na 500.000 otwartych IKZE mamy ? 559 rachunków maklerskich. Średni rejestr 3,3 tysiąca.
          CZY TO JEST JAKIS ARGUMENT?
          TO ZE MALOKTO JEST BOGATY ALBO MADRY, TO MAMY ISC ZA STADEM I STARAC SIE BYC GLUPI I BIEDNI? jESLI KTOS JAK RUSZYLY IKE/IKZE WPLACAL WYKORZYSTUJAC LIMITY I TRZYMAL CHOCBY W OBLIGACACH TO MA JUZ TERAZ PEWNIE 100 TYS
          JESLI STRACILISMY TEN CZAS, TO CO MOZEMY ZROBIC TO ZACZAC WYKORZYSTYWAC LIMITY WPLAT OD TERAZ, 15 TYS ROCZNIE ( I ROSNIE Z ROKU NA ROK) PLUS ZYSKOWNOSC NP 20% ROCZNIE TO ZA PARE LAT BEDZIEMY MIELI TEZ 100 TYS.

          TANIEJ NIZ W IKE/IKZE MAKLERSKIM PRZY WYKORZYSTANIU ETF/TRAKEROW SIE NIE DA!

          • 1. Wg mojej wiedzy prowizje w biurach maklerskich w formie IKE/IKZE to 0,39% od każdej operacji. Kilka operacji rocznie – i robi się 1,5-2%. Pomysł na podział 25%/75% świetny – ale jaki instrument w BM daje bezpieczne 4% rocznie, które przyjąłeś w tym przykładzie. Od 7 lat odpuściłem giełdę – i po prostu nie wiem czy jest jakieś rozwiązanie. Nie da się mieć jednocześnie IKE giełdowego i IKE obligacji.

            2. 20% rocznie na giełdzie? Jako ‚dorywcze’ inwestowanie ‚dla każdego’?

            3. Warto pamiętać, że IKE/IKZE można bez opłat zmienić raz do roku. Co w czasie bessy? Czy na rachunkach maklerskich jest możliwość przejść na rynek obligacji? Granie na ‚spadki’ poprzez instrumenty short dla początkujących nie jest najlepszą propozycją (tak samo jak przy stosowaniu gotowych strategii używanie funduszy short na czas inwestowania w fundusze niskiego ryzyka)

          • zmienianie iKE z maklerskiego na obligacyjne byloby absurdalne.
            Chodzi o to ze w tym samym momencie miec ( jak we wczesniejszym przykladzie) 25% w faktorem 4 wtedy prowizja 0,38% wychodzi efektywnie 0,095% plus 75% w obligacjach.
            To mozna zrobic na maklerskim IKE.
            Do wyboru mamy wszystkie obligacje skarbowe notowane na GPW.
            o szczegolach mozna np przeczytac tu:
            http://jacektyszko.blox.pl/2009/12/Obligacja-skarbowe-i-IKE.html

            przy nie uzywaniu trakerow short i nie stosowania factora poza wariantem wyzej przedstawionym gdzie 25% w factorze 4 oznacza odpowiednik kupna funduszu indeksowego/akcyjnego osiagniecie 20% srednio rocznie raczej jest nie mozliwe, nawet jak dojdzie extra zysk z 3/4 w obligacjach.

            ale majac model decyzyjny plus czasami wykorzystujac mocniej faktory jak najbardziej.
            zdaje sobie sprawe ze ktos kto nigdy nie mial doczynienia z lewarowaniem czuje sie nieswojo.
            Moja perspektywa jest inna bo mam tysiace transakcji na kontraktach gdzie lewar siega nie 3-4 ale czasem nawet 20. ( co w rekach niedoswiadczonej osoby jest jak odbezpieczony granat).
            Ale factor 2-3 jest ok nawet dla sredniozaawansowanego spekulanta.
            Dodatkowo przy trakerach jest mechanizm wbudowany ktory zmieniejsza straty w serii strat i jest wbudowany stop ktory zadziala jesli zdarzyloby sie nie zdarzenie typu spadek indeksu o 20 % podczas jednej sesji ( czegos takiego nie bylo dotyczas ale gdyby wystapilo to na kontraktach mozna zostac bez pieniedzy i jeszcze z dlugiem a w trakerach bedzie ochroniona czesc kapitalu )