Gwarantowane 8% rocznie przez 10 lat? Bez podatku Belki? Do tego swoboda wpłat i wypłat? Takie rzeczy tylko w Erze (przepraszam: T-Mobile). Choć oferta Idea Bank wygląda niewinnie – naszpikowana jest wieloma kruczkami pisanymi drobnym drukiem.

Ale na pewno jest na tyle skuteczna, aby zaciągnąć potencjalnego Klienta do banku. A dalsze losy zależą już od skuteczności sprzedawcy po drugiej stronie biurka. Dodajmy sprzedawcy wyposażonego w odpowiednie narzędzia, slajdy marketingowe i możliwość stosowania niedomówień.

Prawda, że wygląda niewinnie?

Kliknij rysunek aby powiększyć reklamę gwarantowanego zysku na lokacie  w Idea Bank.Czyż nie wygląda przekonująco? Dodajmy (dla potomnych), że na dzień dzisiejszy (maj 2012) najlepsze roczne lokaty to oprocentowanie roczne około 6%.

A tutaj nie dość, że więcej (8%) to jeszcze gwarantowane przez 10 lat!

Kiedy 8% równa się 5,15%?

Wtedy, gdy inwestor wybierze standardową wersję lokaty Tax Free. 8% zarezerwowane jest tylko dla sprzedaży wiązanej (o tym za chwilę).

W standardowej wersji oprocentowanie wynosi 5,15% przez 5 lat, a następnie staje się oprocentowaniem zmiennym w wysokości WIBOR3M (czyli mniej niż zwykłe lokaty bankowe).

Idea przekonuje w reklamie, że 5,15% to odpowiednik 6,5% zwykłej lokaty

Czyli mimo wszystko lepiej niż tradycyjna lokata? Niestety niekoniecznie. Oferowany produkt to owszem – lokata, ale pod płaszczykiem IKE.

[stextbox id=”alert”]Czyli oprocentowanie 5,15% nie będzie opodatkowane tylko wtedy, gdy wypłata nastąpi po przejściu na emeryturę (60 lub 65 rok życia).[/stextbox]

Wtedy faktycznie odpowiada to oprocentowaniu 6,5% zwykłej lokaty.

Ale w ofercie napisano, że można w każdej chwili dokonać wypłaty!

Oczywiście, że tak.

[stextbox id=”alert”]IKE pozwala na wypłatę przed 60/65 rokiem życia, ale wtedy pobrany zostanie podatek Belki. [/stextbox]

Czyli zysk z takiej inwestycji wyniesie jedynie  4,17%. A to nieco mniej niż opodatkowanie zwykłej lokaty 6% (po opodatkowaniu 4,86%).

Chwila – miało być 8% przez 10 lat! A nie 5,15% przez 5 lat!

A tak, byłbym zapomniał. Wyższe niż standardowe (5,15%) oprocentowanie można uzyskać pod warunkiem zawarcia za pośrednictwem IDEA Banku umowy produktu systematycznego oszczędzania (nie oszukujmy się, raczej jednego z tych bardziej kosztowych – w końcu z czegoś musi IDEA Bank mieć środki na wypłatę wyższego oprocentowania).

Zależnie od poziomu inwestowanej miesięcznie kwoty oprocentowanie promocyjne rośnie:

w pierwszym roku może wynieść od 7,15% do nawet 23,15%!
– a w kolejnych 9 latach
wynosi stałe 6,68%

A to daje średnioroczny wynik (pod warunkiem nie wypłacania przez osiągnięciem wieku emerytalnego – nie jest pobierany podatek Belki) na poziomie od 7,5% do 8,9% średniorocznie.

Nie ma co ukrywać – 23,15% w pierwszym roku otrzymamy podpisując umowę na produkt systematycznego oszczędzania z bardzo wysoką wpłatą miesięczną (prawdopodobnie ponad 5.000 zł – może ktoś sprawdzał? W materiałach na stronie IDEA takich informacji brak, a oddziału tego banku nie planuję odwiedzać).

Limit wpłat na ‚lokatę’ to 10.000 rocznie (w roku 2012 dokładnie 10.578 zł)

Wynika wprost z ograniczeń poziomu wpłat do IKE. [aktualizacja: po spotkaniu w Open Finance, gdzie oferowany jest podobny produkt]. Wiązana oferta gwarantuje promocyjne oprocentowanie także od wpłat realizowanych w kolejnych latach (przez 10 lat). Znalazłem jeden przypadek, w którym ta oferta faktycznie może być opłacalna – opisałem go w tym artykule.

To ile warty jest ten gratis w porównaniu do zwykłej lokaty bankowej?

Jak zwykle oszczędność jest pozorna. Promocyjne oprocentowanie IKE w okresie 10 lat może dać korzyść w porównaniu do tradycyjnej lokaty lub innego IKE opartego na lokacie bankowej w wysokości od 2 do nawet 17 tysięcy złotych! Jednocześnie, produkt inwestycyjny, który jest wymagany aby otrzymać promocyjne oprocentowanie (w porównaniu do innych dostępnych na rynku produktów inwestycyjnych) generuje koszty większe niż dodatkowy zysk z promocyjnego IKE.

Jest jeden przypadek, gdzie w ostatecznym podsumowaniu inwestor wygrywa: wybierając minimalną wpłatę na produkt inwestycyjny, i przez 10 lat inwestując ponad 6.000 zł rocznie (co roku) na rachunku IKE. Wtedy faktycznie korzyść z promocyjnego IKE będzie o kilka tysięcy wyższa (w ciągu 10-15 lat) niż zwykłej lokaty.

Choć warto pamiętać, że pieniądze w produkcie systematycznego inwestowania, dołożone do gratisowego oprocentowania IKE wymagają opieki. Pozostawienie ich na zasadzie ‚w długim okresie zarobią’ czasem kończy się wynikiem gorszym niż zysk z lokaty bankowej. Polecam nie wierzyć w mity sprzedażowe i przed spotkaniem z doradcą obejrzeć to nagranie.

I koło się zamyka

Czyli tradycyjnie: gratis Klient finansuje sobie sam (nie)świadomie wybierając produkt inwestycyjny o wyższych kosztach (w porównaniu do podobnych produktów na rynku).

Czytelniku – jeżeli wydaje się Tobie, że między produktami inwestycyjnymi nie ma różnic to koniecznie zapoznaj się z pierwszym w Polsce opracowaniem porównującym ponad 70 takich produktów. Publikacje można obejrzeć i zamówić tutaj.

Co robić?

Przede wszystkim nie wybierać produktu inwestycyjnego w oparciu o reklamę, czy też o mizerny gratis. Wtedy zawsze przepłacamy.

Zapraszam do kontaktu ze mną (www.rodzinnefinanse.pl) gdzie według autorskiego planu 9 kroków dobieramy produkt inwestycyjny (świadomie, bazując na porównaniach i kosztach – koszty mają tu ważne znaczenie) i dodatkowo każdy inwestor otrzymuje gratisowy dostęp do narzędzi Opiekuna Inwestora (wartości 250-1270 zł), bezpłatnych szkoleń (wartości 500-5000 zł) i mojego osobistego wsparcia w zarządzaniu inwestycją.

Nie ma jednego najlepszego produktu, dlatego z mojej oferty wybierzemy ten, który najbardziej odpowiada potrzebom inwestycyjnym. I wbrew pozorom produkt nie musi wiązać się z ‚zamrożeniem na 10 lat’ większości zainwestowanych pieniędzy.

Niestety – nie mogę obiecać, że wystarczy wpłacać, nic nie robić i świetnie zarabiać. Dlatego warunkiem skorzystania z mojej pomocy w inwestowaniu jest deklaracja gotowości poświęcenia na inwestowanie w sumie 4-8 godzin w ciągu pierwszych 2-3 miesięcy (czyli … 2-3 godziny w miesiącu) na poznanie podstaw inwestowania (prywatny coaching z mojej strony), a następnie około 20-30 minut w miesiącu na zarządzanie. Jeżeli Twoje, często ciężko zaoszczędzone pieniądze są tego warte (moim zdaniem są) – zapraszam do kontaktu.

[stextbox id=”info”]Można wierzyć w bajki sprzedażowe (takie jak omawiałem tutaj) lub przyjąć, że jednak inwestowanie wymaga choćby minimalnego zaangażowania. [/stextbox]

Z moją pomocą może być to zaangażowanie na minimalnym poziomie. To, w połączeniu z narzędziami Opiekuna Inwestora oraz moim wsparciem wystarczy aby podejmować świadome decyzje inwestycyjne.

pozdrawiam,

Remigiusz Stanisławek

trener inwestycyjny

[aktualizacja 14.05.2012 – na podstawie dodatkowych informacji otrzymanych z Open Finance i nowych artykułów na ten temat]

 

 

 

 

UDOSTĘPNIJ

5 KOMENTARZE

  1. No nie, nie, nie! – proszę nie pisać nieprawdy. Zdanie, chcąc w kolejnym roku wpłacić 10.000 zł na lokatę promocyjną i uzyskać promocyjne oprocentowanie trzeba będzie podpisać umowę na kolejny produkt inwestycyjny? jest kłamstwem. Zawiera się umowę IKE plus produkt inwestycyjny na 10 lat i można wpłacać co roku ministerialny limit (obecnie 10.578 zł) na IKE, czyli jak Pan to nazywa/cytuje na „lokatę promocyjną”. Przy wpłatach corocznych dochodzi już do tego procent składany i wyniki tej analizy będą zupełnie inne. Zawierając taką umowę można też przenieść środki wypłatą transferową z dotychczasowego IKE prowadzonego gdzie indziej,a jeśli ktoś miał ten program od początku ma na nim teraz co najmniej 50.000 złotych. Z takim starterem wyniki również będą inne. Poza tym nie można prześlizgiwać się nad ubezpieczeniowym programem oszczędnościowym zawartym w pakiecie – powinien Pan dokładnie przeanalizować jego roczne koszty oraz wymaganą sumę wpłat, stanowiącą dodatkowe obciążenie. Do tego wszystkiego należy zauważyć, że podmioty grupy getin banku (Getin, Idea Bank, Open Finance, Home Broker) oferują IKE w bardzo różnych konfiguracjach, z różnymi stawkami gwarantowanego oprocentowania i różnymi programami oszczędnościowymi/kwotami wymaganych miesięcznych wpłat. Spłycił Pan to wszystko do zaledwie jednego programu. Idea Bank jest w tym gronie ciekawy o tyle, że oferuje bardzo wysokie oprocentowanie w pierwszym roku – dobre dla kogoś, kto np. na dotychczasowym IKE-rachunku maklerskim zgromadził bardzo wysokie oszczędności (są tacy!). W mojej ocenie korzystniejszy jest produkt innego podmiotu z grupy czyli Open Finance, gdzie gwarantowane jest stałe oprocentowanie 7,29% netto przez 10 lat. Ponadto odsyła Pan na swoją stronę rodzinnefinanse.pl. , gdzie SPRZEDAJE Pan (!!!) wysokoprowizyjne produkty ubezpieczeniowe Compensy, Nordei, Axy i Aegona. Twierdzi Pan z dużą pewnością siebie, że te produkty mają niższe koszty od oferowanych przez podmioty z grupy Czarneckiego. A na jakiej niby podstawie? Ja śmiem twierdzić, że taki Better Future od własnego ubezpieczyciela z grupy (Open Life S.A.) jest WIELOKROTNIE tańszy od Pańskiej złodziejskiej Axy- obecnego lidera w łupieniu klientów bandyckimi prowizjami. BTW uparcie wmawia Pan rzekome korzyści polis inwestycyjnych, jednocześnie je samemu sprzedając, co jest działaniem niemoralnym, zważywszy na wysokie prowizje osiągane z tego tytułu dla sprzedawcy. Polisy inwestycyjne ubezpieczycieli są w opinii większości ekspertów, jak choćby nieoceniony red. Samcik, czystej wody złodziejstwem. Zaletę w postaci możliwości ruchów na funduszach inwestycyjnych (konwersji) bez podatku Belki można uzyskać wielokrotnie taniej – wiele banków oferuje takie ubezpieczeniowe „nakładki” np. millenium prestige w porozumieniu z pzu. Koszty w odniesieniu do hien, które Pan poleca są nieporównywalne! Na koniec jeszcze raz upraszam o nie robienie popeliny błędnymi informacjami.

    • Dziękuję za szczegółową analizę.

      W pierwszym punkcie – zgadzam się: na promocyjne IKE można wpłacać ministerialny limit przez całe 10 lat. Szkoda, że jak zwykle dokładnych warunków promocji nie można pobrać na stronie. Ale sama wizyta i wymiana wiadomości e-mail z doradcą Open Finance będzie doskonałym materiałem na kolejny artykuł. I faktycznie – skoro to IKE działa tu procent składany. Efekt w porównaniu do zwykłego IKE / zwykłej lokaty przy maksymalnych wpłatach na IKE da (po uwzględnieniu inflacji) nawet kilkanaście tysięcy zysku więcej niż tradycyjna lokata (oczywiście pod warunkiem wpłat ponad 100.000 w tym okresie i nie dokonywania wypłat do osiągnięcia wieku emerytalnego).

      Nadal jednak to inwestor sam finansuje sobie ten gratis – poprzez dobór obowiązkowego w tej promocji produktu inwestycyjnego o wyższych kosztach niż inne produkty dostępne na rynku. Jedynie w przypadku wyboru minimalnej składki w takim produkcie całość zaczyna się opłacać – oczywiście wtedy, gdy dla inwestora satysfakcjonujący jest zysk z IKE na poziomie 3-4% wyższym niż poziom inflacji. I tu się zgodzę: dla pewnej grupy inwestorów może to być dobra oferta.

      Wybór produktu o wyższej składce, przy niekorzystnym poziomie kosztów powoduje, że bilans dla inwestora staje się całkowicie nieopłacalny. Szczegółowe obliczenia prezentuję tutaj (na przykładzie siostrzanej oferty Open Finance):
      http://blog.opiekuninwestora.pl/better-future-i-gwarantowane-ike-9-procent/

      Produkt powiązany – tu każdy może sam zweryfikować parametry produktów. W połowie ub. roku opracowałem pierwszy w Polsce poradnik prześwietlający ponad 70 produktów inwestycyjnych. Wraz ze wszystkimi kosztami, opłatami, parametrami. Do nabycia na stronie: http://www.opiekuninwestora.pl/ksiazki_i_publikacje,1737,0.htm Na tej podstawie (znając doskonale wszelkie zapisy OWU i koszty, często ukryte, kilkudziesięciu produktów) mogę śmiało porównywać produkty choćby z oferty grupy Getin Banku, które raczej do najtańszych nie należą.

      Po wizycie w Open Finance (niejako za Pana poradą – czyli IKE z oprocentowaniem 7,29%) dokładnie prześwietliłem produkt Better Future oferowany jako część pakietu promocyjnego IKE. Wystarczy spojrzeć na tabele opłat i porównać ją z produktami na rynku aby przekonać się, że … trudno znaleźć kosztowniejszy dla Klienta produkt. Szczegółowa analiza dostępna w tym artykule:
      http://blog.opiekuninwestora.pl/plan-inwestycyjny-better-future-open-finance-drogo-malo-funduszy/

      Liczy i parametry wyraźnie pokazują, że produkt Better Future znacząco (i to nie tylko do strony kosztów, ale też innych parametrów: nie jest bezterminowy, nie ma konta dodatkowego, mizerne 40 funduszy do wyboru) odbiega od średniej rynkowej (na niekorzyść) i naprawdę trudno znaleźć produkt o gorszych parametrach.

      W mojej ofercie (http://www.rodzinnefinanse.pl) dobieram produkty w oparciu o parametry jak najlepsze dla inwestora. Słusznie zauważył Pan wysokie opłaty w Axa – ale proszę zauważyć, że prawdopodobnie byłem pierwszą osobą w Polsce, która prześwietliła i ujawniła ten nowy (bardzo niekorzystny) sposób naliczania kosztów: http://blog.opiekuninwestora.pl/plany-inwestycyjne-axa-nowa-oferta/ A to automatycznie skutkuje wyłączeniem tego produktu z mojej oferty. Natomiast Axa to nie tylko produkt systematyczny – wersja Multi produktu jednorazowego dla inwestycji do 100.000 zł jest nadal jedną z najlepszych na rynku.

      Produktu inwestycyjnego w mojej ofercie nie narzucam – to inwestor (w oparciu o otrzymaną ode mnie ofertę będącą odpowiedzią na jedną lub kilka rozmów informacyjnych) dokonuje wyboru. I ma możliwość porównania oferty z innymi. I faktycznie – nowej Axy jeszcze nikt nie wybrał. Ale tylko dlatego, że ma możliwość dokonania wyboru w sposób świadomy, bez ponagleń, w oparciu o fakty a nie techniki sprzedażowe. Sam produkt to nie wszystko – warto pieniędzmi w polisie zarządzać – a o tym w punkcie sprzedaży na rogu ulicy inwestor się nie dowie… W 2007 roku mówiłem, że pieniędzmi w funduszach należy zarządzać – wiemy co wtedy mówiło się na rynku… Kto posłuchał moich rad – jego pieniądze są mu za to wdzięczne. W przeciwieństwie do inwestorów, których przekonywano, że strata jest wirtualna…

      Co do kosztów polisy – są ważne. Ale większość artykułów, które opisują, że opłaty w polisach nic nie dają – jedynie podają takie stwierdzenie – w żaden sposób nie próbując nawet tego poprawnie wyliczyć.
      W polisie inwestycyjnej koszty płacimy za możliwość samodzielnego zarządzania funduszami – a tym samym korzystania z korzyści podatkowej. Ta korzyść w okresie ponad 5 lat jest już najczęściej większa niż wszelkie zapłacone w tym czasie koszty, a przy inwestycjach ponad 10 lat czysty zysk po wypłacie z polisy potrafi być o 30% a nawet ponad 50% większy niż inwestowania w identyczne fundusze poza polisą. Wystarczy dokładnie policzyć – i to nie teoretyzując tylko pokazując to na konkretnym przykładzie. Dla zainteresowanych polecam dokładne analizy dwóch inwestycji – w polisie i poza polisą:
      http://www.opiekuninwestora.pl/raporty/strategia/opiekun_zysku_poza_polisa.pdf
      http://www.opiekuninwestora.pl/raporty/strategia/opiekun_zysku_w_polisie_pdst.pdf
      szczególnie ostatnie strony tego drugiego dokumenty pokazujące różnicę w końcowym zysku.
      Dodam, że w tych materiałach przyjąłem bardzo wysoką (3% rocznie) stałą opłatę za zarządzanie w polisie, gdzie na rynku (u mnie także) znajdziemy produkty o poziomie opłat niższym niż 1% w skali roku.

      Porównywanie ubezpieczycieli do hien jest klasyczne w naszym kraju. Równie dobrze można przedstawić w ten sposób fryzjera (przecież można samodzielnie obciąć się przy lustrze), rejsy lotnicze – przecież taniej dojechać samochodem (co z tego, ze dłużej…). Wiele osób straciło w polisach inwestycyjnych, gdyż sprzedawca zapomniał poinformować, że nie jest to lokata, i prezentował bajki sprzedażowe (ich omówienie można znaleźć tutaj: http://www.magiaprocentow.pl). Inwestor chciał słyszeć, że wystarczy systematycznie wpłacać (uśrednianie) i inwestować długoterminowo (http://opiekuninwestora.blox.pl/2011/02/Gielda-w-dlugim-okresie-swietnie-zarabia-Czy-aby.html) – i to słyszał. Efekt: seria narzekań na produkty inwestycyjne. Straty nie są wynikiem kosztów produktów – ale braku zarządzania funduszami.

      Podkreślam – opłaty w polisie są za coś. Konkretnie za możliwość uzyskania korzyści podatkowej. Jeżeli inwestor nie dokonuje konwersji – to faktycznie – w takim produkcie musi zarobić mniej niż poza polisą. Ale inwestując (a nie wpłacając) korzyść podatkowa daje istotne oszczędności – i znacznie przewyższa koszty ponoszone w produkcie. Dziennikarze chętnie podnoszą ten temat – jest nośny i bardzo łatwo podchwytywany przez czytelników. W mojej ocenie warto patrzeć na fakty – dokładnie policzyć i sprawdzić. Szczególnie gdy do produktu dokładane są gratisy.

      Wspomniany przez Pana program inwestycyjny Millenium Prestige nie oferuje zbyt wiele w porównaniu do konkurencji. Jest to produkt jednorazowy – a te produkty cechują się całkiem innym modelem pobierania opłat. Produkt ten znalazł się w moim ubiegłorocznym opracowaniu porównującym produkty z wpłatą jednorazową: http://www.opiekuninwestora.pl/ksiazki_i_publikacje,1737,0.htm i raczej nie wypadł najlepiej. Ilość funduszy – w miarę ok, ale opłaty roczne w produkcie: 1,95% malejące do 1,65% są naprawdę absolutnie niekonkurencyjne – choćby do produktu Axa Multi Jednorazowy (1,7%, malejące do 0,7%) czy też ciekawej kombinacji produktu systematycznego dla inwestycji jednorazowych z opłatą 0,9% już od pierwszego dnia (po szczegóły zapraszam do kontaktu osobistego poprzez http://www.rodzinnefinanse.pl)

      Dlatego zawsze polecam: przed wyborem produktu inwestycyjnego na wiele lat – dokładnie sprawdzić ofertę i nie kierować się zapewnieniami sprzedawcy w okienku bankowy, że np. produkt Prestige jest najlepszą ofertą na rynku. Nie ma jednego najlepszego produktu – w opracowaniach pokazuję na co warto zwrócić uwagę. I decyzje podejmować w oparciu o fakty a nie emocje.

      Dziękuję za zwrócenie uwagi na szczegółowy sposób działania promocyjnego IKE w Idea Banku – i zapraszam do korzystania z mojego wsparcia przy wyborze produktu inwestycyjnego, a gdyby już Pan posiadał taki produkt – zapraszam do Opiekuna Inwestora aby w wygodny sposób zarządzać zainwestowanymi oszczędnościami.

      pozdrawiam,
      Remigiusz Stanisławek

      • Dziękuję za bardzo poważne potraktowanie mojego posta i wyjątkowo rzetelną odpowiedź. To rzadkość i świadectwo dużego profesjonalizmu.
        Co do programu pakietowego IKE w Open Finance, to jest on cyklicznie oferowany przez tę firmę w kolejnych „rzutach” i za każdym razem z innymi modyfikacjami. Mi udało się skorzystać z limitowanej oferty, gdzie 7,29% rocznie na IKE gwarantowane przez 10 lat, łączyło się z obowiązkiem wpłat na Better Future w wysokości zaledwie 100 złotych/m-c. Ponieważ od razu przelałem kilkadziesiąt tysięcy zł zgromadzone na dotychczasowym IKE, ta oferta AKURAT DLA MNIE była bezkonkurencyjna. Pańskie wyliczenia w zalinkowanych tekstach są b. rzetelne i zgadzam się, że w aktualnej ofercie Open Finance, wybór Better Future ze składką powyżej 200 zł/m-c jest nieopłacalny.
        BTW chciałbym zauważyć, że podmioty grupy kapitałowej Leszka Czarneckiego często inicjują bardzo dobre rzeczy (b. dawno temu – atrakcyjne kredyty hipoteczne, nie tak dawno temu – niezłe struktury vide ‚szybki kurs na zysk’ w pierwszej edycji, obecnie – IKE) , ale bardzo szybko robią z tego gnojówkę i własną karykaturę. Niestety ich klient musi mieć zawsze oczy z tyłu 😀
         

        • Również dziękuję – opublikuję wkrótce wrażenia z mojego spotkania w Open Finance. Przez chwilę (zanim doczytałem szczegóły) byłem przekonany, że oferują 9% (lub 8%) gwarantowane na IKE, z ust doradcy ani razu nie padło sformułowanie wyprowadzające z błędu 🙂

          Przy niskiej składce, dla inwestorów traktujących IKE jako część bezpieczną inwestycji długoterminowej to faktycznie świetne rozwiązanie. Wtedy koszt posiadania produktu można traktować jako po prostu koszt dostępu do tych dodatkowych możliwości. Takie sytuacje trafiają się także w codziennym życiu, potrzebna jest tutaj tylko chłodna kalkulacja.

          Ze strony podmiotów oferujących promocyjne IKE działa czysta statystyka – oferując to wysokie oprocentowanie na IKE można przyjąć za pewnik, że jedynie niewielka garstka inwestorów wykorzysta w pełni limity wpłat, tym samym ‚zmuszając Open do generowania zysków z promocyjnego oprocentowania IKE’. Gdy tylko inwestorzy zauważą, czym jest IKE, i że opłacalność pojawia się wyłącznie wtedy, gdy pieniądze wypłacamy w wieku emerytalnym, mało kto będzie na to IKE wpłacał.

          Uruchamiając IKE szacowano, że inwestorzy otworzą kilka milionów kont. Dziś tych kont mamy mniej niż milion, a i aktywność (wpłaty) na nich jest niewielka. Promocje typu IKE 9% z pewnością niewiele tu zmienią.

  2. Jaka mnie dzisiaj spotkała niespodzianka na Domaniewskiej 39, gdy chciałem dowiedzieć się co nieco o faktoringu dla małych firm od Idea Bank.

    Rozmowa przebiegła bardzo szybko, usłyszawszy ofertę, od razu wiedziałem, że jest to zaowalowane kłamstwo. Jedyne czego nie wiem, to czy było to zrobione z premedytacją, czy z niewiedzy 2 Panów, z którymi rozmawiałem.

    A okazuje się, że warunki są takie:
    – 2.99% – oprocentowanie, jakie płacimy od wartości faktury, za którą Idea Bank wypłaca nam 80% wartości faktury. Na moje pytanie, Pan odpowiedział, że jest to w skali roku!!!, co mnie powaliło na pytania.
    – pozostałe 20% jest wypłacane po około 14 dniach od momentu spłaty faktury przez kontrahenta
    – długość usługi wynosi maksymalnie 90 dni
    – jeśli kontrahent nie spłaci tej kwoty w terminie 90 dni, sami musimy ją zwrócić, wraz z odsetkami według powyższego oprocentowania 2.99%

    Wysłuchawszy powyższych wyjaśnień zapytałem bez ogródek, gdzie jest haczyk i dlaczego to tak tanio. Pan odpowiedział, że tak to właśnie wygląda i to wszystkie koszty.

    Następnie przeczytałem umowę faktoringu niepełnego i byłem zdegustowany poziomem obsługi oferowanym przez tenże Idea Bank. Wypunktuję tylko najważniejsze nieścisłości:
    – 2.99% opłata od wartości przyznanego limitu na usługi faktorigowe
    – 2.99% prowizja za odnowienie limitu co 12 miesięcy
    – 2.99 % opłata faktoringowa za 3-30 dni finansowania wierzytelności
    – 5.98% opłata faktoringowa za 31-60 dni finansowania wierzytelności
    – 8.97% opłata faktoringowa za 61-90 dni finansowania wierzytelności
    – powyższe 3 opłaty faktoringowe naliczone są od wartości finansowanej wierzytelności, a nie w skali roku.
    – 2.99% – opłata za wypowiedzenie umowy w ciągu 6 miesięcy od daty jej podpisania
    – kilka innych, mniej ważnych opłat

    Mając powyższe na uwadze, na pewno nie wstąpie już nigdy do żadnego oddziału Idea Bank, a tym samym odradzam to wszystkim innym.

    Podsumuję dzisiejsze przygody w sposób następujący: CAŁKOWITA NIEKOMPETENCJA lub, co gorsza PRÓBA WYŁUDZENIA.

    Zachęcam Pana do napisania na ten temat.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here