Archiwum

Minister Finansów chce opodatkować produkty inwestycyjne. Co to oznacza w praktyce?

Dla posiadających produkty Axa, Aegon, Skandia, Generali, Nordea itp – sformułowanie używane w zapowiedzi: MF może brzmieć groźnie. Uspokajam. Nic nam, inwestorom nie grozi. Przedstawiam wady i zalety tego pomysłu.

Ministerstwo Finansów chce uszczelnić furtkę dla produktów ‚bezbelkowych’

Głównym celem jest oczywiście zwiększenie dochodów budżetowych. Natomiast jako uzasadnienie merytoryczne podaje się zrównanie zasad traktowania posiadaczy polis inwestycyjnych z funduszami UFK oraz produktów inwestycyjnych ‚ubranych’ w formę ubezpieczeń typu na życie i dożycie.

Opodatkowanie ma dotknąć także tak popularne produkty strukturyzowane (niektóre poprzez swoją kosntrukcje zwolnione są z podatku Belki. Wyraźnie informuje o tym MF:

„W wyniku zmiany opodatkowane będą również świadczenia z ubezpieczeń na życie, w których świadczenie zakładu ubezpieczeń jest ustalane w zależności od wartości określonego indeksu lub wartości innego świadczenia bazowego, analogicznie jak ma to miejsce w przypadku ubezpieczeń z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym”

Pomysł ma wejść w życie w 2014 roku. Obecnie jest na etapie konsultacji.

Posiadający polisy inwestycyjne z UFK mogą spać spokojnie

Przypomnę: wypłaty z polis inwestycyjnych z Ubezpieczeniowym Funduszami Kapitałowymi są już opodatkowane. Więc fiskus nie ma tu czego opodatkowywać 🙂

Nie ma też obaw o opodatkowanie dochodów z konwersji między funduszami w polisie, czy też w funduszach parasolowych. Rząd musi szukać zachęt do oszczędzania na emeryturze – próba wycofania się z parasoli, braku podatku przy konwersjach UFK byłaby tym samym jak wycofanie się z IKE czy też IKZE.

Prawo nie działa wstecz

To ogólna zasada – choć oczywiście znajdziemy wyjątki. Ten fragment dedykuję osobom, które mają już takie produkty. Zmiana nie powinna dotknąć już istniejących produktów.

Dla przypomnienia: osoby, które zakupiły fundusze inwestycyjne przed wprowadzeniem podatku od zysków kapitałowych, i dziś będą chciałby sprzedać fundusz – nie zapłacą podatku od wypracowanego zysku (ponieważ inwestycja zaczęła się przed wprowadzeniem podatku).

Moja subiektywna ocena propozycji MF (dla Klienta)

Na plus: brak podatku był świetnym argumentem dla sprzedawców struktur.

Wielu inwestorów było tak bardzo zapatrzonych w ‚brak podatku Belki’ aby sprawdzić faktyczną efektywność tego typu rozwiązań.Ta ‚bezbelkowość’ wyłączała racjonalność wyboru produktu inwestycyjnego. Dlatego pod tym kątem jest to w mojej ocenie decyzja na plus.

Jeżeli statystycznie połowa struktur zarabia 0%, to … w tym przypadku argument braku podatku niespecjalnie da jakąkolwiek korzyść 🙂

Zrównanie produktów inwestycyjnych pod kątem podatkowym zwiększy w mojej ocenie świadomość inwestorów. Mając do wyboru kilka różnych rozwiązań wyboru nie trzeba będzie dokonywać na zasadzie „nie znam się na produktach inwestycyjnych, ale ten pokazany w banku przynajmniej nie pobiera podatku – więc wybieram ten…”. Po wprowadzeniu zapowiadanych zmian inwestor mając do wyboru różne produkty, o tych samych cechach podatkowych poświęci choćby trochę czasu na bardziej świadomy wybór produktu.

Na minus: brak podatku to smutna wiadomość dla inwestorów świadomie dobierających struktury.

Jeżeli inwestor ma wiedzę o danym instrumencie finansowym, którego dotyczy struktura – i produkty strukturyzowane dobiera świadomie tam, gdzie sam ma przekonanie do możliwych zysków – decyzja MF nie jest najmilszą informacją. Takich inwestorów jest zapewne garstka. Większość wybierała te produkty raczej z okazji na promocje, czy też ufając w ‚najlepszy produkt’, który przedstawiał sprzedawca.

Moja subiektywna ocena propozycji MF (z perspektywy banków)

Na Plus – powiem szczerze – dla rynku sprzedawców tych produktów trudno znaleźć jakikolwiek plus tej decyzji na przyszłość :). Ale na teraz jak najbardziej tak. Jestem przekonany, że wkrótce zasypie nas reklamowa nagonka na ‚ostatnią szansę’ na te właśnie rozwiązania – czyli: korzystaj z bezbelkowych produktów póki jeszcze możesz.

Na minus: według portalu Analizy Online nowy pomysł MF dotknie około 1/3 produktów strukturyzowanych. A to – jak nietrudno zauważyć – spowoduje znaczy spadek sprzedaży tych rozwiązań.

O autorze

Remigiusz Stanisławek

Witaj, z tej strony Remigiusz. Od 2006 roku uczę jak świadomie korzystać z funduszy inwestycyjnych i produktów inwestycyjnych. Czasem opiszę jakąś aferę :) Fundusze to nie lokata. To inwestycja. A inwestycją trzeba zarządzać. Ale wystarczy odrobina podstawowej wiedzy aby skutecznie inwestować. Jeżeli Twoje pieniądze są dla Ciebie ważne – może warto poświęcić im nieco więcej czasu?

Zostaw komentarz

komentarze 2

  • Napisał Pan w artykule „Prawo nie działa wstecz”… OK, też tak myślałem, ale czy z polisolokatami, produktami strukturyzowanymi, a szczególnie polisami, nie będzie tak jak z ze zwykłymi lokatami w zeszłym roku?
    Po zeszłorocznej zmianie ustawy o zaokrąglaniu podatku dla zwykłych lokat, osoby, które założyły takie „bezbelkowe lokaty” przed wprowadzeniem zmian (np. na 3/6/9/12 miesięcy), po zakończeniu tej lokaty i od wejścia ustawy w życie zostały tym podatkiem niestety obciążone (co spowodowało niestety, że zakończyły się niespodziewanie niższym zyskiem).

    • W przypadku tych lokat prawo nie działało wstecz. Ich konstrukcja polegała na codziennej kapitalizacji odpowiednio małych kwot. Podatek naliczano codziennie według zasad obowiązujących w danym dniu. Dlatego do dnia wprowadzenia zmian w ustawie o podatku – podatki z tych resztkówek nie były pobierane. A po wprowadzeniu zmian – od następnego dnia podatki od resztkówek były pobierane.

      Nie było tu działania wstecz – nie pobrano tych podatków, które nie zostały wcześniej pobrane.

      Banki nie oferowały produktu bez podatku. Oferowały produkt z codzienną kapitalizacją, która na dzień podpisywania umowy mogła być traktowana jak bez podatku.