W poprzednim artykule pokazałem zasady opracowanego przez nas (Opiekun Inwestora) modelu prezentacji danych dotyczących analizy skuteczności różnych sposobów inwestowania. Opis bardzo szczegółowy dedykowany był dla zainteresowanych. Dziś omówię jak za pomocą prostych wykresów pokazać takie wyniki i jak je interpretować.

Przekrojowa analiza potrafi pokazać bardzo wyraźne zależności, oraz … sprowadzić na ziemię oczekiwania zysków gdy stosujemy zasadę „Kup i trzymaj” na rynku funduszy inwestycyjnych.

Wynik funduszu dla jednej daty jest losowy. Wyniki przekrojowe – już nie.

Sprawdźmy wyniki 5-letnie funduszu UniKorona Akcje. Zgodnie z założeniami naszej analizy badamy okres od 1.1.1999. Takich 5-letnich inwestycji do końca 2010 roku można było wykonać 85 (przypominam: początek każdej inwestycji to pierwszy dzień każdego miesiąca) . I wszystkie można pokazać na jednym wykresie.

Kliknij wykres aby zobaczyć diagram w powiększeniu.

To nie jest wykres ceny jednostki funduszu. To wykres pokazujący wyniki 5-letnich inwestycji.

Obszar zielony to 85 „słupków”, z których każdy pokazuje średnioroczny zysk po opodatkowaniu i uwzględnieniu inflacji. Czyli „czysty” zysk, który osiągnął inwestor, który swoje pieniądze powierzył zarządzającym funduszem akcji (akurat jednym z lepszych w długim okresie).

Daty na osi „x” to daty końca inwestycji. np. „słupek” na końcu wykresu, nad datą „sty-11″ oznacza wynik (tu ok 4%) dla inwestycji, która trwała w okresie styczeń 2006-styczeń 2011.

[stextbox id=”alert” caption=”Jak czytać wykres?”]

Przykładowo:
Inwestycja kończąca się we wrześniu 2007 (czyli rozpoczęta 5 lat wcześniej, we wrześniu 2002) pozwoliła zarobić średniorocznie 25% ponad inflację (i już po opodatkowaniu!). Trzeba tylko było mieć szczęście – wybrać akurat ten fundusz i akurat zakończyć 5-letnią inwestycję „na górce”.

Inwestycja kończąca się w lutym 2009 (czyli rozpoczęta 5 lat wcześniej, w lutym 2005) przyniosła niestety stratę, niewielką  średniorocznie 2% poniżej inflacji (tym razem bez opodatkowania). Trzeba tylko było mieć pecha – wybrać akurat ten fundusz i akurat zakończyć 5-letnią inwestycję „w dołku”.

[/stextbox]

Widać jak bardzo „rozchwiane” są wyniki. Wszystko zależało od daty zakończenia i rozpoczęcia takich 5-letnich inwestycji. Można było zarobić 25%, a można było stracić 6% średniorocznie.

Wynik 25% średniorocznie ponad podatek i inflację wygląda niesamowicie?

Tak – wygląda zaskakująco. Ale naprawdę trzeba było mieć wiele szczęścia: wybrać jeden z ponad 20 dostępnych kilka lat temu funduszy akcji, i trafić w idealny 5-letni okres. Kupując fundusz blisko dołka i sprzedając akurat na górce. Policzmy:

Cena funduszu w 9.2002: 55,90 zł.  Cena funduszu w 9.2007: 223,98. Zysk brutto: 300,7%. Po opodatkowaniu: 243,55%. Inflacja w tym 5-letnim okresie (9.2002-9.2007) była szczęśliwie niewielka – jedynie 10,36%.  Stąd zysk po uwzględnieniu inflacji nie zmniejsza się mocno. Po uwzględnieniu inflacji mamy: 211,3%. A to średniorocznie: 25%.

Jak często udawało się uzyskać te lepsze i gorsze wyniki?

Analiza 5-letnia

Wynik 25% średniorocznie z przykładu przytoczonego przed chwilą może wyglądać bardzo obiecująco.

Dopiero zestawienie w postaci tego prostego diagramu pokazuje jakie wyniki uzyskiwali inwestorzy kupując ten fundusz akcji na 5 lat.

Połowa zarobiła mniej niż 10% średniorocznie.
32% – czyli co trzeci inwestor – zarobił od 10-20% średniorocznie.
A 18% najlepszych (mających najwięcej szczęścia) zarobiło ponad 20%.

Warto tu przypomnieć, że podany wykres dotyczy akurat jednego z „najlepszych” funduszy akcji.

A co byłoby gdyby wybrać jeden z gorszych funduszy? Np. fundusz PKO Akcji. Cóż – zobaczmy.

Tu już nie jest tak „różowo”.

Jedna trzecia (32%) takich 5-letnich inwestycji skończyło się stratą (mowa o stracie realnej po uwzględnieniu podatku i inflacji). Nie będzie dużym pocieszeniem fakt, że największy pechowiec stracił średniorocznie 8% …

Podobnie jedna trzecia (32%) takich 5-letnich inwestycji zarobiła od 0-10%.

A ponad 20% udało się już tylko 6% osób.

Analiza 10-letnia

Naszym zdaniem bardzo dobrze pokazuje zakres zysków o jakich można mówić w przypadku danej inwestycji. Gdy dokładnie przyjrzymy się wynikom 4,5,6,7,8,9 i 10 letnich widać wyraźnie, że im dłuższy okres inwestycji tym bardziej „spłaszcza” się zakres uzyskiwanych wyników. Przy 10-letnich inwestycjach nie ma już mowy o zyskach po 20% czy też 15% średniorocznie ponad inflację.

Gdy mieliśmy szczęście i 10-letnie inwestycje realizowaliśmy za pomocą funduszu UniKorona Akcji (jednego z najlepszych w długim okresie).

Inwestując w jeden z najlepszych długoterminowo funduszy akcyjnych udało się zarobić nawet 9,8% ponad inflację.

Przy czym szansa na zysk ponad 8% wyniosła tylko 12%.
Co czwarty inwestor zarobił od 7-8%.
Niewielka grupa (16%) zarobiła 6-7%.
A połowa mniej niż 6% średniorocznie ponad inflację. Co prawda nie gorzej niż 3,9%.

A gdy szczęścia zabrakło i inwestowaliśmy na 10 lat w fundusz PKO Akcji…

Cóż. Liczby mówią same za siebie.

Ponad połowa (!) inwestorów realnie w okresach 10-letnich straciła!

A zysk większy niż 1,5% średniorocznie ponad inflację udało się zrealizować co szóstemu inwestorowi (16%)…

Rekordowy wynik to 2,3% ponad inflację. Nie wygląda to zachęcająco.

Gdzie te obiecywane przy sprzedaży funduszy inwestycyjnych zyski po 10% czy też 12% rocznie?

Patrząc na przedstawione obliczenia można zacząć się nad tym zastanawiać…

Skoro zyski ponad 8% średniorocznie udało się zrealizować w wyjątkowych przypadkach, i dodatkowo pod warunkiem wybrania akurat najlepszego funduszu akcji… czy można liczyć na zyski 10% średniorocznie nic nie robiąc?

[stextbox id=”alert” caption=”To ile można zarobić w funduszach nic nie robiąc?”]Stosując zasadę „kup i trzymaj” w funduszach akcji uważam, że można liczyć na przeciętny wynik około 5% średniorocznie ponad inflację. Ale jest to trochę jak inwestowanie oparte o rzut monetą.

Gdy wypadnie orzeł – to zarobimy więcej niż 5%^. Może nawet 8%…
Ale gdy wypadnie reszka
nasz zysk z długoterminowej inwestycji może być dużo niższy niż te 5%. Można nawet realnie stracić (po uwzględnieniu inflacji).[/stextbox]

Dodam tylko, że te wyniki pokazują inwestowanie na zasadzie „Kup i Trzymaj” poza polisą inwestycyjną. Jeżeli chcemy pomnażać pieniądze w polisie inwestycyjnej i uwierzymy, że wystarczy kupić fundusze akcji i trzymać przez 10 lat to od podanych powyżej zysków należy odjąć dodatkowo 2-3% średniorocznie.

Co robić?

Są następujące wyjścia:

  • nadal stosować zasadę „w długim okresie fundusze akcji świetnie zarobią” i przyjąć założenie „a może właśnie mi się uda”,
  • uznać, że przedstawione wyliczenia są błędne i fundusze na pewno zarabiają więcej
  • zacząć samodzielnie zajmować się pieniędzmi zainwestowanymi w fundusze. To naprawdę nie jest trudne.

Nie można oczekiwać lepszych efektów działając tak jak dotychczas. Jeżeli coś prawie nigdy nie działało (mowa o dużych prawdziwych zyskach strategii Kup i Trzymaj) to są małe szanse, że akurat się to zmieni.

Wiara w to, że nic nie robiąc można dużo zarobić wynika często z braku jasnej informacji jaki jest cel działania funduszu inwestycyjnego. Same fundusze wprost tego nie napiszą. Mówią tylko „w naszym funduszu Twoimi pieniędzmi zarządzają profesjonaliści. Niestety – nie jest tak, że działają w taki sposób, w jaki sami zarządzaliby swoimi pieniędzmi. Fundusze mają bardzo restrykcyjne ograniczenia zapisane w statucie. I podane powyżej zdanie jest wyjęte z kontekstu. Omawiałem to dokładnie w artykule na jednym z moich blogów.

W kolejnych wpisach …

… zaprezentuję szczegółowe wyniki:

  • jednego z najlepszych w długim okresie funduszu: UniKorona Akcji
  • jednego z najgorszych w długim okresie funduszu: PKO Akcji
  • jednego z przeciętnych w długim okresie funduszu akcji
  • analizę wybranego funduszu obligacji
  • analizę wybranego funduszu pieniężnego
  • indeksu giełdy w Warszawie: WIG
  • najlepszego w długim okresie czasu funduszu Aktywnej Alokacji
  • oraz w ten sam sposób podanych wyników jednej ze strategii inwestowania
UDOSTĘPNIJ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here