Archiwum

Idea Premium – dziś ważny dzień dla posiadających ten fundusz

W oparciu o dzisiejszą (15.03.2013) wycenę zostanie zrealizowana sprzedaż 80% zleceń złożonych we wrześniu ub.r. Przypomnijmy: inwestor składając zlecenie sprzedaży we wrześniu otrzymał wypłatę jedynie 20% zlecenia, pozostała część zaplanowana była na pół roku później. To właśnie dziś.

Skąd rozbicie transakcji na okres pół roku (20%/80%)?

Trochę historii: W połowie września 2012 po raz pierwszy w historii krajowych funduszy inwestycyjnych zastosowano art 89 ust 5 punkt 2 Ustawy o Funduszach Inwestycyjnych. Czyli  odkupienie jednostek uczestnictwa w ratach.

Idea Premium uzyskała zgodę KNF na przeprowadzenie tej transakcji według zasady: 20% jednostek sprzedano po bieżącej cenie po złożeniu zlecenia (pół roku temu), 80% wartości sprzedawanych jednostek sprzedanych zostanie po cenie dzisiejszej 15.03.2013.

Sprzedaż jednostek zrealizowana zostanie według dzisiejszej wyceny

Od początku stycznia do 11.03 wycena funduszu zachowywała się stabilnie, niestety w ostatnich 3 dniach spadła o kolejne 8%.

Wyniki na dzień dzisiejszy nie są jeszcze znane.

Kiedy poznamy dzisiejszą wycenę?

Wycena funduszu najszybciej pojawi się na stronie Idea TFI. W portalu Opiekun Inwestora pobieramy dane z innych źródeł, aktualnie co 20 minut. W naszym portalu pojawią się z niewielkim opóźnieniem (choć i tak wcześniej niż na jakiejkolwiek platformie typu mBank/polisa inwestycyjna). Zbadałem godziny, w których otrzymujemy notowania Idea TFI. Poniższe wyniki to wynik analizy z ostatnich 3 lat.

Fundusz IDEA Premium swoje wyceny publikował najczęściej między godziną 18:00 a 20:00 już w dniu wyceny (55% przypadków). Często (22% przypadków) wycena pojawiała się między 16:00-18:00. 15% wycen dostawaliśmy miedzy 20:00 a 22:00. Raz tuż przed północą. 8% wycen pojawiło się następnego dnia o 10:00/ 13:00 lub później (najczęściej po jakimś długim weekendzie lub po nowym roku).

Wczorajsza wycena (na 14.01) pojawiła się u nas dziś o 10:00. Dlatego można zakładać, że dzisiejszą wycenę, po której zostanie zrealizowana sprzedaż poznamy jednak jutro do południa.

Jak tylko się pojawi – wprowadzę aktualizację do tego artykułu.

Jaka może być ta dzisiejsza wycena?

Trudno spekulować i przewidywać kolejną wycenę. Ale spróbuję przedstawić możliwy przebieg wydarzeń.

Martwi mnie nagły spadek wycen funduszu w ostatnich dniach. To może oznaczać, że IDEA do końca zwlekała ze sprzedażą obligacji, aby zebrać środki na wypłaty dla inwestorów. A taka sprzedaż na rynku, który nie jest płynny musiała być zrealizowana z bardzo dużym dyskontem. Tym bardziej, że nie były to raczej najbezpieczniejsze papiery – te bezpieczniejsze obligacje Idea mogła powoli sprzedawać przez pół roku.

Powyższe może sugerować że także wycena z 15.03 będzie o kolejne co najmniej kilka procent niższa od poprzedniej.

Idea Premium (powołuję się tu na informację udostępnioną przez Analizy.pl) zaproponowała inwestorom możliwość cofnięcia poprzednio złożonego zlecenia sprzedaży. Jeżeli wiele osób skorzysta z tej możliwości – być może kolejnego znacznego spadku wyceny nie będzie. Jeżeli oferta nie spotka się z zainteresowaniem – to może oznaczać kolejny spadek wyceny.

Aktualizacja: 15.03.2012 godzina 19:30: Dzisiejsza wycena – niestety kolejny spadek o 5,3%.

Aktualizacja: 16.03.2012 godzina 08:00: Portal analizy online informuje, że wielu inwestorów zdecydowało się nie dokonywać odkupień jednostek – czyli wycofać złożone wcześniej zlecenia i pozostać w funduszu. Co mogą zrobić inwestorzy, którzy wycofali jednostki? Część (na jakiś – dłuższy pewnie czas) nie zdecyduje się wybrać funduszy inwestycyjnych (i wróci jak to zwykle bywa na rynek w najgorszym momencie), część zdecyduje dokładnie poczytać, sprawdzić i zrozumieć zasady funkcjonowania rynku funduszy i zauważy, że można zarabiać, że nie trzeba tracić a przede wszystkim nie można biernie wpłacać pieniędzy w coś czego do końca nie rozumiemy. Wystarczy odrobina wiedzy i czasu oraz odpowiednie narzędzia – aby wykorzystać to co może przynieść bieżący rok.

Przypomnę, że jako Opiekun Inwestora (www.opiekuninwestora.pl) organizuję w ważnych sytuacjach na rynku także dodatkowe spotkania online, a użytkownicy portalu otrzymują dodatkowe materiały i raporty na temat takich wydarzeń, które miały miejsce przed zablokowaniem wypłat z Idea

Co na ten temat mówi IDEA TFI?

Wczoraj w godzinach wieczornych na stronie IDEA TFI pojawiło się obszerne opracowanie z wyjaśnieniami dla inwestorów: http://www.ideatfi.pl/repo/130314_IDEA_TFI_QA.pdf

W dokumencie znajduje się informacja o strukturze portfela – niestety całkowicie nieprzydatna (dane na czerwiec 2012…). Ale znajdą tam Państwo odpowiedzi na kilkanaście pytań.

Co z inwestorami, którzy nie odkupili jednostek?

Od jutra fundusz musi pozwolić na normalną możliwość odkupywania i nabywania (!) jednostek uczestnictwa tego funduszu.

Aktywa funduszu z 1,9 miliarda w sierpniu 2012 spadły do … 390 milionów. Boję się myśleć w co obecnie fundusz ma zainwestowane środki inwestorów. Idea TFI w swoich comiesięcznych kartach produktu nie pokazuje największych elementów portfela. Nie można więc nic na ten temat napisać. Scenariusz wydaje się prosty: fundusz musiał sprzedawać obligacje, aby zebrać gotówkę do zapewnienia wypłat dla wycofujących się inwestorów. W pierwszej kolejności sprzedawano te ‚lepsze’ obligacje. Później te mniej interesujące. Rozłożenie całej procedury w czasie dawało szansę na uniknięcie sprzedaży z dużym dyskontem.

Fundusz, który kiedyś posiadał znacznie ponad 100 obligacji (czasem około 200), o szerokiej dywersyfikacji, dziś zapewne ma ich znacznie znacznie mniej, a dodatkowo pozostają w jego rękach papiery upadających spółek budowlanych. Dla uczestników funduszu oznacza to dwie możliwości:

  • na plus: jeżeli któraś ze upadających spółek, których papiery ma Idea Premium ułoży się z inwestorami (w korzystny sposób) może to spowodować cofnięciem odpisów na tych spółkach, lub zmniejszeniem tych odpisów. Jeżeli wartość takiej korekty odpisu stanowi duży udział w portfelu funduszu (a stanowi – tych papierów nie dało się raczej sprzedać) osoby, które pozostały w funduszu mogą niespodzianie spodziewać się nagłego zysku. Rząd 15% lub więcej wcale by mnie nie zdziwił. Przykładowo w swoim dokumencie informacyjnym IDEA informuje o przykładzie obligacji spółki PBG wartych 57 mln, które zostały przecenione na 5% a według IDEA możliwe jest w dłuższym horyzoncie czasowym odzyskanie do 50% wartości tych obligacji
  • na minus: jeżeli inwestorzy, którzy przespali możliwość wypłaty środków we wrześniu złożą teraz zlecenia sprzedaży jednostek (patrząc na wyniki funduszu z ostatnich dni to bardzo prawdopodobne) to … mamy dalszy ciąg dużych spadków (konieczność sprzedaży obligacji w sposób niejako wymuszony – druga strona transakcji na pewno wie, że Idea będzie niejako pod murem… i wykorzysta to w negocjacji takiej transakcji)
  • na minus: jeżeli to co napisałem powyżej się zrealizuje (kolejna fala wypłat) może nas czekać powtórka scenariusza: jeżeli zleceń sprzedaży będzie na ponad 40 mln zł – fundusz znów może uzyskać zgodę na 2 tygodniowe zawieszenie odkupień… aby był czas na spieniężenie obligacji. I tak w koło Macieju…
  • ostatnia z moich wersji: niezależnie od tego czy dzisiejsza wycena zakończy się spadkiem czy też nie, jeżeli nie będzie nagłego szturmu na wyprzedaż jednostek (mało prawdopodobne) fundusz będzie po prostu powoli sprzedawał obligacje – mając już chyba świadomość, że trudno po takiej wpadce myśleć o dalszej działalności. Czyli budować płynny kapitał, z którego będzie mógł wypłacać na bieżąco środki inwestorom. Wahania wycen w tym okresie? Zapewne będą.

Co dalej?

Zastanawiając się nad dalszym scenariuszem warto spojrzeć na obecną sytuację na giełdach – wycofanie się z funduszu po dzisiejszej cenie będzie dla inwestorów bardzo bolesne. Ale do odrobienia w przypadku podstawowego zarządzania funduszami. Giełdy po spadkach zaczynają ponownie zarabiać. Dobrze już teraz pomyśleć o inwestowaniu, zamiast przenosić się na lokaty bankowe, a po kilkudziesięciu procentach wzrostów na giełdach zdecydować się wreszcie na inwestycję w akcje (efekt może być podobny do tego z końca roku 2007).

Lokaty ledwie nadążają za inflacją: https://blog.opiekuninwestora.pl/297-lat/, a fundusze akcyjne wcale nie muszą oznaczać dużego ryzyka. Nie ma też problemu aby inwestować w fundusze z jednoczesną gwarancją kapitału i szansą na zysk 2X ponad lokatę bankową. Trzeba tylko inwestowanie potraktować jak inwestowanie a nie po prostu wpłacanie. Więcej informacji dla początkujących w kursie. Lepiej zdobyć tę wiedzę teraz niż później:

[ois skin=”Kurs-fundusze”]

 

O autorze

Remigiusz Stanisławek

Witaj, z tej strony Remigiusz. Od 2006 roku uczę jak świadomie korzystać z funduszy inwestycyjnych i produktów inwestycyjnych. Czasem opiszę jakąś aferę :) Fundusze to nie lokata. To inwestycja. A inwestycją trzeba zarządzać. Ale wystarczy odrobina podstawowej wiedzy aby skutecznie inwestować. Jeżeli Twoje pieniądze są dla Ciebie ważne - może warto poświęcić im nieco więcej czasu?

Zostaw komentarz

komentarzy 5

  • takich ludzi z idea powinno sie […] jak oszkuja ludzi

    jakim prawem wogole KNF dopusicla wyplate na raty to walek jak amber gold

    a i tak czekalismy pol roku a tak zwalili kurs o kolejne 15%

    […] i […] a zaczynali w Poznaniu ten […] taki […] jaki ja bylem glupi ze przez przypadek w to zainwestowalem…. chorzy doradzcy dzwonili i tak czlowieka omotali a dzisiaj juz zaden nie pracuje tylko wozkiem widlowym jezdzi i tacy to byli doradzcy!

    do […] caly idm i ideatfi!@

    • Ja rozumiem emocje, ale… czasem trzeba spojrzeć na fakty. To może być bolesne.

      1. Nikt nikogo nie oszukuje – fundusz ma swój statut i według statutu inwestuje. Ok – zgadzam się, że wejście w DSS dużym kapitałem było błędną decyzją – ale przecież takie decyzje miały też inne fundusze – informowałem o tym na wielu szkoleniach od lat

      2. Obecne wyniki – niestety związane z falą umorzeń, które wymusiły sprzedaż obligacji z dużą stratą – także dla inwestorów. To oczywiście efekt błędnej decyzji z przeszłości. Osoby, które inwestowały w tym funduszu w latach 2001-2012 na pewno nie mają zarządzającym nic do zarzucenia. Zyski na poziomie często ponad 8% rocznie na pewno nie były niesatysfakcjonujące.

      3. Jakim prawem KNF zgodziła się na wypłaty w ratach: dokładnie jednym: Art. 89 ust. 5 pkt. 2 ustawy o Funduszach Inwestycyjnych

      3. Pisze Pan: przez przypadek w to zainwestowałem. I to jest właśnie najczęstszą przyczyną porażek w inwestowaniu na rynku kapitałowym. Inwestowanie w coś, o czym nie mamy wiedzy, i jeszcze w oparciu o polecenia ‚sprzedawców’. Zapewne ‚omotali’ jak Pan pisze wielu. Ale … tylko dlatego, że inwestorzy nie chcieli mieć wiedzy o inwestowaniu. Każdy z uczestników moich szkoleń stacjonarnych (ponad 2000 osób) mógł zapytać o moje rozważania na temat tego funduszu, w kilku materiałach w ciągu ub. roku informowałem o możliwych zagrożeniach.
      Co najmniej dwukrotnie zorganizowałem bezpłatnie szkolenie online na temat zasad inwestowania na rynku funduszy niskiego ryzyka (2 godzinne szkolenie). Skorzystało z niego raptem nieco ponad 600 osób, duży fragment tego szkolenia (1 godzina) cały czas jest dostępny u mnie na blogu.

      Trzeba wyciągnąć z takich sytuacji lekcję – i zastanowić się co dalej. Można uznać, że fundusze inwestycyjne to złodzieje (i nie chcieć spojrzeć w to od drugiej strony – czy nie było z naszej strony zaniechania w choćby próbie zrozumienia jak działają fundusze). A można wykorzystać tę (bardzo trudną dla wielu – z uwagi na duże inwestowane w tym funduszu kwoty, czasem przekraczające milion złotych) lekcję aby na przyszłość nie popełniać błędów takich jak: kupno jednego funduszu, nie monitorowanie wyników, nie śledzenie ważnych informacji z tym związanych. To czasochłonne? Samodzielnie tak – w ramach abonamentów w portalu Opiekun Inwestora (http://www.opiekuninwestora.pl) w ważnych sytuacjach na rynku prowadzę webinary i wysyłam opracowania pokazujące co się wydarzyło i jak można postąpić. Koszt: 117 zł rocznie w zamian za czas, który trzeba samodzielnie na to poświęcić.

      A gdy ktoś chce poświęcać na to jeszcze mniej czasu – zapraszam na http://www.rodzinnefinanse.pl.

      Fundusze to nie lokata. Jak pokazuje historia – trzeba nimi zarządzać. Historia czasem się powtarza (w 2009 roku kilka funduszy DWS także traciło po kilkanaście procent).

      • Pisze Pan, że prawo nie zostało złamane a każdy inwestujący ponosi ryzyko sam. I tak właśnie się czuję (też miałem to nieszczęście zainwestować w Premium i jeszcze większe nieszczęście nie spanikować – strata 20% i nie zaskórniaków) – zostawiony na lodzie przez macherów z Idea i mBanku, przez który kupiłem „toto”, i który następnie zostawił mnie kompletnie na lodzie … ale to osobna historia.

        Skutek takich „zgodnych z prawem” ale szemranych historii będzie taki, że ludzie zniechęcą się do inwestowania. Potem grono fachowców będzie płakało nad tym jakie to nie-nowoczesne i nie-wyedukowane fianansowo społeczeństwo mamy w Polsce.
        Mnie ta historia skutecznie wyleczyła z idei jakiegokolwiek inwestowania w jakiekolwiek fundusze 🙁

        Bo nie jestem fachowcem od finansów (jestem fachowcem i innej dziedzinie) i chciałbym komuś zaufać. Wydawało mi się naiwnie, że historia stabilnego wzrostu (wiem – to nie gwarancja) i umieszczenie funduszu w kategorii „bezpiecznych” (jak widzę to również nie gwarancja czegokolwiek) + „czujne”?? oko KNF wystarczy – ale srodze się zawiodłem.
        I nie będę teraz dochodził kto i jak bardzo przestrzegał prawa a kto tylko zaliczył „wypadek przy pracy” (taki bardzo kontrolowany) – zresztą sądzę, że prawo było tu przestrzegane tylko do tego stopnia i tylko po to, żeby nie można było znaleźć haków na Fundusz i iść do sądu; Na pewnie nie po to, żeby chronić naiwnych inwestorów.
        Ja, i pewnie tysiące innych BARDZO zraziło się do inwestowania. Na zawsze!

        Napisze Pan, że podchodzę zbyt emocjonalnie i np. dywersyfikując można zyskiem z jednego źródła pokryć straty wywołane przez jakiegoś oszusta (bo nie czuję, żeby intencje zarządzających Idea Premium były czyste). Ale to nie dla mnie.

        A z tym „wszystko w granicach prawa” to tak jakby idąc ulicą był Pan zatrzymany przez Policję na 48 godzin do wyjaśnienia pod jakimś wymyślonym pretekstem, a tak na prawdę nie spodobał się Pan policjantowi lub kogoś mu mgliście przypominał. Rodzina w panice, nie wrócił Pan do domu na noc, następnego dnia nie pojawia się Pan w pracy, potem okazuje się, że jest Pan w policyjnym areszcie.

        … I tak ze trzy razy …
        … ale prawo nie zostało naruszone – prawda? … 😐

        • Fundusz inwestycyjny to nie lokata. Ja nie bronię decyzji inwestycyjnych Idea. Wręcz przeciwnie – wiele razy podkreślam, że nie były delikatnie mówiąc najlepsze. Ale nie mogę napisać, że Idea to ‚złodzieje’ i należy wszystkim oddać pieniądze a zarządzających osądzić. Fundusz jedynie realizuje określoną politykę inwestycyjną. Duże spadki funduszy niskiego ryzyka nie są niczym nowym (2009 – spadki funduszu DWS, rok 2008 – niektóre fundusze obligacji korporacyjnych traciły po 30 a nawet 40%).

          Można na to spojrzeć od innej strony. Jeżeli wybrał Pan ten fundusz w oparciu o np. pobieżną lekturę dokumentów funduszu (a krajowych funduszy niskiego ryzyka jest pewnie ponad 100) kierując się głównie wynikami – fundusz zarabiał często kilkanaście procent rocznie, czyli znacznie lepiej niż lokata bankowa zabrakło (ktoś zapomniał to wyraźnie powiedzieć), że tylko na lokacie bankowej mamy zysk bez ryzyka.

          W historii ponad 20 lat funduszy inwestycyjnych w Polsce, na kilkaset funduszy inwestycyjnych jedynie kilka razy fundusze niskiego ryzyka przyniosły straty. Czy to dobry powód aby ‚nigdy do funduszy nie wracać’? Szczególnie gdy lokaty … https://blog.opiekuninwestora.pl/297-lat/

          W każdej branży zdarzają się tego rodzaju wpadki. Czy kupując w hipermarkecie pomarańcze nie zdarza się, że czasem są zepsute? Zdarza się – na następny raz dokładniej wybieramy. Czy zdarza się czasem stłuczka przy jeździe samochodem? Zdarza – ale to nie znaczy, że samochodem nie da się jeździć.

          Niestety wielu inwestorów otrzymało bolesną lekcję inwestowania. Ja zachęcam aby wykorzystać to do tego aby do kolejnych inwestycji się przygotować. I pamiętać, że celem funduszu inwestycyjnego nie jest to aby zarabiał inwestor. Celem funduszu jest realizować to co fundusz zapisał w statucie. Przykładowo mamy fundusze typu Short, które zarabiają gdy giełda traci. I inwestor nie może mieć pretensji, że gdy giełda zarabia to taki fundusz traci. Ale wcześniej trzeba to po prostu wiedzieć.

          W inwestowaniu nie chodzi tylko o dywersyfikację między kilka funduszy. Nawet funduszami niskiego ryzyka trzeba zarządzać. O tym też mówię od kilku lat.

          Niestety – fundusze w swoich reklamach o tym nie napiszą. A inwestorzy błędnie interpretują sformułowanie ‚w funduszu pieniędzmi zarządzają profesjonaliści’. W mojej ocenie fundusz Idea nie doprowadził do strat celowo, próbując wykorzystać inwestorów. Zarządzający podjął błędne decyzje inwestycyjne, zakładając, że jednak na tym nie straci. Spadki to już konsekwencje tejże decyzji. I tu KNF nie ma nic do powiedzenia. Ustawa pozwala na posiadanie w momencie zakupu do 5% (a czasem więcej) obligacji jednej firmy.

          Jedyne do czego można obiektywnie stracić zaufanie to do nazwiska zarządzających tym funduszem, którzy podjęli zbyt ryzykowne decyzje. I przy wyborze kolejnych funduszy zweryfikować kto nimi zarządza. Nie zajmie to wiele czasu – a w końcu inwestujemy nasze oszczędności. Dziesiątki funduszy niskiego ryzyka świetnie zarabiają. Uznanie całego rynku za ‚zły’ tylko z uwagi na kilka incydentów nie jest w mojej ocenie najlepszym podejściem.

          Inwestowanie w fundusze (co zawsze podkreślam) – to inwestowanie. A nie wpłacanie. Wpłacanie jest bardzo wygodne (ktoś będzie zarządzał moimi pieniędzmi i nic nie muszę o tym wiedzieć) – ale dość często nie działa. Przykładem może być np. fundusz zamknięty Investors FIZ – o którym także napisano już wiele…

          W Polsce (na świecie także) straty z prostego wpłacania do funduszy zdarzają się często. I inwestorzy często podnoszą jeden temat: nie mam na inwestowanie czasu, to skomplikowane i dlatego powierzam pieniądze profesjonalistom. Ale … inwestowanie w fundusze nie jest skomplikowane i wystarczy podstawowa wiedza i odrobina czasu aby funduszami świadomie zarządzać. Wiedzę o praktycznych podstawach można zdobyć w ciągu kilku godzin, a potem poświęcając dwie-trzy godziny godziny w miesiącu (ręcznie) lub kilkanaście minut w miesiącu (z pomocą monitorowania poprzez http://www.opiekuninwestora.pl) mieć własne inwestycje pod pełną kontrolą. Działamy od 2007 roku – o konieczności ‚uciekania’ z funduszy akcji przy spadkach mówiłem w wywiadzie przed krachem 2008. To nie są nowe informacje. Problem w tym, że inwestorzy najczęściej ich nie szukają.

          Do wyboru kredytu potrafimy się przygotować, czytać dokumenty, pytać o szczegóły, o ryzyka. Wybierając nowy samochód – także poświęcamy temu wiele czasu. A kupując fundusz często kierujemy się reklamą, wynikami z przeszłości – nie poszukując dodatkowej wiedzy.

          Lekarze czasem postawią błędną diagnozę (ale nie rezygnujemy z usług lekarskich na tej podstawie). W sklepach czasem zakupimy wybrakowany towar (ale nie przestajemy kupować). Nawigacja w samochodzie czasem nas błędnie poprowadzi (ale nie wyrzucamy jej do kosza). Zarządzający funduszem czasem popełni błędną decyzję – i mamy prawo zareagować – każdy fundusz otwarty pozwala aby w każdym momencie móc go sprzedać. Ale nie oznacza to, że cały rynek funduszy jest zły. Trzeba tylko wiedzieć jak działa. I jak świadomie wykorzystywać te działania. Tego nie powie sprzedawca w okienku bankowym. Tego nie powie fundusz w materiałach reklamowych.

          • Ostatnia rzecz, którą się kieruję to reklama (mogę nawet powiedzieć, że jestem „reklamo-odporny”), jednak czymś się trzeba kierować wybierając fundusz. Oczywiste, że nie zainwestuje się w fundusz, ktróry od lat notorycznie przynosi straty (chybam, że ma się cynk, że to się nagle odwróci, ale mówięc o przeciętnym „Kowalskim” a nie fachowcu, posiadającym wiedzę tajemną). Historia funduszu ma bardzo wiekie znaczenie – chyba, że jest tylko reklamą, czyli pokazuje bajki. Również Poziom ryzyka inwestycyjnego (w skali niski, umiarkowany, podwyższony, wysoki, bardzo wysoki), gdzie Idea Premium prezentował się do ostatniej chwili jako fundusz niskiego ryzyka ma wpływ na dezycję, Ale to również iluzja …
            Żeby podjąc decyzję nt. ryzyka trzeba mieć o nim rzetelne informacje – wtedy można podjąc świadomą dezycję. Moim zdaniem w przypadku Idea Premium te informacje były „podkolorowane” ale przecież zakup funduszu, gdzie min. wpłata to 40 tys Euro to nie zakup pomarańczy na targu, gdzie jedną zgniłą można przeboleć.
            Wiem, że to nie lokata i sam jestem sobie winien, że zaufałem ifrormacjom jakie płynęły z fugo funduszu. I dlatego nie zaufam już więcej żadnym prospektom czy innym formom „reklamy”.

            Co do analogii z zakupem samochodu – jedni ludzie zastanawiają się dłużej lub krócej i kupują go, żeby im służył i sprawiał jak najmniej kłopotów (to ja) a są tacy, którzy chcą się z nim pieścić i pucować w każdej wolnej chwili – i tu już siebie nie widzę. Szukałem inwestycji, która przyniesie (ograniczony, ale) zysk przy niskim ryzyku i uległem głosom „rozsądku” mówiącym żeby nie panikować – i to był błąd. Widzę, że inwestowanie to walka w dżungli – i to nie dla mnie. Nie wiem jeszcze co zrobię z resztkami tego co mi zostało – muszę się porządnie zastanowić.

            I ostatnia uwaga. Moje pieniądze (i ludzi w mojej sytuacji) nie przepadły w czarnej dziurze, nie zjadła ich inflacja, nie wyparowały – one do kogoś przepłynęły. Ja je straciłem a ktoś je uzyskał. Czy w 100% uczciwie?? Mam wątpliwości. Ale za to – zdaniem wielu – zgodnie z czymś co się nazywa prawo 😐