Nie, nie mam nic przeciwko systematycznemu oszczędzaniu. Ale to co „oferują” Plany Systematycznego Oszczędzania to w mojej ocenie dla inwestora bardzo niekorzystne rozwiązanie.

W zamian za „obniżkę” opłaty manipulacyjnej inwestor podpisuje swoistą lojalkę, że przez n-lat będzie kupował fundusze tylko jednego TFI (firmy tworzącej fundusze). Nie trzeba długo zastanawiać się, aby zrozumieć kto tu najwięcej korzysta…

Oczywiście pracownik banku oferujący Plan Systematycznego Oszczędzania nie wspomni, że dokładnie taki sam Plan można zrealizować bez ponoszenia jakichkolwiek opłat! W inwestowaniu także działa zasada „nieznajomość rynku szkodzi”.

Co jest nie tak z Planem Systematycznego Oszczędzania

Tylko i aż tyle: wykorzystywanie niewiedzy osób, które chcą zacząć oszczędzać na emeryturę po to aby zwiększać zyski TFI.

Obniżka opłaty manipulacyjnej.
Cóż to za gest ze strony funduszu, gdy dokładnie te same fundusze mogę kupować bez żadnej prowizji?
Możliwość inwestowania systematycznie nawet małych kwot (np. 50 zł)
Wiele funduszy pozwala na takie wpłaty także poza planem
Bardzo małe możliwości inwestycyjne.
Plan Systematycznego Oszczędzania to często tylko kilka funduszy. Wyjątkowo jest ich kilkanaście…
Ograniczenie do funduszy jednej firmy.
Czy zgodzisz się podpisać „lojalkę” aby roczną lokatę przez 10 lat odnawiać zawsze w jednym banku? Dokładnie tak samo racjonalne jest inwestowanie w PSO
Wymóg systematyczności może być tu korzystny.  Mobilizuje.
Tak naprawdę niewiele. Opłaty karne za zerwanie umowy są niewielkie. Więc jakiegoś szczególnego „bata” tu nie znajdziemy.
Parasol podatkowy. Pomijając małą przydatność parasola w ramach jednego TFI…
Te same fundusze, które dostępne są w parasolu PSO można kupować bez opłat i prowizji i także pod parasolem 🙂

Niestety nie znalazłem żadnego elementu, dla którego mógłbym przystawić zieloną ikonę „na plus”… No, może poza jedną – że wybierając taki plan w ogóle zaczniemy oszczędzać!

Czyli co jest nie tak? Praktycznie wszystko – mimo obniżki przepłacamy, i dodatkowo ograniczamy możliwości inwestycyjne.

Czy to ograniczenie do jednego TFI ma negatywne znaczenie w praktyce?

Tak, różnice między funduszami tego samego typu różnych TFI potrafią w ciągu roku być … zaskakująco duże. Dlatego tak ważna jest możliwość zmieniania funduszy między firmami (TFI).

[PSO-fundusze]

Czy widać już jak ważnym jest mieć możliwość doboru z grupy wielu funduszy?

Co zatem robić? Gdzie inwestować niewielkie kwoty?

Niezaprzeczalnie cechą, która często powoduje wybór PSO to możliwość oszczędzania niewielkich kwot. PSO pozwala budować kapitał z wykorzystaniem funduszy przy niewielkich wpłatach – już od 50/ 100 zł. Ale… tym bardziej przy niewielkich inwestycjach miesięcznych warto patrzeć na koszty i po prostu nie przepłacać.

Sposobów inwestowania na rynku funduszy jest wiele. Proponuję…

Prywatny Plan Systematycznego Oszczędzania

Bez trudu stworzysz samodzielnie. Rozwiązanie, w którym:

  • nie ma żadnych opłat manipulacyjnych
  • fundusze kupujemy po tej samej cenie co w przypadku PSO
  • można inwestować systematycznie niewielkie kwoty, ale też i niesystematycznie
  • w każdej chwili pieniądze z funduszy można wypłacić
  • duża ilość dostępnych funduszy (czasem ponad 200) daje bardzo duże możliwości inwestycyjne

Są takie miejsca (platformy inwestycyjne bez opłat i  prowizji)

Taki Plan systematycznego oszczędzania można zrealizować za pomocą np. Supermarketu Funduszy Inwestycyjnych w mBanku.

Ale nie tylko. Podobne rozwiązanie połączone z kontem bankowym to:

Oraz mniej znane (nie powiązane z kontem bankowym) platformy: bestfunds.pl, progress investment.

Czy warto „bawić się” w oszczędność 1-4% opłaty wstępnej?

Przecież dla kwoty 100 zł przez 12 miesięcy prowizja dla funduszu akcji, po obniżce 50% wyniesie najczęściej 2%. A 2% od 1200 zł to … 24 zł w skali roku. Czy warto się tym przejmować?

Warto, z co najmniej dwóch powodów:

  • fundusze wybieramy po to aby zarabiać lepiej niż lokata bankowa – czy więc rozsądnym jest oddanie w pierwszym roku połowy zysku z takiej lokaty poprzez płacenie prowizji? Nawet obniżonej?
  • wybierając PSO ograniczamy możliwości inwestycyjne. I to jest ta główna cecha, która ogranicza możliwe zyski.

Czy to na pewno możliwe? Fundusze bez prowizji?

Przejdź na stronę ze szcegółami O tym w jaki sposób taki przykładowo mBank może oferować fundusze bez żadnych prowizji, podczas gdy u „producenta” w dedykowanym Planie Systematycznego Oszczędzania pobierana jest prowizja pisałem dawno temu w artykule Czy wiesz ile zarabia InterCity na bilecie Poznań – Warszawa.

 

UDOSTĘPNIJ

3 KOMENTARZE

  1. Jak dla mnie fundusze mają jedną dużą przewagę nad lokatą, a w zasadzie dwie: możliwość wpłaty/wypłaty środków bez utraty odsetek w dowolnym momencie, oraz – co dla mnie osobiście jest ważniejsze – możliwość inwestowania już kwot rzędu 100-200 zł, podczas gdy lokatę w banku można zazwyczaj założyć dopiero od 1000 zł. Konta oszczędnościowe z kolei są obarczone sutymi prowizjami od większej ilości wypłat w miesiącu ( pierwsza najczęściej jest darmowa), oprocentowanie też nie powala, często jest poniżej – w najlepszym wypadku równe – inflacji.

  2. Komentarz do tekstu” Tak, różnice między funduszami tego samego typu różnych TFI potrafią w ciągu roku być ? zaskakująco duże. Dlatego tak ważna jest możliwość zmieniania funduszy między firmami (TFI)”
    Widać jasno jak plamy na słońcu, że Pan Remigiusz jako dystrybutor funduszy, preferuje zarabianie na klientach, którzy przez wielokrotną zmianę TFI muszą siłą rzeczy ponosić koszty takich zmian. To typowe działanie sprzedawcy UFK, mielenie między funduszami, a potem opowieści jak to CI paskudni zarządzający się nie spisali. Jaka rada potem? Ponowna karuzela pomiędzy TFI. A Pan Remigiusz i tak dostanie swoją prowizję, bo nie prowadzi przecież działalności typu non-profit, choć próbuje nam to wmówić.
    Czyż nie lepiej inwestować w fundusz, który mając od klientów prywatnych i instytucjonalnych w wysokości 150-800 miliardów USD, posiadajacy swoje własne biura i kadry w 20-50 krajach na świecie, przeprowadzający na miejscu due diligence jest w stanie zaoferować klientowi 500-900 subfunduszy? Wszystko pod parasolem, przy ekstremalnie niskich kosztach zarządzania, gdzie klient może bez ograniczeń ilościowych inwestować na całym globie i szukać możliwości inwestycyjnych. Czy ktokolwiek od Pana Remigiusz się dowiedział, że przez ostatnie 10 lat w/g danych Banku Swiatowego sześć z dziesięciu najszybciej rozwijających się gospodarek swiata do kraje afrykańskie? A najszybciej rozwijającym się od roku 2000 krajem nie są Chiny, ale Angola ze swoim 12,1% rocznie? Gdzie takie propozycje zauważymy u Pana R.S? Pytanie z gatunku reorycznych.
    Fundusze inwestycyjne TFI to rzeczywiście wehikuły do zarabiania pieniędzy, ale jak z każdą inwestycją trzeba podjąć decyzję nie tylko co do rodzaju funduszy, regionów inwestycyjnych, ale też waluty, możliwości natychmiastowych konwersji lub umorzeń (nie 30-dniowych jak w mBanku). I oczywiście na bieżąco trzeba śledzić tendencje samemu, a nie łudzić się, że osoby po 3-dniowym przeszkoleniu w banku czy w ubezpieczalni będą nam w stanie w tym pomóc.
    Choć nawet tacy fachowcy jak Pan Kuczyński w Xeliona, który publicznie wątpił po aferze Amber Gold w możliwości zarabiania ponad 10% rocznie wyraźnie się mylą i jeszcze muszą się uczyć. Bo czy mylą się od wielu lat banki jak Commerzbank, Rabobank czy też Societe General, które sprzedają swoje obligacje o oprocentowaniu rocznym w Euro 30-40%?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here