Archiwum

Fundusze To Nie Lokata – opinie uczestników

[…]Bardzo mi się podoba sposób przekazu wiedzy przez niego. Remigiusz używa prostego i obrazowego (poprzez różne gry i pokazy, typu gra w kości czy użycie koszyka) języka, by przedstawić trudne treści ? w „łopatologiczny” sposób zostały wyjaśnione różnice pomiędzy różnymi instrumentami rynku pieniężnego ? wreszcie rozumiem czym są akcje, a czym fundusz czy obligacje;

To tylko fragment jednej z opinii uczestników szkolenia Fundusze To Nie Lokata. Pozostałe – znajdziesz poniżej.

 

Szkolenie bardzo ciekawe i pokazujące inwestowanie od zupełnie innej strony. Przez rok próbowałem samodzielnie podejmować decyzje inwestycyjne z bardzo kiepskim skutkiem. Stosowałem się do popularnie używanych wskaźników, które okazały się mniej skuteczne niż rzucanie kostką! Swoją drogą, świetny eksperyment.

Od szkolenia postępuje z funduszami bardziej konsekwentnie oraz trzymam się opracowanej strategii. Jeszcze za wcześnie, aby mówić o efektach, ale teraz nie wydaje się to takie straszne, szczególnie, że metodologia Remigiusza mnie przekonuje.

Przedstawiona wiedza wyróżnia się zdecydowanie na tle podobnych szkoleń. Polecam wszystkim, szczególnie ludziom, którzy słyszeli np. o metodzie uśredniania. Konkretne przykłady liczbowe pokazują jak rzadko ta metoda ma szansę zadziałać.

Warto pójść nawet jeśli masz już swój sposób na inwestowanie. Inny punkt widzenia zawsze jest wart poznania, a ten szczególnie mi się spodobał.

Atmosfera była świetna!

Wiktor Jarka, www.poznan.intelektualnie.pl

 

Zacząłbym od tego: kilka mitów legło w gruzach! Sprzedaję polisy inwestycyjne. Pewnie tak samo, jak wielu z Was.  Prawdopodobnie jeździmy na te same szkolenia, na których uczą nas: kupuj regularnie, uśredniaj cenę jednostki, w długim horyzoncie te spadki i tak nie mają znaczenia itp., itd.
Kochani! To jedna wielka bzdura. Okazuje się, że to nie działa w ten sposób. A słyszeliście (a może mówimy o tym Klientom) o procencie składanym? W przypadku funduszy inwestycyjnych nie ma czegoś takiego, jak procent składany. Ale nie chcę przez to powiedzieć, że mamy zrezygnować z tego, co robimy. Absolutnie nie. Tylko chcę Wam powiedzieć: jedźcie na to szkolenie!!!

Zobaczycie całość z zupełnie innej perspektywy. Ja spojrzałem na to co robię z innej strony i jestem porażony tą wiedzą, czego i Wam życzę.

Gdyby ktoś z moich znajomych mnie zapytał, czy warto pojechać na takie szkolenie, to moja odpowiedź byłaby jednoznaczna: bezwarunkowo.

Godny podkreślenia jest sposób prowadzenia szkolenia przez Remigiusza. Na luzie, w miłej atmosferze, w luźnych strojach. A wiedza, którą On przekazuje jest całkowicie obiektywna. Mnie to przekonuje. W końcu są to wyliczenia. A
matematyka nie kłamie, prawda? Jeżeli oczywiście wszystkie założenia, które są brane do wyliczeń, są zgodne z prawdą. A Remigiusz w bardzo prosty sposób pokazuje, jak wyliczenia, które my dostajemy z różnych firm, różnego rodzaju statystyki, wykresy, są – nie boję się użyć tego słowa – zmanipulowane.

Bo mają przecież zachęcać kolejnych „inwestorów”. A Remigiusz w bardzo prosty i przejrzysty sposób pokazuje, że na przestrzeni np. ostatnich 10-ciu lat inwestycje w fundusze zarobiły mniej, niż lokata bankowa.

Słuchajcie – warto pojechać na to szkolenie choćby tylko po to, żeby zagrać w kości. Remigiusz w genialny sposób pokazuje za pomocą zwykłej gry w kości, że ja mam szansę lepiej zainwestować swoje pieniądze rzucając kostką do gry, niż „analizując” po swojemu zmanipulowane wyniki i wykresy.

Ludziska, ja zacząłem już stosować w praktyce wiedzę ze szkolenia. Korzystam już ze strategii D+D. Bo nareszcie dostałem do ręki narzędzie, o które mi chodziło. Nareszcie dostaję informacje, co się dzieje na rynku i na podstawie tego na bieżąco mogę reagować, gdzie mam inwestować swoje pieniądze. A nie tak, jak do tej pory: opierając się na wróżeniu z fusów albo szklanej kuli, czyli przewidywaniu, co się wydarzy w przyszłości.

I na sam koniec powiem tak: za krótko. Ja chcę więcej takiej wiedzy. Mam nadzieję, że uda mi się „wykorzystać” Remigiusza i jego wiedzę na spotkaniach z moimi Klientami.

Krzysztof Borzyszkowski

 

Jestem pod wielkim wrażeniem przedsięwzięcia, które realizujecie. Od kilku lat byłem obecny zawsze obok Waszego przedsięwzięcia – między innymi zapraszając Was z wykładami na II i III Zjazd kursów finansowych e-ProfitSystem. Teraz jednak, dopiero w czasie całodniowego szkolenia mogłem poznać i docenić wagę rozwiązań, które w przeszłości zaledwie były przeze mnie przeczuwane.

Warto uświadomić sobie,że 90% Polaków jest zadłużona w bankach, z czego ponad 2 mln ma problemy z
terminowym regulowaniem swoich zobowiązań. Pamiętajmy też, że 62% Polaków przyznaje, że nie posiada wystarczającej wiedzy finansowej, zaś większość inwestujących (94%), to tzw. dawcy kapitału.

Dla mnie zarówno szkolenie, jak też portal OpiekunInwestora.pl, to wspaniałe rozwiązania, których rynek pilnie potrzebuje. Dokładnie takiej pomocy poszukiwałem dla swoich Klientów oraz Współpracowników.

Kiedy przez wiele lat na swoich seminariachfinansowych powtarzałem zasadę doradców z rynku amerykańskiego: Inwestuj przynajmniej na 12%, spotykałem się często z pytaniami, jak taką inwestycje znaleźć? Odpowiedzią na to pytanie są systemowe rozwiązania portalu OpiekunInwestora.pl.

Jedną z najważniejszych cech systemu przygotowanego przez Remigiusza jest fakt, iż został on dedykowany inwestorowi, który nie chce przeznaczać zbyt dużo czasu na zarządzanie swoimi inwestycjami, ani też nie ma ochoty przez wiele lat uczyć się horendalnie trudnej analizy technicznej i fundamentalnej – co przecież i tak nie ustrzeże go przed porażką w pierwszych latach gry inwestycyjnej.

Portal OpiekunInwestora.pl pozwala do minimum uprościć czynności związane ze skutecznym wdrażaniem w życie strategii inwestycyjnych, które dają realną szansę na regularne osiąganie zysku z inwestycji.

Osoby bardziej pracowite i wymagające, mogą ugrać dodatkowe kilka procent na swoich inwestycjach. Szczerze rekomenduję korzystanie z rozwiązań dostępnych w portalu OpiekunInwestora.pl.

Zachęcam też do udziału w szkoleniach prowadzonych przez twórców portalu, które w oparciu o fakty, liczby oraz skrupulatne wyliczenia odzierają z mitów dziedzinę inwestycji kapitałowych.

Twórcom portalu Opiekun Inwestora.pl szczerze gratuluję wytrwałości oraz autentycznego sukcesu!

Franciszek Staniszewski, doradca finansowy z tytułem EFG w EFP oraz w Financial Services Training College w UK,
prezes e-ProfitSystem, przez 6 lat prowadził seminarium dla inwestorów w nieruchomości w Polsce oraz UK, aktualnie prowadzi autorskie seminarium Finansowy Ekspert www.finansowy-ekspert.pl  

 

Remigiusz dziękuje za szkolenie w imieniu swoim i moich Klientów.
Jestem między innymi Konsultantem Finansowym w oparciu o produkty inwestycyjne Skandii www.skandia.pl. Dzięki firmie Novision uświadamiam potrzebę oszczędzania i inwestowania. Dzięki Twojemu szkoleniu moi Klienci i współpracownicy dowiadują się jak korzystać z narzędzi inwestycyjnych które mają do dyspozycji.

Krzysztof Pilch Konsultant Finansowy w oparciu o produkty inwestycyjne Skandii: www.skandia.pl

 

Gorąco polecam szkolenia organizowane przez Remigiusza Stanisławka. Bardzo mi się podoba sposób przekazu wiedzy przez niego. Remigiusz używa prostego i obrazowego (poprzez różne gry i pokazy, typu gra w kości czy użycie koszyka) języka, by przedstawić trudne treści ? w „łopatologiczny” sposób zostały wyjaśnione różnice pomiędzy różnymi instrumentami rynku pieniężnego ? wreszcie rozumiem czym są akcje, a czym fundusz czy obligacje;

Jak już wspomniałam zastosowane przez Remigiusza gry i ćwiczenia ułatwiają przyswajanie wiedzy, a jednocześnie są proste i interesujące. Jest to wiedza, którą warto przekazywac dalej. Utwierdziłam się, że dobrze zainwestowałam swoje pieniądze, bardziej zrozumiałam pewne mechanizmy.

Dla mnie najważniejsze to to, że nie było to teoretyzowanie, a praktyczne informacje. Część informacji wykorzystuję w praktyce, części jeszcze nie ? mój umysł nie był w stanie wszystkiego przyswoić. Jednak z przyjemnością wybiorę się na kolejne szkolenie celem powtórzenia, przyswajania i dalszego poszerzania swej wiedzy na temat funduszy.

Remigiusz tworzy na swoich szkoleniach swobodną atmosferę, stąd mówienie nawet o rzeczach trudnych jest przyjemne ? czas upłynął szybko, nawet ie wiem kiedy upłynął cały dzień;) co dla mnie ważne – widać, że Remigiusz chce jak najwięcej dać z siebie uczestnikom, że chce się podzielić swoją wiedzą, co ja osobiście bardzo cenię.

Czekam teraz z niecierpliwością na kolejne szkolenie;) To szkolenie od innych różni się prostotą przekazu, obiektywnością przekazywanej wiedzy i atmosferą panująca na szkoleniach.

Nina Olszewska

Centrum Rozwoju Potencjału Osobistego Harmonia, www.centrumharmonia.pl

 

Kilka dni zbierałam się do napisania opinii o szkoleniu, więc zdążyłam ochłonąć. Jednakże każdego dnia wracałam co trochę myślą do tego, co zobaczyłam i usłyszałam 15 maja w Krakowie na szkoleniu „Fundusze inwestycyjne to nie lokata”. Od tego dnia już nic nie jest takie, jak widziałam to wcześniej.

To czego się domyślałam, a czego jednak nie znajdziecie w folderach reklamowych funduszy, artykułach w internecie, wypowiedziach zarzadzających TFI czy analityków, zobaczyłam i usłyszałam na żywo. Wszystko poparte wyliczeniami i dokładnie zweryfikowane.

Na szkoleniu ani przez chwilę nie można się nudzić. W każdym momencie same ciekawe informacje podane w przystępny sposób przez sympatycznego prowadzącego i do tego z możliwością zadawania pytań. Dla lepszego zrozumienia prowadzący używa rekwizytów, gratuluję pomysłów.

Szkolenie nie polega na roztaczaniu wizji jakie to inwestowanie w fundusze jest cudowne (tak postępują dystrybutorzy jednostek uczestnictwa lub polis, bo zależy im na prowizji), ale na przykładach liczbowych i wykresach.

Remigiusz pokazuje prawdę o osiągniętych wynikach przez fundusze, a także przez inwestorów stosujących zasady zazwyczaj promowane, np. „kup i trzymaj”, „w fundusze akcji inwestuj 5 lat”, „uśrednianiu ceny” itd., wpływie inflacji, podatku i innych opłat na nasze inwestycje. Remigiusz nie ma jednak na celu zrażenia nas do inwestowania, a jedynie demaskuje popularne mity o inwestowaniu, żeby nie powiedzieć wprost – kłamstwa.  Pozbawia nas złudzeń jakimi nas karmią w reklamach lub karmimy się sami, wierząc i niczego nie sprawdzając.

Czy wiecie, że aby odrobić stratę 50% wartość jednostki musi się podwoić!  Czyli musi być wzrost o +100% abyśmy byli na zero. Ile lat będziemy odrabiac takie straty? I czy nam się uda?

Nie rozumiałam dlaczego straty inwestorów z ostatnich lat są niewidoczne na wykresie ze skalą logarytmiczną dopóki ich nie zobaczyłam po zmianie skali. To był wstrząs. I wiele innych jakże ciekawych rzeczy, o których się nie mówi osobom nabywającym jednostki funduszy. Sądzę, że często nawet sprzedający o nich nie wiedzą :).

Obalenie mitów inwestowania to początek. Pierwsza myśl, no cóż… chyba pozostają tylko lokaty…

Remigiusz idzie jednak dalej i proponuje ciekawe rozwiązanie, z którym ja wiążę spore nadzieje, że moje obecne inwestycje będą zyskowne. Ale miało być o szkoleniu. Uważam, że jest ono dla wszystkich, którzy szanują swoje pieniądze i chcą nimi zarządzać. Dla tych, którzy już inwestują, a zwłaszcza dla tych, którzy przymierzają się dopiero aby zacząć.

Po co uczyć się na własnych błędach, to na prawde kosztowna nauka. Również dystrybutorzy polis sporo by skorzystali. Najbardziej żałuję, że tego wszystkiego dowiedziałam się dopiero teraz, kiedy jestem na dobrej drodze aby zostać „ekspertem” ;), a za zdobyte doswiadczenie zapłaciłam stratą na kapitale. Remigiusz mówiąc o sobie przytacza słowa Nielsa Bohr’a „Ekspert to człowiek, który popełnił wszystkie możliwe błędy w bardzo wąskiej dziedzinie”. Z jego wiedzą na temat funduszy nie śmiem się jednak równać. To prawdziwy ekspert. Zresztą sprawdźcie sami.

Halina Ratajczak – Wadowska

 

Sposób w jaki została przekazana wiedza był bajecznie prosty i nawet dla analfabety finansowego, jakim niewątpliwie byłem pewne rzeczy na pozór trudne prowadzący przekazał z niesamowitą łatwością. Jako prowadzący zadbał o wszystkie możliwe elementy skutecznego przekazu to znaczy 10 % teorii i 30% opowiadań i historii, które znacznie lepiej zapadają w pamięci niż sucho podane fakty i 60% praktyki.

Kurs jest bardzo staranie przygotowany i przemyślany. Żałuję że moi najbliżsi nie byli na tym kursie, bo widzę teraz tę przepaść w inteligencji finansowej, jaką zapewne widział prowadzący przed rozpoczęciem kursu, gdzie mieliśmy odpowiedzieć na banalne pytania, które pod koniec kursu uświadomiły nam jak wiele dzięki niemu się dowiedzieliśmy. Kurs polecam w ciemno nawet doświadczonym inwestorom bowiem strategia Darwin+Defender to naprawdę innowacyjne podejście do inwestowania.Tomasz Kopczyński,

http://www.ZwiekszSwojaWydajnosc.pl, http://www.biofeedback.bielsko.pl

 

Opiekun Inwestora to Private Banking dla każdego, niezależnie od zasobności portfela.
Szkolenie Remigiusza Stanisławka  o aktywnym inwestowaniu w fundusze rozpoczęło się ćwiczeniem opartym na historycznych wynikach kilku funduszy inwestycyjnych.  Każdy z uczestników zasymulował dziesięcioletnią inwestycję w wybrany fundusz, potem obliczyliśmy, ile kto zarobił.  Okazało się, że większość z nas poniosła klęskę.

Los zadecydował, kto odnotował zysk. Oczywiście to postępowanie imituje powszechnie propagowaną strategię ?Kup i  trzymaj? , zwaną też uśrednianiem zysków i strat, lub inwestowaniem długoterminowym. Otóż nie da się wybrać funduszu, który przez 10, czy więcej lat będzie przynosił najlepsze zyski. A nawet gdyby można było, to większy kryzys zatapia równo wszystkie fundusze, zaś straty odrabia się co najmniej dwa razy dłużej niż trwała bessa.

Metoda aktywnego inwestowania w fundusze proponowana  przez Autora Portalu ?Opiekun Inwestora? i szkoleń  to sposób maksymalizowania zysków i ograniczania strat dokładnie taki, jaki stosuje się w bankach dla tzw. VIPów, czyli bardzo zamożnych Klientów. Z tą tylko różnicą, że Klient  OI nie musi angażować wielkich pieniędzy i uczy się zarządzać inwestycjami sam, przy pomocy dostarczonego narzędzia.  A to nie jest wcale trudne. Pan Remigiusz bardzo sugestywnie przekonuje, że każdy może wziąć sprawy w swoje ręce.

Proponowane na szkoleniu ćwiczenia ? autentyczne przykłady wyników funduszy, działania inflacji, porównywania dostępnych produktów do inwestowania w fundusze ? oparte na prawdziwych wyliczeniach uczą, jak rozumieć reklamowe hasła. Nie musimy dawać się oszukiwać sloganom. Liczby nie kłamią.

Fundusze inwestycyjne nadal są najlepszym sposobem pomnażania oszczędności dla amatorów ( czyli osób nie spędzających całego życia na analizowaniu wykresów giełdowych), warto więc zainwestować czas i pieniądze, by móc umiejętnie z nich korzystać.

Anna Pfützner-Kopcińska
Konsultant Finansowy, www.apkopcinska.pl

 

Prawdę mówiąc decyzja o wyjeździe była związana z kilkoma wątpliwościami:
– czy warto zainwestować własne pieniądze w to szkolenie skoro można korzystać z tylu informacji w sieci?
– czy nie będzie to tylko wykład w stylu „coś tam przeczytałem coś tam wiem to teraz wam opowiem”?
– czy też z drugiej strony, ja z moją dosyć skromną wiedzą czy nie będę się tam czuł jak w „czeskim filmie”?

Teraz , już po szkoleniu i po kilku miesiącach praktycznego spożytkowania wiedzy tam zdobytej, mogę z czystym sumieniem każdemu powiedzieć WARTO BYŁO  🙂

Była to jedna z moich wartościowszych inwestycji, której profity ciągle widać na moim koncie inwestycyjnym.
Mało tego , pomimo pewnych skoków na rynku w ostatnim czasie, dzięki wiedzy zdobytej na szkoleniu mogę spokojnie obserwować przebieg sytuacji wiedząc, że moje pieniądze są bezpieczne .

Sposób przekazywania PRAKTYCZNEJ wiedzy bardzo prosty i czytelny. Cały czas miałem świadomość , w którym punkcie szkolenia aktualnie sie poruszamy.

Ćwiczenia z rekwizytami GENIALNIE proste, ale za to potrafią wywrócić świat naszych pieniędzy do góry nogami 🙂

Atmosfera bardzo przyjacielska, świetny pomysł z pisemnymi tabliczkami z imionami uczestników. Dzięki temu pozbyłem sie obaw zwracając się do sąsiadów że pomylę ich imiona, co się chyba każdemu już w życiu przytrafiło. Nie było „głupich” pytań , każdy mógł zadać takie jakie chciał i zawsze otrzymał kompetentną odpowiedź.

I jeszcze jedna uwaga , może dla niektórych osób ważna: to szkolenie jest świetne również dla osób niedosłyszących czy niedowidzących. Wiedza przekazywana jest w taki sposób , że komentarze i slajdy są nie tylko wzajemnym uzupełnieniem , ale również z powodzeniem samodzielnie przekazują zdecydowaną większość informacji.

Pozdrawiam Wszystkich, mam nadzieję, że sami będziecie mogli przekonać się o wartości tego spotkania z Remigiuszem 🙂

Bogusław Szendzielorz

 

Przesyłam podziękowania za miłą, kameralną atmosferę i ogromną dawkę solidnej wiedzy, nie tej akademickiej, ale praktycznej, którą mogę skutecznie stosować od zaraz. Jadąc na szkolenie miałem inne spojrzenie na inwestowanie w fundusze, teraz mam inne i już się nie dziwię, dlaczego udawało mi się na nich stracić.

Przed szkoleniem fundusze jawiły mi się jako forma bardzo długiego zamrożenia większej ilości gotówki, by móc osiagnąć sensowny zysk, bez istotnej możliwości jego ochrony przed stratami. Coś na zasadzie: „wpłać, poczekaj, obserwuj notowania jednostek i jak wykres ich wartości będzie wzrastający, to fajnie, a jak pojawią się zbyt duże straty, to wypłać dla ratowania pozostałej kasy.”

Po szkoleniu wiem, że moge działać aktywnie. Znam metodę wyboru funduszu, przyjęcia odpowiedniej strategii inwestowania, znam narzędzia i źródła informacji, które mi to ułatwią i wiem gdzie je znaleźć. Dzisiaj czytałem wypowiedzi na jednym z forów poświęconemu funduszom i niektóre minorowe wpisy komentowałem w myślach – „przed szkoleniem myślałem podobnie”.

Te kilka godzin intensywnej pracy uświadomiło mi też, jak znakomitą pomoc stworzyliście w postaci Opiekuna Inwestora. Nie czekałem długo, bo już dziś – czyli następnego dnia po szkoleniu – buszowałem po moim koncie z nowo wykupionym, profesjonalnym abonamentem obserwując analizy funduszy. Tym razem jestem dobrej myśli i to dzięki Twojej, Remigiuszu zasłudze.

Z czystym sumieniem mogę polecić Twoje szkolenia i korzystanie z Twojego serwisu internetowego każdemu, kto poważnie myśli o swoich finansach. Wcześniej próbowałem dotrzeć do wiedzy o funduszach szukając jej w Internecie, ale zabiera to dużo czasu, wiedza mało konkretna i trudno ją zastosować w praktyce zaraz po przeczytaniu, choćby z powodu braku dostępu do aktualnych danych porównawczych i ich odpowiedniej analizy.

Dzięki Twojemu szkoleniu i korzystaniu z portalu zaoszczędzę i czas i pieniądze. Niezwykle cenną jest możliwość swoistej kontynuacji tematyki szkolenia w formie zapytań emailowych. I jeszcze ważna rzecz – obiektywizm podejścia do samych funduszy. Podobało mi się, że nie uprawiasz żadnej agitacji na rzecz…

Zaskoczyła mnie również ilość materiału, jaką przesłałeś mi po szkoleniu do pracy własnej. Mam nad czym posiedzieć. Zainteresowała mnie możliwość dalszej współpracy z Opiekunem Inwestora.

Oczywistym jest, że zaraz po szkoleniu nie stanę się „rekinem” funduszy inwestycyjnych,że czeka mnie jeszcze sporo pracy, ale poznanie nowego sposobu patrzenia i ukierunkowanie jakie otrzymałem, pozwoli mi – tak sobie myślę – dużo szybciej osiagnąć skuteczność i ograniczyć liczbę błędów, jakie każdy inwestor popełnić w swojej karierze musi. Jeszcze raz wielkie dzięki.

Jeremi Stępiński

Zanim trafiłem na szkolenie do Pana Remigiusza natrafiłem w sieci na prowadzony przez niego portal OpiekunInwestora. Jako, że jestem posiadaczem polisy inwestycyjnej zainteresowałem się bardzo treściami zawartymi na tej stronie, szczególnie promowaniem aktywnej postawy wobec inwestowania – pielęgnacji swojego koszyka 🙂 Ciekawym pomysłem wydał mi się również system monitorujący rynek funduszy, z wykorzystaniem strategii inwestowania oraz z bogatym pakietem powiadomień dla szerokiej gamy funduszy dostępnych na polskim rynku.

Dla mnie szkolenie było uzupełnieniem i utrwaleniem wiedzy udostępnionej na portalu , wyjaśnieniem pojęć, które nie do końca rozumiałem, ugruntowaniem wiedzy czym tak naprawdę są fundusze i jakie są mechanizmy ich kontroli. Było też okazją do zapoznania się z wieloma funkcjami dostępnymi w portalu w wersji dla abonentów. Szkolenie w pełni spełniło moje oczekiwania, sposób prezentacji i interakcji z uczestnikami był na bardzo wysokim poziomie.

Pewne formy prezentacji były zaskakujące, wręcz zabawne co skutecznie ożywiało atmosferę. Jestem przekonany, iż to szkolenie pozwoli mi bardziej świadomie inwestować w fundusze.

Pana Remigiusza podziwiam za jego pasję i niespożyte pokłady energii.

Radosław Lasiecki www.urloppodgrusza.pl

Zaintrygowana ogłoszeniem o szkoleniu o inwestowaniu poprzez fundusze i zarabianiu więcej niż rynek postanowiłam dowiedzieć się szczegółów. Zawodowo zajmuję się doradztwem w sprawie inwestycji, głównie poprzez fundusze inwestycyjne, stąd moje sceptyczne podejście do ?nowych oświeconych? metod oszczędzania. Po sprawdzeniu strony w Internecie i opisu programu szkolenia, postanowiłam wziąć udział. I tu niespodzianka. Miła i zaskakująca.

Okazuje się, że jako ?człowiek z branży? nie zdawałam sobie sprawy z tak prozaicznych prawd. Remigiusz prowadząc szkolenie nie doszukiwał się w inwestowaniu filozofii z zakresu psychologii, nie wskazywał prawd rządzących giełdą, nie podawał przepisu na kolejny ?złoty Graal? w inwestowaniu. Sprowadził moje myślenie do kilku równań matematycznych i po raz kolejny się okazało, że jednak większość nie ma racji.

Fundusze dają zarobić przeciętnemu Kowalskiemu, nie trzeba być rekinem finansowym, by być uczestnikiem rynku, ale trzeba poznać  podstawowe mechanizmy, by chronić kapitał i zyskiwać. Ktoś, kto z rynkiem giełdowym nie miał do czynienia i przerażają go pojęcia używane przez ekspertów w mediach czy przez pracownika instytucji finansowej, będzie się czuł komfortowo na szkoleniu prowadzonym przez Remigiusza.

Dodatkowo przy każdej okazji rozmowy, propaguję edukację finansową i to od najwcześniejszych lat. Życzyłabym sobie i wszystkim nam rozmów o finansach od szkoły gimnazjalnej, nauczycielom przedsiębiorczości odwagi do zapraszania nas jako praktyków do rozmów z młodzieżą, a im samym do korzystania z takich samodoskonaleń zawodowych – jak to szkolenie z Opiekunem Inwestora.

Powtórzę banał, ale kieruję się nim rozmawiając z kimś o oszczędzaniu ? ?jeszcze nikt nie zaoszczędził za dużo, prawda??. Udział w tym szkoleniu potraktowałam jako naukę, jak można oszczędzić więcej.

Aleksandra Harasiuk, Doradca Finansowy, aleksandra.harasiuk(at)gmail.com

 

Szkolenie było przygotowane w sposób profesjonalny. Prowadzący przekazywał informacje w sposób uporządkowany i przemyślany. Odpowiadał na wszystkie pytania. Każdy uczestnik otrzymał komplet materiałów do praktycznego wykorzystania.

Wykonywane ćwiczenia pokazywały, jak ważne jest w przypadku funduszy inwestycyjnych zarządzanie nimi. Pokazały one, że przypadkowe dobieranie funduszy oraz brak kontroli nad inwestycją prowadzi do „marnych” wyników – na poziomie oprocentowania lokat.

Prowadzący przedstawił wyliczenia, które pokazywały wyniki inwestycji długoterminowych w fundusze np. 10 lat, których zysk na zakończenie okresu inwestycji był ujemny oraz wpływ inflacji na wyniki funduszy. Poznałem również wzory, które pozwalają wyliczać średnioroczną stopę zwrotu z inwestycji wieloletnich i odwrotnie. Dowiedziałem się jakie są różnice w inwestowaniu poprzez polisy inwestycyjne np. Skandii oraz platformy inwestycyjne np. mbanku.

Dla mnie były to bardzo cenne wiadomości ponieważ, jako osobie która prowadzi sprzedaż polis inwestycyjnych pozwala na lepsze zarządzanie nimi. Liczba osób biorących udział w szkoleniu była niewielka, pozwalało to na bardzo dobry kontakt z prowadzącym. Nawet podczas obiadu trwały ożywione dyskusje.

Zaraz po szkoleniu wykupiłem abonament profesjonalny w portalu Opiekun Inwestora. Pozwala mi on na pełną kontrolę moich inwestycji. Polecam szkolenia prowadzone przez Remigiusza Stanisławka wszystkim osobom które inwestują w funduszach inwestycyjnych. I jeszcze jedno. Przedstawiona została nowatorska metoda wyboru funduszy inwestycyjnych do własnego portfela  – zupełnie inna niż prezentowane przez portale o tematyce finansowej. Dla mnie rewelacyjna.

Tadeusz Dziwok, www.finansedomu.pl

Szkolenie Remigiusza zostało przekazane przede wszystkim językiem, prostym, zrozumiałym nawet dla osoby, która pierwszy raz w życiu miała do czynienia z takim tematem jak fundusze inwestycyjne. Dla mnie to nie była nowość, ale kolejny etap rozwijania swojej wiedzy i szukania strategii inwestycyjnych. W sposób absolutnie nietuzinkowy została przedstawiona symulacja zakupu jednostek losowo wybranego funduszu i pozostawienia go bez kontroli na lata. Wynik zaskoczył nawet mnie, choć wiem, że to najgorsze z możliwych rozwiązań niekontrolowanie swojej inwestycji!

Strategię  znałem już wcześniej lecz ważne było dla mnie szukanie modyfikacji, które jasno i klarownie zostały przedstawione na szkoleniu Remigiusza. W miłej kameralnej atmosferze można było wymieniać poglądy oraz wtrącać swoje uwagi.

W bardzo ciekawy sposób zostały przedstawione realne wyniki stopy zwrotu z inwestycji, w stosunku do danych z folderów reklamowych TFI. Pokazuje to jak łatwo jest w skutek swojej niewiedzy popełniać błędy.

Wiedza uzyskana na szkoleniu daje inne spojrzenie na inwestowanie w fundusze inwestycyjne. Dla osoby, która zamierza rozpocząć swoją przygodę z inwestowaniem – szkolenie jest obowiązkowym krokiem, który niewątpliwie uchroni przed podstawowymi błędami.

Tomasz Niżański

 

Jesli chodzi o Twoje szkolenie. Bardzo wiele wiedzy i to praktycznej. Wiesz, byłem juz na róznych szkoleniach jeśli chodzi o finanse,ale zawsze,za każdym razem mnóstwo teorii a zadnych praktycznych wskazówek. U Ciebie jest inaczej.Każdy moduł Szkoleniowy,po omówieniu teoretycznym,poparty był Praktycznymi uwagami.. Dokładnie omawiasz strategie –  jest to kompletny,niemalże podany na tacy Know How.

Co do przekazu informacji. Uwazam ze podajesz metodą jak … .Co jest moim zdaniem bardzo istotne, ponieważ prostota w przekazie informacji jest istotnym czynnikiem w zrozumieniu często bardzo złożonych i skomplikowanych zagadnień. Po prostu nie sposób nie zrozumiec tego co miałes do przekazania na Szkoleniu.

Polecam Każdemu Szkolenia Opiekuna Inwestora.To potężna dawka wiedzy za śmiesznie małe pieniądze.

Piotr Szałwiński http://www.escopoland.pl

 

Do odpowiedzi szczególnie mnie zainspirowało przytoczenie [na szkoleniu] polemiki, która udowadnia, że metoda DD nie działa tak naprawdę. To jest ciekawe – podawanie [na szkoleniu] linków, którą przeczą temu, co się głosi. Ja lubię znać różne strony, a jak jest podane na tacy, to tym bardziej. Prawdę powiedziawszy trzy razy podchodziłem do wywodów p.Macieja, bo wywód był dla mnie dosyć skomplikowany. W końcu załapałem i mam wrażenie, że posługiwanie się tą metodą w sposób opisany przez p.Macieja nie wiele ma wspólnego z aktywnym inwestowaniem, a więcej ze zdaniem się na mechanizm i zapomnienie, to ten sam styl co „zainwestuj i trzymaj”. Przypomina mi osoby, które po przedstawieniu ciekawego pomysłu znajdują tysiąc argumentów na to, że to nie jest dobre, nic w zamian nie dając.

Wrócę chyba do książeczki „Mała książeczka która podbija rynek” Greenblatta. Akurat jest o akcjach, ale przyświeca jej podobna idea. Jednak mechanizm był pod kątem rynku amerykańsku, nie znałem narzędzi w Polsce i tak poszła w zapomnienie. Autor zrobił na akcjach świetny interes, niektórzy którzy się zaznajomili z ideą doszli do wniosku, że to nie nie działa, a autor miał szczęście, autorowi nie przeszkadzało to, by zarobić.

Od dziecka lubiłem matematykę, ale nie do końca tę, która była w szkole. Nie dostrzegałem ich praktyki. Oprócz podanej na szkoleniu polecam „Tajemnicza liczba e…” Bogdana Misia.

[Często nas przekonują], że inwestowanie jest skomplikowane i dla tajemniczonych. Tak prostego [jak na szkoleniu] przedstawienia w krótkim czasie istoty rynku finansowego jeszcze nie widziałem. To jak znalezienie końcówki wełny w kłębku.

[Polemizujący ze strategią DD] nie dostrzegają prostoty w sposobie przedstawienia zagadnienia, siłą rzeczy potrzebne są pewne uproszczenia, ale tu jest cała siła. Nagle dowiaduję się, że istnieją narzędzia, które pozwolą ogarnąć całość. Zawsze myślałem, że zajęcie się rynkiem finansowym musi być skomplikowane, to sprawiało, że nawet się nie zabierałem. Rozumiem, że gdyby na szkoleniu przedstawić całą teorię związaną z funduszami, to by to znalazło uznanie u [teoretyków branży], ale w praktyce [byłoby] mało zachęcające.

Przecież metoda DD nie jest samodzielna, jest otoczką paru technik. Przecież to nie jest metoda na całe życie, bierzemy i patrzymy, jak działa, jeśli przestanie się sprawdzać, szukamy dlaczego i udoskonalamy. Może trochę doznałem oświecenia. Finanse zawsze mnie intrygowały, ale wydawały mi się zbyt tajemnicze, rozważałem różne inne metody zwiększenia dochodu, mimo że aż tak bardzo mi nie leżały. Teraz wiem, że mogę wrócić do tego, czym już dawno się mogłem zająć, ale kontakt z różnymi agentami tylko utwierdzał, jak to jest skomplikowane.

Myślę, że wielu ludzi stosuje zasadę „zainwestuj i trzymaj”, bo wydaje im się to tak złożone, że lepiej tam nie zaglądać, nic tylko wpłacać i
zapomnieć.
Na pewno rynek funduszy będzie dobrym punktem wyjściowym, ale docelowo myślę, by zainteresować się rynkiem akcji, który dotąd sprawiał wrażenie strasznego, bo można dużo stracić. Szkolenie oświeciło mnie, że przecież nie muszę prorokować górek i dołków, nie muszę zarobić maksymalnie, mogę mniej, ale stabilnie.

Podejrzewam, że w akcjach też można wypracować sobie w miarę stabilne metody. Z zawodu jestem informatykiem. Pewnie wiele w tym zawodzie jest istotnych cech, dla mnie na pewno jest ważne wrażliwość, gdy się coś obserwuje i nachodzi myśl „o, to jest ciekawe, dlaczego tak się zachowuje” – brak tej cechy stanowczo hamuje rozwój. Myślę, że przy inwestycjach ta cecha jest istotna. Mam już polisę inwestycyjną i faktycznie płacę za coś, z czego nie umiem korzystać, a teraz już wiem, jak lepiej mieć realny wpływ na dochód.

Czy DD będzie zawsze działać? Tego nikt nie wie, o wiele lepiej mogę sobie wyobrazić za kilka lat szkolenie, na którym będzie mowa, że czasy się zmieniły i w miejsce DD wchodzi inna strategia. I jej krytycy będą się cieszyć, że wyszło na ich, i ci, którzy przez te parę lat na bazie metody DD zarobili gruby procent, też będą szczęśliwi.

Z wiedzą podaną w jasny i prosty sposób bardzo łatwo polemizować. Trudno się polemizuje z wiedzą, która jest podana w tak skomplikowany sposób, że nikt jej nie rozumie. Osobiście uważam, że rynek Polski jeszcze długo będzie ulegał zmianom, że DD będzie dobrym wyznacznikiem. Jeśli DD przestanie się sprawdzać, może się okazać, że wtedy inwestowanie stanie się stabilniejsze i znajdą zastosowanie inne metody.

Krzysztof Dziekiewicz

 

Miałem przyjemność uczestniczyć jeszcze w pierwszej edycji szkolenia Pana Remigiusza i muszę powiedzieć, że odmieniło ono moje podejście do polis, oraz funduszy inwestycyjnych. Pozwoliło również moim klientom i mi samemu, efektywniej wykorzystywać fundusze inwestycyjne tak, aby generowały maksimum zysków. Dzięki szkoleniu potrafię również lepiej zidentyfikować osoby, lub firmy, które usiłują zachęcać nas na co dzień do niekorzystnych dla nas inwestycji.

Forma szkolenia, oraz umiejętności prowadzącego pozwoliły na zrozumienie i pełne przyswojenie przekazywanych informacji. I co jeszcze dla mnie bardzo ważne, odbywało się w atmosferze otwartości na wypowiedzi uczestników, żeby każdy mógł zabrać głos i mógł rozwiać swoje wątpliwości.

Z pewnością jest to szkolenie, które mogę polecić każdemu, kto chciałby zwiększyć swoją wiedzę na ten temat.

Dziękuję Panie Remigiuszu i pozdrawiam!
Paweł Żołądziejewski

 

Zainteresowałem się funduszami już dawno, ale onieśmielała mnie egzotyka tematu – giełda? Rany boskie, jak to ugryźć!!?? No i tak sobie temat leżał, a lata mijały. Niedawno trafiłem na sprzedawców z networku zachwyconych

funduszami oraz łatwością zarządzania.
Opowiadali o jakimś automacie przypominającym, o pełnej kontroli, nie da się stracić bo cudowny procent składany nie pozwoli stracić... no, słowem – żyła złota! Coś tu pachniało fałszem, ale nauczyłem się nie wyciągać zbyt pośpiesznych wniosków. Sprzedawcy nie kłamią, oni pokazują świat idealny. Prawda musi leżeć gdzieś pośrodku.
Wespół w rodziną, krok po kroku wywęszyliśmy w internecie Opiekuna Inwestora i – wniosek – to jest to miejsce, którego szukałem – bez emfazy i logicznie. Całkiem „niesprzedażowo”.
Remigiusz przy klawiaturze przypominał pianistę, lekko, bez potknięć, czuje temat. Jakie to łatwe, prawda? Ale
teraz człowieku usiądź sam przy fortepianie i zagraj to samo! Zdziwiony! 🙂

No więc właśnie, temat jest do ugryzienia, ale na jednym szkoleniu nie może się skończyć. To plan na dłuższy czas, to kierunek dłuższego procesu edukacji.

Szkolenie polecam każdemu bo edukacja w takim wykonaniu zachęca do drążenia tematyki na własną rękę. Wydaje mi się, że to najlepszy efekt, jakiego może oczekiwać kursant.

Gra w kości to dowcipne zburzenie dotychczasowych przekonań o kryteriach wyboru funduszy.

Atmosfera była doskonała, odpowiednie skupienie i komunikacja. Kameralna atmosfera sprzyja skupieniu, więc nie warto dążyć do zwiększania ilości uczestników.

To była bardzo przyjemna uwertura. Teraz czas ruszyć do szkoły 🙂

O autorze

Remigiusz Stanisławek

Witaj, z tej strony Remigiusz. Od 2006 roku uczę jak świadomie korzystać z funduszy inwestycyjnych i produktów inwestycyjnych. Czasem opiszę jakąś aferę :) Fundusze to nie lokata. To inwestycja. A inwestycją trzeba zarządzać. Ale wystarczy odrobina podstawowej wiedzy aby skutecznie inwestować. Jeżeli Twoje pieniądze są dla Ciebie ważne – może warto poświęcić im nieco więcej czasu?

Zostaw komentarz