O funduszach inwestycyjnych powiedziano i napisano wiele. Zaskakująco w wielu książkach, na wielu stronach internetowych spotykam się ze „złotymi zasadami inwestowania„. Są to hasła, które doskonale sprzedają. I do tego wyglądają bardzo wiarygodnie. Ale – czy ktoś zadał sobie trud sprawdzenia czy działają w praktyce?

W cyklu artykułów „Mity Inwestowania” omówię między innymi:

  • dlaczego wielu inwestorów może stracić dużą część swoich pieniędzy źle interpretując zdanie „w funduszu inwestycyjnym Twoimi pieniędzmi zarządzają profesjonaliści”
  • czy naprawdę giełda w długim okresie świetnie zarabia? A tym samym fundusze akcji?
  • o długoterminowym inwestowaniu w fundusze akcji
  • o dywersyfikacji – czyli czy na pewno profil inwestora rozwiąże problem?
  • efekcie uśredniania ceny w funduszach akcyjnych
  • mitycznym „inwestorze agresywnym” (chcesz dużo zarobić musisz dużo tracić)
  • o funduszach aktywnej alokacji
  • o portfelach modelowych w polisach inwestycyjnych

Na moim blogu dostępnym z portalu wyborcza.biz publikuję nieco inny zbiór artykułów. Co jakiś czas wybrane z nich będę umieszczał także na naszym głównym blogu. Przede wszystkim te „najbardziej komentowane” lub najczęściej przeglądane przez czytelników..

Nie ukrywam, że przedstawione tu wiadomości mogą brzmieć zaskakująco. I burzyć to, co o funduszach inwestycyjnych mówi się od wielu lat. Nie tylko w Polsce.

Mogę tylko zapewnić, że pokażę jak fakty (czyli opierać będę się na liczbach) kontrastują z reklamą.

Dlaczego tak rzadko pokazuje się to inne podejście?

Ponieważ w mediach, na stronach firm Doradztwa Finansowego, w programach telewizyjnych wypowiadają się najczęściej przedstawiciele Funduszy Inwestycyjnych, firm Doradztwa Finansowego oraz Towarzystw Ubezpieczeń na Życie (tworzących, swoją drogą dobre, produkty inwestycyjne).

Nie jest zaskoczeniem, że wypowiedzi te najczęściej sprowadzają się do jednego: wystarczy wpłacać pieniądze a zyski pojawią się same.

Trudno bowiem wyobrazić sobie, aby osobie, która chce zacząć oszczędzać na emeryturę, przyszłość dzieci powiedzieć : fundusze to świetny sposób na zarabianie pieniędzy, trzeba tylko swoich inwestycji pilnować i nimi samodzielnie zarządzać.

Klient chce usłyszeć co innego. I niestety – to właśnie słyszy.

A jak zachęcać do biernego inwestowania?

Wystarczy pokazać na wykresie, że 2+2 = 22.To już zadanie speców od marketingu.

Ostatnio na jednym z moich szkoleń ktoś powiedział:

„Ale przecież to jest sprzedaż, co w tym dziwnego, że o pewnych tematach się nie mówi?”

Jak z 2+2 zrobić 22...Cóż, czym innym jest kupno „super” odkurzacza lub kołder za 2 tysiące złotych. Odkurzacz będzie odkurzał, kołdra da ciepło. Słowem – te urządzenia działają. Może nie aż tak dobrze, aby warte były aż takich pieniędzy. Ale najczęściej jednak działają lepiej niż prosty model Zelmera. Czym innym jest zakup samochodu, gdzie w salonie raczej nie spodziewamy się aby sprzedawca pokazał nam raport o usterkowości danego modelu…

W przypadku produktów finansowych – już tak nie jest. Przyjmując błędną postawę w inwestowaniu, czyli postępując według zasad, które najczęściej nie dają wielkich szans na wynik lepszy niż lokata bankowa – często inwestor postawiony jest w sytuacji bez możliwości wyboru. Wpłaca systematycznie pieniądze w produkt inwestycyjny, który nie został poprawnie przedstawiony, traci podczas bessy wierząc, że ktoś w magiczny sposób zaopiekuje się jego pieniędzmi i nie wie co dalej.

O ile o samochodach można przeczytać wiele rankingów, mamy wiele magazynów (mniej lub bardziej obiektywnych), mamy portale tematyczne, kluby miłośników i o obiektywną opinię jest łatwo. O tyle o rynku funduszy wypowiadają się najczęściej przedstawiciele firm, które zarabiają sprzedając ten sposób inwestowania.

Warto to sobie uświadomić i dokładnie sprawdzić zanim podejmie się decyzję o takim lub innym sposobie inwestowania. I zamiast wierzyć reklamie po prostu na spokojnie sprawdzić.

Czy fundusze to złe rozwiązanie?

Nie. Fundusze to doskonały sposób na pomnażanie własnego majątku. Pod warunkiem, że potraktujemy to jako inwestycję. Nie jak lokatę. Nieprzypadkowo w nazwie „fundusze inwestycyjne” pojawia się słowo „inwestycyjne”.

Rozwiązanie dla większości prywatnych inwestorów lepsze niż giełda. Nie wymaga poświęcania dużej ilości czasu (wystarczy choćby pół godziny w miesiącu) ani żadnej specjalistycznej wiedzy. O tym także będziemy dyskutować.

Zapewniam, 2+2 =4. Ale dodając do tego wzoru odrobinę czasu, zaangażowania i podstawową wiedzę wzór może wyglądać tak: 2+2+C+W = 16. Ale nie 22 🙂

Zapraszam do dyskusji.

UDOSTĘPNIJ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here