Hossa na japońskiej giełdzie – czyli zyski nawet 80% przez pół roku przełożyły się na zyski funduszy akcji japońskich. Ale dlaczego od początku roku do ‚górki’ w dniu 22.05 jedne zarobiły 40%, a inne ledwie 25%? Czas na prześwietlenie funduszy akcji japońskich.

Fundusz funduszowi nie równy

Na wykresie pokazałem wyniki 5-ciu funduszy rynku japońskiego w okresie 1.1.2013 – 22.05.2013. Czyli do lokalnej ‚górki’ w czasie wzrostów na giełdzie w Japonii.

Wyniki (po przeliczeniu na PLN):

  • Black Rock Japan Small & Mid Cap Opportunities: 44,5%
  • ING Japonia: 42%
  • HSBC Japanese Equity: 26,1%
  • Schroder Japanese Equity: 24,8%
  • PKO Akcji Rynku Japońskiego: 22%

Widać wyraźne rozbieżności.

Dlaczego?

Różnice wynikają wprost z profilu funduszy i sposobu inwestowania.

PKO Akcji Rynku Japońskiego inwestuje w kilka zewnętrznych funduszy i jako fundusz funduszy ma także nieco większe koszty (w skali 6 miesięcy ma to niewielkie znaczenie – rzędu 2% na wyniku inwestycji). I mimo deklaracji bycia funduszem rynku japońskiego zarządzający 17% portfela ulokowali w ETF azjatycki z wyłączeniem Japonii …. Nie wnikałem w skład portfeli funduszy, w które inwestuje PKO – ale słabość wyniku jest pochodną słabości wyników funduszy wybranych do portfela.

Przeciwieństwem jest ING Japonia. Doskonały wynik nie jest, jak by się mogło wydawać, wynikiem wyjątkowych zdolności zarządzających w ING TFI. Ten fundusz 95% inwestycji wpłaca w … zagraniczny fundusz ING Invest Japan oraz … brak ryzyka walutowego w tym akurat funduszu (to głównie dlatego uzyskano takie a nie inne wyniki lepsze od konkurencji). Nie przeszkadza tu jak widać podwójna opłata za zarządzanie…

HSBC Japanese Equity – słaby w porównaniu do konkurencji wynik to wynik jednak słabszych decyzji inwestycyjnych. 126 spółek w portfelu i 94% zaangażowanie w akcje – daje duże możliwości. Ale też ryzyko niepowodzenia w doborze składu portfela. Główne sektory akcji w tym funduszu to dobra konsumpcyjne (24%), przemysł (18%) i finanse (15%).

Inny sposób inwestowania reprezentuje Black Rock Japan Small & Mid Cap Opportunities. To głownie spółki małe i średnie. Czyli o większym potencjale wzrostów, ale też i ryzyku większej zmienności. Podział sektorowy nieco inny niż w HSBC. Tutaj mamy dobra konsumpcyjne (22%), Finanse (18%) i informatyka (18%). Liczba spółek w portfelu – niewiele mniejsza niż w HSBC.

Ostatnim z analizowanych funduszy jest Schroder International Selection Fund Japanese Equity. Wyraźnie mniej pozycji w portfelu (90), bardzo wysokie zaangażowanie w akcje (98%) nie wystarczą, jeżeli dobór sektorów i spółek nie wpasuje się w sytuację na giełdzie. Tu inwestycja rozłożona jest na nieco inne sektory bez wyraźnych liderów: transport (14%), banki (12%), elektryka (10%), informacja i łączność (9%).

Ryzyko walutowe

Wyniki ‚słabszych’ funduszy w tym zestawieniu na poziomie około 24% nie oznaczają bardzo złych decyzji co do doboru spółek. W rzeczywistości fundusze te uzyskały wyniki niewiele gorsze niż indeks giełdy w Japonii. Niestety zadziałało tu ryzyko walutowe. Kurs jena w okresie 1.1.2013-22.05.2013 spadł o prawie 11%. Co ‚zbiło’ średnio wyniki tych funduszy z 35% na 25%.

To również oznacza, że fundusze-liderzy półrocznych zysków z giełdy japońskiej wypracowały na natywnym rynku zyski przekraczające 55% – po to aby po korekcie kursowej dać inwestorom w Polsce zyski ponad 40%.

 

UDOSTĘPNIJ

5 KOMENTARZE

    • Dziękuję za głos w dyskusji. W mojej ocenie koszty wejścia i wyjścia nie mają tu znaczenia (nie są wliczane w cenę funduszu). Różnica w opłacie za zarządzanie – w przypadku funduszy zagranicznych jest faktycznie niższa ale jest to różnica maksymalnie 1-2% w skali roku – i ma minimalny wpływ na wynik inwestycji – a szczególnie na wybór funduszy. Różnice w zyskach funduszy akcyjnych w skali roku bywają (tak jak tutaj) znacznie wyższe (tu nawet o 20%). Nigdy opłata za zarządzanie nie powinna być elementem doboru funduszu. Liczą się wyniki oraz to w jaki sposób inwestuje – i to te elementy miały wpływ na rozbieżności tych wyników.

      • Prosze w czasie wolnym przeliczyc inwestycje 100 tys Euro i uwzglednic wszystkie „oplaty” np. w okresie 3 letnim. Tylko w ten sposob mozna obliczyc rentownosc inwestycji. Moge zapewnic, ze porownanie bedzie wygladalo dziwnie i czesto nie ma zwiazku z wynikiem funduszy.

        • Kupując 100.000 EUR i sprzedając po 3 latach zysk z inwestycji będzie faktycznie nie związany z funduszami 🙂 Wynik to różnica kursu EUR w dniu zakupu i sprzedaży. Nie ma żadnych kosztów nabycia i sprzedaży waluty. Jest niestety Spread zmniejszający wynik z inwestycji.

        • Kurs EUR nie ma żadnego wpływu na fundusze akcji japońskich. W funduszach opłaty są wliczone w cenę – ale różnica między nimi to zaledwie 1-3% w skali roku:) Do liczenia rentowności inwestycji w funduszach bierze się pod uwagę wynik funduszu. I nie ma potrzeby doliczania w nim żadnych opłat – gdyż tych zwyczajnie nie ma.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here