Na reklamę pralki, która pierze bez wody i bez proszku do prania, nie zużywa prądu z pewnością zareagujemy co najwyżej śmiechem. A gdy poważna instytucja (np. TFI Pioneer, posiadające w ofercie najstarszy w Polsce fundusz inwestycyjnych) przedstawia wykresy ‚uśredniania ceny’ inwestorzy całkiem poważnie przyjmują to za pewnik… Mimo, iż to co pokazuje Pioneer na swojej nowej stronie zawiera merytoryczne poważne błędy. Zobaczmy…

Papier (lub strona internetowa) przyjmie wszystko

To stare powiedzenie sprawdza się doskonale (sprzedażowo) dla funduszy Pioneer. W końcu … informacje przygotowali eksperci. Cóż, śmiem wątpić. Co najwyżej: specjaliści od reklamy. Trudno uwierzyć, aby ktoś o podstawowej wiedzy o rynku funduszy inwestycyjnych (a tego można by oczekiwać od reprezentujących fundusze inwestycyjne Pioneer) mógł przygotować tak nieprawdopodobne (i powiedzmy wprost: bzdurne) obliczenia!

Jak widać można. Choć z drugiej strony nie ma się co dziwić. Na 1000 oglądających ‚efekt uśredniania ceny’ na stronie Pioneera być może jedna zauważy gdzie tkwi błąd, przekuty w ‚bajkę sprzedażową’. Czyli jak widać – publikowanie takich informacji po prostu opłaca się. Funduszom Pioneer.

Ale o co chodzi?

O przykład efektu uśredniania.Do obliczeń przykładowych użyto całkowicie nierealnych wartościliczbowych. Próbując za wszelką cenę pokazać, że  „2+2=22”.Na stronie z tym ‚wykresem’ nawet nie wysilono się na ‚drobny druczek’ o treści: dane teoretyczne, dobrane w taki sposób aby udowodnić, że działa uśrednianie ceny.

Matematycznie wszystko się zgadza

Ceny jednostek w kolejnych 6 miesiącach to: 20 zł, 10 zł, 12,5 zł, 10 zł i 10 zł, 20 zł. Inwestując po 200 zł miesięcznie w sumie inwestor nabywa 96 jednostek, i po 6 miesiącach, sprzedając je po cenie 20 zł zarabia 720 zł (zainwestował: 1200 zł, sprzedał za 1920 zł). A to już całkiem przyzwoity zysk: 60% w pół roku. Nieprawdaż?

Tyle, że to tylko odpowiednio dobrane dane…

Wszystko pięknie, dopóki do matematyki nie dodamy podstawowej wiedzy o funduszach inwestycyjnych. Zmiana (w skali miesiąca) ceny funduszu z 20 zł do 10 zł (spadek o 50%) lub wzrost z 10 zł to 20 zł (zysk 100% w miesiąc) można włożyć między bajki. I w takim świecie żyją prawdopodobnie rzesze pracowników Pioneera.

Nic dziwnego, że ‚symulacja’ daje doskonałe wyniki. Przy cenie 10 zł inwestor kupuje przecież 2 razy więcej jednostek funduszu niż przy cenie 20 zł. I wtedy o zyski 60% w skali pół roku nie trudno. Szkoda, że tylko na papierze.

Dla przypomnienia: dwa nagrania wideo

Czym jest uśrednianie ceny, i co z nim nie tak

[youtube 2sKRecs3RO4 590]

Kilka przykładów: jak pokazać, że uśrednianie działa odpowiednio manipulując liczbami

[youtube bnRsIrXadQA 590]

 A dlaczego kolejna nagana?

Marketingowcom z Pioneera dostało się już kilkukrotnie.

Ostatnio na moim drugim blogu: http://opiekuninwestora.blox.pl/2011/03/O-czym-zapomnieli-marketingowcy-z-Pioneera-czyli.html

 

 

 

 

 

UDOSTĘPNIJ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here