Archiwum

Copernicus Obligacji Korporacyjnych – spadek 1,7% co dalej?

Ósmego marca 2012 fundusz Copernicus Obligacji Korporacyjnych stracił nagle 1,7%. W historii krajowych funduszy inwestycyjnych z grupy niskiego ryzyka takich przypadków mieliśmy dosłownie kilka (kiedyś przygotuję osobne zestawienie). Pytanie, które pada ze strony inwestorów to: jak reagować w takich sytuacjach?

Odpowiedź wymaga choćby podstawowej analizy – inaczej postępujemy w przypadku funduszu obligacji skarbowych, inaczej funduszu obligacji korporacyjnych. Oczywiście – warto do tego dodać wnioski wynikające ze znajomości specyfiki tego typu funduszu. Ale przede wszystkim zbadania tego co się wydarzyło i trzeźwej oceny zastanej sytuacji.

Krótka historia funduszu

Od początku powstania (lipiec 2010) fundusz (do feralnego 8 marca) zarobił 14%, to daje 8,2% średniorocznie. Fundusz od dawna pojawiał się w czołówce rankingów funduszy obligacji – nie bez powodu – wyniki, które uzyskiwał były po prostu systematycznie na bardzo wysokim poziomie.

Co się wydarzyło na początku marca?

Dość dużą część portfela (5,8%) funduszu stanowiły obligacje Dolnośląskich Surowców Skalnych (DSS). W obawie przed upadłością spółki (duże zadłużenie) podjęto decyzję o sprzedaży obligacji DSS z 30% dyskontem (swoją drogą ciekawym wyzwaniem było prawdopodobnie znalezienie kupca).

Z informacji prasowych wynika, że obecność papierów DSS w portfelu ‚odstraszała’ nowych inwestorów (jak widać przy inwestycji w fundusz można analizować to w co inwestuje), a dodatkowe obawy przed zaksięgowaniem w straty całości oligacji w razie upadłości spółki DSS skłoniły Copernicus do sprzedaży tych papierów z dużym dyskontem.

Dlatego też natychmiast skutkowało to spadkiem wyceny o 1,7% (zamiast potencjalnie o 5,8% ).  Marcin Billewicz, prezes zarządu Copernicus Capital TFI i zarządzający funduszem dłużnych papierów korporacyjnych podkreśla, że lepiej zanotować teraz niewielką stratę, niż ryzykować duży spadek wartości jednostki funduszu. Media cytują także wypowiedzi prezesa wskazujące na pewne działania spółki DSS w ramach tej emisji obligacji, takie jak zmiana planu działania (prezentowanego w dokumencie informacyjnym emisji obligacji – firma z działalności wydobywczej przeniosła część działalności na budowę – tu: odcinka autostrady A2) oraz brak ustanowienia zabezpieczeń hipotecznych na emisji. W wywiadach prezes Billewicz podkreśla, że firma DSS nie jest jeszcze bankrutem – jest aktualnie po prostu źle zarządzana.

W trakcie Fund Forum 2012 (kilka dni temu) prezes Billewicz ponownie przedstawił te informacje uczestnikom wydarzenia. Czy tę sytuację traktować jako błąd inwestycyjny? Potknięcie? Czy też jako nieprzewidywalne zdarzenie losowe – to już pozostawiam inwestorom.

Po lekturze komunikatów prasowych, informacji ze spółki DSS, rozmów z Copernicus TFI osobiście traktuję to jako zdarzenie losowe, choć z lekkim wskazaniem na brak kontroli od samego początku nad np. realizacją zabezpieczeń czy też zmianą profilu działalności spółki, która nie była w końcu działaniem z dnia na dzień. Dodajmy, że Copernicus TFI poinformował (na forum konferencji Fund Forum) o założonej w sądzie sprawie (co w naszych warunkach prawnych i szybkości działania sądów w tego typu sprawach nie oznacza szybkiego rozwiązania).

Co spadek 1,7% oznacza dla przyszłych wyników funduszu?

W mojej ocenie nic nie zmienia. Znając przyczyny nagłego spadku nie można zakładać „że fundusz nadrobi” to w krótkim czasie. Zysk 2% jest do osiągnięcia w 2-3 miesiące. Reszta aktywów (tu powołuję się na wypowiedzi zarządzającego) jest ‚czysta’, i wyniki powinny utrzymać się na dotychczasowym poziomie.

Jeżeli prezes Billewicz (który, i tu taki zbieg okoliczności, przejął kilka dni temu stanowisko zarządzającego tym funduszem) utrzyma dodatkową politykę, i jednocześnie fundusze nie będzie za wszelką cenę zwiększał zysków w celu nadrobienia tej korekty w wynikach funduszu nic nie powinno się zmienić.

W przypadku nagłych spadków w tego typu funduszu, gdzie spadek (niezależnie od poziomu chwilowej korekty) jest absolutnie incydentalny i nie ma innych przesłanek wskazujących na poważniejsze problemy funduszu wzorcowym działaniem (jeżeli strategia danego inwestora zakłada inwestowanie w dalszym ciągu w fundusze z tej grupy) jest po prostu pozostawienie inwestycji (jeżeli dotychczasowe wyniki funduszu były dla inwestora odpowiednie). Porada dla nowych, potencjalnych inwestorów funduszy obligacji korporacyjnych – spadków wynikających z tego typu sytuacji losowych w tej grupie funduszy nie można traktować jako „korekty”, czy też „dobrego momentu na inwestycję”, kupowania „w dołku”. To nie giełda 🙂 tu liczą się kompetencje i systematyczność wyników.

Przez pewien czas (najbliższe kilka miesięcy) oceny funduszu, czy też wyniki (miesięczne, kwartalne) będą obciążone tym jednodniowym spadkiem wartości. To może wpływać na zainteresowanie (mniejsze) ze strony inwestorów.

Cóż, ja oczywiście życzę jak najlepszych wyników. Za kilka miesięcy sprawdzimy na ile fundusz zachował swoją dotychczasową jakość. Ja obstawiam utrzymanie wyników na dotychczasowym poziomie. A co na to czytelnicy?

O autorze

Remigiusz Stanisławek

Witaj, z tej strony Remigiusz. Od 2006 roku uczę jak świadomie korzystać z funduszy inwestycyjnych i produktów inwestycyjnych. Czasem opiszę jakąś aferę :) Fundusze to nie lokata. To inwestycja. A inwestycją trzeba zarządzać. Ale wystarczy odrobina podstawowej wiedzy aby skutecznie inwestować. Jeżeli Twoje pieniądze są dla Ciebie ważne – może warto poświęcić im nieco więcej czasu?

Zostaw komentarz

komentarze 4