Tematy bezpośrednio związane z kwietniowym ogłoszeniem upadłości spółki DSS (Dolnośląskie Surowce Skalne) wracają jak bumerang. Kilka dni temu wycena Idea Premium nagle wzrosła 0 1,2% w związku z przeszacowaniem wyceny obligacji DSS na plus (w związku ze zmianą rodzaju upadłości tej spółki). I pojawiło się pytanie:

[stextbox id=”info”]Czy inwestorzy, którzy sprzedali jednostki fundusz między 18 kwietnia a 10 lipca otrzymają zwrot części straty (przecież ten nagły wzrost spowodowany jest właśnie tym, że IDEA TFI musiała wtedy policzyć wartość obligacji jako 0 zł, a teraz sąd zmienił sposób upadłości)? Nie – nie otrzymają.[/stextbox]

Skąd całe to zamieszanie?

Całe zamieszanie na rynku funduszy inwestycyjnych dotyczy tak naprawdę zaskakujących spadków wycen funduszy niskiego ryzyka. Największy spadek zanotował fundusz IDEA Premium – ale też nie jest to jakaś katastrofa inwestycyjna. Fundusz z dnia na dzień stracił 3,3% – faktycznie bardzo dużo jak na tę grupę funduszy. A zamieszanie, które z pewnością będzie miało miejsce w związku z informacją, że inwestorzy nie otrzymają wyrównań, jeżeli jednostki funduszu wcześniej sprzedali w praktyce dotyczy tylko 1,2% wartości środków zainwestowanych w fundusz. To kwota 10.000 zł, gdy inwestor miał zgromadzone tam 1 milion złotych. Oczywiście poprzedni spadek 3% jest bardzo bolesny i absolutnie zaskakujący (jak na tę grupę funduszy) – ale nic na to nie da się poradzić.

Pojawi się wiele komentarzy, że fundusze obligacji korporacyjnych są ‚be’, jak mogły dopuścić do takich spadków i że na pewno lepiej już wybrać fundusze obligacji skarbowych. Od strony praktyka rynku funduszy powiem: to całkiem błędna analiza.

W 20 letniej historii fundusze z grupy gotówkowych (ich przykładem jest IDEA Premium) bardzo rzadko notowały chwilowe spadki powyżej 1%. Fundusze obligacji skarbowych (krajowe) mają znacznie większą zmienność a chwilowe korekty notowań rzędu 2% nie są czymś bardzo wyjątkowym.

Ponownie powtórzę – nawet w grupie funduszy niskiego ryzyka warto inwestycjami zarządzać i od czasu do czasu zmieniać fundusze. O jednym z nich kilka słów (UniKorona Pieniężny) napiszę po południu.

Komunikat IDEA TFI z 10 lipca 2012

10 lipca 2012 IDEA TFI w komunikacie tłumaczy przyczyny wzrostu ceny jednostki o 1,2%.Jest to element zmiany statusu upadłości firmy DSS a tym samym szans na odzyskanie części środków w formie wykupienia obligacji.Pierwszy z 4 etapów to właśnie zmiana statusu upadłości. I już ten fakt spowodował, że wartość obligacji została wyliczona na poziomie 28% wartości nominalnej. Otwiera to także szanse na kolejne korekty poziomu wycen obligacji (a tym samym wycen funduszu).

Ale wróćmy do zwrotu środków – a raczej braku takiego ruchu ze strony funduszu

Rozmawiałem z przedstawicielami IDEA TFI i uzyskałem potwierdzenie, że nie ma możliwości dokonania takiego wyrównania dla inwestorów, którzy ten fundusz wcześniej sprzedali. IDEA TFI obiecało dostarczyć opracowania prawników tłumaczące taką decyzję.

Po dłuższym zastanowieniu przyznaję takiemu podejściu rację. Zmiana wycen to wynik sytuacji rynkowej a nie błędu w obliczeniu wyceny jednostki. Dokładnie taką samą korektę na plus (proporcjonalnie) zanotował 10 lipca fundusz Idea Obligacji (+0,3%) czy też fundusz Idea Stabilnego Wzrostu (wzrost ceny jednostki w dniu 10.07 o 0,9%).

Czyli inwestorzy w Idea Stabilnego wzrostu także mogą czuć się ‚poszkodowani’ o kolejne 0,9%? Niby tak – ale akurat w funduszu Stabilnego Wzrostu jego zmienność jest znacznie większa. Od 10.07 do 17.07 fundusz ten stracił 5,6% (bynajmniej nie z powodu kolejnych upadłości – taka jest po prostu specyfika tego funduszu jako fundusz stabilnego wzrostu). Tu korekty związane z obligacjami DSS na plus są po prostu niezauważalne.

Podobnych sytuacji (ale na minimalną skalę – wpływającą na wyceny funduszy na poziomie 0,1-0,2% z pewnością można by poszukiwać). Jedyna różnica w przypadku IDEA Premium to poziom zaangażowania w te obligacje. Korektą 0,1% nikt się nie przejmuje. Ale już 3% robi różnicę. Ale w mojej ocenie nie może robić różnicy co do zasad postępowania ew rekompensaty dla dotychczasowych inwestorów.

Poziom zaangażowania IDEA Premium w obligacje DSS jest tym bardziej groźny – im więcej środków inwestorzy będą chcieli z funduszu wycofać. Aby zrealizować wypłaty fundusz musi sprzedać cześć posiadanych obligacji – mało prawdopodobne aby ktoś chciał odkupić akurat obligacje DSS. Tym samym procentowy udział tych obligacji w portfelu wzrasta.

Czy na korekcie na plus skorzystają inwestorzy, którzy nabyli ten fundusz po 17 kwietnia? Tak. Ale to trochę tak jak zakupić fundusz akcji tureckich w lokalnym dołku.

 

UDOSTĘPNIJ

10 KOMENTARZE

  1. Z niecierpliwoscia czekam na opinie prawna TFI i mam andzieje, ze zgodnie z obietnica Pan ja zamiesci.
     
    I nie zgadzam sie z Panem – jest to korekta wyceny [jak pisze sama Idea i jak bylo to tez dla Pana oczywiste do czasu, gdy TFI oglosil, ze nie zamierze korygowac]  a nie po prostu wzrost wartosci rynkowej.
     
     
    [Nb 1,2% od miliona to nie 10.000 zl ale 12.000. A od nizszej kwoty, dla przykladu 😉 – nieco ponad 200.000, to kolo 2,5 tys. PLN. „Tylko”? Zatem z checia podam konto i moze Pan przeleje tam ta niewiele warta kwote :).
     
    I tu natychmiast widzimy roznice w wartosci miedzy kwota o jakiej sie ‚tylko’ pisze a kwota, jaka mamy -lub nie- na koncie, nieprawdaz?]

    • Korekta wyceny – w znaczeniu potocznym to nagła zmiana wyceny. W górę / w dół. Natomiast od strony formalnej korekta to zmiana poprzedniej wyceny na poprawną. Były takie przypadki w przeszłości (sam kiedyś dostałem zwrot środków przekazem bankowym). To sytuacja, gdzie fundusz opublikował na dzień np. 10.01 wycenę 12,54, a potem okazało się, że przy wyliczaniu popełniono błąd – i poprawna wycena to 12,55. Takie rzeczy dzieją się. I to często.

      Każda strata jest dotkliwa dla inwestora – szczególnie gdy np. sytuacja taka odbiega od tego co przedstawiano w banku kupując fundusz. Kwota 2.500 zł czy 12.000 nie jest sama w sobie mała. To dość duże kwoty – ale – nadal niewielkie w porównaniu do inwestowanego kapitału (ciągle to 1%). Często większe kwoty (W formie prowizji) inwestorzy bez zastanowienia płacą kupując fundusz w okienku bankowym: http://opiekuninwestora.blox.pl/2011/11/U-producenta-najdrozej-Czyli-gdzie-nie-kupowac.html zamiast oszczędzić te pieniądze kupując fundusz tak gdzie opłat nie ma: http://opiekuninwestora.blox.pl/2011/11/Tego-nie-dowiesz-sie-od-sprzedawcy-Czyli-gdzie.html

      Dlatego podtrzymuję: 1% wartości kapitału przy inwestowaniu na rynku funduszy nie jest znaczący – tyle dobre fundusze z tej grupy zarabiają czasem w skali miesiąca. Inwestowanie zawsze wiąże się z ryzykiem – i wymaga poświęcenia na to czasu. Wahania funduszy niskiego ryzyka występują, w przypadku funduszy obligacji w portalu wzorcowym progiem poniżej którego nie warto reagować to 2%. Tym samym niezależnie od kwoty zainwestowane w fundusz 1% to 1%. A 3% to 3%. Kwotowo może to być istotne, każda strata jest dotkliwa – ale tu każdy inwestor musi spojrzeć w przeszłość i odpowiedzieć na pytanie – czy podejmując decyzję o wyborze funduszu znał dokładnie zasady działania tego rynku, czy też być może sprzedawca w okienku bankowym zapewniał, że fundusz nigdy nie może stracić?

      Choć dyskusja w zasadzie toczy się o spadek o 3,3% z kwietnia b.r. i to jest już duża korekta (i na pewno dotkliwa) – ale nadal uważam, że nie jest to tragedia inwestycyjna. Taką mieliśmy kilka late temu w przypadku funduszy DWS. Na rynku f. akcji zmienność rzędu 2% jest na porządku dziennym. A fundusze niskiego ryzyka – nimi też należy zarządzać – i reagować gdy zmienia się ich jakość zarządzania. Stąd przez długi czas fundusz Premium można było inwestować – ale od jakiegoś czasu jego wyniki mocno (pomijając nawet korekty wycen (słowo: korekta użyte jako opis nagłej zmiany cen) odstają od wyników innych funduszy z tej grupy. Fundusz z czołówki tej grupy w ostatnim miesiącu potrafiły zarobić ponad 1%. Polecam nagranie (bezpłatne) webinaru, który prowadziłem dla korzystających z Opiekuna Inwestora w czerwcu: tam dokładnie omawiałem w jaki sposób postępować aby decyzje oparte były o fakty i emocje:
      http://www.opiekuninwestora.tv/fundusze-inwestycyjne-2012-06-05/

    • Przy okazji warto przypomnieć sobie co miało miejsce w 2009 w przypadku nagłych spadków (znacznie, znacznie większych niż te Idea Premium) funduszy DWS
      Wtedy fundusz zastosował ciekawe rozwiązane:i (cytat za portalem tfi: http://tfi.pl/1747,dws-zmienia-wyceny.html)

      Korekta dotyczy funduszy DWS Płynna Lokata Plus FIO, DWS Płynna Lokata FIO oraz DWS Dłużnych Papierów Wartościowych FIO. Jak tłumaczą przedstawiciele TFI, korekta jest próbą rozwiązania problemów związanych z posiadaniem dwóch obligacji strukturyzowanych Eirles Three Ltd i Earls Eight Ltd, które na przełomie lutego i marca spowodowały kilkudniowe zawieszenie wycen aktywów i skokowe spadki wycen jednostek uczestnictwa. 3 marca 2009 jednostki wskazanych wcześniej produktów straciły odpowiednio: -12,3%, -3,7% oraz -3,4%.

      Ogłoszona zmiana wycen jest swoistym ?zabiegiem technicznym? w wyniku którego spadek wartości jednostki został rozłożony w czasie. Korekta może mieć istotne znaczenie dla tych klientów, którzy dokonywali operacji między 19 września 2008 a 2 marca 2009. Klientom, którzy w tym czasie umorzyli jednostki, została wypłacona wyższa kwota, natomiast ci, którzy w tym czasie nabyli jednostki dostali ich w sumie mniej

      • Tu nasuwa się jeszcze dodatkowe pytanie: dlaczego Idea skorygowała wycenę 10 lipca, jeśli decyzja sądu miała miejsce tydzień wcześniej? Nie zdziwiłbym się, gdyby te kilka dni były potrzebne na zebranie kaski wśród przyjaciół-i-krewnych-królika oraz nabycie przez nich jednostek. Jak ktoś już gdzieś słusznie napisał, to maszynka do zrobienia czystego zysku bez ryzyka.  Dlaczego najpierw odpisali do 0%, a potem do 28% i z czego taka akurat kwota wynika?
         
        Ja inwestuję od niedawna i na razie popłynąłem tak na Idei, jak i na Unikoronie. I dziękuję, przechodzę na lokaty, jak zresztą wielu Polaków.
        Nie mam zamiaru za kilka % rocznie się zastanawiać co upadnie następnie, kto postanowi wspomóc bankruta moimi oszczędnościami i ile mnie to będzie kosztować. Oszczędzam na swoje mieszkanie a nie chłopczyków-finansistów i niech się bawią beze mnie. 
         
        Nb nie napinałbym się tak o te zwroty, bo IMHO zarobić mieli szansę ci którzy mieli zarobić, tj. ci którzy kupili i wyszli z jednostek z precyzja snajpera. W ciągu ostatnich 3 dni Idea Premium spadła o jakieś 0,5%, a do końca zamrażarki jeszcze trochę brakuje. Ja osobiście widzę kierunek jeden, i kiedy szara masa będzie miała szansę wyjść z transakcji cena będzie odpowiednio niższa. Poczekamy, zobaczymy.
        Zresztą ci umoczenia w Premium i tak mają szczęście, bo inny fundusz Ideowy – tylko nie pamiętam czy Ochrony Kapitału czy Stabilnego Wzrostu, hue hue hue  -spadł o ponad 10% jednego dnia.
         

        • Nie wpadajmy w typowo polski ton pesymizmu i poszukiwania wszędzie przekrętów i spójrzmy na sprawę realnie:

          1. Nie wyobrażam sobie, aby którykolwiek z zarządzających nawet w stanie niepoczytalności robił wśród krewnych i znajomych zrzutkę aby jednorazowo zarobić 1,2% 🙂 … Zysk mizerny, a ryzyko dość poważne

          2. Proszę zobaczyć jaki był efekt ‚działania w oparciu o emocje’ w przypadku korekty Copernicus Obligacji Korporacyjnych:
          Sytuację i chłodną analizę publikowałem tutaj: http://blog.opiekuninwestora.pl/copernicus-obligacji-korporacyjnych-spadek-17-co-dalej/
          I jaki był ostateczny efekt (końcówka artykułu na tej stronie: http://blog.opiekuninwestora.pl/wyplacaja-z-idea-premium/)

          3. Dokładnie to samo w przypadku UniKorona Pieniężny.
          Wypłacając pieniądze w oparciu o emocje i przenoszenie na lokaty dało zarobić znacznie mniej niż pozostanie w tym samym czasie ‚paskudne fundusze’. Ale z monitorowaniem – gdyby tylko jakość wyników spadła rozsądnym działaniem byłaby zmiana.

          Na rynku funduszy takie sytuacje (przy funduszach niskiego ryzyka) zdarzają się wyjątkowo – warto to wiedzieć. I trzeba się z tym pogodzić – to inwestowanie a nie wpłacanie.

          Część osób zapewne uzna że to wszystko złodzieje i przejść na lokaty. Ale to najczęściej wynika z nieprzygotowania do rozpoczęcia takiej inwestycji, często wynikającego z wprowadzenia w błąd przez sprzedawców funduszy znacznie (dla ułatwienia sprzedaży) upraszczających temat.

          Wycofanie to jedno z rozwiązań. Inne – zacząć inwestować a nie wpłacać. Nawet funduszami niskiego ryzyka warto zarządzać – trzeba zainwestować odrobinę czasu (w końcu to nasze pieniądze i to im się chyba należy) i czasem odrobinę gotówki na zdobycie wiedzy. Fundusze naprawdę nie są jakoś specjalnie skomplikowane – można stosować bezpieczne strategie gdzie zarabianie ponad lokatę nie jest jakimś wielkim wyczynem. Ale trzeba mieć świadomość że inwestowanie to ryzyko. Trzeba tylko je dokładnie zrozumieć, gdy je zrozumiemy to można je monitorować i nim zarządzać. To wszystko.

          Często odpowiedź jest: nie dziękuję, to za trudne, nie da się. Zawsze można to dodatkowo uzasadnić złodziejstwem, przekrętami. Tylko … po co?

          • 1. 1,2% w jeden tydzień to wynik znakomity, w tym przypadku przy zerowym ryzyku.
            Chyba, że ma Pan na myśli ryzyko utraty reputacji [hue hue hue] czy ew. interwencji KNF [no, tu żeśmy się dopiero pośmialiśmy.].
            2. Unikorona Pieniężny? Ten TFI do dziś nie był łaskaw powiedzieć klientom w jakim % konkretnie dokonał odpisu z tytułu obligacji PBG ani ile ich posiada. Spawa nie jest jeszcze zakończona i dopiero zobaczymy, czy na -2,34% się skończy.
            I to tylko z tego tytułu, a nikt nie powiedział że fala bankructw jest już za nami i nie będzie dalszych niespodzianek
             
            3. Copernicusa Obligacji nie miałem, nie mam i mnie on nie interesuje. Musiałbym zapłacić prowizję za wejście, co dla mnie oznacza mała atrakcyjność. Przy jego wynikach zyskuję rocznie więcej na lokacie przy niższym ryzyku.
            I na zakończenie: z rankingu funduszy pieniężnych [a te mnie obecnie interesują] dwa [BPS i Opera] uzyskaly wyniki lepsze niż dostanę na lokacie. żadnego z nich nie ma w mbanku i po zapłącie prowizji  wynik staje się niekorzystny. To nie widzę powodu inwestować z produkt dający najprawdopodobniej niższą stopę zwrotu i obarczony wyższym ryzykiem.
            Jak ktoś lubi pogrywać w akcji czy obligacje – proszę bardzo, ja mam konkretny cel do osiągnięcia i nie będę ryzykował oszczędności z nadzieją, ze za kilka lat „odrobią straty” [czytaj: nominalnie wrócą do punktu wyjścia, przy niższej wartości realnej kapitału].
            Żeby wybrać lokatę naprawdę nie trzeba być leniwym czy się nie znać. Czasem można po prostu wybrać lokatę :).
             

  2. Witam,
     
    Ja, co prawda w ramach polisy Aegon, ale tak czy inaczej, zleciłem odkup 12 lipca. Zrealizowane zostało 16 lipca, więc pewnie rano przed ogłoszeniem zawieszenia. Wygląda na to, że trafiłem w moment, kiedy odkupować można było.
     
    W każdym razie- czy uważa Pan, że ten nagły spadek tego funduszu powinien być brany pod uwagę w Opiekunie Zysku?
    Bo ma prawie -20% ale następny fundusz już ma bardzo niską stratę. No chyba, że będzie tak, że ewentualne spadki będą równomierne i dwa najgorsze fundusze będą miały podobne wyniki.

    • Absolutnie nie. W czwartek dokładnie tłumaczyłem to na szkoleniu dedykowanym dla korzystających z abonamentu profesjonalnego w Opiekunie Inwestora (w tym abonamencie dostępne są dodatkowe spotkania online). Po to w strategii monitorujemy dwa najgorsze fundusze, aby wpadka jednego nie powodowała wysłania informacji o zmianie sposobu inwestowania według tej strategii. Spadek Idea Akcji to nie jest wynik sytuacji na rynkach finansowych tylko czegoś całkowicie innego.

      Oczywiście gdyby dziś dwa fundusze akcji miały problemy i nagle zanotowały tak duże straty – wtedy oczywiście portal alarm by wygenerował. Ale natychmiast( jak za każdym razem) zorganizowalibyśmy konferencję online dla abonentów (dostępna dla wersji abonamentu Standard i Profesjonalny) gdzie dokładnie tłumaczę czy warto działać tak jak mówi strategia, czy też można zastosować inne techniki inwestowania.

      • I dodatkowo (to komentarz ogólny, nie dotyczący poprzedniego pytania)

        Czytelnikom chciałbym przypomnieć, że automatyczna strategia (jakakolwiek) jest tylko podstawą do podejmowania decyzji. Ale chcąc zarabiać znacznie więcej niż ‚czysta’, stosowana bez żadnego zastanowienia strategia (co nie jest złe, strategia tak stosowana zarabiała i tak znacznie więcej niż fundusze akcji) nie jest rozwiązaniem najlepszym z możliwych. Wystarczy odrobina chęci i zaangażowania aby zarabiać po prostu znacznie więcej.

        To tak jak z jazdą po autostradzie.
        Niby można 140 km/h, ale … jeżeli mamy środek zimy, i nagłe silne opady śniegu to przecież nie jedziemy ‚według strategii’ 140 km/h tylko wolniej. Dlaczego? Ponieważ mamy trochę wiedzy i doświadczenia, że w takich warunkach to mało rozsądne.

        A w inwestowaniu
        Często z góry zakładamy, że to strasznie skomplikowane, nie mamy często doświadczeń, o wiedzę trudno (najczęściej jest to tylko wiedza marketingowa). Użytkownicy portalu pamiętają co sugerowałem w ostatnim roku po każdej zmianie sposobu inwestowania – i jak czasem wynik takiego inwestowania różnił się od stosowania na sztywno strategii.

        Jesteśmy prawdopodobnie jedynym portalem (takich wysyłających gotowe ‚sygnały’ pojawia się coraz więcej), który wyraźnie podkreśla – do gotowej strategii wystarczy dodać trochę dodatkowej wiedzy, wykorzystać dodatkowe narzędzia, które oferuje portal i po prostu zarabiać znacznie więcej niż gotowe strategie. Marketingowo oczywiście można pokazać, że strategia A ma wyniki lepsze niż stategia B. W rzeczywistości czasem tak, a czasem nie. Żadna strategia nie będzie mieć lepszych wyników niż inwestor, który mając więcej wiedzy dodał tę wiedzę do strategii i wykorzystywał także inne możliwości, które oferuje rynek funduszy. Mając więcej wiedzy (to nie giełda, tu nie trzeba być ekspertem i pasjonować się matematyką) można znacznie lepiej rozumieć ryzyko w poszczególnych grupach funduszy ale też w poszczególnych funduszach, a znając i rozumiejąc to ryzyko można je monitorować – chociażby przez najprostsze funkcje jak Kroczący Stop Loss – to klucz do sukcesu w inwestowaniu.

        Co nie znaczy, że nie warto korzystać z gotowych strategii. Warto. Ale wcześniej czy później warto dokonać własnej kalkulacji – czy koszt dodatkowego czasu (kilka godzin na początku a potem pół godziny w miesiącu) wart jest wyraźnie większych zysków?

  3. sęk w tym jakie obligacje ma Idea Premium czy Idea Obligacji.

    Cytat z http://www.polandsecurities.com

    Kolejna informacja dla uczestników funduszy Idea TFI

    Cytujemy weekendowe wydanie Puls Biznesu, w artykule pt. „Alterco na krawędzi” przeczytamy:

    „Fundusze w opałach”
    Gros zadłużenia Alterco stanowią obligacje, które obejmowały m.in. TFI. Z danych na koniec 2011 r. wynika, że poza AgioFunds papiery Alterco miały też Idea TFI (10,7 mln zł) i Pioneer Pekao TFI (20 mln zł). Warto jednak pamiętać, że tylko w I kwartale 2012 r. zobowiązania z tytułu obligacji wzrosły o kolejne 50 mln zł.”
    Link do artykułu Alterco na krawędzi

    Co ciekawe Alterco to spółka, która całkiem niedawno posiadała akcje …Sky Club. Jeszcze bardziej interesująca jest transakcja – zwana przez spółkę „porozumienie w sprawie dokonania rozliczenia” w rezultacie której prawa własności akcji i udziałów w wielu spółkach zostają przeniesione z Alterco na Projekt Jankowo Sp. z o. o.
    Owa transakcja opisana jest w raporcie bieżącym.
    Skoro pojawiły się wnioski o ogłoszenie upadłości Alterco, to w sytuacji gdy sąd przychyli się do jednego z takich wniosków i Alterco zostanie postawione w stan upadłości wówczas transakcja „porozumienie w sprawie dokonania rozliczenia”, gdzie jeden z wierzycieli Alterco jest spłacany świadczeniem niepieniężnym w postaci akcji i udziałów w różnych spółkach posiadanych przez Alterco, może zostać cofnięta przez syndyka.
    linki na http://www.polandsecurities.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here