W królestwie króla Inwestura – po 5 latach…

Raport Inwesturskich Banków Minęło 5 lat. Życie w królestwie toczyło się spokojnie. Największym problemem, który spotkał mieszkańców było trochę deszczowe lato w trzecim roku. A poza tym sielanka…Rycerz Sprytul doskonalił sztukę władania mieczem, Cieśla Konkretus powoli przebranżawiał swój mały biznes. Zamiast dachów zaczął specjalizować się wsparciem w budowie statków. Mieszkańcy pracowali, zarabiali i wydawali swoje pieniądze.

Wbrew przewidywaniom czytelników bloga (jeden z komentarzy) w tym czasie to właśnie wróżka Exfolituria najbardziej ucierpiała finansowo. Przeczytaj dlaczego…

Ale rozwiążmy zagadkę – na początek fakty

W „Dzienniku Królewskim” ukazało się podsumowanie ostatnich 5 lat w lokalnej bankowości. Opublikowano raport z podsumowaniem oprocentowania lokat w 5 bankach.

Całe królestwo czekało na ten raport. W końcu to właśnie tego dnia można wypłacać pieniądze zainwestowanie pięć lat temu w ramach akcji reklamowej (o której można przeczytać tutaj).

Przypomnijmy – znając oprocentowanie na Rok 2010 można było podpisać „lojalkę” z dowolnym z banków na to aby przez 5 lat odnawiać lokaty w tym samym banku – w zamian co roku otrzymywano o 1% wyższe oprocentowanie od tego rynkowego.

Bank: A B C D E
2010 11% 13% 7% 10% 8%
2011 11% 7% 5% 15% 7%
2012 6% 8% 7% 10% 5%
2013 14% 10% 8% 10% 7%
2014 14% 16% 8% 16% 20%
Razem
69,7% 66,6% 40,2%
77,6%
55,8%

Uwaga! Tabela zawiera oprocentowanie „promocyjne” – czyli już to powiększone o jeden procent. Osoby, które nie skorzystały z promocji mogły wpłacać co roku pieniądze, ale z oprocentowaniem o 1% niższym (taką tabelkę pokazałem w poprzednim wpisie tej historii).

Jak reagowali mieszkańcy królestwa

Po kolei:

  • Król – ten nie musi się martwić o pieniądze :)
  • Nieliczni mieszkańcy, którzy wybrali bank A, C lub E - widząc wyniki innych banków nie są bardzo zadowoleni.
  • Większość mieszkańców wybrała Bank B - cóż, nie są bardzo zadowoleni. Trzeci w rankingu wynik. A miało być tak dobrze :)
  • Rycerz Sprytul – mógł wykrzyknąć „Yes, yes, yes!!!”. To co przepowiedziała wróżka się sprawdziło. Kochana szklana kula! Jego zysk był o 8% lepszy niż drugiego banku w rankingu. 77,6% zamiast 69%. A niektórzy zarobili tylko 55%.
  • A tymczasem cieśla Konkretus grzał stopy przy kominku z uśmiechem na ustach. Wiedział, że zaraz do drzwi zapuka Sprytul…

Przychodzi Sprytul do Konkretusa

W końcu mieszkali po sąsiedzku. Sprytul nie słyszał żadnego entuzjazmu zza ściany. I chcąc pocieszyć sąsiada (w końcu biedaczek wcale nie wybrał najlepszej ofery) w rękach niósł na pocieszenie butelkę Suktinisa – Midaus Nektaras (prywatnie polecam, to wspaniały 50% litewski nektar miodowy).

Ale Konkretus wydawał się być jakiś bardzo uradowany. „Hmm, zawsze potrafił znaleźć jakiś plus w każdej porażce” pomyślał Sprytul.

- Ile zarobiłeś – zapytał Konkretus.
- Wiesz, wróżka miała rację. Bank D okazał się najlepszym wyborem. Zarobiłem najwięcej ze wszystkich, całe 77,6%
- odpowiedział Sprytul
- Cieszę się - odpowiedział Konretus
- A Tobie jak poszło - nie mógł się doczekać odpowiedzi Sprytul
- Oj, nienajgorzej - dawkował emocje Konkretus – dokładnie 87,1%.

Tu Sprytul przysiadł. - Ale jak to?.

Konkretus poklepał kumpla po ramieniu – Napijmy się. Wszystko Ci wyjaśnię.

Tajemnica Konkretusa

Oto co zrobił Konkretus. Po prostu co roku wybierał ofertę tego Banku na dany rok, która była najlepsza. Żadnych sentymentów. Nie dał się skusić na dodatkowy procent.

Oto w jakie lokaty inwestował rok po roku:

  • rok 1 – bank B – oprocentowanie 12%
  • rok 2 – bank D – oprocentowanie 14%
  • rok 3 – bank D – oprocentowanie 9%
  • rok 4 – bank A – oprocentowanie 13%
  • rok 5 – bank E – oprocentowanie 19%

Wynik końcowy to zysk 87,1%. O 10% lepszy niż najlepszego z pojedynczych banków.

Wynik = (1+0,12) * (1+0,14) * (1+0,9) * (1+0,13) * (1+0,19) – 1 = 0,871 = 87,1%

A co z wróżką?

Oj, Exfolituria nie mogła być zadowolona. Po tym jak Konkretus zaczął opowiadać o swoim sposobie na inwestowanie – popyt na usługi przewidywania dalszej przyszłości zmalał praktycznie do zera.

Po prostu mieszkańcy zaczęli stosować tę prostą zasadę – systematycznie starali się wybierać tę najlepszą lokatę, zamiast wierzyć, że bank, który dziś jest najlepszy – będzie najlepszy w każdym roku.

Zaczęła zastanawiać się nad zmianą profesji. Myślę, że za jakiś czas wrócimy do tego królestwa i zbadamy czym się obecnie zajmuje…

Co to ma wspólnego z funduszami?

No właśnie. Historia może się podobać. Może się nie podobać. Ale ma pokazać, że jest możliwe uzyskanie wyników lepszych od „najlepszego” lub przynajmniej zbliżonych do najlepszych.

Korzystając po prostu z faktu, że nie ma takiej możliwości aby któryś z funduszy był przez lata zawsze najlepszy.

Stawiam tutaj tezę:

„Starając się systematycznie (co miesiąc, dwa, trzy) inwestować w dwa fundusze, które oceniamy jako na ten moment najlepsze mamy szansę zbliżyć się do wyniku najlepszego funduszu lub nawet uzyskać wynik lepszy.”

Komentarz teoretyczny

Nigdy nie uda się wskazać, który fundusz będzie w tym najbliższym okresie najlepszy.

Ale bazując np. na ocenach naszego portalu (pozwalają wskazać fundusz, który systematycznie i w ostatnim okresie uzyskiwał najlepsze wyniki) – polecam darmowy raport „Wyniki czy statystyki? Jak Opiekun Inwestora ocenia fundusze” - dostępny po darmowej rejestracji w portalu gdzie bardzo dokładnie na konkretnym przykładzie pokazujemy działanie tego sposobu doboru funduszy.

W ten sposób mamy dużą szansę wybrać fundusze z górnej połowy „stawki”.

Wyniki funduszy np. akcji w długim okresie potrafią bardzo się różnić. Jeden fundusz może zarobić ponad 400% w 10 lat. Podczas gdy inny ledwie 30% w 10 lat. Oba to fundusze akcji. Polskich.

Fundusz najlepszy teraz nie musi być najlepszy w przyszłości.

  • 10 lat temu (dane na dzień 13.08.1999) bardzo dobre wyniki za poprzedni rok uzyskał fundusz DWS Akcji (44%), podczas gdy drugi w kolejności fundusz (Arka Akcji) miał połowę mniej: 23%.
  • Po 10 latach wynik funduszu DWS Akcji to +87%.
  • Najlepszy z funduszy akcyjnych w tym okresie (UniKorona) zarobił +233%.
  • Na dodatek … najgorszy z funduszy pieniężnych w tym okresie zarobił … + 97,2%.

Dlaczego wybierać dwa fundusze?

  • Po pierwsze - aby zwiększyć skuteczność. Wybierając jeden mamy ryzyko dokonania nieudanego wyboru.
  • Po drugie - aby posiadać dwa a nie więcej funduszy. Dlaczego nie więcej? Ponieważ inwestując w więcej funduszy zaniżamy nasz wynik inwestowania do średniej. A zasada dokonywania zmian

Można reklamować, że nasz fundusz będzie zarabiał najwięcej.

Być może. Ale po pierwsze to tylko obietnica. A po drugie – zawsze mogą pojawić się „te gorsze lata, kwartały”, w których warto inwestować w inne fundusze. W ten sposób możemy uzyskać wynik nawet lepszy niż ten reklamowany najlepszy.

A jak to wygląda w praktyce?

Pokażę to na konkretnych przykładach w najbliższych wpisach. W oparciu o rzeczywiste wyniki funduszy.

Może Cię także zainteresować...:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

13 komentarze do W królestwie króla Inwestura – po 5 latach…

  1. Andrzej pisze:

    A czy nie jest tak, że przy częstej zmianie funduszy płaci się wyższe procenty za umorzenie jednostek? Bez opłat to bodaj tylko w obrębie jednej „rodziny” oferenta można dokonywać zmian.

  2. Michał pisze:

    Dziękuję za odpowiedź. Teraz wszystko jest jasne. Tabelka nie wzięła się z konkretnych obliczeń (poza ostatecznym wynikiem). Po prostu została wymyślona. A co do wiązania się na wiele lat, to sprawa jest przecież oczywista :-)

  3. Remigiusz pisze:

    Wynik po kilku latach w banku to efekt procentu składanego, który tutaj występuje.

    W banku D z wpłaconego 1000 zł zysk 10% w pierwszym roku daje 100 zł.
    Czyli razem 1100.

    W kolejnym roku zarabiamy 15%. Ale od 1100 zł (czyli od tego co wpłaciliśmy plus wypracowanego zysku). 15% z kwoty 1100 zł to 165. Razem mamy 1265 zł. I od tej kwoty w 3-im roku zarabiamy 10%. Itd.

  4. Remigiusz pisze:

    To baśniowe oprocentowanie z baśniowej krainy. Nie jest oparte o żadne dane rzeczywiste. Choć obrazujące rzeczywistość.

    Tak jak w obecnym, znanym nam świecie. Nie ma reguły, że rok w rok mamy coraz wyższe oprocentowanie. Każdy bank sam ustala wysokość oprocentowania lokat bankowych. W jednym roku najwyższe ma POlbank, w innym PKO a jeszcze innym dobrze było lokować pieniądze na lokacie w Lukas Banku.

    Cel tej analizy jest następujący – nie warto „wiązać” się z jednym bankiem na lata. Dokładnie to samo dotyczy funduszy inwestycyjnych. Nie warto wiązać się z jedną firmą na długo.

    Dotyczy to także Parasoli – nie warto trzymać się na siłę jednego parasola. Także parasole (funduszowe) warto co jakiś czas zmieniać.

  5. Michał pisze:

    A czy ja mógłbym prosić o wyjaśnienie skąd się wzięła ta tabelka oprocentowania rok po roku w każdym banku? Albo źle rozumiem jak działa zwiększanie oprocentowania w każdym banku albo ta tabelka jest zupełnie bez sensu. Pewnie to pierwsze, ale dlatego proszę o wyjaśnienia.

  6. Remigiusz pisze:

    Dokładnie tak. W funduszach w żaden sposób nie możemy przewidzieć przyszłych zysków. Natomiast widać (choćby w naszych raportach) jak duża jest rozbieżność między funduszami najlepszymi a najgorszymi w długim (np. 10 letnim okresie).

    Najlepsze fundusze zarabiały ponad 200% w 10 lat, podczas gdy najgorsze ledwie 30%…

    Celem artykułu było pokazanie, jak bardzo mylne jest założenie inwestowania w „jeden najlepszy fundusz”. Nie mając „wróżki” możemy wskazać ten lepszy (mając dużo szczęścia) lub ten gorszy – mając szczęścia mniej.

    Historia pokazuje, że dokonując systematycznie (np. co miesiąc, kwartał) zmian funduszy akcyjnych na inne akcyjne (pomijając możliwość przenoszenia pieniędzy do innych rodzajów funduszy) uzyskany wynik będzie często bliski temu najlepszemu, daleki od najgorszego, a czasem nawet lepszy niż najlepszego.

    Ważną sprawą jest tutaj wybór funduszu. Ponieważ nie wiemy, który będzie najlepszy – powinniśmy wybrać ten, który był lepszy od innych ale nie sprawdzając wyniki na jakiś pojedynszy dzień np. na miesiąc, rok wstecz. Ale taki, który uzyskiwał systematycznie lepsze wyniki od innych w podobnym okresie czasu. Tego typu oceny dostarczamy w portalu – można to przetestować bez żadnych opłat po rejestracji (udostępniamy na żywo oceny dla pewnej grupy funduszy).

  7. Lestek pisze:

    Różnica między bankami a funduszami jest taka, że w tej bajce wiadomo ile zyska się na lokacie w ciągu najbliższego roku, a informacja o stopie zwrotu z funduszy mówi, ile się zyskało w roku, który minął, i nie gwarantuje takich samych wyników w kolejnym roku (co zresztą fundusze piszą w swoich reklamach).

  8. Tomasz pisze:

    A ja nadal uważam, że wróżka jest najbogatsza w całym królestwie, przecież ma najpotężniejsze narzędzie inwestorskie – kulę. No chyba, że jest mało sprytna i sama z niej nie korzysta.

    Odnośnie jej wróżby to zapytano ją:

    „który z naszych pięciu banków, gdyby w nim co roku odnawiać roczną lokatę zarobi w 5 lat najwięcej?”

    No i odpowiedziała im bezbłędnie. Gdyby zapytali:

    „Jak zainwestować pieniądze w lokaty aby zarobić w ciągu 5 lat najwięcej”

    to na pewno uzyskaliby poprawną odpowiedź.

    Wniosek poboczny z bajki: warto myśleć o co się pyta, bo jakie pytanie taka odpowiedź;)

  9. www.ePortfel.com pisze:

    Ci którzy stawiali na Konkretusa wygrali :)
    Odbieram nagrodę w postaci satysfakcji ;)

    Ale mały kamyczek do ogródka – mieszkańcy nie mają racji że usługi wróżki są bez wartości. Otóż jej usługi wartość mają, a dlaczego to już mała zagadka dla Was :)

  10. Dawid "AnzelmX" pisze:

    Wiedziałem, wiedziałem, wiedziałem :)

    Spodziewałem się, że moja metoda (identyczna jak Konkretusa) będzie skuteczna, ale że w tak krótkim czasie (5 lat) uda się zarobić o 10% więcej niż trzymając dukaciki w najlepszym banku??!! No, no…

    Średni zysk 13,35% rocznie na lokacie… hmm.. to jaką mają inflację w Królestwie Inwestura? Ale to już poza konkursem :)

    Pozdrawiam
    Dawid “AnzelmX”
    ZabezpieczeniaFirm.pl

Slider by webdesign