Siła statystyk. Inwestycja 15 letnia w fundusze.

Muszę się z Wami podzielić odkryciem, które pojawiło się gdy analizowaliśmy dane otrzymane z obliczeń dla podsumowania roku 2008, które przygotowujemy.

Może będzie to długi wpis – ale zapewniam, warto dotrwać do końca!

Na dziś mam coś, co zaskoczy chyba wszystkich. A szczególnie zwolenników inwestowania według zasady „kup i trzymaj”. Pokażemy jak mało znaczące są wyniki za wybrany dzień.

Wynik 15 letniej inwestycji w ten sam fundusz mógł wynieźć 214% a nawet 1500%!

Ale o co chodzi?

Przepraszam, ale jestem trochę nakręcony tym co zobaczyłem.

Mianowicie zadaliśmy w naszej bazie kilku milionów wyników pytanie o to jakich wyników można było się spodziewać, jeżeli ktoś w roku 2008 postanowił zakończyć inwestycję, która trwała dokładnie 15 lat (no – prawie – chodzi tu o 15 lat według Opiekuna Inwestora – czyli tak naprawdę 15 lat bez kilku dni – ale to nie ma większego znaczenia).

Analiza jest dość prosta, ponieważ w tym rankingu mamy dokładnie jeden fundusz. To: Pioneer Zrównoważony FIO, który rozpoczął notowania od 30 lipca 1992 roku. To prawdziwy weteran.

Tak więc cała analiza dotyczy tego właśnie funduszu.

Wynik 15 letni na 31. grudnia

Jeżeli policzymy jaki wynik uzyskał fundusz od ostatniego dnia 1992 roku do ostatniego dnia roku 2008 – a w ten sposób jest przygotowywanych wiele rankingów – to otrzymamy wynik 233,2%.
Czyli można by powiedzieć:
Fundusz Pionieer Zrównoważony FIO dał zarobić 233,2% w ciągu 15 lat.
Od razu słyszę te głosy – to chyba nie za dużo? Choć jako fundusz zrównoważony nie inwestował zbyt agrsywnie. Tylko… przecież 100% można było zarobić w ciągu 1 roku…
Jeżeli dodamy do tego inflację przez okres 15 lat – to rzeczywiście nie wygląda najlepiej.

Policzmy może jaką stopę zwrotu rocznie oferował ten fundusz?

233,2% w 15 lat daje: tylko ok 8,35% stopy zwrotu rocznie.

Tak, to tylko nieco ponad 8% a nie jak by się mogło wydawać 233/15=16%… Procentów nie można dzielić. Na temat obliczeń będzie osobna sekcja w tym blogu.

Wynik 15 letni w podsumowaniu roku 2008 wg. Opiekuna Inwestora

W naszym podsumowaniu roku wyszliśmy z założenia, że rok 2008 nie składał się tylko i wyłącznie z jednego dnia 31. grudnia. W roku 2008 były też inne dni. W tym około 250 dni, w których można było umorzyć (sprzedać) jednostki uczestnictwa funduszy.

Dlaczego tylko takie dni bierzemy pod uwagę – ponieważ z założenia analizujemy wyłącznie rzeczywiste inwestycje. Dlatego nawet 31. grudnia nie istnieje dla Opiekuna Inwestora. Nawet gdyby bardzo chcieć to i tak 31 grudnia nie da się kupić/ sprzedać funduszy…

Dla każdego z tych dni sprawdziliśmy ile można było zarobić gdyby inwestycję 15 letnią zakończyć 3 stycznia, 4 stycznia, 7 stycznia (5 i 6 już nie bo to sobota i niedziela była), itd w każdy roboczy dzień aż do 30 grudnia. W każdym z tych dni zakładaliśmy, że inwestor kończy prawdziwą inwestycję którą zaczął dokładnie 15 lat wcześniej. Przy czym przez 1 rok rozumiemy dokładnie 52 tygodnie, czyli 364 dni.

No i jak przed chwilą otworzyłem arkusz z naszą analizą roku 2008 i spojrzałem na inwestycje 15 letnie to … zamurowało mnie. Przypomnijmy: wynik na 30 grudnia = 233,2%. A w naszej analizie:

W połowie z tych 250 badanych inwestycji wynik 15 letniej inwestycji był lepszy niż … 762,8%. Czyli gdyby losowo wybrać dowolny dzień roku 1993 i zacząć inwestycję 15 letnia, która zakończyła się w 2008 to w połowie z takich przypadków wynik byłby lepszy niż 762%. Wynika stąd, że wynik 233% uzyskał pechowiec, który akurat tego dnia (30.12.1993) zainwestował i dokładnie po 15 latach wypłacił. 

Najgorszy wynik, który zanotowaliśmy wyniósł 214,3%. Czyli widzimy, że inwestycja z 30 grudnia była jedną z najgorszych. Żeby nie było – proszę sprawdzić. Ta inwestycja miała miejsce dokładnie w dniach: 18.01.1994 do 30.12.2008 i wyniosła 214,3%. Dlaczego nie jest to kalendarzowe 15 lat już pisałem. Widać, że koniec 2008 roku dla tego funduszu rzeczywiście – choć to przypadek – okazał się najgorszym wynikiem.

Sprawdźmy kilka losowych inwestycji:

  • inwestycja w dniach: 11.03.1993 do 21.02.2008 i wyniosła aż 1286%!
  • inwestycja w dniach: 08.07.1993 do 19.06.2008 i wyniosła 631%!

Robi wrażenie? Na mnie tak…

Na koniec jaki był najlepszy z tych wyników. To trochę jako ciekawostka, gdyż to tylko jeden taki przypadek na nasze 250 badanych. Uwaga: to 1542%!!! Czyli … 7 razy większy zarobek niż dla najgorszego wyniku. Ale i szansa, że akurat kupiliśy ten fundusz 21.01.1993 a sprzedaliśmy 03.01.2008 była raczej niwielka.

Podsumowanie według Opiekuna Inwestora

Inwestycje na 15 lat w fundusz Fundusz Pionieer Zrównoważony FIO (jedyny w rankingu 15 letnim) dla inwestycji, które kończyły się w dowolny dzień roku 2008 wykazało, że:
  • średnio można było oczekiwać zysku na poziomie 762%
  • ale była taka pojedyncza inwestycja, gdzie zarobiło się jedynie 214%
  • a z drugiej strony można było uzyskać nawet 1542% zysku.
Czyli gdyby losować sobie dzień rozpoczęcia iwnestycji można było oczekiwać zysku powyżej 760%, choć raczej na pewno niższej niż 1540%. Z drugiej strony można było też uzyskać wynik gorszy niż 760%, ale raczej na pewno nie niższy niż 214%. Wiedząc, że zbadano około 250 takich przypadków szansa, że wynik był gorszy niż 214% była jak 1/250 czyli chyba niewielka?

Podsumowanie w oparciu o wynik na koniec 2008 roku

Fundusz Fundusz Pionieer Zrównoważony FIO gdy zbadano jaki zysk osiągnął na koniec 2008 roku okazało się, że wynik ten to 233%.
Proszę teraz o pomoc jakw oparciu o powyższe zdanie ocenić tak naprawdę co znaczy liczba 233%
Powiem tylko, że dokładnie tak jak napisałem w poprzednim punkcie (podsumowanie według Opiekuna Inwestora) wyglądają analizy dostarczane przez portal dla abonentów. I dokładnie tak można je interpretować. Czy jest jakaś różnica? Ocenę zostawiam Wam.

Posłowie

Widać, że olbrzymie znaczenie ma to kiedy rozpoczęto inwestycję a kiedy ją zakończono. Pamiętajmy – że analiza obejmuje tylko rzeczywiste 15 letnie inwestycje.

Wśród 250 osób, które w 2008 zakończyły inwestycję 15 letnią w ten fundusz, i każda z nich kończyła inwestycję innego dnia było wielu wygranych, którzy zyskali powyżej 760%, jedna osoba może powiedzieć, że wygrała na loterii gdyż zyskała dwa razy więcej niż średnia – bo aż 1540%. Jedna może wyjść i pzyznać – no miałam pecha… mój wynik to tylko 214%.

Ta różnica jest oczywiście spowodowana spadkami, które mieliśmy w rok 2008. Ale to, że wyniki funduszy straciły np. 50 procent w skali roku, dla osób, które inwestowały długoterminowo spowodowały stratę połowy zbudowanego przez 14 lat kapitału. Cofnęli się do wartości swojej inwestycji, którą mieli w 2000 roku.

Czy wyniki tej analizy was zaskoczyły? Napiszcie. Mnie zaskoczyły bardzo. Napiszcie proszę co myślicie.

Może Cię także zainteresować...:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

13 komentarze do Siła statystyk. Inwestycja 15 letnia w fundusze.

  1. Remigiusz pisze:

    Przykład inwestycji 15 letniej (w kontekście przykładu podanego w moim pierwszym komentarzu do tego artykułu) chodziło o pokazanie pewnej konkretnej sytuacji.

    Pan Adam wpłacił pieniądze 13.01.1993 na dokładnie 15 lat. Dlaczego? Przyjmijmy, że urodził mu się syn, i chciał na 15 urodziny zafundować na okres styczeń-czerwiec półroczny wyjazd na kurs angielskiego do australii.

    Sąsiadowi dziecko urodziło się rok później 18.01.1994 – i z tym samym planem zdecydował się na jednorazową inwestycję na 15 lat.

    Dzieci dorastały po sąsiedzku. W roku 2007 lat już nie mogły się już doczekać wyjazdu. W końcu to już za rok i za dwa lata.

    W roku 2008 w styczniu pan Adam wypłaca z funduszu 15 krotność wpłaconej kwoty. Dziecko wyjeżdża na wspaniały wyjazd, a dużą część zarobionych pieniędzy pan Adam inwestuje na przyszłe studia syna.

    Sąsiad już wyobraża sobie te wspaniałe zyski. Faktycznie, w długim okresie się świetnie zarabia.
    Po roku chce wypłacić pieniądze. Niestety – zysk to tylko 2 krotność wpłaconych 15 lat temu pieniędzy.

    Problem w tym, że nie może przyjąć zasady: w długim okresie sie zarobi, i czekać na potencjalne zyski Te pieniądze potrzebuje dokładnie tu i teraz.

    Często inwestując mamy jakiś konkretny cel w przyszłości. Ciężko jest tak po prostu przełożyć moment rozpoczęcia np. studiów dziecka, mówiąc „spokojnie, poczekaj, w długim okresie się odrobi”.

    Przykład miał pokazać, że dla dość długiego okresu (15 lat) przy zasadzie „kup i trzymaj” moment rozpoczęcia i końca inwestycji może być bardzo ważny. Ale często nie mamy na to wpływu, zarówno na koniec inwestycji (jak pokazałem w tym komentarzu), ale często także na początek. Może okazać się, że dziś właśnie wszystko wskazuje na to, że to doskonały moment aby właśnie jednorazowo zainwestować. Problem, że akurat premia, którą mieliśmy dostać firma wypłaci nam za 3 miesiące. A wtedy… może to nie być ten najbardziej szczęśliwy moment.

    Dodatkowo – zauważmy, że w końcu dla okresu 15 lat różnica raptem o 1 rok dla dnia rozpoczęcia inwestycji sprawiła, że końcowy wynik jest tak bardzo różny.

    Postawmy się w sytuacji sąsiada pana Adama. I zastanówmy, się czy nie jest tak, że wiele osób jednak musiało stanąc przed koniecznością wypłaty środków funduszu z zyskiem sporo niższym niż obiecano…

  2. Tomek pisze:

    Jeszcze co moge dodać to zasada „kup i trzymaj” jest według mnie suteczna. Należy przyjąć jednak, że 10 czy 15 lat dla tej strategi to jest jeszcze dosyć krótki okres to raz, a dwa to należy dobrze dobrać moment wejścia i wyjścia :) . Przy tej strategi, jak sama nazwa wskazuje, mamy dużo czasu do dyspozycji więc nie należy się śpieszyć z podejmowaniem decyzji :) .

  3. Tomek pisze:

    Te wyniki nie zaskakują mnie. W jeden rok czy nawet kilka miesięcy może wydażyć się bardzo wiele na giełdzie i te różnice w wynikach są normalne (pomijając już różnice w zyskowności samych funduszy). Ogólnie jestem zwolennikiem uśredniania cany i tu też trzeba zachować pewne prawidłowości. Gdy na giełdzie mieliśmy spore wzrosty to nie wchodzimy jednorazowo z całym kapitałem. Część kapitału zostawiamy na ewentualne spadki i dokupujemy taniej. To samo z wyjściem z inwestycji. Gdy po wielu latach mamy doczynienia z kryzysem to nie wychodzimy wtedy z inwestycji. Trzeba poczekać na lepsze czasy :) , ewentualnie niedaleko przed końcem zamierzonej inwestycji należy stopniowo z niej wychodzić jeśli na giełdzie mieliśmy w tym czasie spore wzrosty. To bardzo proste zasady i skuteczne. Natomiast gdy weźmiemy sztywne daty do analizy to zawsze powychodzą nam różne i nie zawsze obiektywne wyniki.

  4. Remigiusz pisze:

    Na temat systematycznych wpłat wkrótce napiszę. W ujęciu bardziej praktycznym – czyli przy wpłatach dokonywanych co miesiąc (czyli co 28 dni w naszych analizach).

    W tego typu inwestycjach zaczynamy wpłacać co miesiąc dziś i kończymy te wpłaty za N lat wypłacając całość.

  5. Stop Loss pisze:

    We wszelkich poradnikach inwestowania w fundusze jest rada, że zwykle lepsze wyniki przynosi systematyczne kupowanie jednostek za niewielkie kwoty w dłuższym okresie niż jednorazowy zakup i trzymanie (bo uśrednia się cenę zakupu). Być może trzeba tę zasdę stosować również przy umorzeniach jednostek (umarzać na raty). Ciekawe byłoby zbadanie jaka strategia w tym 15-letnim okresie przyniosłaby wynik o największym średnim zysku i najmniejszych rozrzutach przy różnych dniach początku i końca inwestycji, tzn. zakładamy, że mamy określoną kwotę, losujemy dzień zakupu i:
    1. Za całość kupujemy jednostki w tym dniu i sprzedajemy je równo po 15-latach (to już jest policzone).
    2. w tym dniu zaczynamy inwestować i następnie przez np. 250 kolejnych dni wyceny kupujemy jednostki za 1/250 posiadanego kapitału, trzymamy je przez 15 lat i sprzedajemy na raty (analogicznie do zakupu).
    3. Losujemy dzień zakupu i następnie przez 7,5 roku sukcesywnie kupujemy odpowiednie liczby jednostek a przez kolejne 7,5 roku je umarzamy.
    4. itp.

  6. [...] Spójrzmy na wyniki funduszu Pioneer Zrównoważony za okres 15 lat (tu opisane dokładnie). [...]

  7. Remigiusz Stanisławek pisze:

    Dziękuję za czujność :) Dla wyniku 233% w 15 lat roczna stopa zwrotu wynosi oczywiście ok 8,35% (a nie jak pisałem 5,8%). Czyli już sporo więcej. Niemniej na ten wydawałoby się wysoki wynik miała wpływ wysoka inflacja na początku okresu.

    W przykładzie chodziło o pokazanie jak bardzo losową wartość otrzymamy sprawdzając zmianę notować funduszu w jakiś losowo wybrany dzień (np. 31.12.2008).

    Wyceny Pioneer Zrównoważony:
    - na dzień 1993.12.30 wycena: 35,10 zł
    - na dzień 2008.12.31 wycena: 116,67 zł

    Stąd wynik – ZYSK = 233%. I rocznie 8,35%.

    Przepraszam czytelników – no i gratuluję spostrzegawczości.

    Z Pana komentarza polecam wszystkim zapamiętać też techniczny szczegół do wykonywania obliczeń w Excelu. Zamiast stosować formuły =POTĘGA(1,0835;15)-1 można użyć znaku „^” i zapisać to jako = 1,0835^15-1

  8. theredel pisze:

    W obliczeniach chyba jest błąd, do stopy zwrotu nie wlicza się przeciez kapitału, bo oprocentowanie lokaty musiałoby wynosić 105%… może wzorek:
    100*(1+0,058)^15=233 – to jest łączna ilość kasy po 15 latach
    Prawidłowy wzór na obliczenie stopy zwrotu:
    (100*(1+0,058)^15)-100=133…
    Błąd podstawowy, którego nie powinno być w szanującym się serwisie

  9. Qter pisze:

    czyli nie „kup i trzymaj” lecz „kup, trzymaj a jak tracisz uciekaj” ;)

    PZDR
    Qter

  10. Remigiusz Stanisławek pisze:

    Opowiadałem ten przypadek znajomym inwestorom. Przytoczę jedno bardzo trafne spostrzeżenie.

    21 stycznia 1993 pan Adam zainwestował w fundzusz Pionieer Zr. i zdecydował wypłacić pieniądze dokładnie po 15 latach, traktując to jako dobrą inwestycję.

    Opowiadał o tym sąsiadowi, ale ten nie mógł się zdecydować. W końcu spróbował. Wpłacił pieniądze niecały rok później, bo 18.01.1994 roku. I też postanowił zrobić wypłatę dokładnie 15 lat później.

    Jak powiedzieli tak zrobili. Mimo, że oboje mieli inwestycję długoterminową (15 lat), zastosowali się do porady „kup i trzymaj bo zawsze w długim czasie są wzrosty”, a daty początka ich inwestycji różniły się tylko o rok (Styczeń 1993 i styczeń 1994) to uzyskali bardzo różne wyniki

    Pan Adam zarobił 15 krotność wpłaconej kwoty.
    A jego sąsiad… tylko 2 krotność.

    A niby podjęli identyczną decyzję inwestycyjną…

Slider by webdesign