Fundusze inwestycyjne to nie lokataO rynku funduszy, strategiach inwestowania pisze Remigiusz StanisławekZasady inwestowania opisywane na blogu
|
Bauer. Scott Bauer. Czyli podwójne życie listonosza z Chicago
Historia pewnego listonosza z Chicago
Scott Bauer pracował jako listonosz w oddziale US Post Service w Chicago. Przez 47 lat nie zmieniał pracy, lubiąc ją, lubiąc kontakt z ludźmi. Od samego początku planował swoją emeryturę. Miał i realizował prosty plan:
- codziennie odkładał 1 dolara w funduszu inwestycyjnym,
- przez 47 lat,
- fundusz zarabiał 13,7% średniorocznie
W dniu przejścia na emeryturę, jak głosi historia na swoim koncie inwestycyjnym miał 2 miliony dolarów! Za 600.000 kupił dom na wyspie Maui na Hawajach i do dziś żyje z odsetek. W końcu zostało mu jeszcze 1.400.000 na rachunku inwestycyjnym.
Jak to możliwe? Przez 47 lat wpłacił do funduszu jedynie 17.155 dolarów. W jaki sposób kilkanaście tysięcy zmieniło się w 2 miliony? To efekt procentu składanego.
Tyle historia. Jak było naprawdę?
Brzmi doskonale, prawda? Tylko czy ktoś sprawdził czy aby wszystko w tej historii jest poprawne merytorycznie?
Listonosz Scott Bauer oczywiście nigdy nie istniał. To tylko przypowieść. Pokazująca w obrazowy sposób siłę procentu składanego. Niestety – z jednym bardzo poważnym błędem obliczeniowym… i kilkoma niedopowiedzeniami.
Skąd wzięła się ta historia?
Szkoda, że żadna z firm, które tę historię opisują na swoich stronach internetowych nawet nie sprawdziła poprawności obliczeń. I bez zastanowienia powtarza kwotę 2 milionów dolarów.
Ale… w końcu fundusze się sprzedaje – nie doradza. Więc po co weryfikować coś co świetnie sprzedaje…
Jak widać nawet ta historia doskonale wpisuje się w „Magię Procentów”, o której pisałem ostatnio. Nie umiejąc tego policzyć bezwiednie wierzymy w baśnie o listonoszu i jego dwóch milionach dolarów.
Znacie zabawę w „Głuchy Telefon”? Zasady tej gry zadziałały i tutaj
A może ktoś wie w jaki sposób pan Bauer zdobył te dodatkowe 800.000 dolarów?
Policzmy:
- fundusz zarabiał 13,7% średniorocznie
- to jest 0,03518241% dziennie [ (1+0,137) ^ (1/365) - 1]
- listonosz wpłaca 1 dolara dziennie przez 47 lat
- czyli oszczędzał przez 17155 dni (pomijamy lata przestępne)
Użyjmy kalkulatora finansowego i policzmy to proste zadanie:
- po 47 latach na rachunku listonosza jest 1.184.000 czyli ok 1,2 miliona. Gdyby uwzględnić podatek 19% od zysku, zostaje ok. 960.000. Ale nie 2 miliony…
Ile zarabiał Scott Bauer w 1955 roku?
Jeżeli na emeryturę odszedł w roku 2002, to pracę na poczcie rozpoczął w roku 1955. Dokładnie 47 lat wcześniej. Ile wtedy zarabiał? Nie wiem.
Można sprawdzić jednak magiczną „inflację”. Pokazałem w ostatnich artykułach jak drastyczny ma wpływ na nasze pieniądze.
Według wskaźnika inflacji USA (porównanie między rokiem 2002 a 1955) inflacja wyniosła 671%.
Czyli 1$ przed laty to tyle co 8 dolarów dziś. 8×31 = 250 USD miesięcznie.
Nie wiem ile zarabiało się w USA w roku 1955, ale odłożenie dzisiejszego odpowiednika 250 dolarów z miesięcznej pensji listonosza w roku 1955 na pewno nie było łatwe…
Gdyby jednak Scott Bauer istniał?
Przepraszam prawdziwych Scottów Bauerów (kilka takich osób znajdziemy w Internecie). Żaden z nich nie jest słynnym listonoszem z Chicago.
Spróbujmy urealnić całą sytuację – wykorzystując magię procentów.
Fundusz zarabiał 13,7% średniorocznie. Przez 47 lat. Zysk funduszu w tym czasie (z jednorazowej wpłaty) to: 41650%. Kapitał pomnożył się 416 razy!
Jak to policzyłem: (1+0,137)^47-1.
Teraz to opodatkujmy podatkiem 19%. Wynik: 33704%. Widać jak dużo „zjada” podatek przy duzych zyskach.
W tym samym czasie inflacja wyniosła 631%.
Ile zarobił fundusz w 47 lat po uwzględnieniu podatku i inflacji?
Wzór podałem ostatnio: (zysk – inflacja) / (1+ inflacja).
Czyli: (337,043 – 6,31) / (1+6,31) = 45,24 = 4524 % zysku w 47 lat.
Teraz wystarczy policzyć ile to było średniorocznie.
Prosty wzór mówi nam: (1+45,24) ^ (1/47) -1 = 8,5% średniorocznie ponad inflację. Już z uwzględnieniem podatku.
Trzecie (?) wcielenie listonosza z Chicago (to realne)…
Pan Scott Bauer przez 47 lat wpłacał odpowiednik dzisiejszego 1 dolara do funduszu, który zarabiał 8,5% średniorocznie ponad inflację. Codziennie wpłatę zwiększał o współczynnik inflacji. Postępował w ten sposób przez 47 lat. Czyli co miesiąc oszczędzał zawsze realną wartość 35 dolarów.
Aby mieć wymarzony milion, przy zyskach 8,5% ponad inflację wystarczy faktycznie niewielkie wyrzeczenie przez 47 lat. Wystarczy wpłacać nie dolara ale 5 dolarów dziennie. Czyli 175 dolarów miesięcznie.
Przenosząc to na nasze realia: 200 zł miesięcznie przez prawie 50 lat pozwoli uzbierać milion, w realnej wartości pieniądza. O ile zapewnimy zyski ponad 8% rocznie ponad inflację – co – stosując porady „uśredniaj, wpłać i zapomnij” ma minimalne szanse na powodzenie.
Podsumowując
- Historia Scotta Bauera, jako przypowiastka matematyczna, jest pouczająca. Pokazuje jaką siłę ma procent składany w długim okresie.
- Szkoda, że nawet w tej części edukacyjnej wkradł się poważny błąd czysto matematyczny
- Firmy finansowe nie popisały się - bezmyślnie opowiadając tę historię bez wcześniejszego jej sprawdzenia, choćby od strony czystej matematyki
- Jak zwykle - zapomniano o inflacji. Gdyby ją uwzględnić – okazuje się, że nasz listonosz musiałby odkładać całą pensję w funduszu…
- Zysk 13,7% w funduszu w długim terminie – historycznie był możliwy (z uwagi na wysoką inflację w przeszłości). Na takie zyski z funduszu inwestując na zasadzie wpłacam i zapominam – bym nie liczył. To fakt – można znaleźć przykłady najlepszych funduszy, które i w Polsce w ostatnich kilkunastu latach dawały podobne wyniki. Niestety – trzeba było mieć dużo szczęścia. Są i takie fundusze akcji, które zarabiały po kilka procent rocznie.
- I jak zwykle – gdy poprawnie policzymy z 2 milionów robi się znacznie mniej czyli tym razem … 200 tysięcy

Czy ktoś z czytelników spotkał się z tą historią? Jakie były Wasze wrażenia po wysłuchaniu tej historii?
Aktualizacja. Jest trop…
Artykuł w magazynie Wprost powstał przy udziale pana Jana Fijora, którego miałem przyjemność poznać kilka lat temu. (www.fijor.com). Jest to być może historia oparta o rzeczywistego inwestora, ale, jak to przyznaje sam pan Fijor w tekście Wprost są błędy. Ja osobiście nie neguję, że są osoby, które systematycznie oszczędzając przez prawie 50 lat mają na rachunku 2 miliony dolarów. Ale niestety – na pewno nie z dolara dziennie.
Może Cię także zainteresować...:
Otrzymuję wiele pytań o poradę na temat: co zrobić gdy zainwestowałem w strukturę 10 lub 1...
Kolejne bezpłatne szkolenie online z cyklu Szkoła Inwestowania Opiekuna Inwestora! Fundusz...
Jeżeli chcesz sprawdzić (bezpłatnie) jak działa Opiekun Inwestora jest to doskonały moment...


Od 6 lat jestem pasjonatem rynku funduszy. Inwestorem - praktykiem. W 2008 roku stworzyłem firmę i portal Opiekun Inwestora (laureat tytułu Innowacja Roku 2009) a swoją wiedzą dzielę się na blogach oraz na szkoleniach (ponad 110 całodniowych szkoleń). 