Rok 2012 upłynął pod znakiem kilku afer w branży finansowej. Nie chodzi tylko o Amber Gold. O nich przestrzegałem w artykułach. Krótkie przypomnienie wydarzeń i kilka odnośników do artykułów. Dla wiedzy i ku przestrodze.

Afera Amber Gold

Reklamy gwarantujące wysokie zyski z inwestycji w złoto zalewały Polskę. Pamiętam jedną taką – na całej ścianie jakiegoś biurowca na trasie z Okęcia do centrum Warszawy. Biura wykończone marmurami – to robiło wrażenie. Wielu przestrzegało (np. redaktor Samcik z Gazety Wyborczej wspominał o Amber Gold już w 2010 roku). Na moim blogu w kwietniu 2012 udostępniłem informację po tym jak Amber Gold uruchamiał biznes lotniczyi wynajmu samochodów.Gwarantowane zyski zakończyły się aferą finansową.

Na lśniących zyskach ze złota zarabiał także Finroyal

We wspomnianym już artykule przytoczyłem ostrzeżenia Komisji Nadzoru Finansowego. W 2009 Maciej Samcik po raz pierwszy napisał o tej firmie tutaj.

O ile Amber Gold odważył się zagrać na nosie wszystkim służbom, uruchamiając oddziały w najlepszych lokalizacjach to Finroyal spokojnie działał jedynie jako filia firmy zarejestrowanej w GB.Historia pokazała, że lepszym przekrętem było jednak to co robił Amber Gold – czyli luksusowe biura. W FinRoyal inwestorzy stracili ‚raptem’ 50 milionów złotych wobec ponad 400 w przypadku Amber Gold.

Kto da więcej? Czyli Perfect Trade (Socket Resources)

Amber Gold i Finroyal oferowały zyski na poziomie kilkunastu procent rocznie. Perfect Trade poszedł dalej. Oferując nawet gwarantowane ponad 26% rocznie i do tego 15% dodatkowej premii tradingowej. Tę działalność opisałem w sierpniu 2012(artykuł o Perfect Trade).Jakiś czas temu o firmie zaczęło być głośno w mediach. Na jakiś czas zniknęła strona internetowa. Dziś strona nadal istnieje – ale jestem przekonany, że mało kto ma wątpliwości co do dalszego losu zainwestowanych tam pieniędzy…

Firma z pewnością mogła wydawać się wiarygodna. Oferując comiesięczne wypłaty ‚z zysku’. Nieraz informowałem w różnych dyskusjach jak działa taki model: inwestor wpłaca 100.000, firma obiecuje wypłacać co miesiąc zaliczkę 2% zysku miesięcznego. Żaden problem: gdy firma otrzymała od inwestora 100.000 zł, to śmiało przez nawet 3 lata może wypłacać po 2.000 zł miesięcznie (razem wypłaci 72.000 zł) – ma z czego 🙂 inwestor wpłacił 100.000. A przez ten czas na pewno będzie ‚ambasadorem’ marki – pokazując jak to firma wypłaca co miesiąc obiecane zyski…

Mój komentarz

Jak widać – na złocie można zarobić – trzeba tylko przekonać inwestorów (to proste, należy pokazać rosnący wykres cen złota), aby oddali firmie swoje pieniądze…

UDOSTĘPNIJ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here