Fundusze inwestycyjne to nie lokataO rynku funduszy, strategiach inwestowania pisze Remigiusz StanisławekZasady inwestowania opisywane na blogu
|
Porównanie strategii inwestycyjnych
3 lata temu Opiekun Inwestora wprowadził pierwszy w Polsce, dowolnie konfigurowalny system powiadomień e-mail/SMS dotyczący rynku funduszy. W 2009 roku wprowadziliśmy pierwszą automatyczną strategię. W 2011 aktywowaliśmy strategię Opiekun Zysku 10/15. W ostatnich 12 miesiącach zaczęły pojawiać się w Internecie różne inne strategie inwestowania. Czas porównać je ze sobą.
O jakich strategiach chcesz przeczytać?
Być może ktoś już z nich korzysta i pomoże w zdobyciu dodatkowych informacji takich jak np. daty historycznych sygnałów. Zakończyliśmy już moduł analizy – umożliwiający sprawdzanie wyników historycznych dowolnych strategii w dowolnych produktach przy dowolnych założeniach opłat czy też czasów opóźnień i konwersji.
Przygotowuję się do opisu następujących strategii:
- System Aktywnego Zarządzania OPI: Optymalny Plan Inestowania pana Adama Gibasa
- Strategia Pięciu Gwiazd / Ochrony Kapitału + algorytm SISI (Szkoła Inwestowania)
- Książkowa wersja strategii Darwin Defender (opisana przez Macieja Karsznię)
O ile opisy zasad strategii (nie wszystkich) można odszukać to już ze szczegółowymi analizami, to już takich danych jak daty sygnałów zmiany sposobu inwestowania nie udało mi się w większości przypadków odszukać. Jeżeli ktoś z czytelników wie coś więcej – proszę o przesłanie takich informacji.
Będzie także porównanie z naszą strategią Opiekun Zysku 10/15.
Omówieniem strategii będę zajmował się na początku czerwca. Do tego czasu czekam na sugestie, komentarze, wskazania do innych strategii, które warto sprawdzić.
Może Cię także zainteresować...:
Jak co roku w październiku zapraszamy na nasze stoisko na targach finansowych Twoje Pienią...
Od wielu miesięcy moja skrzynka pocztowa zapełnia się propozycjami super lokaty. Tym razem...
Gwarantowane 8% rocznie przez 10 lat? Bez podatku Belki? Do tego swoboda wpłat i wypłat? T...

Od 6 lat jestem pasjonatem rynku funduszy. Inwestorem - praktykiem. W 2008 roku stworzyłem firmę i portal Opiekun Inwestora (laureat tytułu Innowacja Roku 2009) a swoją wiedzą dzielę się na blogach oraz na szkoleniach (ponad 110 całodniowych szkoleń). 
A co Pan sądzi o strategi Joe Di Napoli oparta na ciągu fibonacciego??
To samo co o innych technikach analizy rynków – jeżeli ktoś jest przekonany do tego typu analiz – to należy je stosować. Moim zdaniem na rynku funduszy nie będą to najlepsze rozwiązania.
Funduszy inwestycyjnych nie można traktować jak czarnej skrzynki. Tu, zależnie od rodzaju funduszu, wyniki są uzależnione od różnych zdarzeń. Fundusze akcyjne działają inaczej, fundusze obligacji – także inaczej. Fundusz akcji to nie jedna akcja, dla której można analizować zachowania inwestorów, i liczyć, że wielu z nich analizuje spółkę w oparciu o tę samą metodę co często kończy się samospełniającą przepowiednią
(gdy wiele osób patrząc na ten sam wykres podejmuje podobne decyzje widząc to samo na wykresie). Fundusz to wiele akcji w portfelu, które mogą się zmieniać. I moim zdaniem przenoszenie różnego rodzaju analiz (np. współczynników opracowanych dla giełdy nie jest rozsądne – z uwagi zupełnie inny sposób zmienności wycen funduszy niż np. akcji na giełdzie). Do tego wszystkie fundusze poza (dużą) grupą tych podstawowych (czyli akcji, obligacji, pieniężne, mieszane) mają w statutach zapisane informacje, których wykorzystanie nie jest możliwe bez tej wiedzy – i wykresy tu nie pomogą. Przykładowo: fundusze surowcowe typu indeksowego a fundusze surowcowe typu akcyjnego, fundusze selektywne – ich zasady działania mają pewną specyfikę, która po prostu wymaga tej odrobiny wiedzy więcej aby optymalnie te fundusze wykorzystać. Można rysować dowolne wykresy np. dla funduszu typu LEV i zachwycać się dużymi wzrostami … ale gdy kupimy taki fundusz pod wpływem takiej analizy to nie mając świadomości co się dzieje z takim funduszem podczas spadków można być mocno rozczarowanym, jeżeli wskazania jakiejś strategii się nie sprawdzą a inwestor dodatkowo nie zabezpieczy się choćby prostym KSL w portalu.
Podsumowując – dla pasjonatów rynku – można stosować i takie strategie, które wraz z dodatkowymi analizami, próbą wyczucia rynku mogą być skuteczne. My proponujemy:
)
- dla większości osób, które nie chcą się rynkami pasjonować - strategię Opiekun Zysku (nastawiona absolutnie na bezpieczeństwo, choć zyski ponad 10% średniorocznie ponad koszty, podatek i inflację nie są uważam złe
- jeżeli ktoś jest gotów choć trochę poznać jak działają fundusze – można tę strategię modyfikować przy niewielkim ryzyku nieco niższego zysku, za to z szansą na zyski kilka procent większe – nie ma możliwości aby inwestować bardziej agresywnie bez ryzyka – my pokazujemy i dajemy narzędzia (oceny funduszy, Kroczące Stop Loss, dodatkowe powiadomienia i alarmy) + opisane dodatkowe strategie i metody zarabiania. Ale te narzędzie trzeba już samodzielnie wykorzystać. Potrzeba jest tutaj podstawowa wiedza + mniej więcej godzina w miesiącu
- a dla pasjonatów – dodatkowe możliwości, raporty, analizy, przeglądane różnych profilów ocen funduszy, monitorowanie walut i indeksów giełdowych + nowości, które wprowadzane będą w wakacje. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby mając przekonanie do innych strategii także z nich korzystać.
„Omówieniem strategii będę zajmował się na początku czerwca.”
No to mamy Panie Remigiuszu „początek czerwca” – dokładnie 4. czerwca 2011. a obiecanych analiz brak
Kiedy będą? Liczę zwłaszcza na analizę porównawczą strategii P. Adama Gibasa.
Początek czerwca to nie pierwszy czerwca
A tak na poważnie – jest problem z uwagi na brak danych… W przypadku strategii p. Gibasa znajdziemy dziesiątki wykresów, ale jednego zestawienia wyników i dat zmian sposobów inwestowania brak. W pierwszej kolejności mogę jedynie przedstawić kilka uwag dotyczących przyjętych w metodzie założeń.
Sama strategia jest uważam skuteczna – każdy sposób inwestowania jest lepszy niż nic nie robienie. Natomiast co do wyników są one wyliczone mocno „na wyrost”. Ale o tym będę pisał w artykule. Łatwiej byłoby sprawdzić tę strategię, gdyby „współczynniki” dla danego funduszu zostały dobrane w oparciu o dane 1999-2009. A następnie na tych współczynnikach policzony wynik za ostatnie 2 lata. Wyliczenie „optymalnego” doboru parametrów za okres ostatnich 2 lat daje bardzo dobre wyniki. Ale… jest dokładnie tym czego my unikamy w naszej strategii – idealnym dopasowaniem do danych historycznych.
Jest to inne podejście do naszego (choć analizy średnich kroczących zapowiadamy już od ponad pół roku – i wcześniej czy później także się u nas pojawią – ale tylko w wersji profesjonalnej – dla poszukujących możliwości korzystania z kilku różnych rozwiązań).
Panie Remigiusze pomysł godny pochwały !
W ten sposób odczarowuje Pan nie tylko same fundusze ale i strategie inwestowania w nie.
Niestety jak widać, niektórzy wolą aby ich strategie pozostały magiczne i tajemnicze bo inaczej przestaną działać (?!) czy może nie będzie można na nim zarobić? 3 czarowników zna zasady, pozostali płacą i są przekonani, że jest to najlepsza czarodziejska stratega (nie znając wyników z przeszłości, czy choćby ogólnych założeń)
Jednocześnie wyrazy szacunku i znanie kieruje w stronę pana Remigiusza, który relacje z klientami buduje na jasnych i przejrzystych zasadach, nie obiecuje złotych gór i nie kryje się ze swoimi wynikami.
Pozdrawiam życzę sukcesów
Dziękuję – po prostu moim zdaniem łatwiej jest inwestować w coś co dokładnie rozumiemy. Kilka lat przed uruchomieniem portalu Opiekun Inwestora starałem się zasiać ziarno edukacji w sferze finansów. Tym bardziej tylko cieszyć może to, że coraz częściej Klient rynku funduszy usłyszy o aktywnym inwestowaniu. Ukrywanie zasad działania – to po prostu świadoma polityka danej firmy. I trzeba ją uszanować.
My z kolei staramy się wytłumaczyć jak nasze zasady sprawdzą się w przyszłości. Wyniki historyczne są ważne – ale nie najważniejsze. Ostatecznie to jaki zysk osiągnie inwestor zależy od sytuacji na rynkach finansowych – i od zaangażowania – można stosować gotową strategię, a można (bez konieczności zdobywania jakiejś bardzo zaawansowanej wiedzy) poznać trochę lepiej rynek finansowy i stać się świadomym inwestorem, a nie tylko po prostu działać według wskazań strategii. Można po prostu zarabiać więcej.
Moje podejście do inwestowania oparte jest na dwóch filarach: jasna, przejrzysta strategia + dodatkowa wiedza (i dodatkowe zasady) pozwalające zarabiać więcej – ale trzeba do tego nieco więcej wysiłku.
Gotowa strategia to tylko początek. Wielu użytkowników portalu zaczyna w ten sposób, i z czasem zaczyna poszukiwać dodatkowych możliwości zwiększenia zysków. Strategia musi naszym zdaniem opierać się wyłącznie na podstawowych kategoriach funduszy. A dodatkowe zyski generować mogą bardziej ryzykowne fundusze – i tu potrzeba – po pierwsze: znać co dany fundusz tak naprawdę oznacza, i czego można się po nim spodziewać, po drugie: wykorzystać tę wiedzę i w oparciu o dodatkowe narzędzia zarabiać więcej.
I do tego zachęcam. Nowy układ stron portalu będzie zawierał dedykowaną sekcję, gdzie takie porady będą publikowane. Czasem znajomość tego co oznacza drobny dopisek w nazwie funduszu pozwala wiedzieć w jakich sytuacjach z niego skorzystać.
pozdrawiam,
Remigiusz Stanisławek
Super! Bardzo się cieszę, że się na to zdecydowałeś. Mam nadzieję, ze OZ 10/15 okaże się najlepszą, ale nawet jeśli nie, takie porównanie spowoduje, że ją poprawisz, więc efekt na pewno będzie pozytywny
W najbliższym czasie poprawek nie przewidujemy. Będziemy dodawać (tak jak w ostatnich 3 latach) kolejne narzędzia pozwalające przy odrobinie wiedzy i zaangażowania (1-2 godziny w miesiącu) samodzielnie niewielkim ryzykiem zwiększać wyniki strategii.
Porównanie może wykazać, że np. OZ będzie mieć niższe wyniki od strategii, która „wlicza” w wyniki zyski z funduszy zagranicznych. I nie będzie nas to absolutnie martwiło.
Funduszy zagranicznych nigdy nie wstawimy do „wzorcowej strategii”. Historycznie – podniosłyby z pewnością jej wyniki o kolejne kilka procent. Ale realnie są to bardziej ryzykowne inwestycje – które każdy może podjąć na własne ryzyko – przy czym z pomocą systemu powiadomień, zasad „szukania okazji” na rynkach zagranicznych to ryzyko można bardzo silnie minimalizować. I w tej części będziemy mocno rozbudowywać nasze wsparcie.
Naszym celem jest:
- dostarczyć dobrą, nastawioną na przyszłość i radzącą sobie w każdej sytuacji na rynku strategię, która kładzie mocny nacisk na bezpieczeństwo
- i udostępniać dodatkowe narzędzia dla osób oczekujących większych zysków. Ale tu trzeba już do tych zysków się trochę przyłożyć. W przypadku funduszy naprawdę niewiele. Ale trzeba poznać zasady ich działania i zasady rozsądnych prób zarabiania więcej. Tak po prostu jest.
W inwestowaniu musi być relacja: więcej czasu poświęcanego na inwestycję i więcej wiedzy = większe zyski. Dzięki strategii można uzyskać bardzo dobre wyniki bez poświęcania swojego czasu. Chcąc więcej – trzeba coś od siebie dla własnych pieniędzy zrobić.
Nie możemy tworzyć „bardziej agresywnych” gotowców. Natomiast za jakiś czas przygotuję raport pokazujący wyniki strategii OZ z wykorzystaniem grupy funduszy zagranicznych.
Strategie to nie wyścigi. Naszym zdaniem w strategii OZ broni się merytoryka i rozsądek – kontra, jak to mówiła moja ulubiona Pani od fizyki w liceum „naciąganie faktów do rzeczywistości”.
pozdrawiam,
Remigiusz Stanisławek
Remigiusz, wiesz doskonale, że strategia którą zna każdy przestaje działać. Tym bardziej ryzykowne jest stosowanie strategii na małym rynku takim jak Polski. Nie powinieneś wszczynać takich akcji, które zmierzają do upubliczniania strategii i jej wyników.
Algorytm SISI znają 3 osoby ze Szkoły Inwestowania i tak już zostanie na zawsze. Więc nie proś publicznie klientów o zdradzanie dat sygnałów wejścia i wyjścia z rynku akcji. Nasi klienci są wyedukowani, zadowoleni z wyników i liczę, że również lojalni więc nie otrzymasz takich danych.
Pozdrawiam!
Bartku, nie jest tak, że przestaje działać. Proszę sprawdź dokładne wyliczenia, które tu opisałem:
http://blog.opiekuninwestora.pl/index.php/co-z-gielda-w-warszawie-gdyby-wszyscy-inwestujacy-na-rynku-funduszy-stosowali-opiekuna-zysku/
Obaw nie ma. Uważam, że znacznie łatwiej jest inwestować znając zasady działania takiej metody – i dokładnej informacji w jaki sposób dana strategia sprawdzi się w przyszłości w różnych sytuacjach na rynku. Czyli przy szybszych i powolnych wzrostach, spadkach, w trendzie bocznym.
Ja ujawniłem wszelkie zasady i dokładnie pokazuję jak metoda poradzi sobie w przyszłości. Nie trzeba się tu obawiać „zachwiania rynkami”. Po co więc coś ukrywać?
Fundusze to nie akcje na giełdzie – i to ile osób kupuje/ sprzedaje dany fundusz nie wpływa na jego cenę. Tu nie ma zleceń sprzedaży/ zakupu.
Jeżeli taka jest polityka firmy, to nawet w przypadku gdybym otrzymał takie informacje dotyczące SISI nie będę ich publikować. Natomiast prosiłbym o przesłanie choćby podstaw zasad działania, dat zmiany sposobów inwestowania.
pozdrawiam,
Remigiusz