Fundusze inwestycyjne to nie lokataO rynku funduszy, strategiach inwestowania pisze Remigiusz StanisławekZasady inwestowania opisywane na blogu
|
Jak zdefiniować strategię inwestowania?
Wiele razy w tekstach tu publikowanych wspominam o tym jak ważna jest strategia inwestowania.
Czemu to takie ważne widzieliśmy na przykładzie pana Marka (http://blog.opiekuninwestora.pl/index.php/stracilem-w-funduszach-ponad-50-co-robic-cz1/).
- nie wiedząc dokąd (cel inwestowania)
- nie wiedząc kiedy tak naprawdę chcemy zakończyć podróż (jutro, za tydzień?)
- nie planując najlepszej trasy (np. ominięcia dużych aglomeracji w godzinach szczytu)
- nie patrząc na przyrządy (np. na ilość paliwa, temperaturę silnika)
- itd.
Kliknij rysunek aby powiększyć
No tak, ale jak opisać swoją strategię?
- jaką kwotę jestem gotów stracić. Może to być kwota, lub procent od zainwestowanych pieniędzy. To obowiązkowa moim zdaniem część strategii,
- jeżeli wystąpi taka strata to jaką część pieniędzy przenoszę na fundusze bezpieczne, jaką część po prostu wypłacę
- jeżeli uzyskam zysk na poziomie np. 1000 zł, to co z tym zyskiem robię
- jak często sprawdzam, czy aktualnie dobranych funduszy nie można by zastąpić lepszymi, o podobnej charakterystyce (np. fundusze akcyjne innymi akcyjnymi)
- czy wypłacam systematycznie jakąś kwotę
- a może odwrotnie – zakładam systematyczne dokonywanie wpłat
-
Reguły inwestorania kolejnych pieniędzy. Czy inwestuję systematycznie (np. co miesiąc wpłacam 300 zł), jakie kwoty inwestuję (300 zł a może 10% moich dochodów), czy zawsze inwestuję tyle samo (w okresie spadków, w okresie wzrostów na rynkach)
-
W oparciu o co dobieram fundusze w momencie zakupu (ja oczywiście polecam rekomendacje w portalu Opiekun Inwestora, ale można też sprawdzać notowania, analizować współczynniki, korzystać z publikowanych w prasie raportów, rankingów itp
Strategia musi być mierzalna
Strategia nie musi być bardzo rozbudowana
Strategię należy poddać weryfikacji co jakiś czas
Ale po co weryfikować strategię?
- Po pierwsze – aby sobie ją przypomnieć
- Po drugie – wraz z wiekiem może zmienić się nasze podejście do inwestowania, zmienić się ono może także przez dotychczasowe doświadczenia, zdobytą wiedzę.
- Po trzecie – aby sprawdzić czy rzeczywiście przestrzegaliśmy zapisów strategii.
Swoją strategię należy znać
Wiele osób mówi – ale ja będę mieć strategię w głowie. Po co ją spisywać.
Jak to zrobić w portalu Opiekun Inwestora
Opisz swoją strategię
Uznałem, że spisanie swojej strategii jest tak ważne, że mimo iż system komputerowy Opiekuna Inwestora z tekstowym opisem strategii nic nie robi – to warto umieścić taką funkcję. I chyba się nie myliłem – wielu abonentów z tej opcji skorzystało.
Można z niej skorzystać lub nie. Po prostu – w zakładce „Moje Usługi” znajduje się funkcja „Strategia inwestowania”, w której w postaci tekstu wpisujemy swoją strategię. Można do niej w każdej chwili wrócić.
Kliknij rysunek aby powiększyć
Co mogę zrobić mając strategię…
Czym są powiadomienia? To określone reguły (które Ty definiujesz) a które codziennie wiele razy sprawdza portal. Jeżeli warunek, który postawiłeś zostanie spełnony prześlemy Ci e-mail, lub SMS – zależnie od tego jak zdefiniowałeś powiadomienia. Treść też możesz określić.
Jeżeli zdefiniujesz system powiadomień w oparciu o Twoją strategię inwestowania to Opiekun Inwestora staje się dla Ciebie niezastąpionym narzędziem. Nie musisz już sprawdzać notowań funduszy, obliczać zmiany wartości Twojego portfela inwestycji. Portal robi to za Ciebie.
Ale o powiadomieniach napiszę w jednym z najbliższych postów.



Od 6 lat jestem pasjonatem rynku funduszy. Inwestorem - praktykiem. W 2008 roku stworzyłem firmę i portal Opiekun Inwestora (laureat tytułu Innowacja Roku 2009) a swoją wiedzą dzielę się na blogach oraz na szkoleniach (ponad 110 całodniowych szkoleń). 
Dziękuję bardzo za wyczerpujące wyjaśnienia. Myślę że przekonał mnie Pan do tej strategii.
Dziękuję za te pytania. Postaram się w skrócie na nie odpowiedzieć. Dłuższa odpowiedź szykuje się na blogu, oraz w dokładniejszym raporcie.
1. Strategia we wzorcowej postaci pojawiła się w książce Milion w zasięgu ręki. Akurat miałem tę przyjemność poznać ją w marcu tego roku. I przez pół roku poddaliśmy tę strategię analizie w naszej firmie – aby określić, czy możemy ją zaproponować abonentom.
Zarówno osobom, które chcą z inwestowaniem mieć jak najmniej wspólnego (a mimo to inwestować w fundusze), oraz dla inwestorów bardziej doświadczonych. I nasza odpowiedź jest na tak. Stąd gotowa strategia pojawia się w abonamencie w portalu.
Została ona nieco zmieniona: codzienne sprawdzanie wyników, analiza 27-iu funduszy do „generowania” sygnałów, oraz dobór funduszy dopasowany do profilu danego inwestora.
2. Przy długoterminowych spadkach – strategia zaproponuje przechodzenie do funduszy bezpiecznych już na początku tych dłuższych spadków.
Możemy tu mieć do czynienia z bardzo pechową sytuacją, gdzie kilka razy pod rząd po większych niż 10% wzrostach od razu będą kolejne spadki – ale próg 10% zabezpiecza przed częstym powstaniem takiej sytuacji. Nawet gdyby tak było – to po prostu w tym czasie kilka razy poniesiemy niewielką kilkuprocentową stratę, aby w okresach dalszych spadków mieć pieniądze zainwestowane w funduszach pieniężnych / obligacji, dzięki czemu jest w tym najgorszym układzie szansa na niewielką stratę lub minimalny zysk
Gdyby (w co trudno uwierzyć) w przyszłości taka sytuacja zdarzała się pechowo przez wiele lat, raczej skłaniam się ku temu, że wyniki strategii będą zbliżone do zera, podczas gdy inwestycja bez strategii wygeneruje straty kilkadziesiąt procent.
Podstawową zaletą strategii jest to, że kładzie bardzo duży nacisk na to aby ochronić wypracowane zyski i odpowiednio wcześnie wycofać pieniądze z funduszy agresywnych.
Warto mieć świadomość, że Opiekun Inwestora to firma, która, gdyby tego typu sytuacja trwała na rynku przez wiele lat nie prześpi takiej sytuacji i będzie poszukiwała nowych rozwiązań. Ale nawet gdyby nie wprowadzać zmian w strategii i tak wynik byłby lepszy niż metody „kup i trzymaj” bądź „dywersyfikacja”
3. Gwarancja wysokich zysków – nie.
Strategia nie gwarantuje zysków kilkanaście procent. Jedyne co może zagwarantować to ochrona zysków i kapitału przed większymi spadkami. Czyli wycofanie się z zarobionymi zyskami, podczas gdy nie stosując strategii można było ponieść straty kilkudziesięciu procent.
W przyszłości wyniki mogą być zarówno wyższe jak i niższe od tych opisywanych. Z wstępnego przeglądu wyników historycznych są one na poziomie ok półtora do trzech razy lepsze niż najlepszych funduszy akcji w tym samym okresie i jeszcze więcej od funduszy średnich, nie mówiąc już o tych, które uzyskały gorsze wyniki.
5. Analiza obejmuje (tak jak większość naszych analiz) okres nie cofający się dawniej niż 11 lat wstecz.
Analiza okresów np. 15 lat w Poslce jedynie zawyżyła by wyniki strategii, dlatego nie podaję w analizie tych lat, dzięki którym można by pokazać, że strategia zarabiała np. 25% rocznie. W tych ostatnich 10 latach te wyniki były w granicach do 20% rocznie.
W przeszłości mieliśmy lata o bardzo wysokiej inflacji, co bardzo zawyżało wyniki giełdy / funduszy i moim zdaniem sięganie wstecz ponad 10 lat nie jest dobrym rozwiązaniem.
O wynikach inflacji w Polsce pisałem kiedyś na blogu.
7. Symulacje na indeksach
Nie prowadziliśmy tego typu symulacji. Z kilku powodu.
Siła strategii tkwi w tym, że nie analizuje indeksu ale grupę funduszy. A „sygnały” zmiany nie powstają w oparciu o indeks, a o np. najgorszy z funduszy. W ten sposób takie sygnały powstają wcześniej niż powstałyby dla np. indeksu.
Gdy najgorszy z funduszy traci ponad 10%, to fundusze (nie indeks) w naszym portfelu traci często znacznie mniej – i wycofujemy się z mniejszą stratą.
Czyli analiza samego indeksu:
1) to pierwsze błędna założenie, które zaniża wyniki strategii. Strategia zamiast zmian indeksu bada wyniki „najgorszych” w danym momencie funduszy (podczas gdy indeks można by conajwyżej uznać za taki „średni” fundusz
2) drugie błędne założenie – to przyjęcie do obliczeń wyników – zysku/stratyindeksu. Strategia zakłada systematyczną próbę inwestowania w dwa (nie jeden, nie trzy, nie pięć ale dwa) lepsze fundusze. Tym samym starając się uzyskać wynik lepszy niż indeks. Przyjęcie wyników indeksu także umniejsza wyniki strategii.
3) trzecie błędne założenie – to obliczenia oparte o indeks i zmiany o +/-10% samego indeksu. Ten punkt jest związany z punktem numer 1) – działając według strategii wycofujemy się z inwestycji agresywnej wcześniej niż po uzyskaniu przez indeks straty 10%
8. Niezależnie czy wpłącamy systematycznie czy jednorazowo, strategia działa dokładnie tak samo.
Tu po prostu „podlewamy i opiekujemy się” każdą wpłatą, także tą najmniejszą na samym początku.
Czy będą ponadprzeciętne zyski? Moim zdaniem tak.
Po pierwsze: – nie pozwalamy sobie na większą stratę
Po drugie: wykorzystując samą zasadę Darwina mamy szansę w najgorszym razie mieć wynik zbliżony lub nawet lepszy od najlepszego z funduszy akcyjnych.
Dla wielu inwestorów, którzy np. pracują, prowadzą biznes i tak naprawdę nie muszą się znać na inwestowaniu taka strategia pozwoli bez tracenia własnego czasu przede wszystkim:
a) zabezpieczyć zainwestowane pieniądze oraz dotychczasowe zyski podczas gdy wielu inwestorów będzie ponosić straty wierząc w „uśrednianie” lub „zarabianie na spadkach”
b) zarabiać gdy trwają wzrosty, podczas gdy wielu będzie zastanawiać się, czy to już odpowiedni moment
Z kolei osoby, które chcą nieco bardziej zagłębić się w świat inwestycji mogą tę strategię dodatkowo modyfikować.
http://www.opiekuninwestora.pl/modyfikacje,755,0.htm
Osoby korzystające z portalu mogą mieć pewność, że w zależności od sytuacji rynkowych oraz pojawiania się nowych możliwości tego typu porady będą się pojawiać, pozwalając dodatkowo modyfikować strategię.
Co do samych zasad strategii to ew. zmiany mogą się pojawić, ale tylko w bardzo uzasadnionych przypadkach. Ale to już zadanie dla Opiekuna Inwestora jako firmy (nie jest to portal, który ktoś robi „po godzinach”, tylko firma zajmująca się 100% portalem i jego rozwojem). To powinno rozwiać watpliwość sytuacji, gdyby w długim okresie pojawiały się cały czas „fałszywe sygnały”.
Podsumowując:
- strategia zabezpiecza nas przed ponoszeniem większych strat, starając się raczej zabezpieczać już wypracowane zyski
- wyniki historyczne są na poziomie dużo lepszym od wyników najlepszych funduszy akcyjnych, stąd można taką zależność przełożyć na przyszłość
- metoda jest deterministyczna – nie ma tu miejsca na emocje
- metoda jest prosta do zrozumienia – w przeciwieństwie do ocen sytuacji rynkowej
Co dalej?Gotowa strategia to tylko fragment usług portalu. Korzystając z abonamentu profesjonalnego można budować własne strategie, dodatkowo obudować opisywaną strategię kolejnymi warunkami, lub zastosować inne propozycje (jak np. kroczący stop-loss, który w najbliższym czasie pojawi się w portalu). To są funkcje dla trochę bardziej zainteresowanych inwestorów (choć także nie wymagające jakiejś złożonej wiedzy). I zapewniam, że tego typu dodatkowych rozwiązań będzie się pojawiało coraz więcej.
Osoby zainteresowane inwestowaniem skorzystają z różnych usług portalu, łącząc, modyfikując gotowe strategie.
Osoby, które po prostu wolny czas wolą spędzać z rodziną, w ciągu dnia pracować lub rozwijać własne biznesy a fundusze traktują jako element długoterminowego oszczędzania a niekoniecznie jako życiową pasję, stosując się do gotowej strategii mogą przede wszsytkim oszczędzić swój czas, czuć bezpieczeństwo (odpowiednio wczesne zabezpieczanie zysków) oraz mieć szansę na wysokie zyski. Nie robiąc nic – jestem przekonany, że uzyskają znacznie gorsze wyniki – lub nawet straty. Jakie to mogą być sytuacje – pokazywałem wiele razy na blogu.
Analizując Pana strategię BM 10% sądzę iż w przypadku gdyby na rynku kapitałowym zaistniały trendy podobne do trendu w Japonii przez ostatnie kilkanaście (lub więcej) lat mielibyśmy niestety długoterminowe straty lub ewentualnie zachowanie nominalnej kwoty kapitału.
Więc myślę że warto byłoby poinformować inwestorów i Pana czytelników czy Strategia BM 10% odnosi skutek (myślę o zyskach) w przypadku marazmu na giełdach w długim terminie. Na pewno o takich zyskach jak reklamowane w przypadku strategii BM 10% nie możnaby myśleć.
Prezentacja strategii BM 10% pokazuje lata w których w rezultacie w dłuższym terminie mieliśmy hossę. Prezentacja więc obejmuje bardzo krótki okres czasu. Gdyby analizy obejmowały wycinki 10-letnie z okresu kilkadziesięciu lat wtedy mielibyśmy pełniejszy obraz czy strategia przynosi wyłącznie zyski czy też może wiązać się z długoterminowymi stratami.
W związku z tym mam pytanie czy przeprowadził Pan symulacje dla zachowań giełd np. dobrym przykładem może być amerykańska od początków XX wieku (możnaby wziąć do obliczeń indeks zamiast funduszy).
Nikt nie wie w jakim obecnie jesteśmy momencie na rynku kapitałowym. Gdybym chciał od dzisiaj zacząć inwestować w fundusze wpłacając systematycznie co miesiąc przez 10 lat to czy stosując dokładnie strategię BM 10% będę miał ponadprzeciętne zyski lub w ogóle zyski za 10 lat. Chciałbym po prostu wiedzieć czy strategia BM 10% to gwarantuje.
Dziękuję za wszelkie informacje w tym temacie.
Odpowiedź pojawi się jeszcze dziś jako nowy wpis na blogu.
W skrócie:
1. Strategię (tę oraz inne zasady inwestowania, które promujemy) można stosować także w mBanku.
Strategia D&D (BlueMoney 10%) daje najlepsze wyniki w polisach inwestycyjnych.
Ale można ją stosować w mBanku licząc się z tym, że przy każdej konwersji w której „wykazujemy” zysk zapłacimy podatek, który to podatek przez następne lata „nie pracuje”.
2. Parasole
W platformie mBank można często konwertować miedzy funduszami w ramach parasola (jest ich w Polsce ponad 30, duża część z nich dostępna w mBanku).
Przy czym jeden parasol to jedno TFI. I nie zawsze jest to bez podatku (czasem podatek przy konwersji jest „zapamiętywany” i będzie pobrany przy „wyjściu” z parasola.
Witam!
Moje pytanie będzie troszkę nie w temacie, ale jakie są możliwości przechodzenia pomiędzy różnymi funduszami „pod parasolem” oprócz Skandii i Aegon itp.? W mBanku można jedynie sprzedać dany fundusz i kupić w innym TFI.
Opisywane strategie np. Darwin mają uzasadnienie (jak wspomniałeś) jedynie w firmach typu Skandia. Czy można zrobić coś więcej i prościej? Z góry dziękuję za odpowiedz i pozdrawiam!
W systemie powiadomień można zautomatyzować wiele różnych działań. Np.
1. Monitorować wartość całego portfela – czyli zabezpieczyć się przed określoną stratą
2. Otrzymać nasze analizy funduszy w portfelu użytkownika lub alarm, gdy dla któregoś z funduszy w portfelu nasze oceny spadną poniżej oczekiwań
Podsumowując – tak. Dzięki powiadomieniom można monitorować praktycznie dowolne strategie. Mniej lub bardziej złożone.
Przykład takiej strategii opisany jest w poradniku:
http://www.opiekuninwestora.pl/3_strategie_inwestowania,404,0.htm
Historycznie od 2004 zarabia ona bardzo dobrze.
Wkrótce udostępnimy rozbudowane powiadomienie, które realizuje tę właśnie strategię.
Wg opisanych tu porad dotyczących działania Opiekuna Inwestora nasuwa mi się następujący wniosek: jeżeli można zautomatyzować powiadomienia o spadkach i wzrostach wartości wybranych funduszy to można również zautomatyzoać ich konwersję wg zaplanowanej strategii. Wystarczy tylko skonstruować odpowiedni algorytm i inwestycje same powinny rosnąć jak grzyby po deszczu. Wybieramy zestaw funduszy, gdy któryś spada o zadaną wartość – zamiana na inny dający więcej itp.. i zyski lecą jak woda z rynny. Czyż nie?
ok, właśnie kończę tekst na temat „wirtualnych zysków”. To ważne, szczególnie w czasie ostatnich wzrostów…
nie ukrywając cały czas „poprawiam” swoją obecną strategię i mam problem ze zdefiniowaniem startegii wyjścia w przypadku zysku
– może jakiś wpis na ten temat ?
Pozdrawiam
brakuje jednego zdania: bądź konsekwenty w swojej strategi (w domyśle nie kieruj się emocjami)