W lutym 2011 TFI Skarbiec kolejny raz uruchomiło promocję „Dodatkowy kapitał od Skarbca dla Klientów mBanku”. Reklama brzmi zachęcająco: otrzymasz wirtualne 20% kwoty inwestycji. Co prawda wyraźnie jest zapisane, że „dodatkowy kapitał” jest wirtualny, i będzie „na niby” zainwestowany w fundusz Skarbiec Kasa. I roczny zysk z tej inwestycji zostanie wypłacony jako nagroda dla inwestora. Pod warunkiem, że fundusz,  w który zainwestował inwestor swoje własne pieniądze nie będzie „ruszony” przez okrągły rok.

Skarbiec - promocja Dodatkowy Kapitał - kliknij aby powiększyćReklama nie pozostawia złudzeń. Dla zainwestowanej kwoty 50.000 zł otrzymujemy dodatkowy kapitał w wysokości 10.000. Od 1 miliona złotych – dodatkowy kapitał w wysokości 200.000 zł. Z pewnością musi to brzmieć zachęcająco.

Warunki są proste: wybierze jeden z funduszy w promocji i nie dokonaj zamiany ani odkupienia w okresie 12 miesięcy aby otrzymać nagrodę. Słowo nagroda jest tutaj ważne. W ten sposób zamiast 19% od zysku z „dodatkowego kapitału” płacony jest tylko ryczałt 10% od tej nagrody. Kliknij w rysunek obok, aby zobaczyć tę reklamową ofertę.

Regulamin warto czytać…

Nie, nie dlatego, że są tu ukryte zapisy. Jest tam po prostu kilka dodatkowych informacji, nieco ograniczające możliwości inwestora, a Skarbcowi gwarantujące zyski.

Po pierwsze: w konkursie nie można zainwestować w fundusz Skarbiec Kasa. A w przypadku innych funduszy z grupy bezpieczniejszych: Skarbiec Obligacja oraz Skarbiec Depozytowy „dodatkowy kapitał” nie może być większy niż 20.000 zł. Wszystko w jednym celu – aby zachęcić do zainwestowania w fundusze „agresywne”. Te, na których Skarbiec zarabia najwięcej.

Warto podkreślić bardzo pozytywną cechę tej reklamy – dotyczy inwestowania w mBanku, gdzie fundusze nabywamy bez prowizji. A często reklamy TFI zachęcają do zakupu „w promocji” tam gdzie pojawiają się opłaty.

Czy to się opłaca? Po prostu policzmy…

Promocja Skarbiec - obliczeniaZałóżmy, że inwestor wpłaca kwotę 50.000 w tej promocji. Otrzymuje 20% tej kwoty, czyli 10.000dodatkowego kapitału. Ten dodatkowy kapitał jest wirtualnie inwestowany w fundusz Skarbiec Kasa. Roczne wyniki tego funduszu w ostatnich 2 latach (zależnie od dnia, w którym dokonano wpłaty) wahały się w przedziale 3,5% do 5,6%. Do obliczeń użyjemy wartości 5%. Czyli nasze 10.000 zł zarobi prawdopodobnie około 5% w ciągu roku (jest to fundusz pieniężny, stąd można zakładać podobny wzrost). Czyli: 500 zł. Odejmując od tego 10% podatek inwestor otrzyma nagrodę ledwie 450 zł. To zaledwie 0,9% od kwoty zainwestowanych pieniędzy.

A w tym czasie jego pieniądze mogą być zainwestowane np. w fundusz akcji, gdzie w ciągu roku można zarówno zarobić jak i stracić.

Dokładne obliczenia pokazano na rysunku (wystarczy kliknąć aby powiększyć).

Fundusz Skarbiec Akcji w takich rocznych inwestycjach zarabiał w ostatnich 1,5 roku  od -17% do +60%. Czyli jeżeli inwestor wybrał najgorszy z możliwych dni w ostatnich 18 miesiącach i wpłacił w fundusz Skarbiec Akcji pieniądze na dokładnie 1 rok to stracił 17%. Gdy miał dużo szczęścia i trafił na najlepszy dzień, to w ciągu roku zarobił nawet 60%.

Ale wystarczy porównać wyniki Skarbca Akcji do np. funduszu: Quercus Agresywny, który w tym samym czasie uzyskał roczne wyniki w przedziale od -6% do +115%.

Nawet gdyby rozważać inwestycję w fundusz obligacji Skarbiec – to ostatnie wyniki roczne funduszy obligacji Skarbca są niestety dużo (nawet o kilkanaście procent) niższe od wyników innych funduszy obligacji.

Cóż – z 20% gratisu zrobiło się nam ledwie 0,9%…

Co przy dużej zmienności wyników funduszy naprawdę jest niczym nie znaczącą wartością. Czy Skarbiec coś ryzykuje? Nic. Te 0,9% odbije sobie pobierając przez okrągły rok opłatę za zarządzanie wybranym funduszem.

Pytanie – czy warto dla „gratisu równego 0,9% na siłę wybierać akurat ten fundusz, który jest w promocji?

Moim zdaniem nie. Zdaniem prostej matematyki także nie.

Pytanie – jak podoba się wam teraz ta oferta?

UDOSTĘPNIJ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here