Mit uśredniania na rynku funduszy cz.2. Ciekawe wykresy.

mit-usredniania

Dziś przykład pokazujący jak zarobić 18% gdy fundusz akcji „wyszedł na zero”. Wystarczy zastosować zasadę „uśredniania” ceny przy systematycznych wpłatach. Oraz jak udowodnić, że spadek 50% na rynkach finansowych wcale nie musi być taki straszny…

Przykład 1: Jak zarobić 18% w 10 miesięcy na zmiennym rynku?

Na to pytanie odpowiada wykres ze strony firmy doradztwa finansowego, której adres przesłał jeden z klientów portalu Opiekun Inwestora.

Przkład

Jak widać uśrednianie działa! Zysk 18% a cena funduszu ledwie wróciła do punktu wyjścia.

Stąd pewnie i komentarz pod wykresem: Efekt uśrednienia ceny jednostki pozwala inaczej spojrzeć na okresowe spadki notowań funduszy, jeśli inwestujesz regularnie, a taką możliwość dają Ci programy regularnego oszczędzania.

Gdzie tkwi błąd?

Jak zwykle w tego typu „teoretycznych” wykresach w nierealnych zmianach cen jednostki funduszu.

W dwa miesiące (od miesiąca 3-giego do 4-go) cena funduszu spadła z 14 zł do 8 zł (spadek: 42 % w 2 miesiące). W miesiącach 6 i 7 cena wzrosła z 8 do 14 zł (wzrost: 75 % w 2 miesiące). W ostatnim miesiącu cena wzrosła z 8 do 12 zł (wzrost: 50 % w 1 miesiąc).

Niestety – to tylko teoria. Takie wzrosty/ spadki na rynku funduszy inwestycyjnych po prostu nie występują. Spadek o 42% może trwać 6 miesięcy, zysk 75% w wyjątkowych przypadkach udało się uzyskać w pół roku. Tak samo zysk 50% w miesiąc…. Pozostawię bez komentarza.

Jest tu jeszcze jedno ważne założenie: zupełnie przypadkiem od samego początku inwestycji zaczynają się spadki. Czyli inwestor zaczął inwestować idealnie na górce :)

Dziś przykład pokazujący że spadek ceny funduszu o 50% przy systematycznych wpłatach jest lepszy niż fundusz zarabiający 7% rok w rok. Brzmi dobrze? Aż za bardzo.

Przykład 2: Nie martw się gdy giełda traci…

Tylko tak można interpretować założenia przyjęte dla poniższego zestawienia.

Jak widać uśrednianie znowu działa! Z 20.000 wpłaconych pieniędzy mamy zysk prawie 200% a cena funduszu wzrosła tylko o 129%. Co ciekawe: zysk inwestora jest wyższy niż w funduszu, który zarabiał systematycznie 7% – i którego cena wzrosła z 10 do 36 zł. Czyli o 260%.

Stąd pewnie i komentarz pod wykresem: mimo, że po 20 latach cena funduszu jest niższa (ten po prawej stronie) to inwestor i tak zarobił więcej właśnie dzięki długotrwałej bessie .

Gdzie tkwi błąd?

Fundusz z prawej strony zachowuje się w „nietypowy” jak na fundusz akcji sposób. W pierwszym roku cena funduszu spadła z 10 zł do 5 zł (spadek: 50 % w rok - to akurat jest możliwe). Ciekawie fundusz zachowuje się przez kolejne 5 lat: jego cena nie zmienia się (mamy 5 lat trwania „dołka”). Następnie przez kolejne 14 lat fundusz systematycznie zarabia.

Niestety – to tylko teoria. Cały doskonały wynik jest skutkiem kupowania przez 5 lat funduszu po cenie z dołka. To pozwoliło zakupić tak wiele jednostek funduszu, aby niewielki wzrost pozwolił uzyskać ten niewiarygodny wynik.

Jest tu jeszcze jedno ważne założenie: zupełnie przypadkiem od samego początku inwestycji zaczynają się spadki. Czyli inwestor zaczął inwestować idealnie na górce :)

Przykład 3 – czyli kto wymyśla takie wykresy?

Na jednej ze stron internetowych publikujących efekty uśredniania jako doskonałej strategii inwestowania znalazłem wiele innych „ciekawostek” jak np. prezentację wykresów giełdy amerykańskiej w skali logarytmicznej (ukrywa spadki kapitału w czasie bessy sugerując, że giełdy w miarę równo i cały czas zarabiają).

Tutaj mamy do czynienia z założeniami zmian ceny w miesiąc z 70 na 90 (wzrost 28%) oraz spadku z 90 na 70 zł (o 22%) oraz z mało realnym spadkiem o prawie 50% w 5 miesięcy.

Można też trafić na inny wykres:

Tutaj zysk z 12 comiesięcznych wpłat systematycznych wyniesie … 38% zysku.

O tym jak bardzo teoretyczny to wynik nie trzeba już ponownie tłumaczyć.

Na dole strony znajduje się informacja o źródle materiałów: „Opracowano na podstawie nauk  Legg Mason TFI”. Co potwierdza tezę postawioną w poprzednim artykule – mit „uśredniania” wymyślony został prawdopodobnie przez fundusze inwestycyjne, aby zachęcić do systematycznych wpłat.

[04.2011] Kolejny przykład – prezentacji jednej z firm ubezpieczeniowych

Tu podziękowania dla czytelnika za ten materiał.

Efekt uśredniania ceny

W tym przypadku mamy do czynienia z „dość swobodnym” żąglowaniem cenami funduszu. Fundusz wzrasta z 13 do 20 zł (o 55%) aby po chwili stracić 50% (do 10 zł) i potem kolejne 50% (z 10 do 5-ciu). Jak widać: Excel przyjmie wszystko – tylko… w praktyce fundusze akcji jedynie w wyjątkowych przypadkach zarabiały/ traciły w miesiąc ponad 20%. Naprawdę wyjątkowych.

Czy takie uśrednianie nigdy nie działa?

Nie. Czasem „uda” się zarobić. Ale to wyłącznie efekt szczęścia. Jeżeli akurat wybierzemy „najlepszy fundusz”, do tego odpowiedni moment rozpoczęcia systematycznych wpłat (na górce) i inwestycję także zakończymy blisko którejś z kolei górki, to uzyskany wynik może być lepszy niż systematycznych wpłat na lokacie bankowej. I często lepszy niż wpłaty jednorazowej na zasadzie „kup i trzymaj”.

Obliczenia za okres od 1.1.2007 do 1.8.2010 przeprowadził Open Finance na grupie wybranych funduszy akcyjnych. Przy systematycznych wpłatach co miesiąc najlepszy wynik (+6,2 proc.) można było osiągnąć inwestując w Aviva Investors Polskich Akcji. Najsłabiej (-13,1 proc.) wypadł PKO Akcji. Czy 6% zysku po 2,5 roku wpłat to dużo czy też mało pozostawiam czytelnikom. Dodam tylko, że ten wynik uzyskał ten, kto wybrał akurat ten lepszy z ponad 30-u funduszy akcji dostępnych w roku 2007.

Prześlij proszę inne przykłady

Być może znasz inny przykład „działania” efektu uśredniania? Prześlij proszę taki wykres na adres blog () opiekuninwestora.pl lub umieść link w komentarzu.

Może Cię także zainteresować...:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

15 komentarze do Mit uśredniania na rynku funduszy cz.2. Ciekawe wykresy.

  1. Rov pisze:

    http://funduszeinwestycyjne.pb.pl/2224845,46482,wytrwalosc-poplaca-br

    Tutaj również ciekawy artykuł. Szczególnie wypowiedź członka zarządu Legg Mason TFI – trochę myląca w kontekście Pańskich artykułów odnośnie uśredniania.

    • zielony badacz pisze:

      Dzien dobry,

      Przemyslenie odnosnie uśredniania w przypadku inwestycji w Fundusze

      Pobawilem sie troche excelem badajac na danych historycznych kilku funduszy od stycznia 2000. Wybrałem zarowno te zyskowne jak i te które dały stratę ,jednak coś nie widac efektu usredniania. W kazdym z przykladów lepiej opłacało się inwestować od razu całą kwotę niż wpłcać systematycznie ( kwartalnie , półrocznie, rocznie) określoną kwotę. Rzeczywiście te uśrednianie to chyba jakiś mit i działa tylko w hipotetycznych , naciąganych ( wzrosty +-40% itp) przykładach.

      Moje analizy ( sucha wycena , bez zadnych dodatkowych kosztów, zysk starta dotyczy całego badanego okresu nie średniorocznie)

      Fundusze które zyskały

      Fundusz NOVO ZROWNOWAŻONY ( styczen 2000-pazdziernik 2011)cena poczatkowa 119,79 a koncowa 187,00
      1) wplaty kwartalne 400 zl ( styczen, kwiecien, lipiec, pazdziernik ) w sumie 19200 zł; zysk =12%
      2) wplaty połroczne 800 zl ( styczen, lipiec, ) w sumie 19200 zł; zysk= takze 12%
      3) wplaty roczne 1600 zl ( styczen, ) w sumie 19200 zł; zysk =14%
      4) wpłata jednorazowa 19200- zys=56%

      Fundusz NOVO STABILNEGO WZROSTU( styczen 2000-pazdziernik 2011 cena poczatkowa 104,29 , koncowa 199,28

      1)wplaty kwartalne 400 zl w sumie 19200 zł; zysk =24%
      2)wplaty półroczne 800 zl w sumie 19200 zł; zysk= 25%
      3)wplaty roczne 1600 zl w sumie 19200 zł; zysk =27%
      4)wpłata jednorazowa 19200- zysk=91%

      Fundusz UNIKORONA AKCJI jeden z lepszych na tak dlugim dystansie( styczen 2000-pazdziernik 2011)cena poczatkowa 51,62 cena koncowa-164,48

      1)wplaty kwartalne 400 zl w sumie 19200 zł; zysk =68%
      2)wplaty półroczne 800 zl w sumie 19200 zł; zysk=70%
      3)wplaty roczne 1600 zl w sumie 19200 zł; zysk =76%
      4)wpłata jednorazowa 19200- zys=219%

      I ten ktory byl na mimusie

      Fundusz ING MAŁE I SREDNIE SPÓLKI ( styczen 2006 -pazdziernik 2011) cena początkowa 136,88 cena koncowa-119,64 ( czyli nizsza )

      1)wplaty kwartalne 400 zl w sumie 9600 zł; strata =31%
      2)wplaty półroczne 800 zl w sumie 9600 zł; strata=31%
      3)wplaty roczne 1600 zl w sumie 19200 zł; strata =29%
      4)wpłata jednorazowa 19200; strata=13%

      Szczególnie te ostatnie dziwne troche ,przeciez usrednianie mialo również pomóc ograniczyc stratę a było odwrotnie.

      Moje pytanie czy istnieje choćby 1 przykład funduszu ( oczywiscie na prawdziwych nie naginanych danych) w którym rzeczywiście te uśrednianie działa .W sensie cena poczatkowa => od ceny koncowej badanego okresu a nasz zysk jest większy kiedy odkładamy systematycznie ( bądz starta mniejsza)

      • Tak – w pewnych, wybranych okresach uśrednianie działa. Jednego nie można odmówić – często wynik inwestowania opartego o uśrednianie jest „lepszy” niż wpłaty jednorazowej. Ale w takim rozumieniu, że poniosło się mniejszą stratę:
        http://blog.opiekuninwestora.pl/lekcja-historii-amerykanski-sen-czyli-co-wyszlo-z-usredniania/

        Wszystko zależy też od zakończenia inwestycji, dziś giełdy są poharatane drugą połową ub. roku, stąd bardzo słabe wyniki uśredniania wpłat.

        Z uśrednianiem jest jeden problem – matematycznie to prawda – cena zakupu jest średnią z pojedynczych zakupów. Natomiast nie przekłada się to na zyski.

        Co z tego, że inwestor kupuje „tanio” (np. obecnie) jednostki funduszy akcji, jeżeli całość zgromadzonego kapitału traci?

Slider by webdesign