Od kilku lat pokazuję czym różni się od faktów marketingowa papka serwowana przez Open Finance, Getin Bank, Idea Bank, Noble Bank itp. Przy okazji produktu Kwartalne Zyski zrobiła się z tego niemała afera. A dziś świętuję! Wreszcie formalna instytucja wypowiedziała się na temat nagannych praktyk oferowania 10- czy 15-letnich produktów strukturyzowanych.

[stextbox id=”info”]KNF opublikowała swoje stanowisko powtarzając wszystkie, przytaczane przeze mnie dotychczas zarzuty co do sposobu oferowania tych produktów Klientom. [/stextbox]

Kwartalne Zyski i miarka się przebrała!

Opisywałem wielokrotnie ‚produkty’ inwestycyjne typu: Pareto, Libro, Lucro, Nature Premium. Ale dopiero ujawnienie nieświadomego (?) sposobu sformułowania zapisów o opłatach likwidacyjnych, doskonale wykorzystywanego w procesie sprzedaży w produktach: Kwartalne Zyski i Kwartalny Profit wywołały burzę dyskusji.

W połowie sierpnia wywiad ze mną opublikowała Gazeta Wyborcza. Temat poruszyło wiele gazet, m.in. Rzeczpospolita. Krótki reportaż TVP pojawił się w głównym wydaniu Panoramy (mina rzecznika Getinu – bezcenna). Getin Bank obiecał nawet rozpatrywać reklamacje. Oczywiście nie wszystkie i z kontaktów z czytelnikami wynika, że z gigantem nie jest łatwo…

Getin obiecał również, że nowe produkty będą bardziej przejrzyste w swoich zapisach. Niestety – nie są. Choć – co cieszy – na stronach Getin Banku w zakładce dokumenty pojawiły się przynajmniej tabele opłat (wcześniej były tam co najwyżej informacje o warunkach otrzymania gratisowego DVD, PlayStation czy też iPhona…).

Czy oferowanie produktów przewidujących przyszłość za 10 czy 15 lat się opłaca?

Tak. Bardzo. Klienci podświadomie chcą usłyszeć, że wystarczy wpłacać pieniądze a magiczny indeks z pewnością wygeneruje wysokie zyski. Zaskakującą większość posiadaczy tych produktów na artykuły o ich faktycznej konstrukcji i zasadach działania trafiają zbyt późno. Podświadomie wierząc w pełną merytoryczną wiedzę po stronie sprzedawcy. Miło słucha się o kilkunastoprocentowych zyskach, a jakoś nie słyszy się (lub nie zwraca uwagi na) sformułowanie gwarancja kapitału. Nie ma takich rozwiązań, które z dużym prawdopodobieństwem generują wysokie zyski, bez żadnego zaangażowania ze strony inwestora, i jeszcze gwarantują że nie stracimy.

Żaden szanujący się bank czy też firma DF nie oferują takich produktów (w branży wszyscy wiedzą, że ‚wirtualne indeksy’, ciągłe zmiany nazw produktów i wprowadzanie coraz to nowych rozwiązań ma wyłącznie cel sprzedażowy). Oferują je głównie firmy z jednej grupy kapitałowej, choć czasem dostępne były w kilku bankach (chwilowo). Sukces sprzedażowy takich produktów? Murowany. Towarzystwo Ubezpieczeń Europa, które firmuje te produkty w krótkim czasie z nikomu nieznanego ubezpieczyciela trafiło do czołówki pod względem przypisu składek.

Stanowisko KNF dotyczy głównie 10- i 15 letnich produktów strukturyzowanych

Chodzi tu o wszelkie ‚potworki inwestycyjne’ wypuszczane w ostatnich latach: Lucro, Libra, Pareto, Nature Premium, Kwartalne Zyski, Kareta. A w ostatnim czasie Kwartalne Zyski, Kwartalny Profit oraz obecnie oferowane: Dziesięciokrotka i Symfonia Zysków.

Dokument (z 26.09) można pobrać ze strony internetowej Komisji Nadzoru Finansowego.

KNF może jedynie dawać zalecenia. Nie może do niczego przymusić

Choć straszy, że niestosowanie się do zaleceń KNF może generować istotne ryzyko prawne dla podmiotów oferujących te produkty. Aby wzmocnić przekaz uderza też w nutę uczciwości, przypominając, że oferujący tego typu produkty są postrzegane jako instytucje zaufania publicznego i mogą psuć zaufanie do całego rynku.

Getin Bank, Noble Bank, Idea Bank – czyli co powinien oferować bank?

W swoim komunikacie KNF zauważa, że główną działalnością Banku od strony przyjmowania środków pieniężnych od obywateli powinno być oferowanie standardowych produktów lokacyjnych o z góry określonym oprocentowaniu. Tymczasem wymienione przeze mnie ‚banki’ oferują przede wszystkim inne produkty. KNF określa takie praktyki jako niedopuszczalne, przypominając, że są to często rozwiązania skomplikowane, niezrozumiałe dla przeciętnego odbiorcy, i co gorsza niezrozumiałe dla osób je sprzedających! A odwiedzając taki ‚bank’ Klient ma przekonanie o rozmowie z ekspertem.

Komentarze i rozmowy z inwestorami, które przeprowadziłem pokazują, że ten element jest szalenie istotny. Wiele osób posiadających 10- czy 15-letni produkt strukturyzowany ma przekonanie (lub miało takie przekonanie w momencie podpisywania umowy)  że jest to lokata. Nietrudno się pomylić, skoro jest to produkt typu lokata strukturyzowana. A to dwa całkowicie odmienne światy.

Klient w takim ‚banku’ nie ma szans aby otrzymać pełną informację o tego typu produktach. Aby świadomie zainwestować warto znać odpowiedzi na co najmniej kilkanaście pytań, które zebrałem w tym artykule: http://blog.opiekuninwestora.pl/czy-kwartalne-zyski-to-zly-produkt/

A KNF wylicza wszystkie z moich dotychczasowych zarzutów

  • oferowanie ryzykownych rozwiązań Klientom, którzy poszukiwali bezpiecznej lokaty bankowej
  • oferowania skomplikowanych produktów inwestycyjnych osobom mających znikomą wiedzę o funkcjonowaniu rynków finansowych
  • oferowania produktów długoterminowych (np. 15 lat) osobom w podeszłym wieku
  • Niepełne i nierzetelne informowanie Klientów o oferowanym produkcie.
  • Poziom przygotowania osób oferujących produkty
  • Jednoznaczność i zrozumiałość zapisów we wzorcach umowy
  • Nie doręczanie klientom dokumentów PRZED podpisaniem umowy

I inne, nie mniej ważne punkty:

  • wyraźne omówienie czasu trwania produktu i konsekwencji wycofania pieniędzy wcześniej,
  • minimalne, gwarantowane poziomy zysków
  • harmonogram wpłat wraz z ich przeznaczeniem
  • mechanizm wyliczania zysku
  • sposób udostępniania wyników inwestycji

W kilku punktach KNF szczegółowo odnosi się do formy prawnej tego typu produktów

[stextbox id=”alert”]Mało kto zdaje sobie sprawę z tego jakie (niekorzystne dla inwestora) cechy ma forma ubezpieczenia grupowego.[/stextbox]

KNF wyraźnie podkreśla to, o czym pisałem, ale dodaje też kilka istotnych elementów.

  1. Nieetycznym jest, jeżeli Ubezpieczający w ubezpieczeniu grupowym otrzymuje z tego tytułu gratyfikację. Takiej sytuacji nie przewiduje ustawa, gdyż Ubezpieczający powinien być w stosunku do Ubezpieczonych lojalny i ma reprezentować interesy Ubezpieczonych. A o tym jak pokazuje historia Getin/Noble/Open itp nie ma mowy…
  2. Ubezpieczony nie ma prawa do wycofania się z ubezpieczenia w ciągu 30 dni. Kodeks cywilny pozwala wypowiedzieć umowę – ale wyłącznie Ubezpieczającemu… A Ubezpieczającym są firmy z grupy Getin…, które z oczywistych względów nie mają interesu w wycofywaniu się z umowy

I to co ma najgorsze skutki dla inwestorów:

[stextbox id=”alert” caption=”Oferujący Ubezpieczenie Grupowe (a takim są Kwartalne Zyski, Dziesięciokrotka, Symfonia Zysków itp):”]… nie ponosi żadnych sankcji za niedostarczenie Klientowi zapisów OWU i innych istotnych dokumentów przed podpisaniem umowy.[/stextbox]

Prawda, że sprytne. Tym samym od strony prawnej, to, że inwestor otrzymał OWU produktu inwestycyjnego już po czasie, w którym nie można wycofać się z tego ubezpieczenia nie jest w żaden sposób karane prawnie. I może być bez żadnych problemów wykorzystywane jako stała praktyka w tych firmach. Smutne. Ale prawdziwe. Ignorantia iuris nocet jak mawiali Rzymianie. Ale czyż nie jest tak, że udając się do ‚banku’ inwestorzy oczekują jednak tego, że pracownik nie będzie manipulował brakiem wiedzy po stronie inwestora oferując tego typu rozwiązania i wykorzystując brak wymogu dostarczania OWU?

Czy sprzedawcy są tak bardzo nieświadomi?

Przez jakiś czas miałem (a może chciałem mieć) takie przekonanie. Że sprzedawca nie wiedział. Zmieniam zdanie, mam wrażenie, że większość doskonale wie o co w tym wszystkim chodzi.

Dałem szansę wypowiedzenia się w komentarzach pod artykułem: http://blog.opiekuninwestora.pl/rola-czy-dola-sprzedawcow-getin-bank/ Oprócz kilku telefonów, gdzie z jednej strony potwierdzono sposób prowadzenia ‚szkoleń’, gdzie pracownik z przerażeniem przeczytał o tym co oferował Klientom z drugiej strony padało pytanie: co dalej? Pracuję w banku, muszę zarabiać pieniądze dla rodziny, muszę oferować to czego wymaga ode mnie kierownictwo, mam plany sprzedażowe. Jaką decyzję ma podjąć pracownik banku? Stracić pracę?

UDOSTĘPNIJ

17 KOMENTARZE

    • Gratulacje ! Nareszcie coś drgnęło w sprawie pseudodoradctwa finansowego. Przytaczane banki i inne podmioty, które sprzedają ryzykowne produkty finansowe – muszą wreszcie zaprzestać zwykłego „nabijania w butelkę” nieświadomych finansowo ludzi.
      Ta bezkarność w/w musi być prawnie ukrócona. Nie może być tak, że bank /sprzedawca inny/ zawsze ma swoją prowizję, niezależnie od trendów spadkowych i nic nie robi, aby stanąć w roli doradcy, gdy sytuacja na rynkach finansowych tego wymaga. To jest antydoradztwo, oby nie nazwać tego dosadniej. A Państwo co o tym myślicie ?
      Pozdrawiam
      Wcześniej ” nabity w butelkę”

  1. Witam, posiadam produkt Pareto i jeszcze dodatkowo wpłacam składki do Open Life i Skandii na przuyszłą emeryturę .Faktycznie jeżeli chodzi o dokumenty to otrzymałam je z opóźnieniem. Obserwuje swoje rachunki w Open Life i stwierdzam, że ze wzgledu na koszty obsługi rachunku wplaciłam 1000 zł a stan rachunku wynosi 970 zł.Jeżeli chodzi o Skandię to obserwuje zyski ale też miłam problem z Idea Bankiem. Po Pana artykule mam wrazenie, ze moge byc ofiara praktyk, ktore Pan opisał w artykule.Jestem zainteresowana kontaktem, aby porozmawiać o tych praktykach . [rs – usunięte dane kontaktowe]

  2. A co z tymi którzy zostali naciągnięci, jak Ja. Jakie mamy szanse i w jaki sposób odzyskać pieniądze? Złożyłem reklamację i odmowa wedłóg nich nie ma problemu.

    • Blog dotyczy inwestycji i produktów inwestycyjnych – nie zajmuję się aferami dotyczącymi np. kredytów hipotecznych itp.

      W temacie inwestycji nie pamiętam aby w ostatnich kilkunastu latach pojawiła się jakakolwiek afera z produktami inwestycyjnymi we wspomnianych bankach.

      Natomiast grupa Getin jest jedyną, która uruchomiła ‚długoterminowe potworki inwestycyjne’. Choć ostatnio Deutsche Bank też chyba zaczął coś na wzór dziesięciokrotki oferować.

      Proszę ew. o jakieś przykłady takich produktów w innych bankach – z pewnością je opiszę.

      W ostatnich 10 latach wiele banków oferowało i nadal oferuje krótkie, proste z swoich założeniach produkty strukturyzowane. Tych produktów były tysiące – i nie spotkałem się aby ktoś po roku otrzymując gwarancję kapitału zamiast zysków narzekał – po prostu proces ich oferowania w innych bankach jest na odpowiednim poziomie – i inwestorzy nie mieli wątpliwości dotyczących tego czym jest produkt, w którym zainwestowali.

      Ale jak najbardziej proszę sugerować tematy do omówienia na blogu. Pod każdym artykułem jest formularz do wypełniania, można też skorzystać z większego formularza na stronie:
      http://blog.opiekuninwestora.pl/jakie-tematy-poruszyc-na-blogu/

  3. córka została zmanipulowana przez doradcę Open Finance w Nature Premium i i od dwóch lat tkwi w ubepieczeniu na zycie i dożycie Nature Premium na przeciąg 10 lat. Poniewaz przy zawieraniu tzw. umowy, a włąściwie podpisywaniu deklaracji miały miejsce wszystkiie wymienione przez Pana okoliczności: doradca ukazał na podstawie rzekomej dotychczasowej praktyki bardzo korzystne zyski kwartalne z automatycznego wykupu, nie omówił zadnych warunków ubezpieczenia (stosowne dokumenty zostały przekazane po kilku miesiącach);oznacza lo to oczywiście zmanipulowanie w celu akcesu klienta.Był dla zachęty jeden zysk i na tym koniec. Towarzystwo Europa pisze, bez ogródek o celu ubezpieczenia, jako „ochronie włożonego kapitału”. Lepiej trzymac pieniądze w przysłwiowej pończosze. Po kilku miesiącach produkt został zlikwidowany. Wydaje się, że przy jakichkolwie zmianach dot. produktu, ubezpieczyciel powinien zapytać, czy klient chce nadal utrzymywać tę formę, która na pewno nie będzie korzystała z zysków na rynktach światowych.
    Ewentualne wykupienie wkładu po aktualnych cenach jednostki, ma charakter gorszy niż lichwiarski. Córka odwoływała się do rzecznika ubezpieczonych, towarzystwa ubezpieczeniowego, wykazując szkodliwośc społeczną Nature Premium, do doradców Open Finnace, i wszyscy jak mantręę powtarzają bez końca „deklaracja została podpisana.” Trzeba znaleźć środki zaradcze natychmiast!

    • 1) córka została zmanipulowana przez doradcę Open Finance

      Niestety – takie są praktyki w niektórych bankach… Obawiam się, że sprzedawca po szkoleniach wewnętrznych był przekonany, że oferuje najlepszy produkt na świecie. Czy córka sprawdziła np. wykształcenie doradcy? Doświadczenie?

      2) przy zawieraniu tzw. umowy, a włąściwie podpisywaniu deklaracji miały miejsce wszystkiie wymienione przez Pana okoliczności

      Dlatego opisuję od lat te produkty, aby każdy przed podjęciem decyzji wpisując nazwę w google.pl mógł sprawdzić czym jest naprawdę dany produkt.

      3) Towarzystwo Europa pisze, bez ogródek o celu ubezpieczenia, jako ?ochronie włożonego kapitału?.

      Ale na tym polega produkt strukturyzowany. W zamian za gwarancję kapitału daje szansę (SZANSĘ) na zysk. Nikt w banku nie pokaże historycznych wyników prawdziwych produktów – ale to, że wyniki są średnio gorsze od lokaty bankowej nie jest wcale zaskakujące. Gwarancja kapitału bardzo dużo kosztuje. Przede wszystkim kosztuje małą szansą na zysk.

      Wyniki podobnych do tego produktów:
      http://blog.opiekuninwestora.pl/produkty-strukturyzowane-oparte-o-wirtualne-indeksy/

      4) Lepiej trzymac pieniądze w przysłwiowej pończosze.

      Jeżeli nie mamy żadnej wiedzy o inwestowaniu – to najlepiej jednak na zwykłej lokacie bankowej. Tam chociaż po 34 lub 297 latach mamy szansę podwoić wpłaconą kwotę (jeżeli uwzględnimy inflację i podatek).

      http://blog.opiekuninwestora.pl/297-lat/

      6) Ewentualne wykupienie wkładu po aktualnych cenach jednostki, ma charakter gorszy niż lichwiarski.

      Jeżeli inwestor wie jak działa struktura na pewno nie powie, że ma to charakter lichwiarski. Produkt jest beznadziejny – i tego nie ukrywam. Ale nie nazywajmy go lichwiarskim. Wiele osób zakłada lokaty w PKO BP na 2% gdy na rynku były dostępne lokaty na 5%. I nie nazywają PKO lichwiarzami.

      Produkty strukturyzowane (nie polecam, to czysta loteria w większości przypadków) mają prawo istnieć na rynku. I istnieją od wielu lat, w Polsce od ponad 10-ciu.

      Te 30% to koszt opcji, którą wykupił producent struktury na 10 lat. Jeżeli ktoś chce zerwać umowę wcześniej – to dostanie jedynie to co było zainwestowane w obligacje gwarantujące zwrot kapitału po 10 latach. A te 30% przepada. Ale nie jest tak, że Open te pieniądze (30%) dostaje. Opcja trwa, jak w przyszłości się nie sprawdzi – Open też nic na tym nie zarobi.

      Na http://www.opiekuninwestora.tv jest nagranie na temat tego produktu gdzie dokładnie pokazuję jak działa takie rozwiązanie.

      8) Córka odwoływała się do rzecznika ubezpieczonych, towarzystwa ubezpieczeniowego, wykazując szkodliwośc społeczną Nature Premium, do doradców Open Finnace, i wszyscy jak mantręę powtarzają bez końca ?deklaracja została podpisana.?

      Niestety od strony formalno prawnej bank zabezpieczył się doskonale. Nie liczy się niestety to co obiecywał doradca. Na umowie widnieje niestety zapis: niniejszym potwierdzam, że otrzymałem, przeczytałem i zrozumiałem warunki produktu. I składa się własnoręczny podpis.

      Od strony prawnej trudno tu o coś walczyć. Co najwyżej na drodze cywilnej od pracownika za wprowadzenie w błąd czy też do kierowników oddziałów za niedopilnowanie odpowiedniego poziomu kształcenia doradców.

      Gdyby sąd przyznawał rację i uznawał umowę z tak wyraźnie zapisaną frazą: otrzymałem, przeczytałem i zrozumiałem tylko w oparciu o to, że inwestor uważa, że jednak nie wiedział mielibyśmy niebezpieczny precedens. Można byłoby np. uznać, że umowa kredytu hipotecznego może być nieważna, bo czegoś nie doczytaliśmy, umowy handlowe można by wypowiadać na zasadzie: nie doczytaliśmy czegoś w umowie, itp.

      Proszę tę inwestycję pozostawić, potraktować jak formę właśnie skarpety – po 10 latach otrzyma się zwrot wpłaconej kwoty – czyli, tak jak Pani piszę – będzie to dokładnie to samo co skarpeta – a może po drodze jakieś kwartalne mikrozyski się pojawią?

      A kolejne inwestycje realizować już bardziej świadomie. Zamiast uznawać cały rynek kapitałowy za zły i trzymać pieniądze pod poduszką trzeba po prostu odnaleźć się w obecnym świecie. Pani córka zapewne jest osobą młodą – i warto aby wyciągnąć z tego wnioski na przyszłość. Inwestowanie wymaga (podstawowej) wiedzy. Nie jest ona wcale skomplikowana: zapraszam np. na kurs: http://blog.opiekuninwestora.pl/bezplatny-kurs-fundusze-inwestycyjne/
      Bezpłatnie – prosto i jasno o inwestowaniu i czym różni się inwestowanie od po prostu wpłacania.

      Swoją drogą niesamowite jaką siłę perswazji mieli niektórzy pracownicy, aby tak poprowadzić rozmowę, aby ktoś podpisał taką klauzulę bez zrozumienia warunków produktu! Z pewnością pomagały w tym gratisy dodawane do produktu, jakieś śmieszne bonusy (krótka lokata wysokooprocentowana, kamera, telefon).

      Trzeba znaleźć środki zaradcze natychmiast!
      W mojej ocenie jest tylko jeden: większa świadomość inwestycyjna.

  4. Dziś przeczytałem, że Ministerstwo Finansów chce zlikwidować struktury bez podatku
    http://www.analizy.pl/fundusze/wiadomosci/13958/koniec-struktur-bez-podatku.html
    Po takim zabiegu nasze polisy inwestycyjne zostaną opodatkowane, a co za tym idzie
    ich główna zaleta (brak podatku – czyli wykorzystanie procentu składanego) zniknie.
    Co mam potem zrobić z taką polisą, która jest z góry skazana na to, iż nie przyniesie zysku?
    Czy będzie można z niej zrezygnować? Gdy ją zakładałem miałem świadomość, że podatek jest pobierany przy wypłacie, inaczej bym jej nie zakładał!

  5. Zamiast zmienić to co złe w polisach (praktyki sprzedażowe, opłaty likwidacyjne) uderzą w świadomego inwestora, który będzie miał polisę i z góry będzie wiedział że na niej nie zarobi. Przy każdej konwersji zabiorą nam podatek, to tak jak w mbanku, gdzie są dużo mniejsze opłaty i koszty. Człowiek chce jakość oszczędzić na emeryturę to go z każdej strony kroją.
    Żenujące to wszystko, emerytury będą groszowe a temu kto chce zaoszczędzić rzucają kłody pod nogi, a z podatku się potem premiami podzielą.

  6. mam 72lata zalozylem lokate w banku 70%a30%na inwestycje.nie bede pisal jak to sie odbylo jakie mialem zapewnienia eldorado.po roku przyszedlem do banku chcacy sie dowiedziec co tam slychac z tymi inwestycjami niestety czarna dziura nikt nieodpowiedzial na proste pytanie.nie warto bo strace itd.dowiedzialem sie ze na koncie jest dalej 30%.jak mozna sie dowiedzic ile zyskalem po roku czasu na tych inwestycjach w rynki swiatowe.i ile strace gdybym chcial zrezygnowac i zlozyz na lokate w tym samym banku.genti bank.bardzo prosze p.remigiuszu.

  7. Witam Pana
    Siedzę od ponad 2 lat w Pareto II jako ubezpieczeniu kredy hipotecznego. Wzięty poprzez Open Finanse w Getin Noble. Pareto na 15 lat.
    Oj cieszyłem się w rozmowie z doradcą, że po 15 latach tak fajnie wyjdę finansowo.
    Kilka miesięcy temu konkurencyjny doradca (prezent koleżanki) oświecał mnie, jak wielkie zło to Pareto. Do dziś mam kocioł, czy ja dobrze zrobiłem. Poleca na drodze sądowej odzyskać pieniądze. Zachodzę w głowę, czy podpisywałem regulaminy, bo daję głowę, że po fakcie w mejlu je dostałem.
    Jak Pan myśli, czy sądzenie się da coś? Czytam te Pana artykuły i włos się jeży od czytania o praktykach Open Finanse i Europa.
    Nie przecze, że chciałbym coś na tym zarobić, ale coraz większy strach o moje pieniądze.
    Dziękuję pozdrawiam

    • Doradca pracujący w banku … cóż mógł powiedzieć poza obiecaniem dużych zysków? To czy produkt Pareto był dobrym wyborem zawsze proponuję ocenić w oparciu o fakty. Wtedy nie ma miejsca na zastanawianie się. Jeżeli przekonuje Pana reguła, od której zależą wyniki tego produktu, i zna Pan koszt ‚gwarancji kapitału’, który już od strony czysto matematycznej musi powodować, że średnie wyniki tych produktów są znacznie gorsze od lokaty bankowej wtedy nie powinno być wątpliwości co do kontynuacji produktu.

      Zrywać go – nie proponuję. Po pierwsze: jeżeli był to dodatek do kredytu może okazać się że nagle podniesie się oprocentowanie kredytu (skoro podpisał Pan umowę łączoną nie zdziwiłbym się gdyby był tam taki warunek).

      Taką inwestycję (długoterminową strukturę) trzeba traktować jako formę słabej lokaty – jest szansa że zarobi odrobinę. Natomiast nie ma wielkich obaw co do możliwości utraty kapitału – to bardzo mało prawdopodobny scenariusz. Niestety – struktura to nie typowy fundusz inwestycyjny w którym ryzyko utraty aktualnej wartości środków nie istnieje.

      To że dostał Pan dokumenty choćby i rok po podpisaniu umowy tego produktu nic nie zmienia. Podpisując umowę potwierdził Pan zapoznanie się z tymi dokumentami (a jeżeli ich nie było wtedy to niestety nie wiele zmienia). Produkt miał sprytnie wybraną formę ubezpieczenia grupowego – a w takich ubezpieczeniach nie ma niestety żadnych sankcji za niedostarczenie OWU – to taka ułomność ubezpieczenia grupowego – jeżeli firma nie da a ktoś się nie upomni nic to niestety nie zmienia.

      Podsumowując: stracić Pan raczej nie straci (co najwyżej na inflacji – to jakieś 20-30% realnej wartości zainwestowanych pieniędzy). Te rozwiązania trzeba traktować jako rodzaj kiepskiej lokaty bankowej, a dodatkowe środki w przyszłości inwestować już e oparciu o przemyślany wybór i nie wierzyć w zyski wyższe niż lokata bez zarządzania inwestycją. Takie produkty w naturze nie istnieją. FUnduszami (typowymi) inwestycyjnymi można zarządzać bez wielkiego problemu i bez dużej ilości czasu – generowanie zysku lepszego niż lokata nie jest niczym trudnym i można śmiało liczyć na zysk 2x jak lokata bankowa lub więcej. Ale na pewno nie poprzez wpłacanie. Historia pokazuje jakie są tego efekty. Inwestycja to inwestycja – i trzeba nią zarządzać albo liczyć na szczęście.

      Zamiast wybierać pierwszy z brzegu produkt podsunięty przez pracownika w okienku na rogu ulicy warto świadomie dokonać wyboru – a potem poprawnie z produktu korzystać – po więcej informacji zapraszam na http://www.rodzinnefinanse.pl

  8. Mam jeszcze pareto 2 i oświadczam, że nie ma możliwości ani zarobienia na tym ani nawet wyjścia na 0. Co miesiąc około 25% naszej wpłaty zabierana jest na poczet kosztów prowadzenia tego produktu, na koniec mamy owszem gwarancję otrzymania całości kapitału ale tego po odjęciu z każdej w płaty 25%. „tego typu produkty nie mają prawa zarobić dla klienta, tak są skonstruowane” – cytat byłego pracownika Open Finance.

    • Nie jest aż tak tragicznie. Produkt jak każda struktura jest (jeżeli inwestor nie wybrał go świadomie) formą loterii. Natomiast dla osoby, która po zapoznaniu się z zasadami liczenia zysku i tym od czego zależą jeżeli miała osobiste prywatne przekonanie o ciekawym modelu inwestowania naprawdę mogła w ten produkt świadomie zainwestować. Co do samego produktu nie można mieć zastrzeżeń. Oczywiście przy długiej strukturze i skomplikowanym modelu naliczania zysku szansa na to, że się on zmaterializuje jest niewielkie. Ale to już taka specyfika rozwiązań, gdzie inwestor nic nie musi robić, tylko wpłacać.

      To co widzi Pan na rachunku – nie ma dla Pana docelowej inwestycji znaczenia. Gwarancja dotyczy 100% kapitału – bez odejmowania opłat. Opłaty mają znaczenie gdy inwestor chce wycofać się przed terminem z umowy. Ale po dotrzymaniu podpisanych warunków umowy opłaty zmniejszą oczywiście sumaryczny zysk (o ile w niektórych kwartałach wystąpi) ale nie wpływają na wypłatę kapitału na zakończenie produktu.

      Pracownik Open Finance jest tu trochę w sprzeczności z faktami. Kilka lat temu pokazałem wyniki prawie 1000 produktów strukturyzowanych. I nie jest tak, że są to rozwiązania wytwarzane po to aby inwestor nie zarabiał. Połowa tych inwestycji coś tam zarobiła. Co dziesiąty produkt dał nawet zysk ponad 10% średniorocznie: http://blog.opiekuninwestora.pl/struktury-2011/ Ale im bardziej skomplikowane rozwiązania tym szanse zysku niższe: http://blog.opiekuninwestora.pl/produkty-strukturyzowane-oparte-o-wirtualne-indeksy/

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here