Bezprecedensowa tragedia spowodowana trzęsieniem ziemi i falą tsunami w Japonii już wpływa na wyniki giełd światowych – a tym samym wyniki funduszy akcyjnych. Premier Japonii mówi, że „nie będzie to proste, ale tak jak w przeszłości pokonamy ten kryzys”. Do tego nie można mieć wątpliwości.

Zdecydowanie bardziej martwią mnie wczorajsze i dzisiejsze informacje o kolejnych, coraz poważniejszych problemach elektrowni atomowych. Na te wydarzenia nie mamy żadnego wpływu. A  zależnie od rozwoju sytuacji będzie to miało duże znaczenie dla rynków finansowych. W takim razie co zrobić z pieniędzmi zainwestowanymi na rynku funduszy akcji, w tym funduszy akcji zagranicznych?

Poniżej przedstawiam kilka scenariuszy działania. Na początek dla inwestorów, którzy już inwestują w funduszach akcji zagranicznych.

Krótka analiza indeksów giełdowych

Moim zdaniem sytuacja w Japonii, o ile nie dojdzie do poważnych problemów z elektrowniami nie wpłynie bardzo silnie na wyniki giełd na świecie. Częściowo tak. Spadki w ostatnich dniach na wielu giełdach często są kontynuacją spadków w ostatnich tygodniach. Katastrofa w Japonii na pewno tym rynkom nie pomogła. Stąd większość giełd dziś i wczoraj to kolor czerwony. Największe, kilkunastoprocentowe spadki odnotowaliśmy w Japonii.

Co robić? Jeżeli odważymy się przewidywać przyszłość to…

.. wystarczy ją przewidzieć. I po prostu działać zgodnie z tymi przewidywaniami. Można też opierać się o prognozy analityków i opinie prezentowane w mediach. Poszukując tego typu prognoz stajemy się niewolnikami zasady: chcę zarabiać jak najwięcej.

Jeżeli już mamy wewnętrzne przekonanie, że jednak to chwilowa, krótka korekta i, że szykują się duże wzrosty na rynkach – proponuję zdefiniować przynajmniej Kroczący Stop Loss z niewielkim, 5% progiem alarmowym (osobno dla każdego z posiadanych funduszy akcji lub indeksów giełd), który ew. prześle ostrzeżenie, że jednak spadki trwają nadal.

Co robić? Podejście rozważnego inwestora…

W sytuacji, która nie ma odzwierciedlenia w przeszłości trudno wskazać technikę „w przeszłości to tak działało”. Każdy przypadek dużych kataklizmów może mieć różny wpływ na wyniki inwestycji.

[stextbox id=”info” caption=”Co może zrobić w tej sytuacji inwestor rozważny?”]Moja propozycja dla inwestujących na rynku funduszy, którzy nie starają się za wszelką cenę zarabiać jak najwięcej jest prosta: wycofać się do funduszy bezpiecznych, do czasu ustabilizowania się sytuacji i wykrystalizowania się problemów z reaktorami w elektrowniach atomowych dotkniętych katastrofą.[/stextbox]

Jaki jest efekt takiego działania?

  • jeżeli giełdy będą dalej tracić – ja nie uczestniczę w tych stratach.
  • jeżeli giełdy zarabiają – nie zarabiam tyle co inni. Po prostu włączę się do zarabiania z opóźnieniem. Zarabiam mniej. Ale .. nie warto porównywać się do innych, a po prostu robić swoje.

Należy uzmysłowić sobie, że przecież inwestować będziemy przez wiele lat. Nieraz będą okazje do zarabiania. I nieraz będą sytuacje, w których warto zabezpieczyć swoje wypracowane wcześniej zyski. Uważam, że lepiej nawet kilka razy wycofać się niepotrzebnie niż raz nie zareagować i skończyć z dużą stratą, którą odrabiać będziemy wiele lat.

Kilka możliwych pytań, które zadają nam w tej sytuacji Klienci:

  • a co, jeżeli za kilka dni giełdy znowu zaczną zarabiać? Odpowiedź: nic. Po prostu jako inwestor zarobisz mniej niż inni. Przy czym pytanie ilu takich „innych” inwestorów jest? I czy przypadkiem nie „siedzą” w funduszach akcyjnych od kilku lat i jeszcze nie odrobili strat z kryzysu 2008? Tak – jest ryzyko, że będzie to błędna decyzja. Ale przy tej decyzji po prostu zabezpieczamy to co udało się wcześniej zarobić, ew. realizujemy niewielką stratę (jeżeli ktoś zainwestował w te fundusze niedawno).
  • dopiero co wpłaciłem pieniądze w fundusze zagraniczne i już jest strata – czyż strata nie jest wirtualna, dopóki jej nie zrealizuję? Nie, dla bezpieczeństwa własnych pieniędzy czasem trzeba brutalnie i twardo przyznać się do niewielkiej porażki. Stosując strategie inwestowania oparte o wiele rynków, które promujemy nie będzie to duża strata – nikt, nawet najbardziej pechowy inwestor nie potrafi jednego dnia zainwestować

Co robić? Podejście drugie…

Ja zdecydowanie polecam podejście pierwsze. Ale – jakie mogą być scenariusze dla inwestorów, którzy nie chcą wycofywać się z inwestycji w funduszach akcji?

Być może warto zmienić fundusze w portfelu? Odbudowa obszarów dotkniętych trzęsieniem ziemi będzie zdaniem wielu (ja się przyłączam) wpływ na wzrosty cen wybranych surowców. Fundusze surowcowe w ostatnich tygodniach radziły sobie bardzo dobrze w czasie zamieszek w Afryce.

Co robić? Rozważam rozpoczęcie inwestycji w funduszach akcyjnych

Tu najczęściej usłyszymy poradę: kupuj gdy jest tanio. Ja do końca się z tym nie zgadzam. Proponuję działanie zaplanowane. W oparciu o zasadę „Kroczącego Start Profit”.

Jak to zrobić? W sytuacji, gdy rynki finansowe tracą – daleki byłbym od poszukiwania idealnego „dołka”. Lepiej moim zdaniem zarobić mniej niż hipotetyczny sąsiad, który akurat zainwestował w dołku i zacząć zarabiać gdy giełdy już zaczęły zarabiać.

Proponowane podejście:

  • wybrać kilka interesujących funduszy, które uzyskiwały systematycznie doskonałe w porównaniu do innych wyniki w ostatnich 3 miesiącach (np. za pomocą analizy miesięcznej w portalu Opiekun Inwestora). Najlepiej fundusze, które stabilnie uzyskiwały dobre wyniki – według profilu „ostrożnego”.
  • sprawdzić, czy te fundusze są w trendzie spadkowym (a raczej, czy indeks giełdy na której inwestują ma taką tendencję w ostatnich dniach)
  • dla tych funduszy ustawić Kroczący Start Profit. Z progiem np. 4%. I czekać na informację, że zaczęły się wzrosty. Wtedy zainwestować.

Podsumowując

Dla giełd światowych sytuacja na giełdzie w Japonii nie powinna spowodować dużych spadków. Z uwagi na problemy z reaktorami elektrowni – sytuacja może się jednak zmienić, lub przeciągnąć. Ja osobiście wolę przeczekać te zawirowania w sposób bezpieczny. I jak zwykle – nie podejmuję się przewidywania co będzie dalej. Po prostu róbmy swoje.

UDOSTĘPNIJ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here