Fundusze inwestycyjne to nie lokataO rynku funduszy, strategiach inwestowania pisze Remigiusz StanisławekZasady inwestowania opisywane na blogu
|
Jaki zysk wybierzesz: 400 tysięcy czy 11 milionów? (Twoja wpłata to 1.000)
Wyobraź sobie, że 80 lat temu Twoja babcia zainwestowała 1.000 dolarów (jeden tysiąc) w amerykański fundusz Pioneer Fund. Czy wiesz jaką kwotą dziś dysponujesz? Może się okazać, że jest to ponad 11 milionów dolarów!
Tak przynajmniej pokazuje się to w reklamie… Ale czy na pewno?
Według oficjanych publikacji - 1000$ zainwestowane w fundusz Pioneer Fund po 80 latach urósło do 11 milionów dolarów. Według oficjalnych notowań tego funduszu - z 1000$ zrobiłoby się jedynie 45.000$…
12 lutego2008 firma Pioneer ogłosiła, że…
„Wyniki Pioneer Fund na przestrzeni osiemdziesięciu lat są znakomitą ilustracją potęgi długoterminowego inwestowania i tego co popularnie nazywa się siłą procentu składanego. 1000 dolarów zainwestowane w ten fundusz 80 lat temu warte było na koniec grudnia 2007 r. 11,6 mln dolarów. Patrząc na historię Pioneer Fund i historię rynków finansowych z optymizmem patrzymy w przyszłość wierząc, że po ostatnich spadkach szybko nadejdą lepsze czasy dla inwestorów.” – mówi prezes Zarządu Pioneer Pekao TFI S.A.
Tak brzmi fragment oficjalnej informacji prasowej dostępnej tutaj.
Pięć lat wcześniej, 12 lutego 2003 z okazji 75 lecia Pioneer głosił, że…
… to już 10 lecie działalności w Polsce. Co ciekawe nie podano w tym miejscu ile można było w tym funduszu zarobić. Ale notatka prasowa zawiera bardzo interesujący wykres, pokazujący, że inwestycja 10.000 dolarów po 75 latach dała zysk 61 milionów dolarów. Tę notatkę z kolei przeczytacie tutaj.

Przeliczmy to na wpłatę 1.000 dolarów.
Prosta arytmetyka i mamy wynik: 1000 dolarów zainwestowane w roku 1928 byłoby warte na koniec roku 2002 6,1 miliona dolarów.
Sprawdźmy tę zmianę w latach 2002 a 2007 – rzeczywiście od grudnia 2002 do grudnia 2007 indeks amerykańskiej giełdy (DJIA) wzrósł o około 60%. Czyli wzrost z 6,1 miliona do 11,7 miliona ma uzasadnienie.
Wspaniale! Tysiąc dolarów dzięki zasadzie kup i trzymaj wzrósł do ponad 11 milionów!
Czy jest coś co może nas bardziej przekonać, że inwestując w fundusze nie ma potrzeby stosować żadnych strategii, choćby tych, o których piszę na blogu? Patrząd na te wyniki chyba nie. Po co? Przecież Jednorazowa wpłata 1000 dolarów i w długim okresie zysk 11 milionów!
Nic dziwnego, że ta informacja i towarzyszący jej wykres natychmiast znalazły się w prezentacjach firm zajmujących się dystrybucją produktów opartych o fundusze inwestycyjne. Trudno znaleźć osobę, która widząc taki wynik nie uwierzy, że faktycznie najlepiej zastosować zasadę Kup i Trzymaj.
Nawet jak nie będzie to zysk 11 milionów, tylko 1 milion to i tak brzmi to fantastycznie. Milion z tysiąca! Założę się, że taka informacja wiele osób do takiego sposobu inwestowania po prostu przekonała.
Ale czy ktoś próbował sprawdzić skąd wziął się zysk 1170000%?
Nie, zapewniam, że nie pomyliłem ilości zer… to ponad milion procent…
Sprawdziłem w Internecie i … nie znalazłem. Nie wiem jak Wy, ale ja lubię wiedzieć jak taki wynik został obliczony! W końcu chodzi o moje własne pieniądze, które inwestuję! I nie ma dla mnie znaczenia, czy wynik, który chcę sprawdzić publikuje ktoś na blogu, w gazecie, czy też jest to firma Pioneer.
Dlaczego firmy zajmujące się dystrybucją miałyby sprawdzać czy te dane są wiarygodne? Przecież dobrze sprzedają. Wyglądają imponująco. I są pokazywane także na stronach amerykańskiego Pioneera.
Jak sprawdzić ile zarobił fundusz inwestycyjny?
To bardzo proste. Wystarczy sprawdzić ile kosztowała jednostka uczestnictwa funduszu na koniec grudnia 1928 i na koniec grudnia 2007.
Gdzie sprawdzić notowania? Najlepiej na amerykańskiej stronie Pioneer.
Oto wyniki:
- 31.12.1928 - cena jednostki funduszu Pioneer Fund to: 1,02$
- 31.12.2007 - cena jednostki funduszu Pioneer Fund to: 46,32$
Policzmy: (46,32)/(1,02)-1 = 44,41 = 4441 %
Czy widzicie jakąś rozbieżność?
Zamiast 1160000% mamy zysk 4440%?
Policzmy jeszcze inaczej, tak krok po kroku:
- 31.12.1928 - kupujemy za 1000$ jednostki funduszu po 1,02$.
Mamy na koncie: 980,39 jednostek uczestnictwa funduszu - 31.12.2007 - cena jednostki funduszu Pioneer Fund to: 46,32$
Sprzedajemy nasze 980,39 jednostek po tej cenie.
Na nasze konto wpływa … 45411 dolarów.
Czy widzicie jakąś rozbieżność?
Z wpłaconego 1 tysiąca dolarów mamy 45 tysięcy, a nie 11,6 miliona. Taka niewielka różnica…
Czy 45.000 z tysiąca po 80 latach inwestowania przekonałoby Cię do zasady Kup i Trzymaj tak samo dobrze jak wynik ponad 11 milionów?
O co chodzi?
Szczerze powiedziawszy nie wiem. Nie wierzę, że firma Pioneer (i to amerykańska centrala) pomyliła się. Gdzieś musi być jakiś haczyk. Coś na co nie zwróciłem uwagi. TEmatyką funduszy interesuję się tylko 8 lat. Przyznaję, że nie wiem jak działały w latach 30-ych, 4-ych itp. Być może fundusz wypłacał jakieś dywidendy? Nie wiem. Ale jednego mogę być pewien – notowania funduszu mówią co innego niż publikowane przez Pioneer dane.
Bardzo chciałbym się dowiedzieć skąd ta rozbieżność wyników
Zapytałem o to na jednym z forów dyskusyjnych doradców finansowych licząc, że odpowiedzą osoby, które wykorzystują ten wykres i ten przykład w prezentacjach sprzedażowych. Odpowiedzi nie było…
Dlatego 5 stycznia zadałem oficjalnie pytanie firmie Pioneer w USA oraz Pioneeerowi w Polsce.
Wydawać by się mogło, że odpowiedź powinna przyjść w ciągu kilku dni. W końcu dotyczy oficjalnego komunikatu prasowego, który powinien zawierać sprawdzone dane.
- Pioneer USA przysłał zapewnienie, że w ciągu 3 dni uzyskam odpowiedź. Niestety – nie wysłał.
- Pioneer w Polsce przysłał zapewnienie, że sprawą się zajmuje. 22 stycznia musiałem się przypomnieć telefonicznie. Otrzymałem informację, że sprawa jest złożona, i zapytanie zostało przesłane do jakiegoś specjalnego działu analiz. Dziś mijają 3 tygodnie od wysłania zapytania. A odpowiedzi brak.
Zapewniam, że jak tylko ją otrzymam – poinformuję o tym osobnym wpisem na blogu.
Jeszcze raz podkreślam – zakładam, że te wyniki są jednak poprawne – chciałbym tylko poznać w jaki sposób zostały policzone i dlaczego nie zgadzają się z oficjalnymi notowaniami. I nie zgadzają się bardzo.
Czytelniku, napisz proszę…
Czy widziałeś ten wykres? Ja widziałem wiele razy na różnych prezentacjach.
Czy zastanawiałeś się wtedy skąd tak duży zysk?
Wykres z roku 2003 zawiera jeszcze jeden wielki błąd merytoryczny – ale o nim napiszę za kilka dni.
Może Cię także zainteresować...:
Na nowy rok zrobiłem przegląd wpisów na forach dyskusyjnych związanych z funduszami inwe...
Już w 2010 roku otrzymałem sygnał od dwóch czytelników bloga o "szkoleniach" fin...
O funduszach inwestycyjnych powiedziano i napisano wiele. Zaskakująco w wielu książkach, n...

Od 6 lat jestem pasjonatem rynku funduszy. Inwestorem - praktykiem. W 2008 roku stworzyłem firmę i portal Opiekun Inwestora (laureat tytułu Innowacja Roku 2009) a swoją wiedzą dzielę się na blogach oraz na szkoleniach (ponad 110 całodniowych szkoleń). 
Ad @DK – fundusz Pioneer Fund to fundusz akcyjny. Więc nie jeden raz tracił wiele procent, które potem mozolnie odrabiał.
Warto spojrzeć na kształt wykresu pokazanego w artykule:
1) wydaje się, że trwają ciągłe wzrosty… to oczywiście efekt pewnego prostego chwytu marketingowego – wykres pokazano w skali logarytmicznej…
2) spojrzeć na sposób, w jaki pokazano inflację – rysując ją na tym samym wykresie.
O tym „fenomenie” pisałem tutaj:
http://blog.opiekuninwestora.pl/index.php/inflacja-jak-udowadniac-ze-jest-nieistotna-publikujac-bledny-wykres/
Odpowiadając na komentarz @dzekoo
Tak – to najprawdopodobniej wypłata i reinwestowanie dywidend przy założeniu, że inwestor po otrzymaniu dywidendy inwestował ją w ten fundusz bez żadnych dodatkowych opłat.
To co powinno martwić to postawa Pioneer Polska, który nie był w stanie na to pytanie odpowiedzieć inaczej niż „przesłanie wykresu, który potwierdza wysokie zyski”. Byłbym usatysfakcjonowany, gdybym po zadaniu pytania firmie Pioneer otrzymał informację o tym, że były to dywidendy (a taką otrzymałem) ale z pokazaniem w oparciu o jakie zasady, jak często i w jakich wysokościach wypłacane.
Dziękuję za przeprowadzone śledztwo – i zapraszam do kontaktu w sprawie nagrody. Wystarczy e-mail na opiekuninwestora(na)opiekuninwestora.pl
Zagadka prawdopodnie wynika z tego że jednoska nie zawsze rosła ale były też lata ze spadkami
Jeśli ktoś zainwestuje 100 PLN a w jednym roku zysk wyniósł 50% a w drugim strata również 50% to średnia arytmetyczna = 0%.
Ale jeśli policzymy dokładnie rok po roku to mamy strate 25 PLN
1) 100*(1+50%) = 150
2) 150*(1-50%)= 75
Jestem pod wrażeniem. Różnica, rzeczywiście spora i zastanawiająca. Znalazłem info, że http://finance.yahoo.com/q/pr?s=piodx
Last Dividend (Jun 24, 2010) : 0.08
Last Cap Gain (Nov 24, 2008) : 0.86
Myślę, że to jest trop. Dywidenda plus „Capital Gain” i ich reinwestowanie. Nie znam się na funduszach w USA, a w ciągu 80 lat mogły być zmiany zasad.
http://us.pioneerinvestments.com/misc/pdfs/factsheets/pfund_profile.pdf
Tu napisali, że dane uwzględniają reinwestowanie dywidendy i „capital gains”.
A tu te gainsy za 2008:
http://us.pioneerinvestments.com/misc/pdfs/taxcenter/estcapgains_final.pdf
Wygląda na to, że wypłacają coś dodatkowo.
Coś wygrałem?
Fundusz codziennie robi wycenę jednostki w/g wartości spółek posiadanego portfela. Tutaj przecież nikt nie nalicza żadnego procentu składanego.
Obiegowa opinia mówi o codziennej kapitalizacji w funduszach. Jest to nieprawda, gdyż jest to jedynie codzienna wycena. Fundusz nie dopisuje i nie odpisuje nam niczego w trakcie.
Jesli kupujemy określoną liczbę jednostek to jedynie tyle posiadamy ich do końca.
Pionier wyniki podaje z kapitalizacją roczną (P/Y = 1 , N = 80 , PV = -1000$ , FV= 11 600 000,- I/Y 12,41%) ale naszego rachunku kapitalizacja nie dotyczy, nikt nam nie zwiększa ani nie zabiera liczby jednostek więc na kapitalizacji nie zarabiamy. Czy tak?
Dokładnie tak to należy interpretować. Po 3 latach cena jednostki to 26.62. I już w cenie jednostki mamy uwzględniony zarówno zysk jak i prawie codziennie działający procent składany.
W przypadku funduszu Pioneer Fund także wyceny zawierają te wszystkie elementy (zyski/straty/procent składany). Efekt: cena z 1000 rośnie jedynie do 45.000. Czyli ledwie ponad inflację.
Bardzo podobną sytuację mamy w Polsce.
Fundusz Pioneer Zrównoważony:
Ostatnie notowanie z 2010-04-29 (czwartek): 158,37 PLN
i 15 lat temu, 1995-04-28 (piątek): 46,49 PLN
Zysk 240%. Czyli 8,5% śreniorocznie.
Inflacja w tym czasie to ok 250%. Czyli … 15 lat inwestowania aby wyjść „na zero”.
Akurat pechowo 15 lat temu byliśmy na lokalnej, dużej „górce”. Ale kto to wtedy wiedział?
Jeśli cena jednostki wzrosła o 10% jednego roku i o 10% drugiego roku to znaczy, że po 2 latach wzrosła o 21%, a nie 20%. Przykład – kupuję 50 jednostek po 20zł (za kapitał 1000zł) Po roku mam 50 jednostek po 22zł (co daje 1100zł). Czekam jeszcze rok i mam 50 jednostek po 24,2zł (nie 24), co daje mi kapitał 1210zł (nie 1200). Po 3 latach – jednostki warte 26,62zł/szt * 50 = 1331zł. Mimo, że mam tyle samo jednostek, nic nie dokupuję, nic nie sprzedaję, to procent składany tu pracuje. Po prostu wzrost ceny jednostki liczy się od momentu kiedy moje jednostki już były warte więcej po poprzednim roku.
Niemniej jednak popieram wątpienie w reklamy wszelkich cudotwórców na rynkach finansowych i dociekanie jak powstają ich zestawienia. Czekam jak się sytuacja rozwinie.
Procent składany nie ma w tego typu analizach żadnego znaczenia. Jest uwzględniony w cenach jednostek uczestnictwa – nie wypłacając pieniędzy z inwestycji każdy zarobiony przez fundusz dolar, każdego kolejnego dnia pracował i dalej zarabiał w ramach ceny jednostki funduszu.
Ale przyznaję, że przez krótką chwilę myślałem o tym, że analityk przygotowujący to zestawienie „podwoił” procent składany doliczając go ponownie – ale szansa na to jest raczej minimalna… Po prostu nie uwierzyłbym, że popełniono taki błąd.
O samym procencie składanym mam zaplanowane kilka artykułów. Kilka razy słyszałem na prezentacjach dość „swobodą” interpretację tego pojęcia
Warto to dokładnie wyjaśnić.
Ok,przyznam sie ze nie chcialo mi sie obliczac czy informacje pioneer-a sa prawdziwe czy nie ale autor wpisu gra zupelnie w druga strone:P jak to mozliwe ze zajmujesz sie funduszami 8 lat a nie wziales pod uwage procentu skladanego? cos tu smierdzi;>
Otrzymałem odpowiedź od Pioneer z której nic nie wynika
Po uszczegółowieniu pytania firma uznała, że nie jest w stanie odpowiedzieć na tę zagadkę i zapytanie zostało wysłane do USA…
Zastanawiam się czy firmy, które używają tego wykresu w swoich prezentacjach po prostu przyjęły, że tak jest, czy też próbowały chociaż uwiarygodnić ten wykres?
Bo to, że wykres ten sprzedaje bardzo dobrze nie ma wątpliwości. Tym bardziej, moim zdaniem, osoby, które zainwestowały widząc takie gigantyczne zyski historyczne powinny uzyskać odpowiedź na pytanie w jaki sposób to było możliwe? Jestem przekonany, że dla wielu osób ten właśnie przykład był na tyle przekonujący, iż we własnych inwestycjach wybrano zasadę Kup i Trzymaj gdyż w długim okresie są tak duże zyski.