Inwestycja 15 letnia w fundusze – przemyślenia

Po raz kolejny przeczytałem jeden z moich poprzednich postów.

Przypomnijmy fakty:

  • tylko jeden fundusz „załapał” się do analizy: Fundusz Pionieer Zrównoważony FIO
  • sprawdzałem ile zarobili inwestorzy, którzy w 2008 roku wypłacili jednostki tego funduszu, które nabyli dokładnie 15 lat wcześniej

Oto co się okazało:

  • 15 letnia inwestycja sprawdzana na dzień 30.12.2008 pokazała, że fundusz zarobił 232%.
  • najgorszy wynik zanotował inwestor, którego inwestycja zawarła się w dniach: 18.01.1994 do 30.12.2008. Wynik wyniósł 214%
  • Ale za to najlepszy wynik zanotował inwestor, którego inwestycja zawarła się w dniach: 21.01.1993 do 30.12.2008. Wynik wyniósł 1542%
  • Średni wynik, gdyby kończyć tę inwestycję w 2008 roku – wyniósł 762%.

Skąd te gigantyczne rozbieżności?

Przede wszystkim wynikają one z długiego okresu inwestowania. I z tego, co się działo w ciągu 2008 roku.

Przyjrzyjmy się inwestycji, która dała najgorszy z wyników. Do połowy 2007 roku fundusz zarobił kilkunastokrotną wartość zainwestowanego kapitału – a w ciągu roku stracił prawie połowę tej wartości. Patrząc na kwotę – to stara w ostatnim roku wyniosła prawie połowę, ale patrząc na cały 15 letni okres – zamiast 15 krotnego zysku mamy zysk tylko 7 krotny.

Policzyłem roczne stopy zwrotu dla najlepszego i najgorszego przypadku zakończenia inwestycji.

Wynik + 1542% oznacza roczną stopę zwrotu = 20,51%
Wynik średni + 762% oznacza roczną stopę zwortu = 15,45%
A wynik najgorszy, czyli 214% – to stopa zwrotu tylko = 7,93%

W pierwszym przypadku możemy być zadowoleni. Mimo inflacji nasz wynik był o wiele lepszy niż lokata bankowa. O czym w drugim przypadku powiedzieć nie możemy. Lokata dała by nam dużo większy zysk.

Czy pamiętajmy jakie było oprocentowanie lokat kilkanaście lat temu?

Przypomnę.

W roku 1995 lokaty oprocentowane były nawet powyżej 20% rocznie
W roku 2000 lokaty oprocentowaniee było nieco niższe – ok 15% rocznie
W roku 2003 lokaty oprocentowane były już tylko ok 3% rocznie

Jeżeli zaplanowałem koniec tej inwestycji akurat na koniec 2008 roku…

… to nie mogę czuć się szczęśliwy. Gdybym pieniądze trzymał na lokacie – to uzyskałbym o wiele lepszy wynik.

Ktoś powie – w długim czasie zawsze są wzrosty… Zgoda. Ale jeżeli 15 lat temu miałem 50 lat i to była inwestycja na moją emeryturę – to dziś muszę zacząć z tych pieniędzy korzystać i czasu na odrabianie utraconych zysków już nie mam

Najgorsze, gdy taki inwestor uświadomi sobie, że jego kolega zainwestował te same pieniądze, ale w ostatnich latach tej 15 letniej inwestycji zaczął być bardziej ostrożny i monitorował wyniki funduszy. A w momencie gdy zaczęły się spadki i zauważył stratę np. 20% swoich inwestycji wypłacił zebrane środki i uzyskał kilkukrotnie większy zysk?

I to nie dlatego, że spekulował ciągle dokonując zmian funduszy – ale dzięki prostej strategii – nie pozwalam sobie na stratę ponad 20%. A taka sytuacja nie zdarza się przecież często…

Może Cię także zainteresować...:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Slider by webdesign