Fundusze inwestycyjne to nie lokataO rynku funduszy, strategiach inwestowania pisze Remigiusz StanisławekZasady inwestowania opisywane na blogu
|
Internetowa karta prepaid WBK – czyli bezpieczne zakupy w Sieci
Jeżeli boisz się dokonywać płatności w Internecie – karta WBK będzie idealnym rozwiązaniem dla Ciebie. Tak mogę podsumować testy karty, które realizowałem na zaproszenie BZ WBK. Bez żadnych problemów dokonałem transakcji w Polsce i za granicą. Organizatorzy testu zapewne zastanawiają się dlaczego wyniki testu publikuję w ostatniej chwili. Skąd to opóźnienie – czyli co się dzieje gdy odkładamy sprawy na później przeczytasz w dalszej części artykułu.
Co to jest karta prepaid
Karta działa w systemie VISA
I przez różne (krajowe i zagraniczne) systemy obsługi płatności traktowana jest jak pełnowartościowa VISA. Bez żadnych problemów przeszła mój pierwszy test – zakup kredytów na rysunki w systemie iStockPhoto. To samo w różnych systemach płatności internetowych w Polsce (DotPay, Polcard). Tak jak zwykła wypukła VISA. Przy czym ta karta wypukła nie jest – istnieje bowiem tylko na wydruku.
Bezpieczeństwo
Bezpieczeństwo transakcji kartą VISA to brak możliwości przechwycenia pełnych danych karty oraz kodu CVV. W przypadku systemu BZ WBK – dane te musielibyśmy przekazać na własne życzenie. Wirtualną kartę tworzymy w ciągu kilkunastu sekund. Wystarczy darmowa rejestracja.
Pełen numer karty pojawia się tylko jeden raz – w pliku PDF generowanym zaraz po utworzeniu karty. Nie ma możliwości ten numer odtworzyć poprzez stronę Internetową.
Kod CVV otrzymujemy jako SMS na podany numer telefonu. Ta prostota o mało nie spowodowała niemożności wykonania tego testu – ale o tym za chwilę
I co ważne – takich kart możemy wygenerować wiele. Na przykład co jakiś czas zaczynając korzystać z kolejnej karty.

Dwa rodzaje karty – czyli karta jako prezent
To taki akcent Świąteczny. Ale tak jest w istocie – kartę internetową można wykorzystać jako prezent. Należy przy wyborze karty wybrać kartę plastikową. Nie jest to karta personalizowana. Wystarczy tylko załadować kartę określoną sumą pieniędzy i ładnie opakowaną umieścić pod choinką. Jako najmniejszy objętościowo prezent.
Karta, którą miałem przyjemność testować – to karta bez plastiku. Czyli imienna karta istniejąca tylko w świecie wirtualnym.
Jak wydać 100 zł w 15 minut
Dokładnie w ten sposób postanowiłem zrealizować powierzone mi zadanie. Przypomniałem sobie z zamierzchłej przeszłości zasady tworzenia procedur testowych według standardów CMM czy też CMMI i … uznałem, że lepiej będzie gdy przećwiczę korzystanie z karty jak zwykły użytkownik. Nie jako tester.
I wierzę, że choć część z propozycji (kilka rzeczy warto poprawić) zostanie wzięta pod uwagę przez twórców tego rozwiązania aby z karty korzystało się jeszcze lepiej. A otrzymane do testów 100 zł rozeszło się w 14 minut. Ale po kolei.
Krok 1. Aktywacja konta w systemie czyli rejestracja
Odwiedzamy stronę www.kartainternetowa.pl

Na początku wybieramy typ karty oraz podajemy (tak, bez podstawowych danych osobowych się nie obejdzie) kilka najważniejszych informacji. Cały proces zajął nie więcej niż dwie minuty (mój PESEL się rymuje, więc bez problemu go pamiętam).

Moje uwagi na tym etapie:
Ikona logowania jest bardzo słabo widoczna. Ilekroć loguję się na stronach kartainternetowa.pl to po wpisaniu loginu i hasła mysz w pierwszej kolejności wędruje do ikony „Nie pamiętam hasła” zamiast do „zaloguj”, które jest po prostu mało widoczne – kolorystycznie zlewa się z tłem.
Po rejestracji w systemie można aktywować dodatkowe karty.
![]() |
Koniecznie zapisz i wydrukuj „kartę” na Twojej drukarce i zapisz w bezpiecznym miejscu kod CVV, który otrzymałeś poprzez SMS. Absolutnie zrób to od razu W tym video (otwiera się w nowym oknie) przedstawiłem proces rejestracji kolejnej karty. |
Krok 2. Panel Klienta
Poniższy film prezentuje funkcje dostępne w Panelu Klienta. Informacje są bardzo czytelnie rozmieszczone.
Z uwag na tym etapie mam dwie (mikroskopijne):
1) Kliknięcie w zakładkę FAQ (pytania i odpowiedzi) zupełnie zaskakująco otwiera plik PDF zamiast po prostu wyświetlić te informacje na stronie. Jak dla mnie było to dużym zaskoczeniem, gdy po kliknięciu zamiast oczekiwanej strony internetowej komputer otworzył przeglądarkę PDF.
2) Przy kilku kartach wirtualnych ich lista przy kolejnych odwiedzinach strony z listą kart sortuje się w różny sposób. To drobiazg. Ale zaciekawił mnie na tyle, że dokonałem pewnego odkrycia. Karta, nazwijmy ją A po każdym kliknięciu w menu „Karty internetowe bez plastiku” zmienia swoją pozycję według zupełnie losowego schematu. Raz jest na miejscu pierwszym, potem na trzecim, potem na drugim a potem już zupełnie losowo. Czasem kilka razy jest pierwsza, czasem trzecia, a czasem akurat wyświetli się po środku.
Krok 3. Doładowanie karty
![]() |
W tym video przedstawiam proces wpłacania środków na kartę. Kartę doładowujemy poprzez system BlueCash. Kwota zasilenia musi mieścić się w przedziale 1 do 3.000 zł. Wszystko realizujemy z poziomu panelu Klienta. Koszt zasilenia to 1 zł (lub 3% wpłaty dla banków mBank i Multibank). |
Zasilenie karty kwotą 50 zł za pośrednictwem mBanku kosztowało mnie 1,50 zł.

W przypadku jednej z kart kredytowych, którą rzadko używam trwa to zawsze dłużej niż 24 godziny. W pierwszej kolejności system bankowy musi zarejestrować przelew, co z reguły odbywa się w następnym dniu po dokonaniu przelewu, a środki na karcie pojawiają się kolejnego dnia, po nocnym przetwarzaniu danych.
Koszty korzystania
I tu mam pierwszą wątpliwość.
Według informacji o cenniku w panelu Klienta wpłaty na rachunek karty są bezpłatne. Natomiast jedynym sposobem wpłaty opisanym na stronie panelu kartainternetowa.pl jest przelew za pośrednictwem systemu Blue Cash. Czyli z prowizją.
Zakładam, że najprawdopodobniej wpłaty miały być możliwe jako przyjęcie zwykłego przelewu na rachunek karty (być może jeszcze możliwe), a ostatnio firma podpisała umowę z Blue Cash i nie zmieniono załącznika z cennikiem usług, który wyraźnie informuje o braku opłat za wpłaty.

Przy płatnościach zagranicznych w walutach innych niż EUR (to mój częsty przypadek – zakupów w Stanach, niestety w USD) doliczana jest prowizja za przewalutowanie w wysokości 3%.
Porównując do typowych kart wypukłych, które nosimy w portfelach jest nieźle. Zanim wynegocjowałem brak opłaty rocznej za moje karty kredytowe płaciłem po 75 zł rocznie/ sztuka. A przewalutowania też kosztują.
A jak to było z moimi testami? Czyli trudne początki.
Konto w systemie kartainternetowa.pl założyłem pod koniec listopada. Tego dnia aktywowałem pierwszą „kartę bez plastiku” i … sprawę odłożyłem na później. 7 grudnia na koncie pojawiły się pierwsze środki do wykorzystania. Zalogowałem się, sprawdziłem – są. Otrzymałem 100 zł do testów. Sprawę odłożyłem na kilka dni. I wreszcie zdecydowałem się na pierwszy zakup. To było kilka dni temu.
Wybrałem pewien produkt i przeszedłem do strony z płatnościami. Teraz wystarczyło podać numer karty oraz kod zabezpieczający. Zajrzałem na moje konto w systemie – a tam … widać tylko fragment numeru karty. A gdzie pełen numer, gdzie CVV?
Przypomniałem sobie wygląd karty. I zaczęło się. Przeszukanie biurka, całego pokoju biurowego w poszukiwaniu pisma z BZ WBK z kartą i kodem CVV. Tak bardzo zapadł mi w pamięć rysunek karty. Nie udało się jednego dnia. Nie udało drugiego. W skrzynce e-mail także tych danych we wiadomościach ze strony Banku nie ma. O co chodzi? Do poszukiwań wróciłem dwa dni temu. Bezskutecznie. Ponowne przeszukanie pokoju biurowego, ponowne przeglądanie e-maili i nic.
I w końcu wpadłem na pomysł, aby przejść proces zakładania kolejnej karty. Pokazywałem już jak proste to zadanie. Gdy nowa karta już się pojawiła, przypomniałem sobie – a właściwie portal przypomniał mi o tym gdzie szukać numeru karty – w pliku PDF, który jest jednorazowo generowany po aktywacji karty. W trackie szukania na dysku takiego pliku (szczęśliwie znalazłem) zabrzęczał mój telefon – przyszedł SMS z kodem CVV. No, teraz to już wszystko jasne. Wystarczyło odszukać SMS sprzed miesiąca aby poznać CVV do mojej pierwszej, testowej karty. A byłem już bliski rezygnacji z testu.
Czas na zakupy. Na zakupy czas.
Na co wydać 100 zł? Postanowiłem wyczyścić konto.
Na początek trudny test. Zagraniczny.
![]() |
Zakup kredytów w systemie iStockPhoto, gdzie kupuję sporo grafik i rysunków. Obyło się bez żadnych niespodzianek. Nie ma żadnej różnicy przy płatnościach kartą wirtualną a zwykłą kartą kredytową. W tym video obejrzysz jak przebiegał proces poszczególnych zakupów. |
Potem Świąteczna niespodzianka dla żony - audiobook Joe Vitale. System Polcard poprawnie obsłużył zamówienie.
Z 9 zł, które zostały na koncie wydałem 5 zł na pakiet 10 SMS na moim prywatnym koncie w portalu Opiekun Inwestora (którego jestem współwłaścicielem). Obsługuje nas system DotPay – tu też obeszło się bez niespodzianek.
A za ostatnie 3 zł - lekturę w postaci e-wydania najnowszej Polityki.
Wszytko zajęło jakieś 15 minut. Czyli karta działa.
Moje uwagi w tej części
To opóźnienie w aktualizacji danych o transakcjach. Zakupy dokonywałem już po północy. Środki z konta ubywały, natomiast nie były księgowane. Transakcje te nie pojawiały się w historii transakcji. Wynika to prawdopodobnie z godzin działania systemu transakcyjnego BZ WBK. Choć z drugiej strony – ilość dostępnych środków się zmniejsza, a saldo pozostaje bez zmian. Nie pozwoliło mi to od razu sprawdzić po jakim kursie i z jaką prowizją za przewalutowanie wykonała się transakcja w dolarach.
Czy warto? Ja będę czasem korzystał dla nowych transakcji zagranicznych. Już dokonałem kolejnego zasilenia
To kolejne 50 zł, które przeznaczę na zakup pewnego wirtualnego produktu informacyjnego w Stanach – w którego przypadku jedynym sposobem płatności jest podanie pełnych danych karty ze zgodą na comiesięczne obciążanie karty kredytowej. Co prawda można zrezygnować z subskrypcji – ale jakoś nie przekonuje mnie przechowywanie przez zewnętrzny system w USA pełnych danych mojej karty kredytowej.
Karta WBK daje mi to dodatkowe bezpieczeństwo. W razie problemów zawsze można aktywować kolejną kartę!
Przelew już zrobiłem
Zdążył się nawet zaksięgować.
Czekam natomiast na wyjaśnienia dotyczące poziomu opłat. Jeżeli już się okaże że występują. To zastanawia mnie dlaczego akurat mBank i MultiBank pobierają większą prowizję przy doładowaniu? Kwota 1 zł jest do zaakceptowania. Wystarczy „przelać” na internetowe zakupy 1000 zł, aby złotówka przestała robić różnicę. Ale 30 zł tę różnicę robi.
Czy to karta dla każdego?
Uważam, że dla osób rzadko kupujących w Sieci świetnie się sprawdzi. Dla mniejszych zakupów (są pewne limity dla transakcji). Co dla jednych (ja) będzie minusem. Dla innych z kolei daje jeszcze większe poczucie bezpieczeństwa. Zapewniam – nie ma się czego obawiać. Od ponad 10 lat kupuję praktycznie wyłącznie za pomocą karty. Wszędzie. Nigdy nie miałem z tego powodu żadnych problemów.
Dla często kupujących w Sieci – może być dodatkową kartą do zastosowania w nietypowych sytuacjach. U mnie takie się pojawiają. Szkoda tylko, że pobierana jest 3% opłata za przewalutowanie.
Może Cię także zainteresować...:
Uwaga. Dzisiejszy warsztat o funduszach zagranicznych zostaje przełożony o tydzień. Nowa d...
Często pojawiają się pytania: A co będzie, gdy cała Polska będzie zarządzać funduszami inw...
Jeden z czytelników bloga w swoim komentarzu rozwikłał zagadkę: dlaczego produkty Libro/Pa...


Od 6 lat jestem pasjonatem rynku funduszy. Inwestorem - praktykiem. W 2008 roku stworzyłem firmę i portal Opiekun Inwestora (laureat tytułu Innowacja Roku 2009) a swoją wiedzą dzielę się na blogach oraz na szkoleniach (ponad 110 całodniowych szkoleń). 