Wrzesień 2007 był praktycznie szczytem hossy…
Czy w tych dniach (wrzesień 2007) ktoś spotkał się z promowaniem zasady aktywnego zarządzania funduszami?
- Reagowania gdy akcje spadają?
- Przenoszenia funduszy inwestycyjnych?
- Obserwowania swoich inwestycji i reagowania na aktualną sytuację?
Ja, szczerze powiedziawszy nie pamiętam. Pamiętam za to reklamy, pokazujące jak łatwo zarobić 80% w jeden rok inwestując w fundusze.
Trzeba było być szaleńcem aby mówić inaczej…
Ja mówiłem…
Koniecznie obejrzyjcie to nagranie (z dnia 15 września 2007).
(Nagranie jest dostępne na stronie telewizji Infor.TV, jako część mojego cyklu: Sztuka Inwestowania)
Czy to co mówiłem było szaleństwem?
Czas pokazał.
Film, który publikowałem m.in. na swoich portalach (np. Rodzinne Finanse), na YouTube, na Infor.tv mogło obejrzeć jedynie kilkanaście tysięcy osób. Czy skorzystały z tych porad? Nie wiem. Wiem jedno, niestety, wielu inwestorów nie dotarło do tej informacji. A ze wszystkich stron promowano działania całkowicie odwrotne.
W rezultacie, przyjmując całkowicie błędne zasady inwestowania osoby te traciły, często
kilkadziesiąt procent. Tę stratę nie jest łatwo odrobić…
O funduszach na konferencji o inwestowaniu mówiono…
Pisałem wtedy (wrzesień 2007) artykuły do internetowego tygodnika o inwestowaniu: “Cash Flow And You”.
Na konferencji e-biznesu i inwestowania OKEBI (14-15.09.2007) pojawiło się kilka wykładów o tematyce funduszy inwestycyjnych. Niestety - promowane wtedy zasady były dokładnie takie, jakich można się spodziewać, czyli najgorsze z możliwych:
- wpłać i zapomnij
- w długim okresie na pewno zarobisz
- w fundusze pieniężne inwestuj krótkoterminowo
- w fundusze akcji inwestuj długoterminowo
Nie mogąc się z nimi zgodzić, nagrałem ten wywiad.
Co mówiono na konferencji:
“Inwestycje długoterminowe nie wymagają bieżącego monitorowania ponieważ (..) trendy rosnące i malejące pozwalają w długim okresie osiągnąć zyski”.
Jakie to są zyski - pokazałem na blogu (np. tutaj).
Moje zdanie, które przedstawiam w tym wywiadzie jest całkowicie odmienne.
“Osoba (…) powinna obserwować rynek i reagować na pojawiające się na nim wzrosty i spadki. Każdy rozsądnie myślący inwestor w długoterminowym spadku (..) jest w stanie zareagować odpowiednio poprzez wycofanie części środków (…) przeniesienie ich na fundusze bardziej bezpieczne. (…)
Innym rozwiązaniem (…) jest możliwość zmiany funduszu akcyjnego firmy X na fundusz akcyjny firmy Y. Dodanie do tego pewnej (…) świadomej aktywniości pozwoli osiągnąć znacząco wyższe zyski.”
To co mówiłem we wrześniu 2007 roku jest nadal aktualne! I co najważniejsze - skuteczne.
Swoimi inwestycjami musimy zarządzać. Chyba, że możemy czekać kilkadziesiąt lat licząc na jakiś zysk. Zysk wielkrotnie mniejszy niż gdy inwestujemy aktywne.
Możemy skorzystać z gotowych strategii inwestycyjnych (dostępne w portalu Opiekun Inwestora).
Możemy zlecić monitorowanie tych stategii (system powiadomień w portalu Opiekun Inwestora) i oszczędzić czas, nerwy i stres a co najważniejsze pozwolić zarabiać swoim pieniądzom i zabezpieczyć się przed stratą.
Jak inwestować aby nie tracić? Jak inwestować aby naprawdę zarabiać?
Osoby, które przeczytały poradnik Macieja Karszni o gotowej strategii inwestycyjnej (dającej historycznie od kilkunastu do ponad 25% zysku rocznie, uwzględniając bessę 20087-2009) i wysłuchały mojego wywiadu z 2007 roku zauważą pewne podobieństwa:
- inwestuj aktywnie
- uciekaj gdy akcje spadają
- zmieniaj fundusze między firmą A a firmą B
- przenoś środki do funduszy pieniężnych…
Czy 25% zysku rocznie brzmi lepiej niż kilka procent przy inwestowaniu długoterminowym (10 lat) w fundusze akcji na zasadzie kup i zapomnij?
Pytanie pozostawiam bez odpowiedzi.
Dla zaintesowanych
- publikacja z opisem strategii dostępna jest tutaj (zapewniam, że to dobrze wydane 9 zł)
- nowa funkcja w portalu Opiekun Inwestora (premiera 3 sierpnia), która bezobsługowo pozwoli stosować m.in. tę strategię (uwzględniając Twój profil inwestora).


Ostatnie komentarze