Fundusze inwestycyjne to nie lokataO rynku funduszy, strategiach inwestowania pisze Remigiusz StanisławekZasady inwestowania opisywane na blogu
|
7 lat inwestowania w portfel aktywnej alokacji (2)
Dziś kontynuacja wpisu sprzed kilku dni. Pokazałem w nim (na przykładzie danych historycznych), że jeden z takich portfeli gdyby patrzeć na wyniki zarobił w 7 lat 107%. Ale gdy uwzględnimy podatek – zysk maleje do 87%. A gdy do tegu uwzględnimy inflację – zysk to 60%. W 7 lat.
Ale w poprzednich obliczeniach nie uwzględniałem opłat w polisie inwestycyjnej. Czy mają duży wpływ na końcowy wynik? Cóż, podane przed chwilą 87% zysku po opodatkowaniu naprawdę o dużo się skurczy…
Wnioski (na początku wnioski – potem obliczenia)
Publikowane reklamy i analizy portfeli modelowych nie odzwierciedlają rzeczywistości.
- Nie pokazują podatku, który, szczególnie w dłuższym okresie ma duże znaczenie.
- Nie uwzględniają niestety opłat w polisie - co ma olbrzymie znaczenie na końcowy wynik. Poniższe przykłady pokazują, że koszty czasem zmniejszyły końcowy zysk o … połowę.
Portfel, który poddałem analizie to Portfel Aktywnej Alokacji Skandia. Proszę sprawdzić, że jest to porfel, który w okresie 7 lat pośród portfeli modelowych uzyskał najlepsze wyniki. Pozostałe portfele, bardziej agresywne uzyskały jeszcze gorsze wyniki.
Jeżeli inwestujesz w polisach (różnych firm) w portfelach modelowych…
… to poproś Twojego opiekuna produktu o wyniki historyczne. Ale nie reklamowe (czyli wykres pokazujący historię notowań), ale te, które uwzględniają podatek oraz koszty w Twoim produkcie. Każda firma na pewno posiada stosowne kalkulatory (warto podkreślić, że chodzi o rzeczywiste dane historyczne a nie teoretyczne).
Patrząc na poniższe wyniki warto zastanowić się jednak nad aktywnym inwestowaniem na własną rękę. Naprawdę nie trzeba być ekspertem ani przewidywać przyszłości.
Po 7 latach inwestowania mając czystego zysku po opodatkowaniu 51% (Zamiast „reklamowego 107%” to naprawdę niewiele. To jedynie 6% rocznie. Naprawdę niewiele ponad inflację.
Gdyż opłaty mają wpływ conajmniej znaczący na wynik Twoich inwestycji
Przypomijmy. Dla tego produktu (PM4 w polisach SKANDIA):
- Koszt zarządzania portfelem: 0,9% rocznie.
- Koszt zarządzania produktem (polisą): : 2,3% rocznie. (dla kwoty składki 500 zł/m-c).
- Opłata administracyjna: 12,78 zł miesięcznie.
Przykład 1: wpłata jednorazowa 42.000 (7 lat temu)
Dlaczego 42000 – jest to wielokrotność miesięcznej wpłaty po 500 zł przez 7 lat.
Wyniki w pieniądzu:
- Wpłąta 42.000 zł
- Zysk po 7 latach: 45.300 zł
- gdy uwzględnimy podatek nasz zysk to: 36.700 zł
- gdy dodatkowo uwzględnimy opłaty nasz zysk to: 21.600 zł
Wyniki w procentach:
- gdy nie uwzględnimy opłat ani podatku, nasz zysk to 107%
- gdy uwzględnimy podatek nasz zysk to 87%
- gdy dodatkowo uwzględnimy opłaty nasz zysk to 51%

Dodajmy jeszcze inflację aby sprawdzić, że realnie przez 7 lat zarobiliśmy 29,6%.
Przykład 2: wpłaty systematyczne po 500 zł przez 7 lat
Wyniki w pieniądzu:
- Suma wpłat to 42.000 zł
- Zysk po 17 latach: 15.300 zł
- gdy uwzględnimy podatek nasz zysk to: 12.400 zł
- gdy dodatkowo uwzględnimy opłaty nasz zysk to: 6.000 zł

Jak widać opłaty w polisie „zmniejszyły” zysk ponad połowę.
Przykład 3: wpłata jednorazowa 12.000 (2 lata temu)
Dlaczego 12000 – jest to wielokrotność miesięcznej wpłaty po 500 zł przez 2 lata.
Tu inwestycję zaczynamy prawie na samej „górce”. W momencie, gdzie zaczyna się rok 2008 i wszystkie agresywne fundusze tracą. W roku 2009 mieliśmy rok dużych wzrostów (fundusze akcji od lutego do grudnia zarabiały od 40% do 80%).
Ile zarobił oficjalnie PM4, jako portfel mogący aktywnie reagować na sytuację rynkową?
Wyniki w pieniądzu:
- Wpłata 12.000 zł
- Zysk po 2 latach: 1120 zł
- gdy uwzględnimy podatek nasz zysk to: 908 zł
- gdy dodatkowo uwzględnimy opłaty to ponosimy minimalną stratę: 10 zł
Można uznać to za dobry wynik. Gdyby te 12.000 zainwestować wtedy w Arkę Akcji – dziś mamy stratę 3600, a gdyby wybrać wtedy PKO Akcji, dziś nasza strata to 6.000 zł.
Aktywne zarządzanie PM4 pomogło w porównaniu do funduszy akcyjnych. Jednak dalekie jest od zapisu w prospekcie (w czasie bessy nieco gorzej niż najgorszy fundusz obligacji a w czasie hossy nieco gorzej niż fundusze akcji).
Wyniki w procentach:
- gdy nie uwzględnimy opłat ani podatku, nasz zysk to 9,3%
- gdy uwzględnimy podatek nasz zysk to 7,6%
- gdy dodatkowo uwzględnimy opłaty nasza strata to 0,1%

Przykład 4: wpłaty systematyczne po 500 zł przez 2 lata
Tu inwestycję zaczynamy prawie na samej „górce”. Dziś (31.12.2009) mamy już spory wzrost od „dołka”.
Wyniki w pieniądzu:
- Suma wpłat 12.000 zł
- Zysk po 2 latach: 2080 zł
- gdy uwzględnimy podatek nasz zysk to: 1680 zł
- gdy dodatkowo uwzględnimy opłaty nasz zysk to: 1060 zł
Aktywne zarządzanie PM4 pomogło – dzięki ucieczce do funduszy bezpiecznych (co prawda bardzo późnym) i tak samo późnym powrocie do zarabiania jakoś udało się wyjść z nienajgorszym zyskiem.
Wystarczy spojrzeć na wykres PM4 aby zauważyć, że do III kwartału 2008 cały czas tracił, aby w ciągu 2009 roku odrobić wszystkie straty. Można było lepiej.

Podsumowanie
Moim zdaniem portfele modelowe nie są rozwiązaniem, które zapewni nam satysfakcjonujące zyski. Uzyskany wynik nie jest wiele lepszy od funduszy pieniężnych. Co więcej – wynik uwzględnia już 9 miesięcy wzrostów w III ostatnich kwartałach 2009 roku. Co będzie, gdy zaczną się spadki?
Przy okazji można dokładnie zobaczyć jaki wpływ mają opłaty, które ponosimy w produktach typu Polisa Inwestycyjna. Czy to oznacza, że nie warto z tych produktów korzystać?
Nie. Przy inwestycjach ponad 5 lat polisa będzie lepszym rozwiązaniem. Ale nie tylko dlatego, że posiada tzw. korzyści prawne (te nie dla każdego są ważne). Ale po prostu dlatego, że jeżeli zdecydujemy się wykorzystać to, co nazywa się korzyściami podatkowymi - czyli brakiem podatku przy konwersji to nasz końcowy wynik w pieniądzu będzie wyższy niż inwestując poza polisą.
Może Cię także zainteresować...:
Citi Handlowy niedawno ogłosił poszerzenie oferty funduszy dostępnych we własnym kanale s...
Podobnie jak w ubiegłym roku firma Opiekun Inwestora została nominowana w konkursie Europe...
29.03.2010 w dodatku "Pierwszy Krok we własny biznes" ukazał się mój artykuł z g...

Od 6 lat jestem pasjonatem rynku funduszy. Inwestorem - praktykiem. W 2008 roku stworzyłem firmę i portal Opiekun Inwestora (laureat tytułu Innowacja Roku 2009) a swoją wiedzą dzielę się na blogach oraz na szkoleniach (ponad 110 całodniowych szkoleń). 
Pana artykuł jest odrobinę pozbawiony sensu. Najważniejszą zaletą produktu typu platforma inwestycyjna/polisa inwestycyjna jest możliwość odroczenia podatku Belki, a Pan prawie to pominął wspominając kilkoma słowami na koniec. Skandia jest produktem 15/30 letnim, nie powinno się go oceniać po 7latach.
Artykuł pokazuje jak mało skuteczny jest portfel modelowy – nie polisa inwestycyjna. Sama polisa to dobry produkt – natomiast portfele modelowe – zostawiam już decyzję czytelnikom.
Stosując portfel modelowy nie korzysta się z korzyści podatkowej. Korzyść podatkowa w polisie (ważna, dzięki której w polisach można zarabiać nawet dużo więcej niż poza polisą) działa – ale wtedy gdy wykonujemy konwersje – czyli zmiany między funduszami. A tego akurat inwestując w portfel modelowy nie robimy. Więc nie dość, że wyniki są absolutnie katastrofalne, to i o oszczędności z powodu braku „belki” nie można tutaj mówić.
Wracając do portfeli modelowych – w jednym z raportów pokazałem na danych historycznych: w większości przypadków portfele modelowe zarobiły mnie niż lokata bankowa. Ja tylko pokazuję fakty. I zdecydowanie nie powinno się podchodzić do tego typu produktu: „zobaczymy za 30 lat”. Uważam, że jeżeli coś nie działa przez 3/5/7 lat to raczej mało prawdopodobne, że będzie działać w kolejnych 20 latach. Można oczywiście liczyć na szczęście – choć sam sposób działania takiego portfela modelowego jest tak zaskakująco mało aktywny, że już z czysto teoretycznego spojrzenia na to rozwiązanie szanse na dobre wyniki nie są duże.
Proszę pamiętać, że publikowane wyniki (wyceny) portfeli modelowych nie uwzględniają opłat i kosztów.
Portfele modelowe zostały stworzone po to aby łatwiej sprzedawały się produkty inwestycyjne – trudno przecież potencjalnemu Klientowi powiedzieć, że polisa to świetny sposób na zarządzanie własnymi pieniędzmi, ale trzeba nimi zarządzać, śledzić wyniki funduszy. A taki portfel modelowy? Ma to rozwiązać: „drogi Kliencie, Pan się na tym nie zna – proszę pozostawić to profesjonalistom”. Klient zostawia, po 7 latach wynik jest absolutnie niezadowalający – i tłumaczenie „zobaczy Pan za 10 lat, że będzie dobrze” nie powinno już nikogo przekonywać…
Za pomocą polisy można doskonale inwestować. Ale podkreślam tu słowo” inwestować, nie wpłacać. Przykład jak działa korzyść podatkowa, czyli niezapłacony podatek zarabia w kolejnych latach można dokładnie prześledzić na tej stronie:
http://blog.opiekuninwestora.pl/index.php/opiekun-zysku-w-polisie-std/
W przypadku funduszu PKO AKcji (z 12.000 mieliśmy stratę 6,000) – można to spradzić na wykresie:
http://www.opiekuninwestora.pl/pko_cs_akcji_fio,ni322.html
Ale nie z powodu opłat, tylko z powodu sytuacji na rynkach. To fundusz Akcji – więc innego wyniku niż ujemny trudno było oczekiwać w ostatnich 2 latach.
Faktem jest, że fundusze akcji pobierają prowizję.
Ale inwestor wybierając na jakiś czas fundusz akcji musi mieć świadomość, że fundusz akcji nie może nie tracić podczas bessy, ponieważ zgodnie ze statutem musi mieć znaczącą większoś środków ulokowane w akcjach.
Ja oczywiście promuję podejście nie oparte o sentymenty do funduszu – gdy już tracimy więcej niż zaplanowaliśmy zmieniamy fundusz.
Natomiast opłata za zarządzanie podczas gdy fundusz traci – także się należy. Płacimy za zarządzających. A w czasie bessy zarządzający mogą conajwyżej pracować na to aby straty były jak najniższe. I jak widać jednym udaje się to lepiej a innym gorzej (różnice między funduszami akcji są dość duże w tym okresie).
I tak naprawdę za to płacimy decydując się na pozostawienie pieniędzy w funduszu akcyjnym podczas gdy giełdy tracą.
Ekhm. Czy tylko ja uważam, że coś tu jest nie tak?
Płacimy 6 tys zł prowizji za zainwestowanie naszych 12 tys zł?
Oj wysoko sobie cenią swoje usługi firmy finansowe.
A powiedzmy, że wyniki będą ujemne i stracimy 10 tys zł. Czy firma też zechce wziąć na siebie odpowiedzialność i sfinansować część strat?
Przecież inwestowanie nie jest aż tak trudne żeby płacić takie prowizje. Lepiej nauczyć się inwestować samemu.